stolikowa
25.04.18, 03:22
Wynajmujemy mieszkanie małżeństwu z dwuletnim dzieckiem. Wprowadzili się na początku marca. Niestety od dwóch tygodni nie możemy się z nimi skontaktować. Zalegają z kasą, a facet nie odbiera telefonu ani nie odpisuje na maile. Mieszkanie mamy ok.500 km od miejsca naszego zamieszkania. Opiekuje się nim osoba z nami spokrewniona za kasę. Mieszkanie wynajmujemy legalnie. Jutro mailowo rozwiązujemy umowę. Czy macie jakieś pomysły co możemy zrobić aby rodzinka szybko się wyprowadziła? Czy mogą odmówić wyprowadzki i nie wiem...zostać dzikimi lokatorami?