Dodaj do ulubionych

Ja też chcę kota

13.04.18, 22:45
No dobra, długo się broniłam, chłop broni się dalej, a ja czuję, że już czas na własnego kota smile Wszystko przez jednego kociaka bengalskiego, którego ostatnio poznałam. Oczywiście teraz, to już chcę tylko takiego, ale dla mnie ta rasa to nowość, nigdy wcześniej z tymi diabłami do czynienia nie miałam. I dlatego pytanie do was.

Ma któraś kota bengalskiego w domu? Czy one tak całe życie szaleją, czy jak dorosną, to już ich nie kręci kilkugodzinne skakanie po meblach i ludziach? Wszelkie rady praktyczne i spostrzeżenia mile widziane. Ps. wiem że są spokojniejsze koty, ale ja nie chcę spokojnego, bo się nie dogadamy big_grin
Obserwuj wątek
    • claudel6 Re: Ja też chcę kota 13.04.18, 23:14
      a już się ucieszyłam. i takie rozczarowanie sad
      • 89mumin Re: Ja też chcę kota 13.04.18, 23:16
        Dlaczego rozczarowanie?
        • olinka20 Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 00:00
          Pewnie dlatego, że Claudel myślała, że chcesz zwykłego kota ( który potrafi być tak samo aktywny jak bengalski), a ty chcesz mega rasowego...
          Jak chcesz aktywne to polecam dachowca ale buraska. Mam 2 i są nie do zajechania...
          • 89mumin Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 00:11
            Hah, może być pól-rasowy kot pochodzący z mezaliansu, byle odziedziczył bengalski charakter smile Bardzo mi się spodobało usposobienie tego kota, bo to taki pso-kot łażący wszędzie za człowiekiem, mega towarzyski i odważny, ale to może ten konkretny egzemplarz. Dachowce, które znam to jednak trochę inne koty, towarzyskie tylko jak im się akurat to widzi smile
            • alpepe Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 00:14
              Kot z ADHD, jak ktoś lubi, rozumiem, ale ja bym nie chciała.
            • fragile_f Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 00:37
              Takiego kota możesz wziąć też z fundacji - często reklamują koto-psy wink Tak naprawdę charakter kota mozna ocenic dopiero jak jest juz dorosły - nasza kotka przez pierwszy rok z nami nie dawala sie nawet pogłaskać i miala nas generalnie w dudzie, a teraz (skonczyla 3 lata) na dzwiek swojego imienia przewala się do gory podwioziem i pacza maślanymi oczami.

              Nie kupuj rasowego kota, to nakrecanie spirali kociego cierpienia sad
              • aerra Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 01:41
                O ja, serio? Spirali cierpienia??
                • fragile_f Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 04:22
                  Poczytaj troche o hodowlach zwierząt rasowych, pseudohodowlach, ilości bezdomnych "rasowych" zwierząt (bo już wyszły z mody), statystykach schronisk dla zwierząt, umieralności kotów w takowych i tak dalej.

                  Tak, jest to spirala cierpienia, nakręcana między innymi przez to, że ktoś musi mieć rasowego kota/psa.
                  • earl.grey.tea Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 07:04
                    Masz 100% racji.
                  • aerra Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 09:00
                    Hello, nie mówimy o pseudohodowlach - bo to jest oczywiste. Natomiast nie możesz hodowli z prawdziwego zdarzenia porównywać z czymś takim.
                    Nikt tu chyba autorce nie poleca brania kota z pseudohodowli.
                    • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:44
                      aerra napisał(a):

                      > Hello, nie mówimy o pseudohodowlach - bo to jest oczywiste. Natomiast nie możes
                      > z hodowli z prawdziwego zdarzenia porównywać z czymś takim.

                      A czym się różni hodowanie hybryd od hodowania kotów w pseudohodowli? Oczywiście że są tez pseudohodowle hybryd ale tak czy siak mamy do czynienia z bawieniem się w rozmnażanie gwoli pustej uciechy ludzi którzy chcą mieć ładnego kotka.

                      Koty w naturze nie żyją w takim zagęszczeniu jak w większości hodowli. Gromadzenie i rozmnażanie ich w takich skupiskach to fundowanie im zbędnego stresu.
                      • biceps_of_steel Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:46
                        Kot domowy to już zwierzę częściowo udomowione, nie dzikie.
                        • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:52
                          Masz rację. Ale ta akurat cecha (silny stres przy nadmiernym zagęszczeniu) kotu domowemu pozostała. Nie stał się zwierzęciem stadnym, jest terytorialny.
                          • biceps_of_steel Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:59
                            No bo kot nadal nie jest udomowiony tak naprawdę. Nie odszedł od żbika tak daleko, jak pies od wilka. Dzikie gatunki kotów po oswojeniu często są większymi pieszczochami, niż poczciwy domowy kot.
                      • aerra Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:14
                        Mieszanki były zawsze - i dopóki nie doprowadza się do takich absurdów jak munchkiny, niektóre krzyżówki persa, czy buldogi i inne zdeformowane rasy, to naprawdę nie ma w tym nic złego.
                        A już naprawdę nie można wrzucać tego wszystko do jednego worka.
                        Są rasy kotów, które hodowle zachowują w stanie jak najbardziej zbliżonym do naturalnego - właśnie np. norweskie leśne (chociaż też nie wszystkie oczywiście, bo w niektórych "hodowlach" - "" z premedytacją - kłądzie się np. zbyt duży nacisk na wielkie uszy - tym niemniej akurat ta rasa nie jest specjalnie modyfikowana), czy tureckie vany, czy cała lista innych kocich ras. Koty obecnie są już od dawna zwierzętami udomowionymi.
                        Poza tym odróżniajcie do licha hodowlę od fabryki...
                        • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:20
                          aerra napisał(a):

                          > Są rasy kotów, które hodowle zachowują w stanie jak najbardziej zbliżonym do na
                          > turalnego - właśnie np. norweskie leśne (chociaż też nie wszystkie oczywiście,
                          > bo w niektórych "hodowlach" - "" z premedytacją - kłądzie się np. zbyt duży nac
                          > isk na wielkie uszy - tym niemniej akurat ta rasa nie jest specjalnie modyfikow
                          > ana), czy tureckie vany, czy cała lista innych kocich ras.

                          Nie napisałam ani słowa przeciwko takim hodowlom. Ale celowe hodowanie krzyżówek uważam za zwykłe zbędne rozmnażanie kotów, dzieli się na hodowanie w trybie fabryki i hodowanie w dobrych warunkach, ale nadal uważam je za zbędne. Nic na to nie poradzę.
                          • aerra Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:33
                            No wiesz, ja też akurat uważam, że takie eksperymentowanie na siłę to niekoniecznie dobry kierunek (vide munchkin itp. - tego naprawdę powinno się zakazać), ale tak ogólnie krzyżówki to coś, co człowiek robił od czasów jaskiniowców wink I koty jak koty, a psy?
                            • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:45
                              Z psami jest to samo wink W czasach jaskiniowców człowiek nie hodował świadomie, one się same selekcjonowały. A obecnie nie oceniałabym zjawiska negatywnie gdyby nie zwierzaki umierające w schroniskach. Najpierw trzeba zaopiekować się tymi, co już są a potem się bawić.
                  • biceps_of_steel Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 12:57
                    Kot bengalski to akurat nie jest zwykły kot, a hybryda kota domowego z dzikim kotkiem bengalskim.
                    Są też inne hybrydy, takie jak caracat, savannah, chausie. Dzikie koty też są trzymane w domach, nawet pumy (w Polsce też, raczej na granicy prawa). Zresztą, nie tylko koty, ale i wielkie koty, bo ktoś w Polsce ma lwa.
                  • al_sahra Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 18:17
                    fragile_f napisała:

                    > Tak, jest to spirala cierpienia, nakręcana między innymi przez to, że ktoś musi
                    > mieć rasowego kota/psa.

                    Czyli każdy kto ma rasowego psa, to przyczynia się do umieralności w schroniskach? Chyba przesadzasz trochę.
                    • fragile_f Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 18:58
                      W schroniskach jest masa bezdomniaków w typie aktualnie modnego rasowca (teraz "yorki" i "mopsy" są na topie, kiedyś były "labradory", przedtem "pudle" i "jamniki"), wiec jak najbardziej uwazam ze sprzedaz rasowych psów ma duzy wpływ na bezdomnosc wsrod zwierzat. To własnie stad biorą się pseudo-hodowle; gdyby nie było cisnienia na zakup aktualnie popularnej rasy, to nie miałyby racji bytu. Każdy by sobie wział kundelka ze schroniska i po kłopocie.

                      Jest jeszcze jeden problem z hodowlami: prowadzą do wynaturzeń, olewają komfort życia zwierzaków poprzez promowanie wad genetycznych (np. szczatkowy ogon u mopsa, zbyt krotki pysk, koniecznosc porodu przez cesarskie ciecie czy ogromne ilosci skóry u shar-pei, skrzywiony kregosłup u owczarków niemieckich etc).

                      Żeby nie było - fajnie, że sa psie rasy, że są psy tropiące, strozujace, terapeutyczne, pasterskie, odpowiednie dla dzieci, nieuczulające i tak dalej. Tylko po prostu w ciagu ostatnich 100 lat hodowcy absolutnie odpłyneli i produkują genetycznie schrzanione zwierzeta.
                      • biceps_of_steel Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 20:18
                        Ciekawe, kiedy np. porzucane będą dzikie koty, bo na nie moim zdaniem robi się moda.
            • obrus_w_paski Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:20
              Mój kot, najzwyklejszy dachowiec na świecie i w dodatku dość brzydki dokładnie taki jest. Pies- kot, odważny i wszędobylski. Jedyne co, to nie skacze po meblach
            • dziennik-niecodziennik Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 16:15
              Moj dachowiec lazi za mna jak przywiazany...
              • karme-lowa Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 16:33
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > Moj dachowiec lazi za mna jak przywiazany...
                >
                Oooo, mój też😉
    • bialeem Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 01:00
      1:1 coony to psokoty. Ja tego nie lubię. Czasami jestem "nieprzysiadalna" i jak by mi się wtedy plątał jakiś zwierz (zrzucający wszystko) pod nogami lub w okolicy, to... nie. Lubię słuchające się kociska, które potrafią mi nienachalnie pokazać, że lubią moje towarzystwo i ogólnie dobrze komunikują potrzeby. Wychowałam kilka dachowców tak, że przychodziły na wołanie, a nie tylko chrupotanie kocich chrupek i to zależy od charakteru, a charakter poznasz dokładnie dopiero jak weźmiesz kota do siebie.
      • magia Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 02:47
        Otóż to. Coony to typowe psokoty: aportuja, chodzą przy nodze, słuchają poleceń, rozmawiają ze mną.
        Miałam wiele kotów rasowych i nie i w przyszłości już tylko coony.
        • aerra Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 09:01
          E-e, norwegi są lepsze! tongue_out
    • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 01:41
      Mnóstwo kotów jest megatowarzyskich i odważnych i nie muszą być w tym celu rasowe. Z adopcji też będziesz w stanie wybrać sobie aktywnego, są takie niezmordowane mimo dorosłego wieku koty.

      Bengale są całe życie aktywne, nie wiem czy wiesz co to w praktyce znaczy wieloletnie życie z nadaktywnym kotem. Jednym, bo jak są dwa aktywne koty (znów nie muszą być bengalami) to człowiekowi łatwiej.

      Skąd jesteś?
    • aerra Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 01:45
      Bierz smile
      Generalnie bengalskie są aktywne (i głośne i mocno wokalizujące) i takie trochę psie, chociaż na pewno kilkuletni kot będzie spokojniejszy niż młody kociak wink
      • 89mumin Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:38
        W końcu jakiś głos za! wink No właśnie też mi się wydaje, że dorosły powinien być spokojniejszy, choć jak patrzę na jutuby, to nie bardzo znajduję potwierdzenie. Z drugiej strony, nikt nie wrzuca do sieci filmu pt. Mój kot nie szaleje, więc być może to kwestia dostępnych treści. Ja mlodego nie wezmę na pewno, ale z tego widzę, ze starych też niezłe diabły wink
        • aerra Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:18
          One są absorbujące i potrzebują towarzystwa (dlatego lepiej dwa wink ), więc trzeba mieć tego świadomość. Ale 5-, czy 6-letni kot jest spokojniejszy niż roczny czy dwulatek wink
          Ja mam w tej chwili 5-letnie już norwegi i widzę dużą różnicę w zachowaniu wink Ale to są kocie przylepy i też latające po meblach i szafach i myśmy od początku wiedzieli na co się piszemy. I mamy dwa. Tylko są dużo cichsze niż bengalskie wink Dlatego na bangala się nie zdecydowaliśmy, wolę jednak mniej wokalizujące rasy.
    • loola_kr Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 06:54
      Nie mam bengalskiego, ale przez chwile sie zastanawiałam nad kupnem i rozmawiałam z hodowcą - one są ruchliwe, skaczące po meblach, wspinające się. To nie dla mnie. Są piękne i odważne (sąsiad ma i często kręci sie po okolicy). My wzięliśmy ragdolla bo są spokojne, przytulaśne, nie wchodzą na meble a do tego uwielbiam te niebieskie oczy. Starsza kotka dachowiec z fundacji ma bardzo podobny charakter i tez nie wchodzi na meble a to rzadkie wśród dachowców - wszystkie znane mi koty wskakują wysoko.
    • earl.grey.tea Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 07:03
      Bengale są piękne i charakterne, ale kota z hodowli nigdy nie kupię.

      Kilka linków :

      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,130300120,130300120,czy_sa_tu_Pancie_Panciowie_kotow_bengalskich_.html#p130388585

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,162995255,162995255,Kot_bengalski.html

      www.kociesprawy.pl/magazyn/czytelnia_artykuly_w_kocich_sprawach/rasy/kot_bengalski_-_maly_leopard1/

      www.goldenline.pl/grupy/Zainteresowania/koty-bengalskie/jakie-sa-bengale-i-od-kogo-kupic,1315634/

      www.koty.org.pl/rasykotow/16,0,kot,Kot-Bengalski.htm

      Bengale muszą być dwa smile
      • 89mumin Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 10:02
        Dziękuję bardzo za linki. Wlaśnie m.in. z tym, że mają być dwa mam kłopot. Mój chłop dwóch takich kotów nie zniesie, ja pewnie też wolałabym, żeby drugi był spokojniejszy. W necie widzę zdania podzielone, niby bengalskie dogadają się z każdym zwierzem, a z drugiej strony odradza się dobieranie do nich innej rasy kotów.
        • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 12:46
          Sens posiadania drugiego kota w tym przypadku polega na tym, ze oba są ruchliwe i nadaktywne i zajmują się sobą. Jak drugi jest spokojniejszy, nie spełnia swojej roli towarzysza zabaw kota aktywnego i nie odciąża właścicieli.

          Znam przypadek bardzo udanego dokocenia bengala kotem nierasowym, ale dobieranym pod kątem nadaktywności. W tym przypadku dachowiec szybko zaczął rządzić bengalem ku obopólnemu zadowoleniu (a zwłaszcza ku zadowoleniu właścicieli, którzy wzięli drugiego kota bo wcześniej przez rok nie sypiali po nocach).

          Pytanie - jeśli jesteś tak bardzo podatna na wpływy że zobaczenie jednego kota powoduje że musisz mieć podobnego, czy nie chcesz jeszcze się przejść w parę miejsc np. do ludzi którzy mają inne koty, do schronisk itd.? Głupio byłoby podejmować tak ważną decyzję tak bez dawania sobie żadnego wyboru. Jak już było tu pisane da się wybrać nadaktywnego kota niebędącego bengalem, a przy okazji dać mu coś najcenniejszego czyli własny dom. Pewnie trudno ci to sobie wyobrazić, ale wszystkie ochronki to nie są dla kotów bezpieczne miejsca i śmiertelność jest tam spora.

