Dodaj do ulubionych

Do posiadających własne firmy

23.04.18, 11:43
Trochę się potrzebuję wyżalić, trochę chciałam podpytać o Wasze doświadczenia. Niedawno oboje z partnerem prawie w tym samym czasie odeszliśmy z korpo i powstało pytanie co dalej. Postanowiliśmy razem założyć działalność. Teraz dopiero sie rozkrecamy, więc to bardziej przypomina freelance cały czas, no ale celem jest to rozbudować.

Jak sobie dawałyście radę, zwłaszcza na samym początku? Lekko dobija mnie wieczny brak kasy i praca non stop (dosłownie: wstajemy, siadamy do kompów, kończymy idąc spać, i tak przez 6,5 dnia w tygodniu, zwykle udaje sie mieć pół niedzieli wolne) no ale da sie to przeżyć, nawet przez kilka pierwszych lat.

Przeraża mnie za to widmo bycia uwiązaną do firmy przez całe życie, mam wrażenie czasami, że spieprzylam sobie tym całe życie.

Pocieszcie prosze, powiedzcie jak było u Was, czemu zdecydowałyscie sie na własną firmę i jakie macie doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • klerjeser Re: Do posiadających własne firmy 23.04.18, 11:50
      Masz luzik, skoro twoja dg to siedzenie przed kompem. U mnie to było kilkaset tysięcy na wejściu na podstawowe konieczne inwestycje w lokal i sprzęt.
    • mae224 Re: Do posiadających własne firmy 23.04.18, 11:57
      Założyłam dopiero mając stałą bazę klientów i pewność zleceń (po 2 latach innego systemu pracy). Niestety od 10 lat praca dalej wyglada tak, że są to godziny 6-21+sobota i czasem niedziela, pewnie nie cały czas, sama wybieram terminy, sama ustalam grafik, nikt nade mną nie stoi i nie objeżdża i to jest ten koszt za spokój psychiczny. Uwiązana do firmy? Wszak pracujesz pod własnym nazwiskiem, masz szansę stworzyć coś indywidualnego, ja akurat wolę być uwiazana do swojej niż pracować na czyjąś markę, o korporacji nie wspominając. Trudno doradzać, jak się nie zna branży.
    • dziennik-niecodziennik Re: Do posiadających własne firmy 23.04.18, 12:04
      Zalezy jaka to branza i na czym polega Twoja praca.
      Jesli to np samodzielne wykonywanie projektow budowlanych/reklamoeych/itp to za jakis czas, jak będziesz miec baze klientów, bedziesz umiala sobie rozlozyc prace tak zeby miec czas.
      Ja np mam prace ktora wymaga ode mnie obecności w miejscu pracy. Jak chce miec wolne, musze sobie zorganizować zastepstwo. A poniewaz zastepstwo moze zrobic jakas polowe tego co ja (no bo obowiązki scisle farmaceutyczne zrobi, ale prowadzenia firmy juz nie), to po powrocie z wolnego musze to wszystko nadrobić. A poniewaz nie wszystko mozna nadrobic (sa bardzo konkretne terminy kiedy trzeba np przeslac zestawienie refundacyjne) to musze bardzo starannie planować swoje wolne.
      Wiec jesli macie prace podobna charakterem do mojej to sorry.
      • mapt Re: Do posiadających własne firmy 25.04.18, 20:14
        o, to jest wkurzające. Jak ja zawsze zazdrościłam znajomym którzy nie mają pracy związanej z comiesięcznymi obowiązkami terminowymi... którzy biorą miesiąc urlopu i jadą zwiedzać Kubę albo na treking w Syberii. Wracają i pracują dalej. A ja ku.... niewolnictwo, jedyna niezastąpiona która musi co miesiąc pewnych terminów dopilnować więc na 10 dni można jechać, ale potem trzeba wrócić i swoje zrobić. wrr.
    • lady-z-gaga Re: Do posiadających własne firmy 23.04.18, 12:47
      Nie bardzo rozumiem, skąd ten brak kasy smile zainwestowałaś, masz jakis kredyt? bo jeśli przedmiotem działalności nie jest produkcja, a sprzedajecie jedynie pracę umysłową, to dlaczego nie zarabiacie na bieżąco?
      • czastka_elementarna Re: Do posiadających własne firmy 23.04.18, 12:58
        Po prostu łapiemy zlecenia jak mozemy, ale zaczynalismy bez jakis wiekszych oszczędności. Ze zleceniami jest ok, niewyrabiamy sie z praca, ale kasy z tego na razie co kot naplakal (wylozylismy sie na klientach, ktorzy nie zaplacili za prace)
        • czastka_elementarna Re: Do posiadających własne firmy 23.04.18, 12:59
          nie wyrabiamy*
          • lady-z-gaga Re: Do posiadających własne firmy 23.04.18, 13:13
            Rozumiem. Niestety, niepłacący klienci trafiają się regularnie, w każdej branży. Z czasem wyrobicie sobie stałe kontakty, więc uczciwi zleceniodawcy będą stanowili większość, a wobec nowych będzie można trochę pogrymasić, czyli brać zaliczki, albo zwyczajnie żądać płatności gotówką przy odbiorze zlecenia. My też z mężem mamy firmę, co prawda produkcyjno-usługową, ale niektorzy klienci tak podpadli, że bez gotówki w garści nie mają po co przyjeżdżać po swoje zamówienie smile
        • alpepe Re: Do posiadających własne firmy 23.04.18, 13:10
          moja polska spółka, niemiecka zresztą też, bazuje głównie na proformach i płatności z góry i to 100 %, no, jeden duży klient, bank ma na termin, ale też były problemy z płatnościami. Naprawdę to jedyna cywilizowana forma płatności, jeśli się jest gołodupcem i musi się mieć płynność.
          A co do reszty. Ja w ub. tygodniu byłam trzy dni jakby na wakacjach, bo biznesowo, ale lajt w Polsce. Niestety tu nie ma wakacji, urlopów i l4. Czas wolny to luksus
    • princy-mincy Re: Do posiadających własne firmy 23.04.18, 13:19
      Mam w swoim otoczeniu kilkanaście osób na własnej działalności i naprawdę trudno tu o jakąkolwiek średnią w tym, ile kto pracuje, jak długo rozkręcał działalność itp.
      To przecież wszystko zależy od branży, w której działasz i od klientów, których masz.

