Dodaj do ulubionych

Wskaźnik Hirscha

15.06.18, 17:20
Mam akurat wolną chwilę, to wykorzystuję czas na próbę wyjaśnienia zastanawiających mnie spraw smile

Wiem, że są tu naukowcy smile

Jaki konkretnie wskaźnik Hirscha można uznać za niezły dla jednej osoby, nie uczelni? Bo pojawia się w rozmowach, a ja tak na dobrą sprawę nie wiem, nie tyle co to jest, ale ile to dobrze, a ile słabo.

Z góry dzięki.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 17:25
      Powinien być przynajmniej równy liczbie lat spędzonych na zajmowaniu się nauką. Np. Ktoś kto zajmuje się nauką od 10 lat, powinien mieć h-index równy, lub wyzszy niż 10.
      • butch_cassidy Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 17:31
        To już coś, bo w rozmowie na żywo, gdy padają konkretne wartości, to głupio pytać big_grin Dziękuję smile
        • agiq Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 17:40
          Gdy chcemy porównywać wskaźniki trzeba też trochę wiedzieć jak się kształtują w obrębie danej dziedziny tzn. jakie są możliwości badań i publikacji w danej dziedzinie. Imo trudno porównywać naukowca kardiologa z naukowcem historykiem medycyny.
          Ja uważam np. że mam dobry h index a jest nizszy od liczby przepracowanych lat wink
          • klamkas Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 17:45
            Dokładnie tak. Ocena indeksu Hirscha mocno zależy od branży. W mojej działce uważa się, że jak profesor ma H większy niż 15, to wymiata i ten poziom przekraczają tylko naukowcy pracujący w dużych międzynarodowych zespołach.
            • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 18:00
              No pewnie, ze to zależy od wielu czynników.
              • klamkas Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 18:16
                Nie tak dawno słyszałam o dyskusji dotyczącej indeksu Hisrcha powoływanych recenzentów. Jeden z profesorów się oburzył, że zaproponowany recenzent ma H mniejsze niż 10 i że to za doktorat, który ocenia ktoś tak słaby, a on sam pierwszy raz podjął się recenzowania jak miał powyżej 20. Na to wstał inny profesor i grzecznie spytał "ile z publikacji, których byłeś współautorem w ostatnich latach miało mniej niż 10 autorów?". Odp. "żadna". Pytanie drugie: "w ilu z tych publikacji twój udział na bycie w gronie 5 najważniejszych autorów"? Odp. "w 2". Branża taka, że publikacje potrafią mieć po kilkudziesięciu autorów. I jak tu porównywać z kimś, kto własnymi rękoma musi wykonać eksperyment, sam zanalizować wyniki i sam napisać publikację? wink
                • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 18:59
                  klamkas napisała:

                  > Nie tak dawno słyszałam o dyskusji dotyczącej indeksu Hisrcha powoływanych rece
                  > nzentów. Jeden z profesorów się oburzył, że zaproponowany recenzent ma H mniejs
                  > ze niż 10 i że to za doktorat, który ocenia ktoś tak słaby, a on sam pierwszy r
                  > az podjął się recenzowania jak miał powyżej 20. Na to wstał inny profesor i grz
                  > ecznie spytał "ile z publikacji, których byłeś współautorem w ostatnich latach
                  > miało mniej niż 10 autorów?". Odp. "żadna". Pytanie drugie: "w ilu z tych publi
                  > kacji twój udział na bycie w gronie 5 najważniejszych autorów"? Odp. "w 2". Bra
                  > nża taka, że publikacje potrafią mieć po kilkudziesięciu autorów. I jak tu poró
                  > wnywać z kimś, kto własnymi rękoma musi wykonać eksperyment, sam zanalizować wy
                  > niki i sam napisać publikację? wink

                  Otóż to!
                  To jest miernik, który wzbudza bardzo wiele kontrowersji wśród naukowców.
                  Byli i tacy którzy kombinowali, na zasadzie: ty zacytuj mnie a ja ciebie winkwinkwinkwink



                  • berdebul Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 19:06
                    I dalej tacy są. Znam doktorantkę z H-index 16 (na koniec doktoratu), 90% cytowań pochodzi od znajomych, których ona cytuje. big_grin
                    • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 23:09
                      IH 16 oznacza ze ilosc cytowan jest pewnie dobrze powyzej kilkuset, wiec ta twoja znajoma ma duzo zyczliwych znajomych?
                      • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 00:05
                        71tosia napisała:

                        > ilosc cytowan jest dobrze powyzej kilkuset, wiec ta two
                        > ja znajoma ma duzo zyczliwych znajomych?
                        Przesadzasz. Wystarczy, ze wskaże każdemu, konkretne artykuły do cytowania.
                        • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 00:19
                          nie znam przypadku H 16 napompowanego przez znajomych, no ale skoro tak twierdzisz..
                          • berdebul Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 01:01
                            Nie słyszałaś o mafiach cytowań? Bardzo popularne w państwach typu Indie, Iran, Pakistan.
                            H-index 16 oznacza, że 16 prac zostało zacytowanych przynajmniej 16 razy, bez swoich cytowań. To nie jest dużo, jeżeli grupy się znają. 16 papierów wyciąga spokojnie doktorant z popularnej tematyki, to tylko 4 publikacje rocznie.
                            • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 01:33
                              ja nie znam przypadku h=16 w wyniku 16 artykowo cytwanych 16 razy, chetnie zapoznam sie z takim przykladem. IH 16 oznacza kilkaset cytowan. Jezeli doktorant, szczegolnie mlodszych lat, ma kilka publikacji rocznie to znaczy ze zespol pracuje jak spoldzielnia, wszyscy sa dospisywani do wszystkiego a nie ze pracuje w popularnej dziedzinie (pracuje w takiej)
                              • berdebul Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 14:44
                                Znam więcej niż jeden, a publikując z osobami z Indii zawsze trafia się jedna lewa recenzja, jeżeli wzięto recenzenta z zaproponowanych przy wysyłaniu papieru. Ba, często recenzenci nas informowali, że dostali papier do recenzji i co chcemy, żeby napisali. big_grin big_grin big_grin
                                • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 18:34
                                  no widzisz a ja nigdy sie z tym nie spotkałam. Z pewnością nie jest to czesty przypadek w dobrych pisamach, a publikujac w pismach z niskim IF trudno 'napompowac' IH.
                                  ps Wyjatek to Nature (i pochodne) gdzie od niedawna wprowadzono regule ze recenzent moze ujawnic swoje dane w recenzji, ale pewnie nie o takich przypadkach piszesz wink
                • kochamruskieileniwe Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 19:01
                  no właśnie, w dobie rozpowszechnionego "dopisywania" autorów suspicious
                  (niestety, bardzo powszechne zjawisko uncertain)
                  • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 19:54
                    Dopisywanie autorów, wzajemne cytowanie...., i po co te indeksy, skoro wszystko da się obejść? winkwinkwink
                    • kochamruskieileniwe Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 20:40
                      No właśnieuncertain
                      Szczerze mówiąc mam dosyć. Gdy po raz kolejny widzę współautora kogoś ze swojej instytucji i yśle: wyjaśnię wątpliwości na miejscu, zamiast pisać do innych autorów. A tu się okazuje, że współautor nie ma pojęcia o tej pracy...A bo wiesz, dałem częśc materiału (np).
                      Wrrr....
                      Marzę o tym by zostac rentirem i pracować tak, jak ja chcę. Jako wolny strzelec. Bez tych okresowych ocen naukowych (hahaha suspicious), papierologii itp.
                      • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 21:10
                        Ja też mam dosyć. Wkurza mnie to cwaniactwo, kolesiostwo i kółka wzajemnej adoracji. Cały czas te same zestawy autorów, bo dopisują się wzajemnie.
                    • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 22:56
                      dopisywanie wspolautorow nie jest tylko polski problem, niestety. Wzajemne cytowanie? Jezeli ktos ma kilkanascie cytowan to z pewnosci znaczna czesc to autocytowania lub cytowanie przez bliskich kolegow. Gdy masz cytowan kilka tysiecy to zwykle takie cytowania to nie wiecej niz kilkanscie % ogolnej liczby.
                      • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 23:18
                        71tosia napisała:

                        > dopisywanie wspolautorow nie jest tylko polski problem, niestety. Wzajemne cyto
                        > wanie? Jezeli ktos ma kilkanascie cytowan to z pewnosci znaczna czesc to autocy
                        > towania lub cytowanie przez bliskich kolegow. Gdy masz cytowan kilka tysiecy to
                        > zwykle takie cytowania to nie wiecej niz kilkanscie % ogolnej liczby.

                        Jak ktoś ma kilka tysięcy cytowan to nie jest zainteresowany tym, żeby koledzy go cytowali.
                        • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 23:32
                          z pewnością kolejne cytowanie gdy ma się ich kilka tysięcy nie budzi wielkich emocji ale w nauce podobnie jak w innych dziedzinach ludzie lubią uznanie, stad zainteresowanie indeksem H, własnym i kolegów wink
                      • kochamruskieileniwe Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 23:32
                        Oczywiście, problem nie tylko polski. Tak samo, jak sztuczne mnożenie artykułów i publikowanie ich w różnych miejscach, czasami "niszowych" z mizernymi punktami listy filadelfijskiej.

                        Autocytowania się nie liczą.
                • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 22:39
                  skoro wg Jozia uwaza ze index H zalezy od wielkosci zespolu to moze warto ten zespol stworzyc a nie narzekac ze ktos inny ma zespol a biedny Jozio 'wszytsko to wlasnymi rencami' ?
                  Jedyna branża gdzie są naprawdę wieloautorowe publikacje (kilkudziesięciu) to fizyka cząstek elementarnych, ale i tam zwykle wiadomo czyj jest pomysł a kto jest tylko wyrobnikiem w badaniach.
                  • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 23:13
                    71tosia napisała:

                    > to moze warto ten z
                    > espol stworzyc a nie narzekac ze ktos inny ma zespol a biedny Jozio 'wszytsko t
                    > o wlasnymi rencami' ?

                    Taaaa, stworzyć zespół...… wink I tu już poruszasz kolejny drażliwy w temat świata nauki wink

                    • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 23:28
                      ilosc grantow o ktore moze sie starac mlody pracownik naukowy jest naprawde bardzo duza.. Polonez, Lider, Sonata, First TEAM i roze powrotowe
                      • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 23:39
                        71tosia napisała:

                        > ilosc grantow o ktore moze sie starac mlody pracownik naukowy jest naprawde bar
                        > dzo duza.. Polonez, Lider, Sonata, First TEAM i roze powrotowe

                        Starać to się może. Z otrzymaniem gorzej wink
                        • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 23:44
                          w wielu tych programach prawie 30% aplikujących je dostaje i pewnie niewiele więcej jest projektów na tyle dobrych ze sa warte finansowania.
                          • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 23:55
                            Bardzo często bardzo dobre projekty nie dostają finansowania. Przyznawanych grantow jest zdecydowanie za mało, a kryteria przyznawania też wątpliwe. Młody naukowiec stara się o grant, chce finansowania swoich badan i publikacji. Dostaje odpowiedz, ze nie dostanie finansowania bo nie ma dorobku. Paranoja. No nie ma. Bo zaczyna dopiero.
                            • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 00:14
                              czy swoje własne pieniądze zainwestowalabys w badania, które proponuje ktoś kto przyszedl znikąd, kto ma pomysl ale zero doświadczenia, zero publikacji etc? Bo ja nie, więc nie wymagaj tego od podatników. By młody człowiek mógł realizować swoje pomysły musi udowodnić, że potrafi realizować cudze, co zwykle robi w czasie doktoratu i i stażu jako posdoc, to po pierwsze. I po drugie zwykle dobrzy młodzi naukowcy nie biorą sie znikąd tylko z dobrych zespołów, a dobry zespól to 100% gwarancja ze doświadczenie i dorobek taki człowiek będzie miał, tym bardziej ze wymagania nie są przesadnie duże przy aplikacjach o polskie granty. Bywają wyjątki, geniusz który nie dostał grantu ale z pewnością, nie jest to regułą.
                              • berdebul Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 01:03
                                Wiesz, jako pierwszoroczna doktorantka z baaaardzo znanej grupy, o uznanym dorobku opiekuna, z h-index 3 nie dostałam preludium, w uzasadnieniu był „zbyt niski dorobek naukowy kierownika projektu”. big_grin
                                • klamkas Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 01:17
                                  Standard wink.

                                  Zespół, z którym ostatnio pracowałam dostał w uzasadnieniu, że zatrudnili
                                  • klamkas Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 01:21
                                    ... wysłało mi się przed czasem...

                                    że zatrudnili człowieka słupa, żeby podnieść dorobek naukowy zespołu wink.

                                    Moim zdaniem pomogłoby, gdyby był obowiązek publikacji z imieniem i nazwiskiem treści wniosku i recenzji (sam proces powinien być anonimowy, ale już po ocenach i rozstrzygnięciach konkursów) - jakby jeden z drugim musieli się podpisać imiennie pod swoimi recenzjami, to wiele z nich wyglądałoby inaczej.
                                    • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 01:39
                                      sklad zespolu oceniajacego zarowno w grantach polskich jaki europejskich jest jawny. Recenzje w II etapie nie (w NCN czesto w FNP praktycznie zawsze sa spoza Polski), nie znam przypadku kraju w ktorym bylyby calkowicie jawne, a malym, polskim srodowisku naukowym gdzie wszyscy sie znaja groziloby to pewnie nadmiarem pozytywnych, ugrzecznionych recenzji.
                                    • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 01:43
                                      tresc wniosku jest zawsze jawna, jak inaczej ocenic mozliwosc realizcji projektu? Papier jest cierpliwy przyjmie kazdy pomysl, z umiejetnoscia relalizacji bywa juz roznie ...
                                      • klamkas Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 02:03
                                        Mam na myśli jawność tego typu, jak przy nadawaniu stopni naukowych - recenzuję wniosek, podpisuję się pod recenzją imieniem i nazwiskiem, informacja o tym jest jawna dla autora wniosku i idzie w świat. Lista ekspertów na stronie NCN to żadna jawność.

                                        W małym polskim środowisku naukowym mogłoby to właśnie uzdrowić sytuację, bo aktualnie jest chora.

                                        Tosia, ja nie jestem naukowcem. Żyję z nauki, zarabiam na tych, którzy dostali granty w Polsce i za granicą. Widzę kto je dostaje i co wynika z inwestycji poczynionych w ramach tych grantów (oczywiście w ramach mojej dziedziny). Przy okazji spotykam morze sfrustrowanych ludzi. Patrzę z zewnątrz i widzę obie strony - tych, którzy finansowanie dostają i tych, którzy nie dostają.

                                        I doskonale rozumiem tych znajomych, którzy z recenzowania wniosków w ramach NASZYCH instytucji się wycofali (zadam pytanie retoryczne: czy członkowie ich grup/zakładów po ich rezygnacji otrzymali jakieś granty w instytucji, z których znajomi zrezygnowali?). Widzę ludzi, którzy w NCN zostali podsumowani "za słaby dorobek" naukowy, a zostali docenieni przez różne instytucje europejskie (za słabi na tle polskich naukowców, ale wystarczająco dobrzy w UE, ciekawostka).

                                        I cieszę się, że mnie bezpośrednio już to nie dotyczy, że jestem na zewnątrz.
                                        • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 11:14
                                          wiesz ja w nauce pracuje i widze ze jezeli ktos jest naprade dobry to sie przebije, w Polsce grantow dlamlodych jest bardzo duzo i szansa na otrzymanie finansowanie jest calkiem duze (duzo wieksza niz np grantow euroepjskich czy NSF). To co ja widze jako wade to ze te granty ktore finansujemy czesto sa przyczynkarskie, wtorne - NIE SA DOBRE. Ale to wcale nie znaczy ze te ktore byly odrzucane sa lesze.
                                          W NCN i przy grantach europejskich (tu mam akurat wieksze doswiadczenie) wyklucza sie z recenzowania, a w panelu z glosowania i dyskusji osoby ktore zwiazane za z instutcja z ktorej pochodzi wniosek i te ktore maja wspolprace z aplikantem. Recenzje grantow na calym swiecie zawsze odbywaja sie srodowiskowo, im lepsi recenzenci tym wieksza szansa ze dobre projekty beda finansowane, jezeli z puli recenzentow wykluczysz dobrych naukowcow (bo ci beda chceli dostac finansowanie na wlasne projekty) to kto bedzie recenzowal - tacy ktorzy nigdy grantow nie dostali?
                                • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 01:19
                                  no coz jako pierwszoroczna doktorantka moze musisz troche poczekac?
                                  • klamkas Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 01:23
                                    Jako trzecioroczna dostanie wtedy w uzasadnieniu, że do tej pory nie była kierownikiem projektu, więc projekt nie rokuje (też autentyk wink).
                                    • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 13:16
                                      ja uwazam ze granty dla doktorantow to blad. Na calym swiecie doktorant jest zatrudniany do projektu promotor, i to rola promotora jest zapewnienie finansowania doktorantowi. Tak to dziala na calym swiecie i jest to dobry mechanizmem eliminowania słabych naukowców z nauki, nie masz finansowania, nie masz doktorantów, nie masz badan. Granty doktorantow to najczesciej fragmenty projektu promotora, wiem bo sama biore udzial w tej fikcji niestety, Trudno by bylo inaczej. Ja nie oczekuje doktoranta ze bedzie mial pomysly wielce orginalne na wlasny granty, jezeli ma to fajnie ale to naprawde nie czeste przypadki. Zapewniam doktorantom pomysly na badania i dobre finansowanie by mogli spokojnie pracowac. Z mojego doswiadcenia - pomysly na niezalezne badania pojawiaja sie zwykle pod koniec doktoratu lub w czasie posdoca i wtedy to jest dobry czas by dac mlodemu doktorowi, relatywnie duze pieniadze by mogl stworzyc wlasny zespol. Malej grupie mlodych naukowcow ale duze pieniadze takie ktore pozwlaja budowac zespol. Tak to dziala w wiekszosci krajow u nas wybrano model ze finansujemy wielu, czesto na bardzo wczesnym etapie pracy i malymi pieniedzmi - moim zdaniem system jest zupelnie niefektywny, nie promujacy bardzo zdolnych nie elimnujacy slabych, rozdajemy pieniadze wielu ale tylko na przezycie.
                                      • berdebul Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 14:42
                                        Zaczynała, doktorat po roku pracy w instytucji naukowej, pomysł własny, oryginalny, nieoklepany. Poza niskim h-indexem były tez kwiatki „potencjalny opiekun naukowy projektu pracuje w dwóch miejscach, więc doktorantka będzie bez opieki”. big_grin Recenzja była żenująca, pełna literówek i błędów ortograficznych, ewidentnie ktoś nie lubił mojego opiekuna.
                                        Projekt dostałam w kolejnym złożeniu, kiedy 2 recenzje były zza granicy.
                                      • sylwiastka Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 15:07
                                        Hmm wszystko ma swoje plusy i minusy. Taki system (zachodni) jest niesamowicie zhierarchizowany i skutkuje pełną zależnością doktorantów i dość dużą post-doków od PI i jego pomysłów. Brak doświadczenia w staraniu się o granty i ich prowadzeniu od wczesnych etapów kariery powoduje, że takie osoby gdy mają pierwszą swoją grupę jako junior PI są zielone w temacie grantów. Nie mówiąc już o argumencie "robisz eksperymenty A, B i C bo ja za to płace (oraz ja Tobie płacę)". Sama zawsze miałam swoje stypendium (pensję) aby właśnie być mniej zależna. Na postdoka mam projekt i stypendium (finansuje szef ze swoich pieniędzy), ale wymogiem było aby pomysł na badania był mój i to mi daje więszką wolność.
                                        • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 18:25
                                          mimo ze jestem naukowcem ktory nalezy do czolowki w mojej dziedzinie na swiecie NIE NIE MIALAM orginalnych pomyslow badawczych gdy konczylam studia, pojawily sie pewnie w koncowce doktoratu i tak jest u wiekszosci. Doktorant ma stypendium dziekanskie, w kazdej chwili moze opuścić grupe wybrac innego promotora. Stypendium tak - to daje niezależność doktorantowi ale finansowanie 'projektow' naukowych doktorantow -to fikacja, taki system dziala tylko w Polsce.
                                          W calej swojej karierze trafilam tylko dwa razy na doktorantow od ktorych moglas sie uczyc, obaj sa dzis swietnymi naukowcami, maja swoje grupy i dalej wspolpracujemy. Bo taki doktorant to skarb, ale trafia sie nieczęsto. Większość dorasta w czasie doktoratu, korzystajac pocztakowo z pomyslow szefow z ich wiedzy i doswiadczenia, oczywsicie wtedy gdy mądrze wybiora sobie tego szefa, pozniej ida swoja droga. I tak to dziala na swiecie, ale w Polsce musimy byc orginalni wink
                                          • sylwiastka Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 19:22
                                            Na zachodzie doktorant nie może zmienić ot tak promotora, jest przywiązany do labu, jak chce odejść to musi zacząć wszystko od początku i jeszcze żebrać o rekomendacje. Tak granty badawcze dla doktorantów to trochę przesada, ale co z postdokami? W moim instytucie NIE mogę starać się o żaden grant, tylko mój szef. Prowadzi to do takiej sytuacji, że on podpisuje się pod moim pomysłem i wysyła grant. Jesteśmy w dobrych relacjach, ale obiektywnie to ja ponoszę stratę. Kiedy uczyć młodych naukowców pisania grantów i ich rozliczania? I choć do Polski nie wrócę, to system zachodni ma swoje wady. Gdy skończę postdoka w kwestii grantów będę zupełnie zielona. Większość stypendiów doktoranckich i postdoktorskich łączy się też z mobilnością, teraz prowadzę badania w 4 kraju (poza Polską). To prowadzi do tego, że doktoranci i postdocy są wymieniani na nowych gdy skończy im się okres stypendium, a bez mobilności nie dostaną następnego i będą musieli przejść na pensję z labu, a blokada grantów uniemożliwia im "wniesienia" pieniędzy na badania.
                                            • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 20:58
                                              pewnie nie ma idealnego systemu, ale ten polski jest bardzo nieidealny, a mam porownanie bo pracowalam w kilku krajach, takze poza Europa.
                                              • sylwiastka Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 21:11
                                                No dla mnie idealny byłby zachodni z grantami dla postdoków , no ale punk siedzenia smile
                                                To czemu wróciłaś do Polski?
                                                • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 22:06
                                                  nagle zmarl moj szef i bliski kolega, ktos musial przejac zespol, dokonczyc granty, zaopiekowac sie doktorantami, wiec wrocilam.
                                                • kardla Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 22:11
                                                  Ależ na zachodzie są też granty specjalnie dla młodych naukowców. Sama taki mam...
                                                  • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 22:31
                                                    w europejskich grantach typu 'early-career scientist' wymogl jest dosc rozsadny, przyznaje sie je osobom 2-7 lat po doktoracie, ale nie doktorantom wink
                            • kochamruskieileniwe Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 00:14
                              Albo dostaje sugestię, że trzeba kogoś dopisać. Najlepiej na kierownika grantu hyhyhy suspicious
                              • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 00:15
                                taaaa, szczegolnie przy grantach dla mlodych do 35 roku zycia, sugeruje mu ktos dopisac szefa emeryta jako kierownika...
                                • kochamruskieileniwe Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 00:26
                                  Od razu emeryta... wystarczy 34 latek. A wnioskodawca 27 lat....
                                  Spotkałam się ostanimi czasy z dwoma takimi przypadkami.
                                  Tyle, że ten 34 latek to kolejne pokolenie w tej dziedzinie....
                                  • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 00:41
                                    27 latek musi najpierw odbyć moze jeden, dwa staze postdoctorskie, by nabrać doświadczenia i udowodnić ze umie robić badania. 27 latek bez doświadczenia nie dostanie własnego, dużego projektu w Stanach,czasami dostanie i to duży w Polsce, co zwykle nie kończy się spektakularnym sukcesem.
                                    • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 17.06.18, 00:13
                                      Tosia, ty musisz pracować w idealnym otoczeniu. Masz bardzo wyidealizowane pojęcie o sprawach nauki. Zazdroszczę.
                  • kura17 Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 16:44
                    > Jedyna branża gdzie są naprawdę wieloautorowe publikacje (kilkudziesięciu) to fizyka cząstek
                    > elementarnych, ale i tam zwykle wiadomo czyj jest pomysł a kto jest tylko wyrobnikiem w
                    > badaniach.

                    no wlasnie to moja dzialka i tutaj to bywa i kilkaset osob w zespole lub (ostatnio) i kilka tysiecy ... choc i w tych zespolach trzeba sie (na ogol) wykazac, zeby byc na liscie autorow (ja na przyklad obecnie musze wykonac co roku 4 miesiace "prac sluzebnych"...). pisze o zespolach eksperymentalnych, wsrod fizykow teoretykow jest inaczej, to widac i slychac (napisalam ostatnio kilka publikacji z teoretykami i sporo sie dowiedzialam o "problemie cytowan", hehe).

                    jednak u nas sie raczej nikt h-indexem nie interesuje, nigdy nikt sie mnie o to nie zapytal, do dzis nie wiedzialam, jaki mam (i nie bylo mi to do niczego potrzebne). na potrzeby watku sprawdzilam i mam h-index powyzej 50 i powyzej 10000 cytowan, LOL
                    • sylwiastka Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 19:08
                      Fajnie Kuro, że osiągnęłaś taki sukces, gratuluję!
                      • kura17 Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 19:17
                        > Fajnie Kuro, że osiągnęłaś taki sukces, gratuluję!

                        Sylwiastka, no ale to jest sztucznie jednak napompowany czynnik tym, ze jestem "od zawsze" w naprawde duzych zespolach (kilkaset - kilka tysiecy ludzi) i jesli jestem autorem, to jestem w kazdej publikacji zespolu. a takie zespolu publikuja duzo. jesli ktos nie zna szczegolow, to sie moze zdziwic wink mysle, ze dlatego w mojej dziedzinie nie przywiazuje sie do tego wagi, nie nazywa sie tego sukcesem (u teoretykow).

                        choc musze przyznac, ze moje ostatnie ukochane dziecko sprzed 3 lat ma juz prawie 300 cytowan i na pewno dojdzie do 500+, bo super rzecz zrobilismy i w ksiazkach o tym beda pisac (zaczynajac ode mnie, hehe).
                        • sylwiastka Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 19:27
                          Zupełnie nie chodzi mi o wartość H! Gratuluję czego innego, że będąc naukowcem przykładasz się do ważnych odkryć. Pracujesz w super instytucji nad ważną tematyką i Twoja praca poszerza wiedzę o funkcjonowaniu świata.
                          Czy jako polski naukowiec na emigracji jesteś zauważona przez media w Polsce (nie mam na myśli środowiska naukowego), ale raczej przykład "role models"?
                          • kura17 Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 20:03
                            bardzo dziekuje za mile slowa smile od zawsze chcialam robic to, co robie i w sumie sporo zaryzykowalam i (wreszcie - bo pozno) wygralam smile

                            > Gratuluję czego innego, że będąc naukowcem przykładasz się do ważnych odkryć.

                            tak, to jest strasznie motywujace, JEDNAK bardzo duzo zalezy od szczescia, bo - znowu - w duzych grupach nie ma swobodnego wyboru tematow, pracuje sie w swojej instytucji, a ona ma to, co kiedys tam zagrabila wink oczywiscie naprawde wybitne jednostki moga wyjsc niejako "poza grupe", ale to i tak trudne, bo o ciekawe tematy sa wojny na wyyyyysokim szczeblu smile no i tych wybitnych jednostek malo, choc zdarzaja sie tak tegie glowy, ze ... glowa boli, hehe

                            > Czy jako polski naukowiec na emigracji jesteś zauważona przez media w Polsce
                            > (nie mam na myśli środowiska naukowego), ale raczej przykład "role models"?

                            w polsce raczej nie - jednak za duzo nas jest. i jesli media sa zainteresowane, to raczej paniami w kraju (i w sumie dobrze) oraz paniami na wyzszych stanowiskach (a troche takich jest/bylo). myle, ze aby byc zauwazonym "osobiscie" - nie bedac osoba na swieczniku (a ja nie jestem) - to trzeba kogos znac - jakiegos dziennikarza, autora itp. ja nie znam (choc w polskim srodowisku naukowym jestem znana, moi mentorzy sa wciaz aktywni zawodowo, moi studenci tez). jedyny wywiad, jaki ze mna przeprowadzono, to akurat do gazetki w stanach byl wink taki moj maly projekt na boku to byl - zmierzylam najmniejszy przekroj czynny na naszej maszynie, znalazlam 15 czastek w zalewie ok. pol biliona - bardzo milo to wspominam!
                            • sylwiastka Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 20:41
                              No to szkoda, bo myślę, że miałabyś naprawdę wiele ciekawego do powiedzenia o swojej pracy!
                              Widzę dość duży brain-drain naukowców z Polski, sama w nim uczestniczę, bo w kraju nie widziałam takich możliwości rozwijania się w dziedzinie, która mnie interesuje. Niektórzy Polacy na zachodzie osiągają naprawdę duże sukcesy, ale w kraju o nich nie słychać i szkoda. Tak jakby przestawali istnieć, a robią naprawdę ciekawe rzeczy i jest to powód do dumy dla kraju. Gdy Polański osiągnął sukces w Stanach czy Europie kręcąc filmy to nadal cieszył się uznaniem w Polsce, a o polskich profesorach na Harvardzie mało kto wie i troche mi szkoda. Na osłodę tu wywiad z Polką, która pracuje za granicą www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1688226,1,embriolog-magdalena-zernicka-goetz--przyszla-noblistka.read
                              www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,9159253,Znanie_sie_na_czyms_jest_fajne.html?disableRedirects=true
          • kochamruskieileniwe Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 18:14
            W mojej działce podobnie jak u Klamkas
      • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 17:58
        berdebul napisała:

        > Powinien być przynajmniej równy liczbie lat spędzonych na zajmowaniu się nauką.
        > Np. Ktoś kto zajmuje się nauką od 10 lat, powinien mieć h-index równy, lub wyz
        > szy niż 10.

        Nieprawda. Przynajmniej w praktyce tak nie jest.
        • berdebul Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 19:01
          W mojej dziedzinie tak to działa.
          • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 19:48
            W mojej dziedzinie widziałam habilitacje z indeksem H równym 1.
            • agiq Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 20:31
              O właśnie można się zorientować jaki h Index jest jakimś minimum w danej dziedzinie patrząc na wymagania do habilitacji czy profesury. A tam też inne rzeczy są na ogół wymieniane: cytacje, całkowity IF, liczba publikacji jako pierwszy autor itp.
              • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 22:50
                Czytając publikacje zwykle patrze na koniec a nie na początek listy autorów, bo tam jest pomysłodawca badan i szef zespołu, nazwiska z początku to zwykle jego doktoranci. Gdy ma sie juz własny zespól to pierwszym autorem bywa sie tylko w przeglądówkach.
                • kochamruskieileniwe Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 00:16
                  ooo... u mnie nie zawsze się sprawdza... (dotyczy nie tylko polskich artykułów). Ostatni np przekazał materiał do badań. I często nie ma pojęcia o zawartości artykułu. Wrrrrr....
                  • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 00:24
                    w dziedzinach takich jak fizyka, chemia, biologia ostatni autor to najczesciej szef zespolu, moze w innych dziedzinach jest inaczej ?
            • berdebul Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 00:58
              Mojej h-indeks 1 to mają magistranci, lub doktoranci z początku studiów. wink
    • magata.d Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 18:08
      butch_cassidy napisała:

      Bo pojawia się w rozmowach, a ja tak na dobrą sprawę nie wiem, nie tyle
      > co to jest, ale ile to dobrze, a ile słabo.
      >
      Ludziom "z branży" trudno określić jaki indeks jest slaby a jaki dobry, wiec komuś kto ma o tym średnie pojęcie radze raczej się na te tematy nie wypowiadać. Można się lekko skompromitować wink
      • butch_cassidy Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 18:17
        Przecież ja się nie wypowiadam, ja bym chciała rozumieć. A jednocześnie pytanie samych zainteresowanych mija się z celem, bo sprowadza się poniekąd do pytania o to, czy ktoś jest dobry w swoim fachu... Bez sensu.
      • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 23:11
        ludziom z branzy latwo jest okreslic czy ktos jest dobrym naukowcem czy nie, i zwykle ta ocena jednak koreluje z IH.
    • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 15.06.18, 21:03
      zalezy od dziedziny, w mojej zwykle HI>20 uwaza sie za ok, Krzysiek Matyjaszwski najbardziej cytowany polski naukowiec i jeden z najbardziej cytowanych chemikow ma H ok 170 (80 000 cytowan ogolnie)
    • sylwiastka Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 12:13
      Nie ma magicznej granicznej wartości indeksu H, który określa dobrego naukowca. Na indeks H składa się liczba publikacji i liczba cytowań.
      Sam indeks H należy oceniać biorąc pod uwagę:

      1) Dziedzinę nauki. W niektórych publikuje się szybko i często w innych powoli. W mojej działce średnio projekt trwa 4-5 lat, a proces publikacji rok, czyli publikuje się co 5-6 lat. Moi znajomi z innej dziedziny publikują co 2 lata.

      2) Jakość czasopisma czyli IF. Im wyższy IF czasopisma, tym czasopismo ma więcej cytowań, w zamian aby w taki opublikować trzeba bardziej spektakularnych badań, często dłuszszych. Jeśli wiedzę, że ktoś ma H=5, ale ogólną liczbę cytowań bardzo wysoką, a każda z tych 5 prac ma np IF>15 w tym jedno Nature czy Science (nawet journale córki) to jest to naukowiec ceniący jakość badań ponad ich ilość. Ktoś inny może mieć H=15, ale IF<3 to albo taka jest średnia dla dziedziny, albo naukowiec przedkłada ilość.

      3) Staż czy wiek oraz daty publikacji. H powinien rosnąć wraz ze stażem. Potrzeba czasu na badania oraz na to aby były zacytowane. Jeśli ktoś ma kilka publikacji z 2017 czy 2018 roku, to mogą one być jeszcze marnie cytowane i nadrobią to z czasem. Jeśli publikuje z 2000 roku są kiepsko cytowane, tu uważa się, że mają mizerny wkład w naukę i nikogo nie interesują.

      4) ogólną liczbę publikacji. Najlepiej gdy publikacji jest dużo i każda jest cytowana wielokrotnie (wtedy H jest wysoki). Jednak np Inaczej patrze na kogoś z H=5 gdy ma te 5 publikacji i każda cytowana z 10 razy a inaczej gdy osoba ma 20 publikacji i tylko 5 było cytowanych i to 5 razy, H=5.

      5) pozycję na liście autorów. Liczą się dwie i zależą jeszcze oz stażu. Dla naukowców pracujących w obrębie zespołu liczą się początkowe pozycje czyli pierwsza, lub współdzielenie pierwszej. Dla kierowników grup liczy się pozycja ostatnia. Poza liczbą publikacji, liczbą cytować patrzy się też na "first author papers" i "last author papers". Im więcej dobrze cytowanych tym lepiej. na tych pozycjach może być więcej autorów i wtedy jest się co-first lub co-last.
      • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 12:51
        z wiekszoscia tego co napislas sie zgdzam. Tak z ciekawosci jakie to dziedziny w ktorych kilkuletni projekt rozlicza sie jedna publikacja? Ogolnie dzis obowiazuje model nauki w ktorym ceni sie moze zbyt bardzo 'produkcyjnosc' publikacyjna ale publikowanie jedenej pracy co kilka lat to przesada w druga strone.
        • sylwiastka Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 13:40
          Dotyczy wiodących ośrodków zagranicznych zajmujących się biologią molekularną, biomedycyną czy biologią nowotworów, badania z wykorzystaniem modeli zwierzęcych.
          Piszę z perspektywy "młodego naukowca," a nie szefa grupy. Dla szefa grupy publikacja co 5 lat to mało, ale jeśli grupa ma 10-20 osób, a dla każdego pracownika czas publikacji to średnio 5 lat, ale szef publikuje co roku.
          I tak, z doktoratu (5 lat) mam jedną publikację jako pierwszy autor z IF=20 i jedną przeglądówkę IF=5,3, ale to ta pierwsza liczy się najbardziej jako "moja". Dałoby się ją rozbić na 3 mniejsze prace, ale mojego szefa IF<10 dla prac eksperymentalnych nie interesuje, on tylko w grupie z big3 che publikować (Nature, Cell, Science + czasopisma córki). Jako współautor za ten okres mam 3 publikacje (IF = 20, 12, 7.3) i jeden rozdział w książce. I jeszcze 2 prace jako współautor a czasów sprzed doktoratu (IF=10 i 4).
          Podsumowując: doktoranci i post-docy w mojej dziedzinie publikują co 4-6 lat pracę jako pierwszy autor (i 1-3 jako współautorzy), PI co od kilku rocznie do jednej na 2 lata jako ostatni autor.
          • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 14:01
            to dobry wynik, moi doktoranci (pogranicze fizyki i chemii) koncza pace 3-4 publikacjami. Czasami pewnie, jak większości moich kolegow, zdarza sie nam publikować pod presja 'trzeba sie rozliczyc' lub 'potrzebne do doktoratu', ale zdarza sie tez w druga strone, ze i mlody doktorant gdy od razu dobrze trafi z tematem startuje od poziomu IF>10. Kilka dobrych publikacji z doktoratu to wynik zapewniajacy posdocka w dobrej grupie, chociaz 'pochodzenie' doktoranta ma tez duze znaczenie.
            • sylwiastka Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 14:56
              Dlatego to wszystko zależy od tak wielu czynników. W mojej działce jest sporo doktorantów kończących bez publikacji jako pierwszy autor i spokojnie dostających się na postdoka, dzieje się tak w krajach, w których nie jest wymagana publikacja do obrony. Ale np w Holandii jest takie wymaganie i publikacji jest więcej, ale mają je kosztem o niższego IF.
              O stresie związanym z rozliczeniem grantu nie słyszałam, bo w tych krajach, w których pracowałam doktoranci rzadko mają własne granty, mają stypendia na pensje, ale nie granty badawcze. PI się stresują reputacją oraz ego dlatego bardziej cenią nazwę czasopisma niż indeks H (poza Polską nie słyszałam rozmów o H tylko o IF). Czasami zdarza się, że PI blokuje "niskie" publikacje swoich pracowników, aby nie psuły mu renomy (wtedy pracownicy mają mały dorobek).
              • 71tosia Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 18:42
                ja chyba w ogóle nie slyszam o kraju, oprocz Polski, gdzie doktoranci dostaje samodzielne granty badawcze (wiecej, sa juz nawet granty badawcze dla studentów). W kazdym projekcie ESF liczba publikacji, IF publikacji, liczba cytowan ale tez H dla PI sa podawane i zapewniam cie ze stanowia składową oceny projektu. Ale fakt ze w Polsce przyklada sie do tych parametrow czasami zbyt duza wage.
      • butch_cassidy Re: Wskaźnik Hirscha 16.06.18, 22:38
        Sylwiastka, dzięki za wyczerpującą odpowiedź smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka