Dodaj do ulubionych

To chyba efekt 500+

16.09.18, 19:20
Wydaje mi się, że widuję obecnie znacznie więcej kobiet z dwójką wózkowych dzieci, takich małych z niewielką różnicą wieku. Albo matek z podrośniętą już sporą dwójką i kompletnym maluchem.

Czy któraś z was zaobserwowała coś podobnego czy tylko ja jestem tak uprzedzona?




co do wieku wózkowego: przez to, że większość miała tylko jedynaka lub dłuższą przerwę obecnie dzieci znacznie dłużej wozi się w wózku niż w czasach mojego dzieciństwa gdy starsze z rodzeństwa traciło "prawo do spacerówki" w momencie gdy matka wracała do wożenia wózka głębokiego tylko już z innym dzieckiem. I nawet jak nie było młodszego rodzeństwa to po prostu nie wypadała trzylatka wozić w wózku. Teraz widuje w wózkach "bliźniaczych" dzieci z różnych lat.
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:23
      Nie martw się. Wygracie wybory. big_grin
      • kropkacom Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:24
        Wszystkie.
      • bulzemba Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:08
        a kto ci POwiedział, że ja się podPISuję pod jakąkolwiek opcją?

        Szczerze? Gdy to wymyślili uważałam to za uwłaczające godności kobiety. Uważałam, że żadna szanująca się kobieta nie sprzeda się tak jawnie.

        Nadal tak myślę.
        • grrru Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:29
          To są pieniądze dla dzieci nie dla kobiet.
    • lucyjkama Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:35
      Nie wiem czy to efekt 500+ ale bardzo dużo znajomych ma po troje dzieci albo trzecie w drodze. Kilka lat temu wszyscy mieli jedno max dwoje. Chyba taka moda przyszła na trzecie dzieci.
      • fadilla Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:41
        No chyba to logiczne, że mieli dwoje, zanim im się urodziło trzecie.
        • lucyjkama Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:51
          Chodziło mi o trend 😉Wszyscy znajomi i nieznajomi mieli jedno, dwoje. Nie spotykałam rodzin z trójką dzieci. Jak moja koleżanka z pracy urodziła trzecie to w szoku byłam. Bo to takie dziwne było. Teraz się zrobiła moda na trzecie i mnóstwo ludzi nagle ma trzecie. I ci młodsi co zaczęli się rozmnażać niedawno też po troje jedno po drugim. Takich rodzin 10 lat temu było mało ja nie znałam wcale.
          • echtom Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 20:19
            W moim otoczeniu trzecich dzieci (jeszcze?) nie ma, natomiast pojawia się coraz więcej drugich. Poobserwuję w najbliższych latach smile
    • jak_matrioszka Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:38
      A ja widuje coraz wiecej osób rozdrażnionych rozdawnictwem, kolesiostwem i głupota władzy.

      Czy któraś z was zaobserwowała coś podobnego czy tylko ja jestem tak uprzedzona?
      • jola-kotka Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:43
        Ja zaobserwowalam. Serio. W moim otoczeniu wiele osob placi wysokie podatki i sie wscieka. A juz pamietam jak podali koszty miesiecznic wow byla jakas impreza u mnie i takie podkurw.. bylo ze rozmowa byla bardzo burzliwa. Ja tam do 500 + nawet bym nic osobiscie nie miala ale po ptotescie niepelnosprawnych ulalo mi sie.
      • bulzemba Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:22
        jedną stroną jest rozdawnictwo a drugą nakręcenie inflacji. Tylko szkoda, że w górę poszło wszystko bo społeczeństwo nie składa się jedynie z beneficjentów tego zasiłku.
    • frey.a86 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:39
      Raczej ludziom ogólnie lepiej się żyje. Bezrobocie spadło, umowa o pracę jest już raczej standardem, skończyło się to idiotyczne "na twoje miejsce mam 100 chętnych", więc i dzieci rodzi się więcej bo ludzie mają kasę.
      • bergamotka77 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:41
        Umowa o.prace standardem? 😆 W mojej branży na pewno nie.
        • frey.a86 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:42
          To przypomnij sobie np. rok 2008. Wtedy jak ktoś dostał umowę o pracę to mówiono, że Boga za nogi złapał.
          • biala_ladecka Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:52
            Ja wiem? Wchodziłam na poważnie na rynek pracy w 2007 roku i dostałam na dzień dobry umowę o pracę. Praca była syfiasta więc szybko ją zmieniłam na inną i też dostałam umowę o pracę, a to branża o wybitnie dużej rotacji była. Aha i nigdy nie usłyszałam tekstu o 100 chętnych na moje miejsce.
            • frey.a86 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 20:00
              Ja weszłam też w 2007 i początkowo pracowałam dwa lata na umowie zlecenia, a potem dostałam umowę o pracę i byłam jedyna wśród bliskich znajomych. Napisałam, że teraz umowa o prace jest standardem, bo akurat niedawno dyskutowaliśmy na ten temat w gronie znajomych. Gdyby ktokolwiek z nas poszedł na rozmowę o pracę i zaproponowano by umowę zlecenia zamiast o pracę, to po prostu by wyszedł nie kontynuując nawet rozmowy. Kiedyś tak nie było, bo zwrot "praca na śmieciówce" nie wziął się przecież znikąd. To samo to "100 chętnych na twoje miejsce".
              • biala_ladecka Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 20:24
                Rozumiem problem, ale umiejscowiłabym go raczej w latach 2000-2005 (pamiętam, że moje nie studiujące koleżanki zapisywały się na jakieś staże z UP, na których zarabiały śmieszne grosze, a i tak się cieszyły, bo nic realnie lepszego nie było). W 2007-2008, kiedy rynek ochłonął po masowej emigracji do UK, miałam problem z nadmiarem propozycji pracy. I dostawałam na dzień dobry zadowalające stawki (znacznie powyżej minimum, co potem lekko siadło i relatywnie zaczęłam zarabiać coraz mniej - budżetówka).
        • triss_merigold6 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:51
          Bo zapotrzebowanie na usługi dziennikarskie jest doraźne, a sama praca może być delegowana i rozliczana w inny sposób.
          • triss_merigold6 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:52
            W sumie szerzej - nie tylko dziennikarskie, ale wszelkie tłumaczenia, prowadzenie kursów do matury, inne usługi edukacyjne, organizowanie eventów, przygotowywanie reklam etc.
            • miruka Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 19:55
              Rozdraznionych obserwuję, pierwszą od razu w lustrze
        • frey.a86 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 20:03
          Przecież chodzi mi o etat, czyli praca 40 godzin w tygodniu o określonych przez pracodawcę godzinach. Jeżeli praca w twojej branży tak wygląda, a mimo to pracuje się na śmieciówce, to pracodawca łamie prawo.
        • grrru Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 20:19
          W Twojej to chyba samozatrudnienie, ale z fakturą na taką kwotę, że kalkuluje się bardziej niż etat.
      • angazetka Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 20:11
        Umowa o pracę standardem? LOL
        • frey.a86 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 20:33
          Moim zdaniem jest, ja nie przyjęłabym oferty pracy na śmieciówce i nie znam nikogo, kto by tak pracował. Ok, znam trochę ludzi pracujących na kontraktach, ale większość ma wybór, albo umowa o pracę i wszystkie świadczenia, ale mniejsza kasa do ręki, albo kontrakt. Z przypadkiem, że pracodawca narzucił komuś samozatrudnienie nie spotkałam się w ostatnim czasie, pomijając może przedstawicieli handlowych.
      • semihora Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 20:17
        >>>umowa o pracę jest już raczej standardem

        Że co?

        >>>więc i dzieci rodzi się więcej bo ludzie mają kasę.

        Ja nie mam więcej. Wprost przeciwnie - każdego dnia świńskim truchtem ucieka ode mnie więcej kasy. Nie mam 500+, za to zrzucam się na dzieciorobów i bogaczy, którzy te pińcetki wywalą na waciki, ale czemu mają nie brać, skoro dają?
        • grrru Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:26
          Od którego potomna jest się dzieciorobem?
          • agnes_topesto Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:41
            no jak, od którego? juz od drugiego przecież big_grin
            • grrru Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:47
              Moim zdaniem definicja dziecioróbstwa to mieć dzieci X+1, przy czym x jest liczbą dzieci posiadanych przez oponenta w dyskusji smile
              • milva24 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:08
                O tak big_grin
        • nenia1 Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 10:06
          semihora napisała:

          > >>>umowa o pracę jest już raczej standardem
          >
          > Że co?

          Nie wiem co was taki dziwi? Przecież są dane GUS. 3/4 zatrudnionych osób pracuje na umowach o pracę na czas nieokreślony.

          Śmieciówki zawsze były rozdmuchanym problemem, związki zawodowe zaliczały do nich przecież umowy o pracę na czas określony.

          • ruscello Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 15:11
            Mnie się raczej wydaje, że były ogromnym problemem, ale tylko w grupie +/- 20-30 lat. Czyli dokładnie w tej, która mogłaby się rozmnażać.
      • tsaria Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 11:20
        To też, że ludzie czują sie pewniej. Poza tym jak urodziłam starszaka to wymiar urlopu macierzyńskiego wynosił 20 tygodni, po tym czasie trzeba wrócić do pracy, a dziecko z niańka, która kosztowała połowę pensji, później dopiero żłobek dostał. Tearz jest roczny macierzyński, w żłobkach przez to jest wiecej miejsc, bo dzieci są max 2 lata, dodatkowo u nas dobudowano żłobki, są dofinansowania do żłobków prywatnych, tego te 9 lat temu nie było. jest łatwiej teraz niż te 9 lat temu, wcale nie przez 500+, ale przez roczny macierzyński i większą dostępność żłobków, ale 500 to też jest jakiś dodatkowy plus. Nam nie przysługiwała ulga podatkowa z jednym dzieckiem, teraz rocznie mogę odpisać sobie około 2200, więc miesięcznie niecałe 200zł dodatkowo 500zł+ to przy drugim dziecku daje dodatek w sumie około 700zł miesięcznie więcej i pewno, że za to dziecka nie utrzymam, ale na pieluchy, chusteczki starczy.
        • katja.katja Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 14:52
          Raczej jednej czwartej pensji. Nieładnie manipulować (chyba, że mąż na bezrobociu i się nie dokładał).
    • alicia033 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 20:09
      Uprzedzona jesteś.
      Był moment mikrego wzrostu w stosunku do dna, ale już ponownie przyrost naturalny leci w dół:

      www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/gus-w-polsce-rodzi-sie-coraz-mniej-dzieci-500-nie-dziala,artykuly,430587,1.html
      www.bankier.pl/wiadomosc/Liczba-urodzen-maleje-Oddalamy-sie-od-szczytu-7604992.html
    • grrru Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 20:18
      A możesz wyjaśnić, czemu jesteś uprzedzona do kobiet mających dwoje dzieci z niewielką różnicą wieku? To jest jakieś negatywne zjawisko? Coś, co Ci przeszkadza? szkodzi w życiu?
      • bulzemba Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:18
        do samych kobiet z dziećmi to nie. Boję się że istnieje korelacja zasiłek - rozród. Bo jeśli ktoś nie decydował się na te ciąże na własny rachunek to oznacza, że go tak naprawdę na te dzieci nie stać skoro jest tak pazerny, że wystarczyło mu przed nosem zamerdać banknotem z Sobieskim to uważam, że bardzo źle to świadczy o kobietach z wysypem maleńkich dzieci teraz.
        • grrru Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:24
          Twój sposób myślenia źle świadczy tylko o Tobie. Sugerujesz, że ludzie powinni w proteście politycznym wstrzymać się z rodzeniem dzieci?
        • zetkaad Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:28
          Jak to sobie kalkulujesz?! Ludzie zamykają dzieci w piwnicy, dają chleb i wodę i są 500 zł do przodu?!!!! big_grin
          • grrru Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:31
            Kalkuluje to sobie bardzo prosto - po prostu przyzwoici ludzie jej zdaniem rozmnożyli się przed 2015 rokiem, więc każdy kto ma dzieci po tej dacie jest podejrzane.
        • agnes_topesto Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:42
          rozmnażaja sie kobiety w wieku produkcyjnym. jesli nie teraz, to kiedy?
          moze maja ciebie pytac o pozwolenie?
          • bulzemba Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:04
            Nie muszą nikogo pytać.

            Tylko zastanawiam się czy w liczbie matek z małymi dziećmi "nagle" "z niewiadomych przyczyn" pojawiło się więcej kobiet które w tym momencie mają małe dzieci niż to obserwowałam przez poprzednie lata czy mi się wydaje.
            • grrru Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:06
              Wydaje Ci się tak jak na początku lat 80. wydawało się tym co widzieli wyż demograficzny.
              • zetkaad Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:13
                Ale w latach 80 był wyż demograficzny. Teraz go nie ma wink
                • grrru Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:17
                  Ale to że był tłumaczy, dlaczego teraz jest więcej kobiet z małymi dziećmi niż kilka lat temu.
                  • bulzemba Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:25
                    pokolenie lat 80 tych powinno się rozmnażać od jakiś 18 lat. Ba! w tej chwili powinniśmy się szykować już na wnuki tamtego wyżu.

                    Poza tym obserwowane przeze mnie kobiety są młodsze. Roczniki 80 te już wypadły z tej karuzeli.
                    • zetkaad Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:33
                      ??????!!!!! Ludzie, którzy urodzili się w stanie wojennym nie mają jeszcze 40 lat. To właśnie oni się rozmnażają. 40 letnie babcie teraz?! Rozumiem, że rozgoryczenie rozumowanie utrudnia
                      • bulzemba Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:42
                        mimo wszystko uważam, że te roczniki powinny właśnie kończyć tę zabawę a nie pakować się w pieluchy.
                        • milva24 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:44
                          Znam osoby, które właśnie zabawę w pieluchy w tym wieku zaczynają. Wcześniej albo wypracowywały pozycję zawodową albo nie spotkały odpowiedniego partnera.
                        • solejrolia Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 23:15
                          Uwazasz tak ? A to ci dopiero 😃
                          Swoją opinię na temat rozrodczości innych możesz sobie wsadzić ...
                          Chcą mieć dzieci w okolicy 40, albo nawet później, to niech mają. Ich sprawa kiedy będą w pieluchy pakować :-p
                        • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 10:27
                          No tak, Ty uważasz, a oni nie słuchają i mają czelność dzieci rodzić! A Ty to kto, krajowy konsultant do spraw rozmnażania? Kogo obchodzi Twoja opinia na temat tego, kiedy ma mieć dzieci? Ja mam 35 lat, jestem szczytem wyżu, mam roczną córkę i drugie dziecko w drodze. Tak, będę używać podwójnego wózka smile
                        • agnes_topesto Re: To chyba efekt 500+ 18.09.18, 07:02
                          nie kazdy ma ochoty ochote ladowac sie w pieluchy w wieku 16-25 lat, wiesz o tym?
                          sama nie myslalam o dzieciach do 30 roku zycia. i nie sztuka dac ich sobie narobic byle komu i byle gdzie.
                          nic tobie do tego, kto i kiedy ma ochote sie rozmnazac.
                    • milva24 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:37
                      Chyba żartujesz. Teraz właśnie końcówka lat 70 i początek 80 rodzi, przynajmniej w moim otoczeniu. Lata 90 to naprawdę rzadko słyszę.
            • osmycud8 Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 07:21
              Aktualnie rozmnaża się wyż demograficzny. A że sporo dziewczyn ma już po 35-36 lat, więc to ostatni dzwonek na rodzenie. Wśród moich znajomych panuje taki trend, żeby do tego wieku wyrobić się z dwójką, wiec rok temu narodziło się 5 drógich dzieci, 1 trzecie i 2 pierwszych. Pincet plus nie miało raczej na to wpływu.
            • agnes_topesto Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 09:28
              no to ci pisze chyba, ze nikt nie bedzie pytal cie o pozwolenie czy o zdanie, kiedy moze sie rozmnozyc.
              zakladajac takie watki i piszac te bzdury, stawiasz sie w zlym swietle.
              swoje wywody idz glosic w realu. zobaczymy, jaka tam bedziesz madra.
        • milva24 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:15
          Ja Ci powiem o znanych mi kilku przypadkach gdy ludzie mają małą różnicę wieku i dzieci prawie rok po roku. Trzy sytuacje to ludzie, którzy sparowali się w dość późnym wieku i wyszli z założenia, że nie ma na co czekać z rozmnażaniem a że chcieli dwójkę to zrobili za jedną przerwą (co prawda dłuższą) kobiety z pracy. W czwartym przypadku to była oficjalna wpadka spowodowana nieznajomością kobiecej fizjologii i przekonaniem pani, że skoro karmi dziecko i nie miała okresu to w ciążę nie zajdzie. Z resztą z ręką na sercu, ile wydajesz na dziecko miesięcznie? Bo ja na pewno ponad 500 zł, tyle to samo przedszkole mnie kosztuje a gdzie jedzenie, ubrania, zabawki, rozrywki, leki?
          • bulzemba Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:33
            milva24suspicious Z resztą z ręką na sercu, ile wydajesz na dziecko miesięcznie? ...

            TY to wiesz, JA to wiem. Ale istnieje grupa ludzi dająca się nabrać na wszelkie GRATISY, i mnie przeraża wizja tego, że ktoś jednak mógł się dać podpuścić. I w takim duchu wychowywać dzieci.
            • agnes_topesto Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 09:29
              ty chbyba nie masz zielonego pojecia, ile kosztuje wychowanie dziecka i ile kasy, trzeba przeznaczyc na JEDNO w miesiacu.
              w przeciwnymn wypadku nie klepalabys jak potluczona.
            • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 10:29
              Mnie przeraża, że istnieje grupa ludzi przekonanych, że mają prawo mówić innym, kiedy powinni mieć dzieci.
    • iwles Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 20:23
      bulzemba napisala:
      >
      > Czy któraś z was zaobserwowała coś podobnego ?
      >


      Nie
      • azja001 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:07
        Ja obserwuję naród któremu od 500 stów na mc tak wzrósł dobrobyt że nie przeszkadza mu że ustrój kraju w którym żyje daleko zaczyna odbiegać od europejskich standardów.
    • jdylag75 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:09
      W moim otoczeniu masa ludzi w ogóle nie ma dzieci i nie są to tylko 20-30 latkowie ...
    • kafana Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:19
      Większość znanych mi dziewczyn chce mieć i ma drugie dziecko zaraz po pierwszym żeby mieć z głowy od razu cały ten kołchoz z pieluchami, nie oddawać pierwszego po roku do żłobka i po 3 latach przerwy wrócić do pracy jako kobieta rozmrożona i dalej spokojnie zająć się swoją karierą. Dla żadnej motywatorem nie jest 500 zł. Zarabiają normalne pieniądze w duzym mieście.
      Z tym wożeniem w wózkach to sprawa jest banalnie prosta- kiedyś były wielkie i ciężkie kolumbryny. Dziś możesz mieć fajny wózek rok po roku- to dlaczego nie korzystać.
      • kafana Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:20
        Hahah oczywiście kobieta rozmnożona miało być!
      • bulzemba Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:29
        a czy twoje znajome machnęły sobie szybko drugie przed czy po wprowadzeniu 500+?

        Ja mam wrażenie, że wcześniej moje znajome jednak robiły sobie dłuższą przerwę po pierwszym dziecku bo jednak dzieciak za mocno rąbał po kieszeni.

        I zupełnym serio widuję też kobiety które mają dwójkę sporo starszych dzieci i nagle znowu im się pieluch zachciało.
        • grrru Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:32
          No to przecież wszystko jasne - od samego początku rodziły z myślą o zasiłku, zaplanowaly to sobie lata temu.
        • kafana Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 23:53
          Ciężko powiedzieć bo moje znajome sa ledwo po 30 i w najbardziej popularnym teraz wieku rozrodczym.
        • martishia7 Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 12:44
          Dużym impulsem rozrodczym był kryzys finansowy z końcówki poprzedniej dekady. Spójrz w wykres, to zobaczysz to czarno na białym. Akurat wtedy rozmnażała się moja bratowa i wiele jej koleżanek.Pracowały w pewnej instytucji finansowej, której los (marny) był przesądzony. Więc szybko decydowały się na drugie dziecko: po macierzyńskim (krótszym niż obecnie) + wypoczynkowym + wracały na obniżony etat (przez rok były praktycznie niezwalnialne) i gdy ten rok dobiegał końca - były ponownie w ciąży (znowu niezwalnialne), szły na macierzyński, plus wypoczynkowy, plus znowu obniżony wymiar przez rok. Najgorszą falę kryzysu dało się tak przetrwać, a na koniec dostać odprawę w grupówkach. Nadciągający kryzys to był poważny motywator do szybkiego rodzenia, dodatkowo w dużym rozrodzie (wiek 30-35) były wtedy roczniki bardziej liczne niż obecnie.
          Nadto motywacja do szybkiego rodzenia jest już od jakiegoś czasu podobna, pisałam o tym niedawno - późne rodzenie pierwszego dziecka. Jeżeli pierwsze dziecko kobieta rodzi przeciętnie mając 28 lat (w miastach więcej), to ma max. 7 lat do okresu podwyższonego ryzyka (35+). Kobiety, co do zasady, jednak chcą się w tym terminie uwinąć.
          • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:34
            Przecież sporo kobiet rodzi po 35 roku życia.
            • martishia7 Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 14:39
              Oczywiście że rodzą, nie bierz tego osobiście wink Ale w statystykach i demografii liczy się efekt masy, że tak powiem. Weźmy sobie za przykład dane z roku 2016. Kobiet w wieku 30-34 było w Polsce ok. 1.593.300, a kobiet w wieku 35-39 było ok. 1.534.800, czyli w obu przedziałach dość porównywalna liczba kobiet. Jednocześnie w tym samym roku pierwsza grupa kobiet urodziła 126.194 dzieci, a druga - 52.316. Oczywiście że to nadal 52 tysiące dzieci, ale widać, że patrząc masowo - kobiety w tym wieku raczej rzadziej decydują się na macierzyństwo. To tylko liczby, rządzących decyzja co chcą z tymi liczbami robić i jaką politykę kształtować.
    • leni6 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:26
      W moim otoczeniu obserwuje jak najbardziej "mode" na dwoje dzieci z małą różnica wieku, ale zaczęło się to zdecydowanie przed 500+. Słyszałam też od kilku osób o "modzie" na trzecie dziecko, ale tego za bardzo nie widzę dookoła.
      • leni6 Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:28
        Bardziej łącze to z rocznymi macierzynskimi i l4 w ciazy, kobiety wola nie wracać do pracy tylko mieć od razu drugie dziecko.
      • lucyjkama Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 08:28
        U mnie w pracy była jedna dziewczyna z trójką dzieci. Jedna jedyna na przeszło 120 pracowników. Była naszym mamutem, wykopaliskiem 😉. Przez ostatnie 2 lata rodziców z trójką dzieci jest już w robocie 7. I są kolejne ciąże. Także coś jest na rzeczy.
    • grrru Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:55
      A propos wózka - między moimi córkami będzie około 20 miesięcy różnicy. Dlaczego miałabym nie korzystać z podwójnego wózka? I kwestia "nie wypada" w odniesieniu do używania wózka brzmi dziwacznie.
      • bulzemba Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 22:18
        były tu dyskusje o tym do jakiego wieku wypada dziecko wozić w wózku
        • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 10:35
          Tu są różne kuriozalne dyskusje.
    • solejrolia Re: To chyba efekt 500+ 16.09.18, 21:57
      Nie obserwuję wokół siebie takiego zjawiska i NA PEWNO nie łaczylabym bo z 500+.
      Nie znam nikogo kto zdecydowały się na kolejne dziecko bo 590+. Jesli ktoś chce mieć dziecko To niezależnie od pieniędzy.
      I kiedyś, czyli jak ja mialam małe dziecko, to wózki podwojne, dla dzieci o różnym wieku, dopiero wchodziły na rynek. Przez ten czas mogły stać się popularne, bo jednak marketing prodecentow caly czas działal no i to jednak znaczna wygoda.
      Poza tym teraz kobiety po 40 tce ( 42 czy 44 lat) w ciąży nikogo już nie dziwią, i dlatego latwiej decyduja sie na kolejna ciążę w późniejszym wieku , nawet jesli dwójka dzieci już w domu jest.
    • tanebo2.0 Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 00:00
      wiadomosci.wp.pl/samotni-rodzice-moga-stracic-500-posel-pis-nie-realizuja-funkcji-powiekszania-rodziny-6295248829716097a
    • tsaria Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 00:14
      Ja to obserwuje, mam 1,5 roczniaka, starszy 9 lat. I wiele zauważam matek starszych dzieci, które urodziły z dużą różnica wieku drugie, czy trzecie dziecko. Może to wynikać, że znajome mam w przybliżonym wieku do siebie, a która się wcześniej nie zdecydowała to teraz już ostatni dzwonek.
      Poza tym obserwuje inne zjawisko, młodzi małżonkowie, którzy dopiero wchodzą na drogę rodzicielstwa chcą mieć więcej dzieci. Pamiętam, że my chcieliśmy mieć jedno, góra dwoje, potem się to zmieniało, ale tak było na początku, teraz słyszę troje, a może więcej, zmiana mentalna jest olbrzymia.
      • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 10:32
        W moim otoczeniu dzieci z dużą różnicą wieku to zwykle dzieci z innych związków. Zresztą sami jesteśmy takim przykładem - nastolatki mają inną matkę, teraz będzie dwójka maluchów. Moja przyjaciółka ma syna już w szkole, teraz urodziła drugie dziecko z kolejnym mężem.
        • tsaria Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 11:04
          Pewnie część tak, jednak ja po koleżankach widzę, że dużo po kilku latach od pieluch wraca znów do pieluch, dokładnie z tym samym mężem. ja zawsze chciałam jedynaka, teraz mam 1,5 roczniaka i szczerze tak mi sie to spodobało, że jakbym miała 2-3 lata mniej to bym na jeszcze jedno się szarpnęła. Sąsiadka ma dwójkę 12 i 9 lat i maleństwo kilku miesięczne w domu, widzę że koleżanki ze studiów też na fb chwalą się nowymi dziećmi, a w domu już starsze mają, nie po rozwodzie, więc domniemam, że z tym samym mężem. Mój teraz poszedł do żłobka, a tam na 20 osobową grupę 8 matek w moim wieku, albo i starszych ode mnie i widzę, że mają starsze dzieci (tu nie wiem czy z tym samym partnerem). Jak starszego miałam w żłobku to była tylko jedna matka starsza, teraz myślałam, ze będę najstarsza, ale nie.
          • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 11:10
            Nie twierdzę, że nie - po prostu w moim otoczeniu tak się złożyło. Zresztą w ogole dla mnie cala ta dyskusja jest dziwaczna. Ani dzieci z małą różnica wieku ani dzieci w układzie jedno - dwoje sporo starszych i maluch to nie jest nic zaskakującego. Zwyczajna sprawa, chyba że ktoś uznaje tylko model rodziny z reklam margaryny, czyli ciemnowłosy chłopczyk i blond dziewczynka młodsza od niego o trzy lata.
    • lodomeria Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 00:48
      Udział kobiet w rynku pracy spada na łeb na szyję.
      To plus fakt, że firmy nie inwestują w rozwój w czasie górki koniunkturalnej, bo nie mają pracowników i czekamy na dramat, jak koniunktura się skończy.
      • milva24 Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 01:30
        Ale ten spadek udziału kobiet w rynku pracy jest realny? Masz jakieś wyniki badań? Chętnie poczytałabym na ten temat.
        • lodomeria Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 02:35

          W drugiej połowie 2016 roku od 40 tys. (w scenariuszu minimum) do 55 tys. kobiet (w scenariuszu maksimum) zrezygnowało z pracy lub poszukiwania pracy ze względu na świadczenie 500+. Efekty programu są prawdopodobnie najsilniejsze wśród kobiet o najniższym poziomie wykształcenia.
          • agnes_topesto Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 09:32
            bzdury.
            nie znam kobiet, ktora dla 500 zl, zrezygnowalyby z pracy.
            za to takie, ktore pracuja na czarno, albo za smieciowe stawki (7-9 zł na godz), juz owszem.
            • iwles Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 09:39

              ja znam takie, które dla 500+ zmieniały umowę o pracę, np. na 3/4 etatu.
              Albo w ogóle wolą pracować na czarno.


              • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 10:33
                Taaa, tylko że zmiana wymiaru etatu nie jest w myśl prawa utratą dochodu i na efekty sobie rok poczekają, jeśli tu chodzi o próg dochodowy.
              • agnes_topesto Re: To chyba efekt 500+ 18.09.18, 08:33
                tak tak iwles, ty to sie w ogole w specyficznym srodowisku obracasz, na potrzeby tego watku big_grin
                • iwles Re: To chyba efekt 500+ 18.09.18, 08:42
                  agnes_topesto napisała:

                  > tak tak iwles, ty to sie w ogole w specyficznym srodowisku obracasz, na potrzeb
                  > y tego watku big_grin



                  Tak, mam bardzo dużo znajomych. A ty chyba masz z tym problem.

    • iberka Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 01:19
      Zauważam dużo rodzin 2+3, a nawet 2+4 wśród sąsiadów i znajomych - przy czym są to małe dzieci 2-3 letnie i ciążowe brzuszki
    • luvyana Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 09:24
      Tak, znam sporo par z trójką dzieci, większość to ostatnie ma sporo czasu po drugim.
      Wynika to nie z pięćset plus, ale ogólnej pozycji tych ludzi i tego, że mogą sobie na spokojnie na to trzecie dziecko pozwolić.
      Do tego, kiedy te starsze dzieci są już jako tako odchowane, pojawia się więcej czasu i uczuć miedzy partnerami i tak rodzi się owoc wink hue hue.
      Większość małżeństw, które znam, a które mają troje dzieci (wszystkie wspólne) to takie idealne pary jak z obrazka. Aż miło popatrzeć.
    • natalia.nat Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 11:53
      Przecież nikt normalny nie zachodzi w ciążę z powodu 500+! big_grin Ewentualnie może przyspieszyć urodzenie kolejnego dziecka, które i tak miał w planach, bo na przykład nie jest pewien czy ten program się utrzyma, więc wychodzi z założenia że lepiej teraz niż później.
      Owszem, pewnie są takie środowiska (patologiczne), gdzie powodem do kolejnej ciąży będzie dodatkowa kasa na wódkę i nicnierobienie, ale to akurat jest bardzo smutne i nie powinno mieć miejsca.
      • tsaria Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 12:06
        Ja już kiedyś piałam, że znam dziewczynę , która na drugie zdecydowała się właśnie dzięki 500+ i nie jest żadną patologią, tylko po prostu pracują obydwoje za nieduże pensje. Tak więc, ona sobie przekarkulowała, że po urodzeniu dostanie 80% przez rok macierzyńskiego i 500zł+. Po roku, pójdzie na płatny wychowawczy (bo jak jej dochód odejdzie to na ich 4 będzie jej się należał) i dostanie 500+ na drugie dziecko, wszystkie te świadczenia będzie miala do 3 roku życia dziecka (praktycznie równowartość jej pensji), a potem mały pójdzie do przedszkola, a ona do pracy. Przed 500+ na wychowawczym miałaby 1000zł mniej, a to w jej przypadku być, albo nie być, bo jego pensja nie starczyłaby na ich utrzymanie, nawet jakby ona dostała płatny wychowawczy, a jakby poszła do pracy to na opiekunkę nie zarobiłaby.
        • natalia.nat Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 12:19
          Jeżeli zdecydowała się tylko z powodów 500+ to jest patologią.
          Przede wszystkim nie ma pewności, że program się utrzyma następne lata albo nie zmienią się zasady, więc raczej kalkulować to nie ma co za bardzo, takie pi razy oko. Wszystko można, tylko jest to bardzo nieodpowiedzialne.



          • tsaria Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 12:28
            Łatwo osądzasz ludzi. Ludzie z jednym dzieckiem, pracujący za najniższą krajową, nie pijacy, nie awanturujący się, kochający się, marzący o drugim dziecku, ale nie było ich stać to już wg Ciebie patologia. Ja mam inny jednak wyznacznik patologii.
            Program może długo się nie utrzyma, ale ona zapewne zdąży odchować dziecko, żeby poszło do przedszkola.
            • natalia.nat Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:02
              Nie osądzam ludzi. To są ich decyzje. I oni będą się z nimi mierzyć. Ja wyrażam swoje zdanie na forum dyskusyjnym, na temat przypadku który opisałaś.
              Są dwie sytuacje:
              1. marzę o dziecku, nie stać mnie na nie, nie ma 500+ - nie rodzę
              2. marzę o dziecku, nie stać mnie na nie, jest 500+ - rodzę
              Jeżeli ktoś decyduje się na dziecko tylko z powodu 500+ to jest nieodpowiedzialny i jest dla mnie patologią. Dla ciebie nie jest, OK, twoja sprawa. Ja rozumiem, że te pieniądze mogą decyzję przyspieszyć, mogą ją ułatwić, ale nie tak, że rodzę bo mi ktoś na tę chwilę daje jakieś dodatkowe środki. Tak, to nie. Ja muszę wiedzieć, że mnie będzie stać na dziecko przez wiele lat, bo to jest poważna decyzja i jestem za to dziecko odpowiedzialna.
              Właśnie o to chodzi, że nie wiadomo czy zdąży wychować, bo za rok koniunktura może się odwrócić i na przykład wprowadzą kryterium dochodowe. Trzeba brać pod uwagę wszystkie możliwości, a nie: jakoś to będzie.
              Wielkiej filozofii tu nie ma.
              Poza tym też trochę dziwne jest myślenie, że dodatkowe 500 zł miesięcznie wystarczy na wychowanie dziecka do pełnoletności, a czasem jeszcze dłużej. Nie trzyma się kupy.
              O wielu rzeczach ludzie marzą, to nie jest wyznacznik niczego i niczego nie usprawiedliwia.
              • milva24 Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:21
                . Ja mus
                > zę wiedzieć, że mnie będzie stać na dziecko przez wiele lat, bo to jest poważna
                > decyzja i jestem za to dziecko odpowiedzialna.


                Ale wiesz, że taka sytuacja pewności dotyczy bardzo nielicznych i bardzo zamożnych osób? Reszta tylko ma nadzieję, że noga im się nie powinie.
                • iwles Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:24

                  Reszta, mając potencjał w swojej głowie czy rękach, wie, że w razie podwinięcia się nogi, będzie szukać pracy, żeby mieć dochód. W momencie podejmowania decyzji o dzieciach, jest w stanie ocenić swoje możliwości zawodowe, a nie liczyć tylko na to, czy państwo da, czy zabierze.

                  • milva24 Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 14:12
                    Ja się z Tobą zgadzam ale wiem też, że nie wszystko można przewidzieć. Wystarczy ciężka choroba jednego z rodziców, taka drenująca oszczędności, albo narodziny dziecka niepełnosprawnego i wszelkie przygotowania i plany mogą wziąć w łeb.
                • natalia.nat Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:43
                  Wiadomo, że tak naprawdę nigdy nie mamy pewności, bo przecież nie wiemy co nam się w życiu przytrafi. Ktoś może dzisiaj dobrze zarabiać, jutro nie mieć nic. To dotyczy wszystkich bez wyjątku, nawet najbogatszych. Musielibyśmy nie decydować się na dzieci w ogóle. Wiadomo, że nie o to tu chodzi.
                  Powodem urodzenia kolejnego dziecka nie powinien być jakiś bardzo niepewny program rządowy, tylko moja własna sytuacja zarobkowa oraz perspektywy wynikające z dotychczasowej kariery zawodowej, po prostu to czy stać mnie na dziecko.
                  • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:57
                    W mojej branży są takie prognozy, że już lepiej żebym na programy rządowe liczyła big_grin I co z tego? Będzie trzeba to będę robić coś innego i tyle. Zresztą ten program nie jest taki niepewny - pokaż mi partię, ktora ośmieli się go zlikwidować. Zresztą na razie to się wszyscy licytują, w czym by tu jeszcze przebić ofertę.
                    • natalia.nat Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 14:56
                      Program jest niepewny. Nie chodzi o to, że partia zlikwiduje sama z siebie. Może ją do tego zmusić koniunktura na rynkach i sytuacja gospodarcza. No chyba, że podniosą podatki i ceny, ale to de facto dla ludzi wyjdzie na to samo, bo pieniądz straci mocno na wartości i nadwyżkę którą dostaniesz oddasz w podatku i kupując droższe produkty. Mogą też "tylko" wprowadzić kryterium dochodowe.
                      No właśnie nie bardzo się wszyscy licytują. Wiedzą, że to grząski grunt.
                      • iwles Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 15:00

                        tym bardziej, że już teraz, podnosząc płacę minimalną, jednocześnie nie podnoszą wysokości średniej na pierwsze dziecko. W ten sposób dzieci pierwszych, które nie będą dostawać 500+ z roku na rok będzie przybywać.
                        Obawiam się, że przyjdzie czas, kiedy wprowadzą progi dochodowe nawet dla dzieci kolejnych.
              • tsaria Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:24
                Ty mi wskaż, gdzie ja napisałam, że tylko przez 500+ mają drugie dziecko napisałam, że dzięki 500+, a to różnica, bo dziecko chcieli, ale stać ich nie było i gdyby nie program zapewne pozostaliby przy jednym, bo starszy miał już 12 lat.
                • natalia.nat Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:52
                  Ależ ja wiem, że oni chcieli/chcą mieć dziecko, tego nie podważam.
                  Napisałam wyraźnie:
                  Są dwie sytuacje:
                  1. marzę o dziecku, nie stać mnie na nie, nie ma 500+ - nie rodzę
                  2. marzę o dziecku, nie stać mnie na nie, jest 500+ - rodzę


                  Chodzi mi o to, że ich decyzję z "nie rodzę" na "rodzę" zmienia tylko program 500+
                  W tym sensie "tylko".
                  • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:55
                    Wiesz, w przypadku trzeciego dziecka to jest 1000 zl w budżecie. wiem, dla ematki ledwo na fryzjera starcza, ale dla wielu ludzi to jest miesięcznie znacząca kwota. Dodaj do tego roczny płatny urlop i to może wpłynąć na decyzję.
                    • natalia.nat Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 14:42
                      No tak, ale na każe dziecko jest nadal 500 zł. To się nie zmienia. A dziecko kosztuje. Jak masz trójkę, to wydajesz więcej niż gdy masz dwójkę. Możesz mieć i dziesiątkę, co daje 5000 zł w budżecie, no tylko że wydatków nieporównywalnie więcej. Więc to tak nie można rozpatrywać.
                      I nie ma pewności jak się ten program rozwinie w kolejnych latach, bo że nie pozostanie w tej formie cały czas to jest raczej pewne.

                      • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 14:54
                        Chodzi o ludzi, którzy na przykład mieli dwoje, chcieli mieć trzecie, ale obawiali się, że kasy na styk i czy dadzą radę. 1000 więcej w budżecie + roczny płatny urlop mogą tu przeważyć w kierunku "damy radę". Dodaj do tego gwarancję miejsca w przedszkolu dla każdego trzylatka + jak to jest trzecie dziecko to dodatkowe punkty ułatwiające dostanie się do wybranej placówki. To wszystko sprawia, że ludzie mający dwójkę podrośniętych dzieci latwiej zdecydują się na malucha. Nie "dla czegoś" a raczej "dzięki czemuś".
        • iwles Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 12:38

          >Po roku, pójdzie na płatny wychowawczy (bo jak jej dochód odejdzie to na ich 4 będzie jej się należał)

          możesz to wyjaśnić?
          Przecież do wyliczenia płatnego urlopu wychowawczego liczy się dochód z roku poprzedzającego urlop macierzyński (i to jest chyba 504 zł/osobę).
          • tsaria Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:03
            A słyszałaś coś o dochodzie utraconym? kryterium dochodowe jest obecnie wyższe.
            • iwles Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:10

              niech ona lepiej dobrze się zorientuje, czy to dotyczy płatnego urlopu wychowawczego, żeby się nie przejechała na swoim myśleniu.

              • tsaria Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:21
                to jej dziecko już 1,5 roku albo i lepiej ma smile
        • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 13:42
          Całościowa sytuacja: roczny płatny urlop rodzicielski, kosiniakowe, becikowe, 500 plus, karta dużej rodziny, jak ktoś się decyduje na trzecie, bezpłatne podręczniki w podstawówkach, w Warszawie tez bezpłatne bilety do końca podstawówki, bon żłobkowy - wszystko to jak się zbierze do kupy tworzy sytuację ułatwiającą decyzję o powiększeniu rodziny. I oczywiście, że ludzie biorą to pod uwagę.
          • natalia.nat Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 14:32
            Wątek jest akurat o 500+.
            Ale nawet jak dodamy bezpłatne podręczniki raz na rok w podstawówce (to nie cała edukacja i nie jedyny wydatek na szkołę), kosiniakowe (tylko dla niektórych i wypłacane w krótkim czasie), becikowe (jednorazowa pomoc, z kryterium dochodowym, full wypas) bon żłobkowy (czytam, że dotyczy Warszawy), bezpłatne bilety do końca podstawówki (to też chyba tylko Warszawa), kartę dużej rodziny (niewielkie korzyści, nie wszędzie i przysługuje od trójki dzieci) to i tak niewiele zmienia. W zasadzie liczy się tylko to 500+. Ta "sytuacja" może ułatwić decyzję (i o tym zresztą pisałam), czyli oczywiście być brana pod uwagę. Tego nikt nie kwestionuje. Jednak nie powinna być jedynym motywem (poza jeszcze chęcią posiadania) decyzji o urodzeniu kolejnego dziecka.
            • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 14:49
              Ziarnko do ziarnka... Roczny płatny urlop wiele daje.
              • natalia.nat Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 15:00
                Dla mnie nic nie daje. Dziecko wychowujemy, utrzymujemy do pełnoletności i jeszcze dłużej, na przykład w czasie studiów. Nie zawsze też od razu ma pracę. No nijak to się nie kalkuluje.
                • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 15:04
                  Tobie nie daje i żadna dla Ciebie różnica, czy jest 20 tygodni płatnego urlopu czy rok. A mnie daje bardzo dużo. I nie tylko mnie. Każdy musi kalkulować indywidualnie.
                  • natalia.nat Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 16:12
                    Nie chodzi wcale o mnie. Piszę ogólnie. Dziecko wychowujemy, utrzymujemy do pełnoletności i jeszcze dłużej, na przykład w czasie studiów. Nie zawsze też od razu ma pracę, więc ten czas się jeszcze wydłuża. W tym kontekście roczne płatne siedzenie w domu z dzieckiem zupełnie nic nie zmienia, bo co może zmienić, kiedy w perspektywie mamy co najmniej 20 lat łożenia na dziecko i całej tej organizacji logistycznej z tym związanej. Owszem, fajnie że jest coś takiego. Na pewno jest wygodniej. I tyle. Ale to kropla w morzu.
                    I cały czas piszę o sytuacji, kiedy decydujemy się na dziecko z powodu tylko 500+, a nie o sytuacji że i tak byśmy się na dziecko zdecydowali, a teraz mamy tylko lżej. No mamy. Tego nikt nie kwestionuje.
                    • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 16:19
                      Te 20 lat nie jest jednakowe pod względem trudności. To, co dla wielu osób jest najtrudniejsze to pogodzenie pracy i opieki nad dzieckiem w najwcześniejszych latach i ponoszenie kosztów tej opieki. Z tej perspektywy roczny płatny urlop zmienia wiele. Tak samo jak gwarancja miejsca w przedszkolu dla każdego trzylatka.
                      W momencie kiedy dziecko idzie do szkoły wygląda to już zupełnie inaczej.
    • milamala Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 14:03
      Znam pare osob, ktore zdecydowalo sie na kolejnego potomka dzieki 500plus. Zawsze chcieli ale bylo im trudno, 500plus im to umozliwilo.
      • iberka Re: To chyba efekt 500+ 18.09.18, 13:59
        Podziwiam, bo 500+ nie jest na wieki......a koszt utrzymania dziecka rośnie wraz z nim
    • ewkadrzewka Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 14:54
      Ty dziecko zrobiłabys za 500 zł miesięcznie?
    • lena.113 Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 19:47
      w moim bezpośrednim otoczeniu nikogo nie znam
      poza moją siostrą,ale ona od 10 lat ma trójkę dzieci, tyle chciała..
      za to obserwuję inny trend, moja córka i jej koleżanki ( rocznik 95 ) ani myślą o dzieciach...jedna ma dziecko wśród jej znajomych
      moje pracownice w wieku poniżej 30 lat,żadna dzieci nie ma
      slub /poważny związek około 30 lat, dziecko potem , nawet jak kobiety by chciały, partnerzy ociągają się z deklaracjami...
      najpierw mieszkanie, big kredyt, studia, praca…
      jak pierwsze urodzą w okolicy 31-33 lata...może dlatego ze na pierwsze nie ma 500 plus...raczej nie...
      • katja.katja Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 20:18
        A do czego mają się w dzisiejszych czasach spieszyć? Do smrodu? Zwłaszcza, że i ci "partnerzy" z tego co piszesz lipni.
      • grrru Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 22:28
        Rocznik 95 ma 23 lata i pewnie w sporej części jeszcze skutkuje. Fakt u mnie pierwsza porcja dzieci była u znajomych mniej więcej pod koniec licencjatów, ale naprawdę duży wysyp, jak mieliśmy po 27-30 lat. Teraz mam 35 i wśród rówieśników bardzo różnorodnie: rodzą się pierwsze dzieci, ale i trzecie lub czwarte.
      • tsaria Re: To chyba efekt 500+ 18.09.18, 05:44
        Ja też w wieku 23 lat nie myślałam o dzieciach, strasznie dziwiłam się koleżance, która planowała w tym wieku rodzinę, ale to była jedna na wiele. Dwa, trzy lata po studiach dopiero u znajomych zaczynały pojawiać się dzieci, prawdziwy wysyp nastąpił w okolicy 30stki. Ja pierwsze urodziłam mając 28 lat i mam jedne z najstarszych dzieci. I tak różnie, część rodziła jedno po drugim, część jedno i długa przerwa, teraz wśród znajomych obserwuje wysyp kolejnych dzieci, w większości już pewno ostatnich. Pierwsze dzieci pojawiają się tylko tam, gdzie były problemy z zajściem w ciąże.
      • martishia7 Re: To chyba efekt 500+ 18.09.18, 12:51
        Rocznik 95 ma 23 lata, w tym wieku w mojej klasie z LO dziecko miała jedna dziewczyna, która zaliczyła wpadkę. Plotka na ten temat była opowiadana po cichu i ze zgrozą.
    • muchy_w_nosie Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 20:26
      My jestemy młodym miastem, bardzo dużo osob ma 3 dzieci, najczęściej jedno 7-8 letnie, drugie ledwo idzie a trzecie w spacerowce.
      Jeszcze 6-10 lat temu tego nie bylo widać.
      Uważam, że to dłuższy macierzyński i 500+.
    • stephanie.plum Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 23:48
      widziałam to samo w Belgii.
    • rosapulchra-0 Re: To chyba efekt 500+ 17.09.18, 23:59
      Zapraszam do UK wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka