nenia1
10.04.18, 14:01
śmierdzą i czy wypada o tym z nimi rozmawiać?
Najprostsza przyczyna - bo się nie myją. Ale gdyby ją wykluczyć? Choć sama już nie wiem...
Mam taki przypadek w firmie, stażystka na 3 miesiące, myślałam, że przyuczę, zobaczymy czy się nadaje i zaproponuję dalsze zatrudnienie. Ogólnie nie jest zła, choć do ideału daleko, ale ideałów nie ma. Niemniej ma jedną cholernie upierdliwą i dyskredytującą cechę - roztacza nieprzyjemny zapach, co tu kryć, po prostu śmierdzi. Śmierdzą również jej ubrania, płaszcz czy kurtka powieszona na wieszaku w przedpokoju powoduje, że śmierdzi w całym przedpokoju. Siedzenie przy niej jest bardzo nieprzyjemne, do tego czuć jej z ust. O ludzie...
Kombinuję teraz jak ma mi przyjść klient, umówiłam dzisiaj większość na rano, a jej kazałam przyjść o 13-tej, no bo jak tu przyjmować klientów w smrodzie...
Niedługo jej się staż kończy, wymiksować się wcześniej nie mogę, bo podpisałam umowę, trzy miesiące jakoś się przemęczę, ale chciałam ją zostawić, uczyć kogoś to też niełatwa sprawa, tyle że nie da się wytrzymać...
Czy wypada o tym rozmawiać z obcą w sumie osobą? Co powiedzieć? Nie wie pani dlaczego roztacza taki zapach czy coś równie nietaktownego?