Dodaj do ulubionych

Trąbicie?

12.09.18, 21:02
Trąbicie na innych kierowców albo pieszych, rowerzystów? Przyznam, że rzadko mi się zdarza, najczęściej jako ostrzeżanie.
Ale kto mi wytłumaczy, co ma w głowie kawał fiu..., który stoi ZA mną na drodze podporządkowanej bez świateł i ja migam w lewo, a on w prawo. Wiadomo, że w prawo łatwiej wyjechać. Stoi za mną zderzak w zderzak i trąbi, debil jeden. I znów trąbi. I dalej trąbi i macha rękami, widzę w lusterku. A główną ulicą wcale nie wolno jadą z dwóch stron. Co mam ku... zrobić, wyjechać komuś pod koła? Wymusić? Wstrzymać ruch?
Zdenerwowałam się mocno. Zgasiłam silnik i wysiadłam z pytaniem o co chodzi. Myślałam, że mnie zabije.
Taka historia.
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Trąbicie? 12.09.18, 21:07
      Może uważał, że jakbyś stanęła bliżej środka, to on by w prawo się zmieścił i nie musiał czekać, aż Ty skręcisz w lewo. Co go nie usprawiedliwia - zachował się jak palant.
      Nie trąbię.
      • mamablue Re: Trąbicie? 12.09.18, 21:11
        A nie, ulica na szerokość dwóch samochodów bez pobocza. Żadnych szans na takie akrobacje.
      • memphis90 Re: Trąbicie? 12.09.18, 21:14
        Nie znoszę tych, którzy się wpieprzają na pas z prawej strony, zasłaniając całą widoczność i tym samym uniemożliwiając skręt w lewo uncertain
      • milamala Re: Trąbicie? 13.09.18, 12:43
        kosmos_pierzasty napisała:

        > Może uważał, że jakbyś stanęła bliżej środka, to on by w prawo się zmieścił i n
        > ie musiał czekać, aż Ty skręcisz w lewo. Co go nie usprawiedliwia - zachował si
        > ę jak palant.

        Faktycznie nic go nie usprawiedliwia. Jesli nawet ktos zachowa sie na drodze nie tak jak nam pasuje, to to jest droga a nie plac zabaw, nalezy grzecznie poczekac i dojechac szczesliwie i w spokoju do miejsca docelowego.
    • martishia7 Re: Trąbicie? 12.09.18, 21:22
      Nie, bo mam prawo jazdy dwa dni z dzisiejszym i nie mam takiego odruchu. Ale ostatnio miałam nawet ochotę - rondo turbinowe, ze światłami (Rondo Babka w Warszawie), niedziela bez handlu, pusto i luksusowo, zjeżdżam sobie z ronda, mam zieloną strzałkę do bezkolizyjnego zjazdu, a w poprzek po pasach na <swoim> czerwonym jedzie sobie doręczyciel pyszne.pl. Niespiesznie. No kreton. Jak jako pieszy wtranżalam się gdzieś na czerwonym (tak, robię to) to nie pod koła i jednak staram się znikać miguniem.
      • jak_matrioszka Re: Trąbicie? 13.09.18, 01:32
        Gratuluje smile
        • martishia7 Re: Trąbicie? 13.09.18, 10:38
          Dziękuję smile nawet mnie to jeżdżenie ogólnie bawi i cieszy mam ciąg do kierownicy wink Do pracy w ogóle mi się nie opłaca, więc wynajduję sobie różne wycieczki.
      • janja11 Re: Trąbicie? 13.09.18, 13:12
        No to pięknie. Gratulacje.
        Pochwalisz się, za którym razem odniosłaś sukces?
        A oryginałów za kierownicą bez liku i jeszcze nie jedna historia do opisania na forum się zdarzy.
        • martishia7 Re: Trąbicie? 13.09.18, 15:01
          Można powiedzieć, że za pierwszym, można też powiedzieć, że za drugim wink Zrobiłam kurs w liceum, podeszłam raz do egzaminu i oblałam na łuku. Egzamin (egzaminator) był bardzo nieprzyjemny, ja się nie za bardzo czułam za kierownicą, byłam niezdecydowana. Do tego matura za pasem - rzuciłam tym w kąt, bo doszłam do wniosku, że się do tego, przynajmniej na tę chwilę, nie nadaję, że będę zagrożeniem dla siebie i innych. To było w 2004r. Przewijamy do wiosny roku 2018, kiedy doszłam do wniosku, że jedyna sensowna opcja na żłobek dla mojego dziecka, to żłobek prywatny do którego TRZEBA dojechać samochodem i nie ma dookoła i to ja muszę ją odwozić, bo inaczej nie da rady. Poszłam na kurs, zdałam teorię, do egzaminu podeszłam po wyjeżdżeniu 40h (30 kursowych i 10 dodatkowych) i zdałam. No i jeżdżę smile
    • boo-boo Re: Trąbicie? 12.09.18, 21:27
      Też mi się tacy zdarzają- odtrąbiam im smile
    • eliszka25 Re: Trąbicie? 12.09.18, 21:28
      co masz w takiej sytuacji rozbic? zablokowac drzwi i okna i pokazac panu srodkowy palec, a potem jak najszybciej odjechac wink

      ja nie trabie w takich sytuacjach, wlasciwie to nigdy nie trabie. zdarzylo sie, ze maz zatrabil za mnie, bo siedzial obok, ale to byla zupelnie inna sytuacja. jakis dupek wyjechal z podworka prosto na droge, bez zwalniania, prosto mi pod kola. cudem udalo mi sie wyhamowac. ja potraktowalam z kopa hamulec, a maz z calej sily wcisnal klakson. oczywiscie pan byl zdziwiony i w ogole nie wiedzial, dlaczego ktos go otrabil.
    • muchy_w_nosie Re: Trąbicie? 12.09.18, 21:29
      Nie trąbie, to buractwo. Chyba, że kroś się zatrzyma na środku i blokuje przejazd, ostatnio tak było, stłuczka stoją 3 samochody na poboczu i samochod przede mną zatrzymuje się na środku pasa i ktoś patrzy na wypadek, a za mną sznur aut się zatrzymuje w tym tiry no musialam trąbnąć dla swojego bezpieczeństwa i samochod ruszył.
      • princesswhitewolf Re: Trąbicie? 13.09.18, 10:03
        gdyby trabienie bylo jak to okreslasz takim przejawem niskiego poziomu to by nie montowano klaksonow w samochodzie. Trabic nalezy ale w sytuacjach potencjalnego niebezpieczenstwa a nie jak to robia Wlosi przy kazdej okazji. Kalksonu uzywam moze z 10 razy w roku.
        • gryzelda71 Re: Trąbicie? 13.09.18, 10:46
          Ależ Włosi nie trąbią przy byle okazji. Najczęściej się w ten sposób pozdrawiają.
          • princesswhitewolf Re: Trąbicie? 13.09.18, 11:03
            nie sadze . Przypominam sobie dokladnie droge wyjazdowa z Palermo w ktorej stalam w samochodzie. 3 pasy w kazda strone i nikt ich nie przestrzega bo scisniete stoi 5 samochodow w lini. Swiatla wszyscy olewaja. I trabia trabia jakby cos mialo to zmienic....
            • gryzelda71 Re: Trąbicie? 13.09.18, 12:33
              No widzisz a ja mam zupełnie inne obserwacje z innego rejonu.
    • cauliflowerpl Re: Trąbicie? 12.09.18, 21:34
      Trabie jak ktos mi sie wrypie na rondzie, wg zelaznej zasady: jak musze hamowac. Jak tylko zdjac noge z gazu, to nie.
    • dziennik-niecodziennik Re: Trąbicie? 12.09.18, 21:46
      Bywa, ale rzadko.
    • taki-sobie-nick Jemu się BARDZO spieszy, bo ma nader ważne 12.09.18, 21:59
      sprawy do załatwienia.

      To chciał powiedzieć. To samo chciał mi przekazać jeden pan, który wprawdzie przepuścił mnie na pasach, ale wjechał na nie tak daleko, że był parę centymetrów ode mnie.

    • taki-sobie-nick A powiedział coś? 12.09.18, 21:59
      ?
      • mamablue Re: A powiedział coś? 12.09.18, 22:07
        Poza serią bluzgów? Serio pytasz? Nie.
        • taki-sobie-nick Re: A powiedział coś? 12.09.18, 22:10
          mamablue napisała:

          > Poza serią bluzgów? Serio pytasz? Nie.

          Serio pytałam.
    • aerra Re: Trąbicie? 12.09.18, 22:15
      Ja trąbię raczej w sytuacjach, gdy ktoś np. próbuje wymusić pierwszeństwo, albo ciężarówka na pasie obok nagle zaczyna zjeżdżać na mój pas (nie wiem czemu, ale do takich sytuacji mam wybitne szczęście). Ostatnio strąbiłam faceta, który mi próbował bezczelnie zajechać drogę (i niech się cieszy, mogłam nie dawać po hamulcu i w niego wjechać, kamerkę mam, nowy błotnik przygarnę tongue_out)
      • taki-sobie-nick Re: Trąbicie? 12.09.18, 22:17
        Ostatnio strąbiłam

        OBTRĄBIŁAŚ

        I co, zrobił ci awanturę? tongue_out
    • nangaparbat3 Re: Trąbicie? 12.09.18, 22:37
      Parę lat temu ktoś tak trąbił na panią wyjeżdżającą na drogę Kraków Tarnow (chyba, bo pisze z pamięci), ona nie wytrzymala presji, wiozla dzieci, teraz już nie pamiętam, kto zginąl, ale wydaje mi się, że wiecej niż jedna osoba.

      Ty tak wiecej nie rób (to znaczy nie wysiadaj i nie podchodź), niech Cię Pan Bóg broni, mozesz trafić na świra, który Cię skrzywdzi, a u nas kiedyś nawet czlowiek zginął podczas podobnej sytuacji, zdaje się zadźgany nożem. Jedyne co pozostaje, to ćwiczyć tai chi, yogę, albo w ogóle medytować, co bardzo polecam.
      • landora Re: Trąbicie? 13.09.18, 12:15
        Nam kiedyś taki kretyn zajechał drogę na autostradzie, wymusił zatrzymanie na prawym pasie i próbował bić się z moim mężem. Uciekliśmy i spotkaliśmy go znowu na bramkach. Wjechał na trzeciego, groził i w końcu wylał nam kubek koli na auto.
        • nangaparbat3 Re: Trąbicie? 13.09.18, 13:04
          Piekne z tym kubkiem koli.
    • z_pokladu_idy Re: Trąbicie? 13.09.18, 00:58
      Ja nie trąbię, ale często w takich sytuacjach jak Twoja obrywa mi się, bo o dziwo nie chcę wjeżdżać nikomu pod koła, a jaśnie pan król szos musi już teraz jechać. Nie wiem, czy coś takiego istnieje, ale powinno - lampka z tyłu w kształcie dłoni z wyciągniętym środkowym palcem na takie sytuacje. Używałabym namiętnie.
      • memphis90 Re: Trąbicie? 13.09.18, 09:29
        Nie "lampka", ale lampa o mocy lampy stadionowej 😅
      • antychreza Re: Trąbicie? 13.09.18, 12:27
        O, jakby robili takie lampki, to bym używała. Jeszcze jakby były takie na debili, co na autostradzie dają długimi mimo że jadę 160-170 km/h. Na takich to by się przydała taka wielka packa na muchy wysuwana z tylnego zderzaka.
        • mamablue Re: Trąbicie? 13.09.18, 17:37
          Ja też chętnie bym użyła big_grin I w sytuacji z postu startowego i na autostradzie
    • jola-kotka Re: Trąbicie? 13.09.18, 06:55
      W takiej sytuacji gdy widze ze ta osoba serio nie ma jak i gdzie zjechac zeby mi umozliwic skret to nie ale jak ma i stoi i czeka nie eiadomo na co to tak.
    • frey.a86 Re: Trąbicie? 13.09.18, 07:01
      Ja trąbie bardzo rzadko, w zasadzie wyłącznie kiedy ktoś zagapi się na światłach i nie rusza na zielonym lub kiedy widzę, że zjeżdża na mój pas nie spojrzawszy w lusterka i zajeżdża mi drogę. Są to raczej krótkie trąbnięcia. Długie i agresywne trąbienie uważam za straszne buractwo i mam alergię na takie zachowania. W sytuacji opisanej przez autorkę chyba złośliwie skręciłabym jeszcze później, żeby sobie frustrat dłużej poczekał.

      A i zgadzam się tutaj z nangą, w życiu wysiadaj z auta w takich przypadkach! Facet jakiś agresywny debil, być może świr, nie wiadomo co mu do głowy strzeli, szkoda ryzykować. Trzeba zamknąć okna, zablokować wszystkie drzwi, a jakby podszedł, to wyciągnąć telefon i zacząć go nagrywać. Raczej nikt normalny nie będzie się awanturował widząc, że jest nagrywany, a nawet jeśli, to masz dowód.
    • solejrolia Re: Trąbicie? 13.09.18, 07:34
      Świetna reakcja! big_grin Odważna jesteś smile
      dobrze że gość nie jest jakiś narwaniec i ci nie przyłożył uncertain bo przeciez niewiadomo na kogo się trafi.

      Trąbię.
      Nie w takich sytuacjach, bo tu nie było po co trąbić.
      Ale przykładowo jak mi ktoś pcha się przed maskę, to tak ostrzegawczo, albo bucek w wielkim bmw wyprzedza mnie na podwójnej i na przejściu dla pieszych, to też od razu trąbię. (Że widzę że łamie przepisy i reaguję, ....no reaguję tak jak mogę, w tej sytuacji). Albo jak mi ktoś próbuje zajechać.
    • joanna05 Re: Trąbicie? 13.09.18, 09:53
      No i co powiedział? Co niby mialaś zrobić, jego zdaniem?
      Trąbię. Ale rzadko - w zasadzie tylko wtedy, gdy ktoś zajeżdża mi drogę - mam takie skrzyżowanie koło domu, wyraźnie oznakowane, ale droga główna nietypowo zakręca łukiem, dochodzi kilka podporządkowanych. Ja jadę glówną, a regularnie ludzie z prawej, z podporządkowanej drogi usiłują mnie zabić, wpychając się przede mnie, bo "są z prawej". Niestety, nie widzą znaków. Zwalniam, przepuszczam (bo już wiele razy spowodowaliby wypadek), ale trąbię, no niech się choć zorientują, że wymuszają pierwszeństwo, na przyszłość. Część przeprasza zdziwiona, część pokazuje brzydko palec. Wielu gada przez komórkę i nie rozumie, o co cho.
    • antychreza Re: Trąbicie? 13.09.18, 12:22
      Trąbie tylko na tych, co usiłują we mnie wjechać. Za to parę razy pokazałam faka debilom, którzy trąbili bo zatrzymuję się przed zieloną strzałką.
      • antychreza Re: Trąbicie? 13.09.18, 13:35
        A, trąbię jeszcze na kierowców przede mną jak stoimy na górce i im się nóżka z hamulca obsunie. Ale to w sumie dla ich dobra, serwis mojego samochodu kosztuje jak za zboże, a jakby udało im się uszkodzić reflektor, to już w ogóle big_grin
    • morgen_stern Re: Trąbicie? 13.09.18, 12:31
      Najgorzej wspominam debili trąbiących namiętnie, kiedy na jazdach na prawko np. mi zgasł i musieli ruszyć o cenne 6 sekund później. No naprawdę trzeba mieć sieczkę zamiast mózgu, żeby trąbić na kursantów, którzy jeżdżą jeszcze trochę nieporadnie i wolno, ale nie stwarzają nie wiadomo jakiego zagrożenia.

      Pamiętam też, jak kiedyś jechałam z moim szefem (nota bene fatalny, agresywny kierowca, który uważa, że "jeździ dynamicznie" co właściwie oznacza jazdę typu ostry hamulec/ ostry gaz i typowy road rage) i zaczął głośno narzekać, że tu takie zagłębie "elek" i nie da się jeździć i "no jedź debilu". Wyjaśniłam mu grzecznie, że każdy kiedyś musi się nauczyć, a on też nie jeździł jak Hołowczyc od pierwszej jazdy. I że nigdzie i z nikim się nie ścigamy. Nienawidzę z nim jeździć.
      • antychreza Re: Trąbicie? 13.09.18, 12:33
        W Krakowie ponoć swego czasu zdarzali się trąbiący specjalnie na podchodzących do egzaminu.
        • morgen_stern Re: Trąbicie? 13.09.18, 12:41
          To już jacyś psychopaci.
    • miriam_73 Re: Trąbicie? 13.09.18, 12:31
      Czasem tak. Nienawidzę jak ktoś mi zajeżdża drogę i wymusza gwałtowne hamowanie. Częściej klnę jak szewc w samochodzie, np. na "krótkim" skrzyżowaniu mając przed sobą mistrzów pierwszego biegu, którzy jeszcze na dokładkę nie dowierzają, że zielone jest naprawdę zielone, itp.
    • milamala Re: Trąbicie? 13.09.18, 12:39
      Coz, historia tylko potwierdza moje obserwacje z polskich drog. Te buraki migajace czy trabiace. No coz trzeba miec twarda skore jak sie wsiada do samochodu na polskich drogach. Uodpornilam sie, w ogole przestalam reagowac emocjonalnie na takie zachowanie. Mam swiadomosc, ze robi to przeciez nie osobnik/czka inteligentna i madra. Nie ma potrzeby emocjonowania sie zachowanie kogos z IQ glisty. Trzeba zachowac spokoj w aucie i robic swoje. Pomaga.
      • antychreza Re: Trąbicie? 13.09.18, 12:45
        Ja tam się jednak czasem emocjonuję, ale w zasadzie tylko kiedy taki osobnik próbuje mnie zabić. To silniejsze ode mnie.
        • milamala Re: Trąbicie? 13.09.18, 13:08
          Nie no, jakby probowal mnie zabic to te bym sie emocjonowala. Ja po prostu kompletnie nie reaguje wewnetrznie na te wszystkie trabienia, dzwonienia, migania czy piania. Gorzej tylko jak mam zestrachana pasazerke i ta odrazu rozglada sie nerwowo 'gdzie, co, co robilysmy nie tak". To przez chwile zaburza moj spokoj, wyjasniam jej, ze stalo sie tylko to, ze za nami jedzie burak za kierownica i nic wiecej. Pomaga.
    • kitty4 Re: Trąbicie? 13.09.18, 13:01
      Miałam raz sytuację, że właśnie debil stanął za mną i trąbił. Zrobilam to samo co ty - z tym że podeszłam do niego z tekstem zatroskania : ojej, co sie stało, jak moge poóc, czy wezwać lekarza, straż pożarną lub policje, bo Pan stan stoi i trąbi ? Czy potrzebna jest Panu pomoc ? i tak stałam i trajkotałam jak idiotka , a kątem oka widziałam, ze w tym czasie mogłam pzrejechać ze dwa razy . Potem uśmiechnęłam się , powiedziałam Panu dowidzenia i ejszcze ze 2 razy zapytałam czy wszystko w porządku -smile. Ale miał morderczy błysk w oku. Jak już odjeżdżałam pomachałam Panu z szerokim uśmiechem. Żałuję że nie udało mi sie zrobić zdjecia jego miny.
      • milamala Re: Trąbicie? 13.09.18, 13:09
        Piekne, mysle, ze to swietna nauczka. Zastosuje jak bedzie okazja.
      • mamablue Re: Trąbicie? 13.09.18, 17:41
        Dobre smile
    • heca7 Re: Trąbicie? 13.09.18, 13:11
      Zdarza mi się zatrąbić na samochód przede mną stojący w korku. Zwykle kierowca siedzi z oczami w telefonie, zagapi się a korek przed nim już dawno ruszył a ten siedzi i nie widzi. Wtedy go budzę wink

      Kiedyś w radiu usłyszałam taki żart- co to jest sekunda? To czas między zapaleniem się zielonego światła a trąbnięciem samochodu za tobą wink
    • gaskama Re: Trąbicie? 13.09.18, 13:42
      W zasadzie nigdy nie trąbię. Nie znoszę trąbienia. Nigdy nie poganiam trąbieniem, bo wiem, że każdy ma swoje tempo ruszania. Nie trąbię nawet na tych, którzy zostali na środku skrzyżowania. Jak już ostali, to moje trąbienie nic nie da. Trąbię w dwóch przypadkach:
      1. Jak brak reakcji z mojej strony może spowodować wypadek (ostatnio Zenek wyjechał mi z podporządkowanej, widziałam, że nawet nie patrzy w moim kierunku. Po prostu ruszył swoim sportowym cienkocienko nagle.).

      2. Na ludzi, którzy zagapiają się na zielonych światłach. W sensie, światła już dawno zielone a oni piszą sms-y albo - częste u Pań - się malują.
    • zoska3678 Re: Trąbicie? 13.09.18, 18:27
      Trąbie na tych, którzy jada za wolno. Nienawidze kierowców, którzy są takimi drogowymi slimakami. Wolę jazdę szybszą, wnerwiają mnie ludzie, którzy zachowują się na drodze tak, jakby bali sie własnego cienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka