Dodaj do ulubionych

Trafiło się ślepej kurze...?

    • boo-boo Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 12:08
      No ale mamy rozumieć, że znasz go też 1,5 miesiąca ? Dla mnie nie tyle co jego wiek byłby problemem tylko sam fakt, że jak już mam na stanie małe dzieci to nie wiem czy potrafiłabym komuś szybko zaufać właśnie ze względu na dzieci. Nie chciałabym potem być na nagłówkach gazet jako kolejna, której odbiło na punkcie młodzieniaszka i odbiło się to na zdrowiu lub życiu dzieci.
    • heca7 Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 12:54
      Niedawno była afera z oszustem matrymonialnym. Naciągnął wiele kobiet a jego rodzina jakoś nie uświadamiała pań z kim mają do czynienia. Matce ciągle przedstawiał nowe "narzeczone" i też nie było reakcji. A jego znajomi to nie są twoi znajomi i ani ich ziębi ani grzeje kogo Jurgen do pubu przyprowadza. Najwyżej sobie potem w domu poplotkują.
    • mary_lu Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 13:17
      To, że kobietę dzieciatą po trzydziestce będzie środowisko mocno udeptywać jak zwiąże się z dużo młodszym facetem, to jedno, współczuję szczerze, chyba długo będzie trwało zanim wszystkim przejdzie, a i po latach szpilę będą się trafiać.

      Ale drugie - naprawdę, półtora miesiąca znajomości to nie jest czas, w którym facet już powinien od dawna robić za partnera matki przed jej dziećmi.
    • tt-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 13:18
      Za duzo detali sie nie zgrywa lub wrecz rozjezdza, zebym kupila te opowiesc.

      Ale zawieszajac na kolku niewiare - znajomosc 6 tygodni, z tego 3 tyg. spedzone razem, z tego z dziecmi kilka dni. I pan juz planuje wspolne (z dziecmi) wakacje i wspolna przyszlosc, prace dla pani z granica - nie marzy, nie proponuje, tylko PLANUJE - to warto by sie zastanowic, skad mu sie to planowanie i decyzyjnosc bierze, jak on funkcjnuje w swojej rodzinie, w pracy i w ogole jakie ma pojecia i charakter.
      Przez trzy tygodnie to nawet ja potrafie byc niebywale urocza, co nijak nie przeklada sie na codziennosc.
      • panirogalik Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 13:25
        może ma dwubiegunówkę i jest w fazie manii
        • taki-sobie-nick Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 22:25
          panirogalik napisała:

          > może ma dwubiegunówkę i jest w fazie manii

          Ha, ha, bardzo śmieszne.
      • aka-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:03
        Ale co się rozjeżdża, to chętnie wyjaśnię smile
        Ależ on mnie nie zmusza do niczego, nie nalega tym bardziej ze wie, ze z mojej strony chłodniej do tego podchodzę. Chciałby aby wyszło, wg niego znalazł odpowiednia osobę której szukał. Tylko w tym jest tu problem, czy ze strony tak młodego mężczyzny jest realne aby chciał tworzyć rodzine ze starsza dzieciata kobieta?
        • grrru Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:13
          A dlaczego nierealne? Tylko na forum człowiek z dziećmi to odpad atomowy. Natomiast ja bym była bardzo ostrożna, bo sparzyłam się już na takim, co to od razu bardzo był zaangażowany, tez przedstawianie znajomym i rodzinie, wielkie plany itp. To budzi moją sporą nieufność, za to kwestia wieku absolutnie żadnej.
          • aka-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:18
            A mogę wiedzie co z nim było nie tak ich wyszło dopiero po czasie? Ja teraz wszystko dziele przez dwa, staram się szukać sygnałów ostrzegajavych aby nic nie przegapić, ale nie wiem wszystkiego
            • grrru Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:33
              Tak w skrócie: wymyślił sobie mnie i w tej wizji się zakochał, a że nie miał czasu mnie naprawdę poznać to potem miał pretensje, że nie pasuję do jego wyobrażeń. A poza tym przede wszystkim nie daliśmy sobie czasu, żeby się naprawdę poznać, a kompletnie do siebie nie pasowaliśmy. Z jego strony to było jakieś szaleństwo, ja w to weszłam. Przy czym odróżniam to od normalnego rozmawiania o przyszłości w tonie; tak, kiedyś chcę wziąć ślub, czy chce się mieć dzieci czy nie, bo dla mnie to normalne, że dorośli ludzie takie tematy poruszają i sprawdzają czy mają tu zbieżne podejście, bo to ważne.
        • triss_merigold6 Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:16
          W ciągu miesiąca? O ile pan ma fazę manii, gorączkowo szuka dachu nad głową lub wizy UE, jest niezrównoważony i całkowicie pozbawiony wyobraźni jednocześnie etc.
          O tempo i natrętnosc pana chodzi, a nie o fakt zainteresowania się starszą i dzieciatą kobietą. Normalny facet z własnym życiem nie prowadzi trzygodzinnych rozmów telefonicznych codziennie.
          • aka-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:25
            Pan ma własny dom, dobre dochody, stała prace, paszport europejski, do tej pory zawsze mogłam na niego liczyć, jest rozsądny i dojrzały. Nie wiem jak jego zdrowie psychiczne ale to oj jest stabilniejszy i mnie stawia do pionu gdy zaczynam się rozklejać życiem.
            Jest tempo, ale nie ma natręctwa. Proponował więcej i gdy ja odnawiam rozumie to i szanuje. Nie planuje ze zamieszkamy tu i tu a ja będę pracować tu i tam. Raczej wije wizje wspólnego życia bez różnicy odległości.
            A dlaczego nie może prowadzić rozmów? Wieczore, gdy jesteśmy wolni, dzieci śpią to większość związków spędza ten czas ze sobą, my rozmawiamy przez telefon.
            • kura17 Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:31
              > Pan ma własny dom, dobre dochody, stała prace, paszport europejski, do tej pory
              > zawsze mogłam na niego liczyć, jest rozsądny i dojrzały.

              Aka-tka - nie odpowiedzials na pytanie, czy znacie sie 1.5 miesiaca, czy jestescie para 1.5 miesiaca, a znacie sie dluzej? jesli znacie sie tylko ponad miesiac, to stwierdzenia "zawsze moglam na niego liczyc" sa troche na wyrost przeciez - ilez to trudnych styuacji spada na przecietnych ludzi w ciagu miesiaca?

              piszesz, ze Ciebie jego tempo martwi, ale troche wyglada na to, ze sie do tego tempa niejako "dostosowujesz" psychicznie.

              powodzenia zycze i madrych decyzji. wedlug mnie roznica wieku ma tutaj najmniejsze znaczenie.
              • aka-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:39
                Para jesteśmy od 1,5 miesiąca, wcześniej znaliśmy się jeszcze miesiąc, jednak kontakt był rzadszy.
                No pewnie, nie chce się sugerować miesiącem, ze będzie tak idealnie i on taki pozostanie. Fakt, nie było wielu trudnych sytuacji, ale moje problemy z ex, czasem popadanie w stany depresyjne (nie jestem chora, po prostu mam taka naturę), próby zniechęcania go do mnie jakoś przezwyciężal i dodawał mi sił. Jakkolwiek nie będzie, powinnam mu podziękować za pojawienie się bo dopiero teraz czuje ze oddzieliłam swoją przeszlosc gruba linia i nie rozpaczam smile
                • triss_merigold6 Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:54
                  Przezwyciężal? Ojp, ale egzaltacja. Wykąp się w zimnej wodzie czy coś w tym rodzaju.
                • leyre2 Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 15:38
                  Szybkie tempo, ja bym zwolnila nieco pana bo podejrzane to jest. Wlasciwie znacie sie bardzo krotko, chociaz moja znajoma wychodzila za maz 3 razy a za kazdym razem po kilku tygodniach znajomosci, kazde malzenstwo trwalo 15 lat. Ostatnio wyszla za maz rok temu, znala pana 3 miesiace.
                  Ty masz mlode dzieci i to jest bardzo istotne, dzieci potrzebuja stabilnosci wiec ze wzgledu na nie powinnas byc ostrozna i nie wprowadzac pana do waszego zycia zbyt intensywnie, bo ewentualne rozstania dzieci odbieraja jednak zupelnie inaczej a ten facet bedzie jednak dla nich spelnial role ojca. Stracily jednego lepiej zeby nie tracily nastepnego no i to jednak obcy czlowiek wiec rozny tak naprawde jego stosunek do twoich dzieci moze byc. Ze wzgledu na siebie tez dobrze byloby go poznac lepiej, jaki ma w praktyce stosunek do istotnych spraw np takich jak finasne czy partnerstwo w zwiazku, bo mowic to mozna rozne rzeczy i zazwyczaj mowi sie to do druga strona chce uslyszec. Dajcie sobie czas poprostu.
            • gryzelda71 Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:35
              Wiesz, jak cię czytam, to mam wrażenie, że opisujesz wielomiesięczny związek, a ty zonk, znacie się 6 tygodni......
              • aka-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:41
                Tez mam wrażenie ze znam go co najmniej rok, co może zgubić...
            • rosapulchra-0 Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 15:26
              Tris ma poprzstawiane klepki w głowie i próbuje zniżyć się do poziomu trola gazeciarz, więc jakakolwiek dyskusja z nią jest bezcelowa.
            • chyba.ze Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 15:34
              aka-tka napisała:

              > Pan ma własny dom, dobre dochody, stała prace,

              I to wszystko w wieku 20+?

              Szkołę już zdążył skończyć?

              mnie stawia do pionu gdy zaczyna
              > m się rozklejać życiem.

              W jakim języku stawia Cię do tego pionu?- w tym samym, w którym czyta bajki Twoim dzieciom?

              > A dlaczego nie może prowadzić rozmów?

              Ze słownikiem w reku i telefonem w drugim mocno to skomplikowane.

              • aka-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 17:31
                Tak, nie wszyscy siedzą na garnuszku rodziców do 30rz kończąc 3 kierunki.
                Niektórzy na prawdę nauczyli się języków obcych do tego stopnia, ze mogą spokojnie komunikować się w nim na codzień tongue_out
        • nuta15 Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:17
          Cała ta historia brzmi jak scenariusz kiepskiej telenowelisad
          • jolie Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 14:43
            Ale ten gość z opisu dla mnie brzmi jak psychiczny desperat - ja bym uciekła, zawsze mnie coś takiego odstraszało i miałam ochotę zrobić na przekór. I piszę to mimo tego, że z moim mężem też mieliśmy dosyć szybkie tempo.
    • nutella_fan Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 15:33
      Ja mam męża (drugiego) 8 lat młodszego.
    • jeziorowa Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 17:21
      Różnica wielu - bez większego znaczenia. Bezdzietny i matka - bez większego znaczenia. Różne narodowości (ale z jednego kręgu kulturowego) - bez większego znaczenia. Desperacja pana, szalone tempo rozkręcania relacji, twoje zaślepienie - tu widzę problem, bardzo, bardzo duży problem.
      • aka-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 17:32
        Moje zaślepienie? Gdybym była zaślepiona to nie miałabym wątpliwości, nie sądzisz?
        • jeziorowa Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 18:05
          Gdybyś nie była zaślepiona to nie przyszłoby ci do głowy w ten sposób zatytuować wątku. To, że kobieta i mężczyzna zaczynają się spotykać to normalna sprawa, z opisu też nie wynika, że relacja z tym panem to jakiś cymes, fakt, że dałaś się oszołomić jak nastolatka powinien IMO być dla ciebie niepokojący.
          • aka-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 18:54
            Ale chyba nasza sytuacja nie jest standardowa i w związku z moja teoretycznie mniejsza wartością na rynku matrymonialnym, mogę mieć trochę obaw co do zamiarów młodszego pana? Jeśli miałabym strzelać to raczej widziałabym siebie w związku ze starszym i również dziewiątym mężczyzna, bo sądziłam ze na to mogę liczyć jeśli już.
            Rozumiem, ze żadna fascynacja dopaść mnie nie może? Jeśli już to czystorozsadkowa?
            • jeziorowa Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 19:09
              Fascynacja może dopaść każdego. Nie zamierzam cię dołować, nie taki mój cel. Nie znam cię, ale nie życzę ci przecież źle. Baw się dobrze, korzystaj ile wlezie, bo czemu nie? Wasza sytuacja jest moim zdaniem tylko z jednego powodu niestandardowa: bardzo szybko rozkręcacie relację i strasznie „wybiegacie przed orkiestrę”. Różnica wieku +/- 10-15 lat nie jest niczym niezwykłym, roóżnica w dzietności też. Mogłabyś być zdziwiona, że 20-to latek jest zauroczony 60-cio latką, ale 30-to latką??? Co w tym dziwnego??? Jedyne co może dziwić to fakt, że traktujesz to poważnie, ale co kto lubi😀. Trafiło się facetowi jak ślepej kurze i tyle...😀
              • aka-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 19:21
                Skoro mnie nie znasz to nie staraj się interpretować jak to oceniam. Bo do głowy by mi nie przyszło snuć plany po tak krótkim czasie. Jeśli jednak druga strona jest bardziej emocjonalna to w pewien sposób udziela się to i mi, ale budzi tym większe zastanowienie. Rozumiem ze jemu się trafiła głupiutka kobieta która rozkochał? Tu tez się nie zgodzę bo to ja studze jego emocje jak wy moje na forum wink
                • jeziorowa Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 19:33
                  Nigdzie nie napisałam, że jesteś głupiutka. Zauroczona, zachłyśnięta - tak, ale głupiutka? Trafiło mu się, bo nieczęsto 20-to latek rozkochuje w sobie dojrzałą, ale wciąż młodą kobietę, która nie będzie „parła na dziecko”, bo już ma, która pozwala mu się do siebie błyskawicznie zbliżyć itd... po prostu marzenie sporej części 20-to latków😀. Nie rozumiem tylko dlaczego tobie „się trafiło”, ale ok, każdy ma prawo do własnego zdania.
                  • aka-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 19:43
                    To ponowię pytanie, czy szukający wrażeń chłopaczek jeździłby kilkaset kilometrów w ta i z powrotem by poużywać tylko? Czy marnowałby dzień w dzień tyle casu na rozmowy? Czy chciałby przedstawiać rodzinie? Kurczę sama nie wiem. Gdzie jest ta pewność ze ktoś się tobą nie bawi, oprócz czasu oczywiście
                    • jeziorowa Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 19:57
                      Ale ja nie napisałam nigdzie, że panu zależy tylko na seksie. Musiałabyś być mistrzynią sztuki miłosnej aby tak się wysilał (chociaż oczywiście jest prawdopodobieństwo, że właśnie jesteś😜). Pewnie też się zakochał (taka gratka nieczęsto zdarza się 20-to latkowi), a że młodziutki to i narwany i „w gorącej wodzie kąpany”, więc gada kocopoły jak najęty i chciałby przyspieszać bez sensu akcję. Wiesz, gdy kobieta ma 40 lat, a mężczyzna 30 to obydwoje są dorośli i dojrzali. Gdy są o dekadę młodsi to dorosła jest tylko pani i musi mieć to na uwadze. Pan naprawdę może wierzyć w to co mówi, ale ty powinnaś wiedzieć, że młodzieńcze wywody i zachwyty są jedynie..... młodzieńczymi wywodami i zachwytami...
            • grrru Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 19:22
              Moim zdaniem łatwiej jest coś stworzyć, jeśli tylko jedna strona ma dzieci - jeden element mniej do połaczenia.
    • beneficia Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 20:03
      Przeczytałam cały wątek.
      I powiem Ci tak: spotykalam się kiedyś z takim gościem (a wcześniej znałam go dłuugo). Też tak parł emocjonalnie naprzód. Też przyjeżdżał 200 km i też chciał gadać godzinami. Na trzeciej randce powiedziałam "Szkoda, że nie mieszkamy w jednym miescie" a on na to "Szkoda, że nie mieszkamy w jednym MIESZKANIU"!
      Po roku zaczął u mnie pomieszkiwac po parę dni czy tydzień, cały czas z parciem na wspólne życie, chciał, zebym przeprowadziła się do jego miejscowości. Odmawialam - dla mnie tam bardzo kiepska perspektywa pracy w zawodzie- obrażał się. Itd.
      Po pół roku zaczął powoli okazywać się przemocowym, niezrównoważonym emocjonalnie psycholem z funkcją osaczania.
      A powinna mi się lampka zapalić już przy tym "w jednym mieszkaniu" na trzeciej randce, czyli po ok. miesiąca relacji.
      UWAŻAJ.
      • lauren6 Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 21:44
        O to to.

        Kobiety świeżo po rozstaniu, zdruzgotane emocjonalnie są bardzo łatwymi ofiarami dla wszelkuej maści psycholi: od zwykłych utrzymanków i naciągaczy, poprzez uzależniających od siebie przemocowców na pedofilach skończywszy.

        Może to i piorun sycylijski, wielka miłość jaka trafia się raz w życiu... A może i nie. Nie masz już 18 lat, za to wychowujesz dwójkę dzieci i nie możesz sobie pozwolić na popełnianie takich błędów jak młoda panienka na wydaniu. Rozsądek przed motylkami w brzuchu.

        Prawda jest taka, że znacie się kilka tygodni, a Ty już zaplanowałaś waszą przyszłość za 10 lat. Ogarnij się! Jeśli nie masz dla siebie za grosz szacunku to chociaż zrób to ze względu na dzieci. Jeśli facet faktycznie tak mocno kocha to poczeka i pozwoli na zwolnienie tempa tej znajomości.
        • aka-tka Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 22:46
          Niczego nie zaplanowałam, ile razy mam powtarzać, że właśnie to ja sprowadzam go na ziemię. Tylko zastanawiałam się skąd zainteresowanie młodego chłopaka kobietą z przeszłością. Po tej lekturze, chyba jednak dam sobie spokój, możliwości wspólnego czasu nie rysują się pozytywnie w najbliższych miesiącach, a związek na odległość bez kontaktu ma marne szanse. Ochładzam emocje, jego już ochłodziłam, to pewnie dzieciak, który pomylił miłość z hormonami. Poczułam się miło przez chwile, jednak wrócę do rzeczywistości i ogarniania życia w pojedynkę.
          • jeziorowa Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 23:03
            Ej, bez sensu, pokorzystaj sobie ile chcesz. Odpuść sobie tylko rozkminy „jak ja będę mieć 40 lat to on 30 i jak będziemy się wizualnie prezentować”, bo wiesz, jest taka sprawdzająca się w podejściu do kandydatów na absztyfikantów zasada: „ nie zastanawiaj się co będzie ani nie planuj bardziej w przeszłość niż połowę czasu, który się widujecie”. Jeśli wasza relacja trwa 6 tygodni to nie przekraczaj planami weekendu w połowie października. Może będzie kiedyś z tego związek, a jak nie to przynajmniej miło się rozerwiesz i nie zostaniesz z niespełnionymi nadziejami.
          • beneficia Re: Trafiło się ślepej kurze...? 24.09.18, 23:09
            Ty siebie sprowadź na ziemię. I nie chodzi o różnicę wieku tylko różnicę w Waszych sytuacjach życiowych. Koleś 20+ bez zobowiązań i kobieta z dwójką małych dzieci, po tzw. przejściach, która, co normalne, chce byc kochana. Łatwy łup emocjonalny. Po prostu uważaj, patrz, czy nie chce separować Cię od Twojej rodziny itp.
            Dzieci najważniejsze, nie "szczęśliwa matka".
          • lauren6 Re: Trafiło się ślepej kurze...? 25.09.18, 08:17
            Nic nie stoi na przeszkodzie żebyś miała młodszego pana dochodzącego. Korzystaj z tego co masz, ale nie pakuj w jakieś chore układy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka