folivora
18.09.18, 23:12
Najgorszy tydzień życia mam. Dramat, dno i kupa mułu. No gorzej, niż by mi ślimak sałatę zjadł.
A ślimakowa rebelia mi poprawiła humor. Znaczy postawa szarych ematek. Bo to, że jest się przeciw czemu buntować, to raczej smutne.
Przepraszam, że bez ładu i składu. Mózg mi pracuje na ślimaczych obrotach. Jak już mówiłam, dramaty życiowe mam.
Never change ematko, never change!