hrabina_niczyja
19.07.18, 16:05
Cześć dziewczyny, czy ktoras z Was miała/ma psa z chorobą nowotworową. U nas padło takie podejrzenie. Jeden weterynarz stwierdził chłoniaka. Inny w USG zauważył zmienioną śledzione i sugeruje wycięcie tej śledziony, zbadanie i dopiero decyzja o chemioterapii albo zapewnieniu komfortu psa tak długo jak się da. Chłoniaka na razie nie bierze pod uwage. A ja siedzę jak głupia, patrzę na kluske, która ma dopiero 5 lat i rycze. I nie wiem co robić. Na dziś chciałabym zaoszczędzić jej cierpienia, ale z drugiej strony jak sie może wytnie tą śledzionę, zbada i może to nic złośliwego. Napiszcie proszę swoje doświadczenia, może wasze historie poprowadzą mnie we właściwym kierunku, najlepszym dla kochanej psicy.