aka10 Re: komunijny wnerw 15.05.18, 18:50 Na obiad w restauracji bym jeszcze mogla przymknac oko, w domu bym tak "nowego" i obcego faceta tez nie chciala, jak masz mlyn komunijny. Powiedzialabym kuzynce, ze albo ma przyjechac na taka rodzinna uroczystosc sama albo pan sobie ma poszukac hotelu i za nocleg sam zaplacic. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: komunijny wnerw 15.05.18, 23:06 Jakby tak wprost powiedziala to na bank tej laski na komunii synka by nie zobaczyla chyba ze to jakas frajerka. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: komunijny wnerw 16.05.18, 08:23 Przede wszystkim to straszna prostaczka, ta kuzynka. A w ogole ten watek to fejk. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: komunijny wnerw 15.05.18, 19:37 Nie rozumiem ludzi zapraszających na imprezę dorosłą osobę i zakładających radośnie, że "to wieczna singielka" więc nie trzeba będzie płacić za dodatkowy talerzyk. Ani to grzeczne ani to rozsądne. Albo trzeba było zacząć zapraszanie od wyjaśnienia jakie macie ograniczenia finansowe i organizacyjne i jak bardzo prosicie o zrozumienie (nie znam przypadku braku zrozumienia, kiedy ktoś to załatwia wprost od początku), albo nie należy się dziwić, że dorosła kobieta ma parę. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: komunijny wnerw 15.05.18, 19:46 12 dni przed komunia, to chyba troche pozno zeby informowac, ze ma sie w planie przyjechac z poznanym 3 miesiace temu facetem, ktorego nikt nie zna i na dodatek spac u kogos z rodziny w domu lub liczyc na to, ze ktos z owej rodziny bedzie placil hotel. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: komunijny wnerw 16.05.18, 08:23 Ktorego samemu sie nie zna do tego... Odpowiedz Link Zgłoś
tajemnicza.a.m Re: komunijny wnerw 15.05.18, 19:41 Teoretycznie człowiek dojrzały to człowiek sparowany. Zapraszając na wszelakie uroczystości dojrzałych/dorosłych ludzi trzeba się liczyć z tym, że ma on parę: męża, narzeczonego, partnera. Jeśli owy człowiek jest SAM i tak sie go zaprasza na kameralne, rodzinne przyjęcie ( wiedząc o jego braku stałego partnera) to jest to bonus w postaci oszczędności miejsca i kasy na tzw talerzyk ( jeśli zapraszający się z tym liczy) Tak samo jeśli dojrzały, dorosły człowiek sam decyduje, że przyjdzie sam, mimo np zaproszenia z osobą towarzyszacą. To bonus a nie stan oczywisty ( musi być stanu wolnego i kropka) czy problem. Gdyby dorosłemu, dojrzałemu człowiekowi ułożyło się jak większości ludzi ( w tym większości twojej trollowskiej rodziny) miałby męża/żonę i dzieci i musiałabyś ich zaprosić. Też byłoby ci szkoda miejsca i czasu i kasy? Co prawda odnoszę się ogólnie bo post uważam za prowokację. Odpowiedz Link Zgłoś
klemensowaania Re: komunijny wnerw 15.05.18, 20:10 Żadna prowokacja. Samo życie. Gdybym wiedziała wcześniej, że w jej życiu zaszła taka diametralna zmiana i zamierza z kimś przyjechać to wcześniej ten nocleg bym probowała znaleźć i od razu zamówiłabym inny stół w knajpie. Jest to w naszej rodzinie dosyć istotne, bo mamy osobę niepełnsprawną na wózku i nauczeni doswiadczeniem zawsze to zgłaszamy bo wtedy doradzaja lokalizacje stołu. Chodzi o przemieszczanie sie kelnerów, ale też o to, że wózek z osobą półsiedzacą zajmuje więcej miejsca niż krzesło. I o ile dostawienie jednego nakrycia nie jest problemem to już dostawienie krzesła do krawedzi stołu jest. Nakryć jest dajmy na to 15 ale jakby miejsc przy stole na 16. Odpowiedz Link Zgłoś
klemensowaania Re: komunijny wnerw 15.05.18, 20:16 Zaczyna mnie jeszcze zastanawiać ten Krzysio. W pracy mam raczej męskie towarzystwo i koledzy stwierdzili, że facet dopóki może to miga sie od takich "ciotkowatych" imprez. A tu Krzysio na komunię tyle km przejedzie i jeszcze gotów w wannie spać... Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: komunijny wnerw 15.05.18, 20:23 Mówiłaś zdaje się, że to Trójmiasto. Komunia go pewnie nic nie obchodzi, ale do Trójmiasta wpaść w majowy weekend, gdy nocleg i wyżywienie zapewnione to czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tajemnicza.a.m Re: komunijny wnerw 15.05.18, 20:36 Pytanie klucz. W jakiej formie ją zaprosiłaś? Zaprasza się osoby dorosłe z osobą towarzyszącą, bo mogą mieć partnera, którego z racji odległości nikt nie zna. Prosi się o potwierdzenie do x czasu ( bo lokal) i TYLE. Można też w czasie zapraszania poinformować, że jest komuniac w lokalu i musicie wiedzieć czy będzie sama czy z kimś. Ale wy ciągle macie problemy bo...właśnie dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
klemensowaania Re: komunijny wnerw 15.05.18, 21:12 Ani w mojej rodzinie ani w rodzinie męża nie ma zwyczaju zaproszeń na piśmie. Mamy małą rodzinę tą bliska, spotykamy się, gadamy, wiadomo co u kogo i kiedy, zapraszamy, dopytujemy czy będą, czy wiedza która to knajpa itp, itd. Ostatnia taka okazja, przy której o tym rozmawialismy to święta. Byli obecni wszyscy którzy będa na komunii, wiec żegnamy sie słowami typu" no to teraz widzimy sie u Antka na komunii, no to do 27 maja itp. No takie naturalne to jest u nas. Kuzynka nigdy z nikim na żadnej imprezie nie była. Wiemy, że jest sama i szuka. Przy opłatku w wigilę zdarza sie wspaniałomyslny wujek, który wyjedzie z życzeniami, żeby w końcu sobie życie ułożyła, ale nikt z pozostałych nie wywołuje niepotrzebnie tego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: komunijny wnerw 15.05.18, 21:24 Teraz ma i chce z nim przyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: komunijny wnerw 15.05.18, 20:37 Gdybym wiedziała wcześniej, że w jej życiu zaszła taka diametralna zmiana i zamierza z kimś przyjechać to wcześniej ten nocleg bym probowała znaleźć Znaczy chałupę byś rozbudowała, bo pisałaś,że kuzynka nalega na nocleg u ciebie, hotel nie wchodzi w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
klemensowaania Re: komunijny wnerw 15.05.18, 21:13 Nie dałabym sie zaskoczyć i sprawę od razu postawiłabym jasno. Odpowiedz Link Zgłoś
klemensowaania Re: komunijny wnerw 15.05.18, 21:28 Mąż poinformował o hotelu i było kręcenie nosem, że nie traktujemy jej jak rodziny. Mąż wkurzony, że płaci za hotel, ona nie chce do hotelu, a ja sie upieram, że nie chcę ich nocować w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: komunijny wnerw 15.05.18, 21:33 To niesamowite, jesteś kolejną osobą na tym forum ktora opisuję sytuację, gdzie rodzina nalega na nocleg koniecznie w domu komunisty, wręcz obrażając się za hotel. Odpowiedz Link Zgłoś
klemensowaania Re: komunijny wnerw 15.05.18, 21:38 U mnie to jedna osoba poczuła się urażona. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: komunijny wnerw 15.05.18, 21:54 Serio nie mozesz jej powiedzieć, że nie chcesz nieznajomego w domu przed komunią? Tak normalnie, bez wyciągania miejsca poznania pana i staropanieństwa kuzynki? Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: komunijny wnerw 15.05.18, 22:15 To powiedz jej coś w ten deseń "Zosiu, ciebie bardzo chętnie ugoscimy w domu, ale Krzysiu jest dla nas obca osobą i nie będziemy przy nim czuć się swobodnie. Niech Krzyś wynajmie sobie pokój w hotelu, mogę pomoc w poszukiwaniu przyzwoitej miejscówki" Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: komunijny wnerw 16.05.18, 08:24 Ja też tego nie pojmuję, 100 x bardziej wolałabym hotel. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: komunijny wnerw 16.05.18, 11:20 klemensowaania napisała: > Mąż poinformował o hotelu i było kręcenie nosem, że nie traktujemy jej jak rodz > iny. JĄ traktujecie jak rodzinę, obcego pana nie. A jeśli kuzynce się to nie podoba, to trudno, jej problem, nie Wasz. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: komunijny wnerw 15.05.18, 19:42 Opowiedzialam o Twojej sytuacji koleżance, a ona na to, że miała podobną sytuację parę lat temu. Odpowiedziała wtedy coś w stylu: "Kochana, nie mam do tego głowy, zanocujcie, gdzie wam się uda, u wujka czy w hotelu, mam tyle spraw przed komunią, nie pomogę, nie mam czasu". No i na tym stanęło. Jakiś czas po komunii teściowa ją uświadomiła, że ta krewna oczekiwała pytania, gdzie ostatecznie zanocowali oraz zwrotu za hotel. Bo do odpowiedzi "zanocujcie, gdzie wam się uda" dospiewali sobie "a ja za to zapłacę". Koleżanka się już do niej nie odezwała w tej sprawie, tamtej chyba głupio się było upominać, i tak to zostało. Z lekkim kwasem, bo tesciowa sie dlugo dąsała. Może za to ta krewna zrozumiała, że nikt się nie pali płacić za noclegi dopraszanych na siłę towarzyszących... Odpowiedz Link Zgłoś