      Zupelnie inaczej pracuje mój mąż, który jest fotografem i sprzedaje również sprzęt foto a inaczej mąż mojej kuzynki, który robi projekty instalacji, nadzoruje ich wykonanie i pisze oferty na zapytania klientów. Tego się nie da porównać.
    • bywalec.hoteli Re: Do posiadających własne firmy 23.04.18, 13:19
      Chyba potrzebujecie więcej kapitału - myśleliście o inwestorze? Tak przeca powstawały wielkie korporacje w Dolinie Krzemowej. Zaczynało się od wynajętego garażu.
    • nenia1 Re: Do posiadających własne firmy 23.04.18, 13:44
      Jak zakładałam firmę miałam już bazę klientów, bo na rynku w zawodzie działałam znacznie wcześniej, w większości wypadków po prostu zlecenia zamieniłam na faktury. Odsetek niepłacących klientów jest znikomy, bo współpracujemy regularnie, większość klientów mam z polecenia, na pieniądze nie narzekam, większym problemem faktycznie jest czas, ale nie pracuję non stop, za chwilę wyjeżdżam na prawie dwa tygodnie majówki, a latem na ponad trzytygodniowy urlop (w zeszłym roku byłam pełny miesiąc). W weekendy staram się nie pracować, ale są gorące okresy, więc się zdarza. Też pracuję na komputerze, mogę w razie czego pilnej sprawie wysyłać coś zdalnie będąc na wyjeździe. No i mam pracownika na miejscu.
      Zdecydowałam się na firmę bo lubię towarzyszącą jej swobodę, nie mam szefa, chcę coś załatwić na mieście to wychodzę nikomu się nie tłumacząc, chcę iść na spacer o 12 do pobliskiego parku to idę, chcę rano pracować w szlafroku to pracuję, urlop mam kiedy chcę, nie muszę się prosić o podwyżkę, zarabiam więcej niż na etacie, nie mam monotonii bo wykonuję różne czynności, mam pomysły to wcielam je w życie, zdecydowanie większa wolność po prostu.
    • babcia.stefa Re: Do posiadających własne firmy 25.04.18, 16:09
      Tak, też pamiętam, że było ciężko na początku, bo większość kontrahentów marudziła, że dwa ostatnie miesiące albo miesiąc chciałaby rozliczać już na DG (zakładałam działalność w styczniu), więc przez dobre 3 miesiące z płynnością było tak sobie, ale potem wszystko wskoczyło we właściwym rytm.

      Tak, też dużo pracuję i początki były nieco mordercze, trochę pod znakiem łapania każdego zlecenia ze strachu, że ZUS, księgowość, że stałe zobowiązanie, a tu pensji już nie będzie. I znów - po paru miesiącach, kiedy do mnie dotarło, że to jakoś żre, nerwowe łapanie wszystkiego mi przeszło.

      Bardzo ważne dla psyche są dwie rzeczy:

      1. robienie sobie przerw i urlopów - jasne, na początku nie będzie tego dużo ani długie, ale wyznaczanie sobie pewnych luzów, które są święte, jest konieczne, bo inaczej zwariujesz (choćby takich, jak zaplanowane wieczorne wyjście do knajpy i kina, weekendowy wyjazd - i choćby skały sr.ły, ustawiasz autoresponder i wychodzisz/jedziesz).
      2. nie wiem, w jakiej branży pracujesz i jak to wygląda w Twoim przypadku, ale należy sobie ustalić, gdzie leży granica między "jestem elastyczna i pomocna" a "daję sobie wejść na głowę" i tego się trzymać.
    • butch_cassidy Re: Do posiadających własne firmy 25.04.18, 16:16
      To ja się przyznam, że zamknęłam firmę, kiedy założyłam rodzinę - za dużo pracy dla mnie było, żeby wszystko sensownie pogodzić.

      Też jak ktoś wyżej zarejestrowałam działalność, mając już jakąś bazę konkretnych kontaktów. Potem tylko w zasadzie windowałam stawki, a ludzie mnie polecali do takiego stopnia, że zrezygnowałam z reklam - dochodziłam do tego jakieś 4 lata. Ale czasy były inne (1995 - 2010 mniej więcej) - teraz pewnie jest tu mniejsze pole manewru.
    • smoczy_plomien Re: Do posiadających własne firmy 25.04.18, 21:25
      Założyłam firmę nadal pracując na etacie i tak przez pierwsze 4 lata. Dopiero potem zrezygnowałam, a firma zaczęła przynosić dobre zyski. Ale myślę o jej zamknięciu. To praca, która nigdy się nie kończy. Nigdy nie zamykasz za sobą drzwi, nie możesz wyłączyć telefonu czy wyjechać na wakacje bez laptopa na choćby tydzień. Jedyne co mnie przy tym jeszcze trzyma to elastyczność, a dzieci mam jeszcze bardzo małe.
      • smoczy_plomien Re: Do posiadających własne firmy 25.04.18, 21:27
        Poprawka, to były pierwsze 3 lata.

        Jeśli masz problem z niepłacącymi to rozważ metodę kasową. Wtedy VAT rozliczasz tylko od zapłaconych faktur.
    • solejrolia Re: Do posiadających własne firmy 25.04.18, 21:52
      U mnie było jeszcze trudniejwink

      Zdecydowaliśmy się na firmę bo... nie mieliśmy już nic do stracenia, i będzie, co będzie.
      Firma powstała jak pracowałam na etacie za marny tysiąc złotych, i żyliśmy dosłownie z dnia na dzień.
      Więc najpierw praca w pracy, potem pomoc mężowi w nowo tworzonej firmie. No ale mój zus opłacał pracodawca, to niewątpliwy plus, więc trzymałam się etatu z całych sił, zwłaszcza, że wtedy było bardzo duże bezrobocie! Dlatego nie wybrzydzaliśmy, tylko cieszyliśmy się z mojej pracy, i w ogole z faktu pracowania. O kasie początkowo w ogóle nie myśleliśmy!
      Dopiero po pewnym czasie, jak mieliśmy już swoją pozycję na rynku, i stwierdziłam, że już mogę, że finasowo podołamy, to definitywnie pożegnałam się z etatem i wsiąknęłam w firmę totalnie.

      Praca 6,5dnia w tygodniu?
      ja mam wrażenie, że pracuję stale big_grin
      I nadal nie myślę o kasie, bo wszystko przeliczam na czas. Nawet urlop, wygospodarowujemy go w martwym sezonie, jest bardzo króciutki (urlop zawsze związany jest z pracą)
      No dobra, to co robimy w firmie stało się naszym sposobem na życie, no i pasją, i jak kończymy to po robocie idziemy dłubać dla siebie i własnej przyjemności, więc jest nam po prostu łatwiej. Ale to nie zmienia faktu, że czuję się jakbym stale pracowała.

      Co do braku kasy, mamy nieregularne wpływy, i trzeba było nauczyć się tym gospodarować.
      Ja dzielę to mniej więcej tak: budżet bieżący, tj. taki, który służy do dobrego funkcjonowania firmy, plus coś w rodzaju funduszu inwestycyjnego (inwestycje typu: szkolenia i wyjazdy, zakup nowego sprzętu, zakup materiałów pozastandardowych, czy zakupy na tzw magazyn, gdy ceny są lepsze itd itp).
      Plus oczywiście poduszka finasowa!
      Także liczyć, liczyć, liczyć. I kalkulować.

      Ale tak sobie myślę, że...
      .....skoro tyle pracujecie, to znaczy, ze jest zapotzrebowanie na waszą pracę.
      A skoro jest zapotrzebowanie, a wy nadal nie macie pieniędzy, to znaczy, że... może źle wyceniacie swoje usługi? Może czas podnieść ceny?
      No i musisz zastanowić się jak zapobiegać czy też przeciwdziałać takim sytuacjom, że klient nie rozliczył się za pracę wykonaną.

      Nie znając branży trudno cokolwiek więcej doradzić.
    • fifiriffi Re: Do posiadających własne firmy 25.04.18, 22:01
      dlatego firme założyłam w momencie, kiedy wiedziałam ,że mam choć jednego konkretnego kontrahenta.
      A potem , to już poszło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka