spanish_fly
07.03.18, 16:02
Ku powszechnemu zaskoczeniu pisowski fachowiec nie sprawdził się w roli prezesa stadniny. Nieoficjalnie: odwołują go, bo nie chciał się zgodzić na przeniesienie aukcji Pride of Poland do Warszawy.
Tymczasem śledztwo w sprawie rzekomej niegospodarności byłego wieloletniego prezesa stadniny Marka Treli ciągnie się już ponad rok. W międzyczasie wydano m.in. 100 tys. na ekspertyzy, które nie wykazały żadnej niegospodarności.
Same zarzuty są śmieszne w świetle tego, że wyniki finansowe stadniny po zwolnieniu Treli drastycznie się pogorszyły.
Czy ta sprawa nie jest pięknym symbolem działalności Dojnej Zmiany?
www.kurierlubelski.pl/strefa-agro/wiadomosci/a/prezes-stadniny-koni-janow-podlaski-zostal-odwolany-kierowal-hodowla-od-czerwca-2016-roku,12988385/