          Prawdziwy kot bengalski z prawdziwym rodowodem kosztuje ok. 3 tys. zł. W przypadku zakupu dwóch kotów musisz wyłożyć 6 tys.
          • biceps_of_steel Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:02
            Za 1500 można bengalski kupić, pytanie tylko jakie ma F1.
            • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:32
              biceps_of_steel napisał:

              > Za 1500 można bengalski kupić, pytanie tylko jakie ma F1.

              Za 1500 są albo z pseudohodowli (z lewego stowarzyszenia), albo dorosłe albo po prostu oszukane (uwaga na dziwne ogłoszenia pisane łamaną polszczyzną).
            • aerra Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:21
              Za 1500 to podejrzanie tanio, nie wiem czy bym ryzykowała w takim wypadku...
          • 89mumin Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:15
            Sens posiadania drugiego kota, to ja akurat dobrze rozumiem. Z jednym nie zostanę, bo nie ma nas często w domu i kot się zanudzi. Chodziło mi właśnie o temat dokocenie bengala inną rasą, bo to niektórzy odradzają.

            Podatna na wpływy nie jestem, zanim wezmę kota na stałe to będę szukać kogoś z takim kotem, kto mi go pożyczy na tydzień, żeby stwierdzić czy dam radę to znieść i nie tylko ja. Zanim jednak zacznę szukać kogoś, kto ma kota bengalskiego i zechce mi go pożyczyć, to robię wywiad. Doczytałam już np., że ta rasa to nie jest najlepszy pomysł na pierwszego kota w życiu i zaczynam myśleć o zmianie kolejności - najpierw kot normalny, a potem diabeł. Tylko jak weźmiemy normalnego najpierw, to się chłop może nie zgodzić na dokocenie diabłem.
            • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:40
              Wystarczy ze weźmiecie jednego młodego normalnego kota (nie dwa) to i tak będziecie mieć diabła (ja nie radzę, ludziom się tylko wydaje że to takie urocze poza tym samotny młody kot zanudzi się tak samo jak bengal). Bengal jest po prostu całe życie aktywny jak każdy normalny kociak/podrostek.

              Ja bym swoich kotów nie pożyczała nikomu, zwłaszcza obcemu. Koty to wrażliwe zwierzęta, terytorialne, lubiące rutynę i stabilne otoczenie i nie przerzuca się ich jak worki z kartoflami. Bengale potrafią być kotami jednego pana i tym bardziej niekoniecznie będą zadowolone z przeprowadzek.
              • 89mumin Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:51
                Aha, no ja już nie raz zajmowałam się kotami znajomych, którzy wyjeżdżali na dłużej, więc dla mnie takie "pożyczanie" jest normalne.
                • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:56
                  Ale to co innego - mogę kota przemieścić gdzieś jeśli nie ma innego wyjścia (choć lepsza jest opieka dochodząca chyba że kot jest jeden a wyjazd długi). Oczywiście musi to być superzaufane miejsce które mi np. nie zgubi albo nie zabije kota (jak okna są nieosiatkowane to nie może ich otwierać, nawet na chwilę).

                  Ale przerzucanie kota dla zabawy i testów to coś na co bym się nigdy nie zgodziła.

                  Naprawdę radzę ci wizytę w swoim schronisku, z chłopem. Może się okazać ze wszystkie twoje teorie legną w gruzach. A jak nie legną to się będziesz dalej zastanawiać.
                  • 89mumin Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:17
                    Przecież można połączyć konieczność przerzucenia kota z testami, czy takie koty chce się mieć na stałe. Wśród moich znajomych tak to właśnie działa, jeden wyjeżdża na miesiąc, inny zastanawia się czy chce kota i temat obydwu rozwiązany.

                    Ja schroniska nie rozważam, więc nie wiem po co mam tam iść. Gdybym miała brać najpierw "normalnego" kota, to mniej więcej raz na tydzień na fb ktoś ze znajomych szuka dla takiego domu, to jest krótka piłka. Tylko do "normalnych" nigdy przekonana nie byłam, bo są dla mnie za spokojne. A kociaków trochę się boję, wolę wziąć dorosłego kota.
                    • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:25
                      Dlatego nie wybiera się spośród tych, które mają akurat do zaoferowania znajomi tylko spośród wszystkich i nadaktywnego kota. Czemu się boisz kociaków?
                      • 89mumin Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:46
                        Nie wiem czemu, nie zostałam jeszcze zdiagnozowana. Generalnie boję się młodych jednostek, w sensie opieki nad nimi, w tym jednostek ludzkich wink Zdecydowanie wolę dorosłe osobniki, w tym dorosłe koty, taki już "ogarnięte" życiowo.
                        • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:56
                          Tylko wiesz, bengal to takie trochę wieczne dziecko wink
                          Przy oglądaniu cen wypatrzyłam ogłoszenie jak uszyte dla ciebie www.olx.pl/oferta/kot-bengalski-bengal-cat-CID103-IDtreOn.html#2bbdab126f;promoted
                          Prawdziwa hodowla, kot dorosły pewnie wycofany z programu hodowlanego. Oczywiście może mu być smutno jak będzie zostawał sam w domu ale odbije to sobie harcami jak już wrócicie do domu. Jeśli jest napisane że nie lubi innych kotów to nie oznacza że z jednym kotem się nie dogada gdyby jednak była potrzeba dokocenia. W hodowli może być w znacznie większej grupie i źle na to reagować.
                          • 89mumin Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 16:43
                            Dzięki za ogłoszenie. Widziałam parę ogłoszeń sprzedaży dorosłych bengali, w większości właśnie chyba wycofanych z hodowli. zakup takiego rozważam. Ale przedtem chętnie posłuchałabym historii o tym jak się z takim bengalem żyje w mieszkaniu. Na razie jednak widzę, że tu w większości przeciwnicy tej rasy albo zamieszkania z takim osobnikiem.
                            • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 18:14
                              Musisz uważać, bo część z nich to pseudohodowle. Samo podanie nazwy stowarzyszenia w ogłoszeniu nie oznacza, że to stowarzyszenie nie jest pseudostowarzyszeniem. A cenowo te koty (dorosłe) z hodowli i pseudohodowli są porównywalne. Jeśli będziesz się szykowała do kupna, to najpierw poszukaj w sieci informacji jak odróżnić hodowlę od pseudohodowli.

                              Ja nie tyle jestem przeciwnikiem tej rasy (poza tym co napisałam o celowym hodowaniu nowych ras) co sama bym nie wytrzymała z takim nadaktywnym jednym kotem, zresztą w ogóle w kotach cenię sobie to, że ich nadaktywność przemija a za najlepszy wiek kota uważam 10+ (oczywiście trochę żartuję, 3 czy 8 lat to też świetny wiek). Z moich obserwacji wynika że koty dorosłe nadaktywne często są zwracane przez ludzi z adopcji i trzeba szczególnie uważnie dobierać domy dla nich. Zwracają je nawet ci co się zarzekają że dla nich ta nadaktywność to nie problem i właśnie o niej marzą. Potem jednak stwierdzają ze to nie dla nich.

                              Poza tym jestem przeciwnikiem traktowania kotów rasowych jako jedynych posiadaczy cech typu przytulastość, łażenie za właścicielem krok w krok, towarzyskość i odwaga, ponieważ naprawdę kotom nierasowym nic w tym względzie nie brakuje. Poza kotami, które na zmianę miejsca pobytu reagują wbiciem się w najdalszą dziurę, każdy kot zabrany z miejsca gdzie jest dużo kotów będzie łaził za właścicielem krok w krok i nie spuszczał go z oka. Bez kupowania kota możesz bezproblemowo wybrać takiego kota, do jakiego ci serce zapika i jakiego pokochasz, a poziom aktywności też możesz zapotrzebować w miejscu z którego będziesz brała kota (tylko miej na uwadze, że ten kot powinien mieć minimum 3 lata żeby wiedzieć, że aktywność mu nie przechodzi mimo dorosłości.
    • tojamarusia Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 07:40
      Jesteś pewna, że chcesz aktywnego kota?
      My takiego przygarnęliśmy niedawno. Jest hiperaktywny. Nocne gonitwy, nocne skakanie po meblach, włażenie WSZĘDZIE, zwłaszcza jak śpimy albo tam, gdzie stoją książki czy jakieś drobiazgi łatwe do zrzucenia, zjadanie butów, sznurówek, ciągła zabawa, bójki z innym kotem...mogę wyliczać. Ma rok i na razie nic nie wskazuje, że się uspokoi. Ba, mam wrażenie, że z każdym dniem się rozkręca..
      Czasem zastanawiamy się czy on jest normalny. Nie wiem, czy byśmy się na niego zdecydowali gdybyśmy wiedzieli jaki ma temperament.
      • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 09:47
        Jest normalny. Ma rok i jest normalny. Błąd polegał na tym, że wasz drugi kot nie ma również roku (albo na tym że do dorosłego kota wzięliście podrostka). Roczny kot to jeszcze dzieciak.
        • tojamarusia Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 12:07
          Nie rozpatruję tego jako błąd. On się ze Staśkiem świetnie dogaduje mimo różnicy 3 lat. To raczej my odwykliśmy od młodego kota i kocich szaleństw.
          • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 12:48
            Zapewne wiele innych kotów by się świetnie dogadało ze Staśkiem, a nie mielibyście wulkanu energii w domu. Ja w ogóle słabo toleruję na dłuższą metę kocie szaleństwa młodego kota chyba że to są dwa koty - wtedy to inna rozmowa.
            • tojamarusia Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:57
              No tak. Ale młody potrzebował domu właśnie wtedy a my potrzebowaliśmy trzeciego kota. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Nie żałujemy ale z perspektywy czasu przygarnęłabym spokojniejszego kota. Pewnie trudno to zrozumieć..
              • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:06
                Oczywiście że można to zrozumieć, zwłaszcza ze nie żałujesz - to jest jak z dziećmi, kot już został członkiem rodziny i nie ma się nad czym zastanawiać. Dlatego tak ważne jest przemyślenie decyzji zanim się podejmie jakieś kroki, bo po zbyt szybkim podjęciu decyzji już żadne przemyślenia nie pomogą.
      • e-ness Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:28
        mial dwa młode kotu przez 30 dni i po tym czasie z ulga przekazałam jednego moim rodzicom ku wielkiemu ich zadowoleniu . 30 nieprzespanych nocy, gorzej jak z noworodkiem. Dokociłam się jak pierwszy miał 7 lat . Kociak przejął styl życia pierwszego i w dzień się bawią w nocy śpią
        Trzecia kocina to istny piorun, gonitwy, zwalone książki wykradanie dziecięcych zabawek cała noc. Są takie noce, a raczej poranki bo wtedy jest najbardziej aktywny ze ładuje dwa młodsze do łazienci bo o 4 to ja dnia nie będę zaczynać zwłaszcza w sobotę . I w tej łazience kotłują się do woli, a ze jest to ich ulubione miejsce na drzemanie to nawt wyrzutów sumienia nie mam wink
        Uwielbiam futra, ale świadomie na dwa swirusy to tylko wtedy bym się zdecydowała jak by mi ktoś psychiatrę opłacił 😄 oszaleć idzie

        • karme-lowa Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 13:59
          Ja mam 2 małe koty (wszystko przez Ardzunę😝😝). Szaleją jakbym miała ich 10. I czasem faktycznie czekam, aż będą starsze.
          Ale są fajne. Miałam kiedyś jednego kota. Było widać, że jest samotny.
          • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:04
            Hahaha smile To ja przepraszam wink A wstawiałaś już gdzieś foty, niech przynajmniej się trochę nacieszę wink
            • karme-lowa Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:08
              Tak, był ostatnio wątek, w którym chwaliliśmy swoje pupile☺
              • karme-lowa Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:13
                I kot pomimo braku oka, radzi sobie super.

                Ps. Może głupie, ale ciągle tęsknię za zmarłym kotem😞
                • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:29
                  Tak, kotek bez oczka jest pełnosprawny i nie może tylko wychodzić na dwór. Jedyny problem z takimi kotkami jest taki że są ludzie co twierdzą, ze są tak wrażliwi ze nie mogą zrobić dobrego uczynku dla takiego kota i wziąć go do domu, bo ich wrażliwe duszyczki nie wytrzymałyby tego kociego kalectwa.

                  Za zmarłym kotem bardzo długo się tęskni... sad dlatego nowy kot nie jest ani zdradą starego ani lekarstwem na ból. Ale warto adoptować nowego kota.
                  • karme-lowa Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:33
                    Moje są niewychodzące.
                    My już tak się przyzwyczailiśmy, że braku oka nie zauważamy.
                    Nie wiem czy to standard, ale po kastracji szaleją jeszcze bardziej😝.
                    • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:42
                      Około 1,5 roku od urodzenia szaleją, potem się zaczynają uspokajać (niektóre nie tak szybko wink). Kastracja nie ma na to wpływu, ma wpływ tylko na brak znaczenia i mniejszą bojowość kocurów w kontakcie z przedstawicielami swojego gatunku i zwłaszcza płci.
                      • karme-lowa Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:49
                        ardzuna napisała:

                        > Około 1,5 roku od urodzenia szaleją, potem się zaczynają uspokajać (niektóre ni
                        > e tak szybko wink). Kastracja nie ma na to wpływu, ma wpływ tylko na brak znacze
                        > nia i mniejszą bojowość kocurów w kontakcie z przedstawicielami swojego gatunku
                        > i zwłaszcza płci.
                        >
                        Strasznie się leją między sobą. I czasem warczą. Czasem muszę je rozdzielać, chociaż akurat nie wiem czy dobrze robię, że ingeruję.
                        • ardzuna Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 15:02
                          To normalne, miałam kiedyś zżyte ze sobą dorosłe koty i codziennie przynajmniej raz biły się bardzo na serio. A poza tym sielanka, wylizywanie się czule, bronienie się nawzajem itd.

                          Bicie się przy którym źle się dzieje to bicie się z rozlewem krwi. Wtedy trzeba rozdzielać.
                  • aerra Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 14:38
                    Myśmy mieli kota, który po 15 latach bycia kotem wychodzącym musiał mieć oko usunięte - wychodził nadal, polował nadal, w ogóle tego braku oka nie zauważał. Myśmy po prostu nie mieli sumienia, żeby zatrzymać go w domu, skoro inne koty wychodziły, zresztą to był diabeł wcielony i nie było szans go zatrzymać - trzeba by go trzymać w klatce non-stop. Dożył 20-tki.
    • ania-z-lasu Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 15:23
      Już mi cię żal.
      • 89mumin Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 16:43
        Chcesz rozwinąć wypowiedź?
    • rejczel02 Re: Ja też chcę kota 14.04.18, 20:41
      Przyjaciele mają bengala. Szalony jest całe życie. Z wiekiem trochę mniej, ale w porównaniu z moim ragdollem i brytyjczykiem nadal bardzo szalony. To jest kot, któremu trzeba sporo wybaczać. Wspinaczki na meble, poranne harce niedające spać. Ja bym wybaczała, ale mąż już niekoniecznie. Pogadaj z hodowcami (legalnymi!). Oni podpowiedzą najwięcej.
      • biceps_of_steel Re: Ja też chcę kota 13.05.18, 23:07
        Bengal jest hybrydą, więc ma dużo dzikich cech.
        Ale są jeszcze bardziej "dzikie" hybrydy.
    • ardzuna Re: Ja też chcę kota 13.05.18, 22:45
      www.facebook.com/KotySpodMostu/posts/879714955550124
      • 89mumin Re: Ja też chcę kota 13.05.18, 22:58
        O rety, kot dla mnie. Teraz tylko muszę się współlokatora pozbyć, bo do kota dalej nieprzekonany ...
        • claudel6 Re: Ja też chcę kota 14.05.18, 11:12
          czyli dużo hałasu o nic?
          • 89mumin Re: Ja też chcę kota 14.05.18, 11:25
            Największy hałas w tym wątku zrobił się o to czy wolno kupić kota. Ja pytałam o doświadczenia z bengalami i dostałam parę odpowiedzi, ale nie nazwałabym tego hałasem. O konkretne oferty nie prosiłam, bo tak jak pisałam, chłop jeszcze nieprzekonany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka