Dodaj do ulubionych

Rzeczy po byłym lokatorze - problem

10.10.18, 08:38
Dostałam wczoraj pismo od zarządcy nieruchomości budynku mieszkalnego, w którym kupiłam mieszkanie. Wzywa mnie do usunięcia rzeczy pozostawionych przez byłego lokatora w częściach wspólnych piwnicy oraz opróżnienia komórki, która była przez niego zajęta nielegalnie, nie należy do mieszkania.
Napisali też, że jeśli nie przywrócę tych pomieszczeń do stanu pierwotnego obciążą mnie kosztami kosztami rozwiercenia zamków i usunięcia tych rzeczy.
Mają prawo żądać tego ode mnie ?
Jeśli nie, to na jakie przepisy powinnam się powołać ?
Obserwuj wątek
    • same-old_mona Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:42
      E? A na jakieś podstawie cię do tego wzywają? I na jakiej podstawie chcą ciebie kosztami obciążać?
    • 35wcieniu Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:44
      Oczywiscie ze maja prawo
    • alpepe Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:46
      Według mnie nie. Jeśli zajął nielegalnie, to przecież ty do tego nic nie masz, niech rozwierca i usuwa, to powinna zapłacić cała wspólnota, no chyba, że to był twój lokator, a nie poprzedniego właściciela.
      • same-old_mona Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:52
        A no jeśli jej lokator to tak, mają prawo. Ale ja zrozumiałam że to zostało po kimś kto tam mieszkał zanim ona mieszkanie kupiła. W tym wypadku sorry, ale szukają jelenia.
    • jola-kotka Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:49
      Piwnica to nie jest czesc wspolna a przypisana do danego lokalu bo jesli zamki to tak mozna to rozumiec, ze w przejsciu nic jego nie stoi wiec tutaj tego nie rozumiem. A jesli zajmowal jakies pomieszczenie nielegalnie to ty nic do tego nie masz.
      • 35wcieniu Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:52
        "W czesciach wspolnych piwnicy". Nie w jej piwnicy. Nikt nie pisze ze piwnica jest wspolna ale posiada wspolne czesci.
      • ma.malina Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:52
        Są rzeczy pozostawione w korytarzu piwnicy, no i w tej komórce zajętej bezprawnie przez byłego właściciela mieszkania.
        • jola-kotka Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:54
          Czyli wspolnota czy co tam jest musi sobie to sama sprzatnac nie ma prawnych podstaw do tego zeby wymagac tego od ciebie.
        • dziennik-niecodziennik Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:02
          jesli zostawione na korytarzu piwnicy, to zadnych zamków nie trzeba rozwiercac. do usuwania rzeczy należy wezwac ich własciciela, co ma autorka wątku do cudzych rzeczy?
          chyba ze jako włascicielka lokalu go komus wynajmowała i były lokator nie posprzątał - no to wtedy juz raczej tak, powinna to ogarnąć.
          • jola-kotka Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:10
            Dlatego wlasnie ze napisala o tych zamkach to zrozumialam ze chodzi o piwnice przypisana do mieszkania. Zamek w tej sytuacji do rozwiercenia jest tylko w nielegalnie zajmowanym pomieszczeniu czyli miejsca ktore autorki w zaden sposob niedotyczy. Ja bym olala to wezwanie czy upomnienie bo nic nie moga zrobic i jak sie do tego nie odniesiesz to sami sprzatna , nie ma sensu dyskutowac. To jest takie badanie gruntu przez nich czy sie dasz wrobic i wykonasz czy nie. Dobrzewiedza ze ani nie moga cie zmusic ani nie moga kazac ci placic.
            • dziennik-niecodziennik Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:24
              ja bym jednak radziła odpisac. niech wiedzą ze łosia nie znajdą. bo potem trzeba sie bedzie szarpac z nimi i denerwowac, i po co to...
              • jola-kotka Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:34
                Mozna odpisac ze nie sprzatnie a podstaw prawnych do nakazywania jej tego nie ma. Szybciej sami sprzatna bo zabierze im nadzieje ze ona to zrobi 😀
      • same-old_mona Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:53
        Piwnica też ma część wspólną.
      • berdebul Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:29
        Ale każda piwnica ma części wspólne np. korytarze wiodące do poszczególnych pomieszczeń.
    • sowa.rasowa Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:51
      Ten lokator to człowiek od którego kupiłaś mieszkanie czy osoba której wynajmowałaś?
      • ma.malina Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:53
        to były już właściciel mieszkania
        • same-old_mona Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:56
          No to sorry, ale nie mogą cię do niczego zmuszać. Było robić porządek z typem jak był na miejscu a nie teraz głupiego szukać co za nich posprząta.
        • sowa.rasowa Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:56
          A jak zarządca nieruchomości połączył jakieś graty z piwnicy z twoim mieszkaniem, skoro piwnica nie jest przypisana do tego mieszkania?
          • ma.malina Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:01
            od sąsiadów, oni podobno już dawno temu zgłaszali fakt zajęcia tego pomieszczenia. Zarządca chyba nie potrafił tego wyegzekwować, a teraz żąda posprzątania ode mnie
            • sowa.rasowa Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:04
              Ty możesz zażądać posprzatania części wspólnej od zarządcy, bo to oni za to odpowiadają.
            • iwoniaw Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:55
              Zarządca chyba nie potrafił tego wyegzekwować, a teraz żąda posprzątania od
              > e mnie


              No chyba mu się coś pomyliło - napisz mu, żeby posprzątał graty z części wspólnej, bo kupiłaś tu mieszkanie, płacisz mu za administrowanie i przyległości, a tu w piwnicach jakieś graty stoją nie wiadomo czyje, które już dawno powinny zniknąć. Oraz że nie masz pojęcia, dlaczego pisze do ciebie w sprawie cudzej piwnicy i cudzych rzeczy - ani twoja piwnica, ani nic tam nie wstawiałaś.

              Nie daj sobie wejść na głowę, bo to jakiś zarządca - cwaniak, który szuka jelenia. To on nie dopilnował, że mu ktoś graty składował w miejscu nieprzeznaczonym, chce cię wrobić w koszty, które de facto sam wygenerował. Gdyby się wywiązywał ze swoich obowiązków, to graty nie stałyby w części wspólnej dłużej niż od jednej wizyty sprzątaczki do drugiej, a zajęte bezprawnie miejsce zostałoby oczyszczone z cudzych rupieci w pierwszym wolnym terminie gościa z działu technicznego, który rozwierciłby zamki i założył nowe.
          • same-old_mona Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:01
            Pewnie wszyscy wiedzieli kogo to graty. Może jakiś typ mało sympatyczny to z nim nikt tego nie chciał załatwić a teraz zwalają sprawę na autorkę.
    • iwoniaw Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:52
      "Były lokator" to ktoś, komu wynajmowałaś to mieszkanie, czy poprzedni właściciel mieszkania, który ci przekazał zakupiony lokal i przynależne do niego komórki/miejsca parkingowe/piwnice, tylko na części wspólnej i w cudzej piwnicy zostawił graty?
      W pierwszym przypadku zarządca ma rację, w drugim - kompletnie nie.
      • jola-kotka Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:36
        Powinna napisac byly wlasciciel smile
    • 45rtg Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 08:59
      ma.malina napisała:

      > Dostałam wczoraj pismo od zarządcy nieruchomości budynku mieszkalnego, w którym
      > kupiłam mieszkanie. Wzywa mnie do usunięcia rzeczy pozostawionych przez byłego
      > lokatora w częściach wspólnych piwnicy oraz opróżnienia komórki, która była pr
      > zez niego zajęta nielegalnie, nie należy do mieszkania.

      Jakaś bzdura. Przede wszystkim, skąd masz wiedzieć, co i gdzie on zostawił? Mogę uwierzyć, że nie trollujesz, bo ludziska potrafią różne głupoty wymyślać i żądać od innych ich realizacji, ale głupie to jest niemożebnie.
      Niech sami posprzątają i wyślą rachunek tamtemu facetu.
      • alpepe Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:29
        Po przemyśleniu dochodzę do wniosku, że oni mogą mieć rację, jeśli np. ona była już formalnie właścicielką mieszkania, a on jeszcze się nie wyprowadził, czyli ona kupiła, jej prawa i obowiązki, wpisana do księgi wieczystej jako właścicielka, a typ jeszcze u niej mieszka, wtedy to by była jej brocha.
        • chicarica Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:32
          Nie do końca. Komórka nie jest jej, więc co ona ma do tego, że ktoś obcy zajął sobie jakąś komórkę? Wspólnota mogła ścigać tego człowieka, a teraz to niech sobie rozwierca zamki jak chce.
        • 45rtg Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:34
          alpepe napisała:

          > Po przemyśleniu dochodzę do wniosku, że oni mogą mieć rację, jeśli np. ona była
          > już formalnie właścicielką mieszkania, a on jeszcze się nie wyprowadził, czyli
          > ona kupiła, jej prawa i obowiązki, wpisana do księgi wieczystej jako właścicie
          > lka, a typ jeszcze u niej mieszka, wtedy to by była jej brocha.

          No ale jakim cudem? Jest jakaś obca komórka z gratami i jakieś obce graty na klatce schodowej. Nie są częścią mieszkania, nie są w części mieszkania, nawet nie wiadomo, które są czyje. Postawił je tam prywatnie jakiś kolo, bo przecież nie postawiło ich mieszkanie. No to prywatnie do tego kola trzeba się zgłosić, przecież ona kupiła mieszkanie, a nie jest jego spadkobierczynią.
    • chicarica Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:09
      Do mnie pisali ostatnio maila mieszkańcy budynku w którym pół roku temu moi rodzice sprzedali mieszkanie, że nowi mieszkańcy palą na balkonie czy przez okno i wyrzucają pety i że to JA mam coś z tym zrobić, upomnieć czy coś, więc jestem w stanie uwierzyć, że ludzie mogą mieć takie absurdalne żądania. Tym niemniej, jaki związek masz Ty z faktem, że lokator zajął nielegalnie czyjąś komórkę, skoro Ty nawet o tym nie wiedziałaś? Jest to sprawa między właścicielem komórki i tamtym lokatorem, Ty nie masz nic do tego.
      • sowa.rasowa Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:16
        Haha, upomniałaś? A może trzeba było powiadomić ich rodziców big_grin
        • chicarica Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:31
          No oczywiście. Kazałam przyjść z matką big_grin
      • alpepe Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:25
        Pewnie twoi rodzice nadal widnieją w księdze wieczystej, więc formalnie to oni za to odpowiadają, przynajmniej w ten deseń jest w Niemczech.
        • chicarica Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:30
          Nie, akurat nie. Po prostu ja mieszkałam w tym mieszkaniu jakieś 10 lat temu big_grin big_grin big_grin a była sąsiadka miała do mnie adres mailowy, oraz chyba myślała, że mieszkanie jest wynajmowane przez moich rodziców komuś, więc ot tak sobie postanowiła pozawracać mi d. bo czemu by nie, a przy okazji wywęszyć czy rodzice wynajmują czy sprzedali oraz za ile wink
          • alpepe Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 09:43
            A, to nie doczytałam uważnie. No to się pisze spier papier i tyle.
      • wispar1 Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:43
        Zapewne lokatorzy myśleli że rodzice nadal są właścicielami a ci nowi to wynajmujący, wtedy słusznie żąda się zrobienia porządku z lokatorami od domniemanego właściciela.
    • kota_marcowa Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:06
      Miałam podobną sytuację w moim pierwszym mieszkaniu. Poprzedni właściciel wynajmował studentom a oni poznosili jakieś graty do takiego pomieszczenia wspólnego z sypem na półpiętrze. Spółdzielnia i sąsiesiedzi chyba myśleli, że jak młoda dziewczyna, to na drugie jej jeleń wink
      Najpierw grzecznie powiedziałam, że to nie moje rupiecie, a za to co robił poprzedni właściciel nie odpowiadam, a potem już mniej grzecznie, kazałam się pocałować w dooopę tongue_out

      Sam proceder składowania musiał trwać długo, bo widać było po tych rzeczach. Widocznie z poprzednim właścicielem nie chcieli się użerać. Nabywając mieszkanie nie miałam o tym pojęcia, sprawa wyszła dużo później.
      • saszanasza Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:17
        kota_marcowa napisała:

        > Miałam podobną sytuację w moim pierwszym mieszkaniu. Poprzedni właściciel wynaj
        > mował studentom a oni poznosili jakieś graty do takiego pomieszczenia wspólnego
        > z sypem na półpiętrze. Spółdzielnia i sąsiesiedzi chyba myśleli, że jak młoda
        > dziewczyna, to na drugie jej jeleń wink
        > Najpierw grzecznie powiedziałam, że to nie moje rupiecie, a za to co robił popr
        > zedni właściciel nie odpowiadam, a potem już mniej grzecznie, kazałam się pocał
        > ować w dooopę tongue_out
        >
        > Sam proceder składowania musiał trwać długo, bo widać było po tych rzeczach. Wi
        > docznie z poprzednim właścicielem nie chcieli się użerać. Nabywając mieszkanie
        > nie miałam o tym pojęcia, sprawa wyszła dużo później.

        No dokladnie. Co ma autorka watku do gratów obcego sobie człowieka. Ona przejęła tylko mieszkanie a nie mieszkanie z inwentarzem na terenie części wspólnych. Niech spadają.
        • wispar1 Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:29
          Może po prostu administracja ma burdel i brak przepływu informacji i jak mieszkańcy sygnalizują, że "to ci spod szóstki" zagracili, to wysyłają pisma bez sprawdzenia kto pod nr 6 mieszka.
        • droch Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:30
          > Ona przejęła tylko mieszkanie a nie mieszkanie z inwentarzem na terenie części wspólnych.

          Zapewne tak jest... ale mimo wszystko, zależy od tego, co zostało zapisane w umowie, nieprawdaż?
          • same-old_mona Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:36
            No raczej nikt w umówił sprzedaży mieszkania nie umie szcze również śmieci z korytarzy i zajętych nielegalnie komórek. ..
            • same-old_mona Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:37
              Umowie *, umieszcza *
            • wispar1 Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:41
              Może być zapis że kupując mieszkanie przejęła też inne zobowiązania poprzedniego wlaściciela dotyczące nieruchomości. Jeśli nic takiego nie ma, to trzeba ich odesłać do właściciela rzeczy.
              A jesli cos takiego jest, a mieszka w Polsce to może poszukac czy w tym mieście nie ma MPO do którego wystarczy zadzwonić by przyjachali i graty zabrali na śmieci za darmo.
              • same-old_mona Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:45
                Ale nadal zajęcie komórki to nie zobowiązanie dotyczące noeruchomości, tylko prywatne przedsięwzięcie byłego właściciela. Jakby się komuś do domu włamał pod jego nieobecność to też ona by miała odpowiadać?
                • wispar1 Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:52
                  Jak mieszkanie kupiła na licytacji to kto wie co tam jest wpisane? może sa też wpisane wszelkie roszczenia wspólnoty wobec starego właściciela powstałe przed sprzedażą mieszkania? Ludzie się na różne rzeczy umawiają i mają do tego prawo. Jeśli na nic innego się nie umowiła, to sprawa jest czysta i administratora należy powiadomić, że to nie są jej rzeczy, nie ma wiedzy czyje to rzeczy, nie jest odpowiedzialna za cudze graty i nie ma obowiązku ani nawet prawa ich usuwać.
                  • same-old_mona Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:57
                    Ale jakby się umawiała to by chyba o tym wiedziała i nie pytałaby na forum
    • wispar1 Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:27
      "Kodeks cywilny
      Art. 180. Właściciel może wyzbyć się własności rzeczy ruchomej przez to, że w tym zamiarze rzecz porzuci.

      Art. 181. Własność ruchomej rzeczy niczyjej nabywa się przez jej objęcie w posiadanie samoistne.

      Należy wysłać do byłego najemcy wezwanie do opróżnienia lokalu mieszkalnego z rzeczy do niego należących, wyznaczając jakiś termin oraz zapłaty za bezumowne korzystanie z lokalu.
      Należy dołączyć informację, że w razie niedotrzymania terminu żądania rzeczy te potraktuje Pan jako porzucone.

      Mamy tutaj do czynienia z bezumownym korzystaniem z nieruchomości, za które należy się Panu wynagrodzenie, które jest de facto formą odszkodowania, zgodnie bowiem z art. 675 § 1 Kodeksu cywilnego, po zakończeniu najmu najemca obowiązany jest zwrócić rzecz w stanie niepogorszonym. "

      Może coś z tego? To nie twoje rzeczy, to nie twoja piwnica. Więc to pismo które dostałaś to Administracja powinna wysłać do poprzedniego właściciela i jego ewentualnie obciążać kosztami. Odpisz im właśnie to, że to nie są twoje rzeczy, nie masz wiedzy czyje to rzeczy i nie poczuwasz się do odpowiadania za nie. Jeśli mają wiedzę czyje to jest, to niech do tej osoby kierują pisma.
    • wilan.an Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:32
      Nie będę powtarzać tego co już matki ci napisały. Szukają jelenia, teraz sobie przemyśl mowę końcową i wykończ nią pana administratora😉
    • janja11 Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:52
      A skąd Ty niby masz mieć klucze do piwnicy nielegalnie zajętej przez poprzedniego lokatora?
      Spółdzielnia bierze kasę, a robotę rozdziela lokatorom. Typowe i wyjątkowo bezczelne.
    • qs.ibidem Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 10:53
      W momencie podpisania umowy kupna, sprzedajacy okazuje papier z spoldzielni (wspolnoty czy czego tam jeszcze), ze nie zalega z niczym. Moim zdaniem w tym momencie spoldzielnia (itp) zawalila sprawe.
      Inna sprawa. To nie Ty tam poustawialas te rzeczy. Co by sie stalo, gdybys przez pomylke wyrzucila graty wszystkich sasiadow? wink
    • mamtrzykoty Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 13:07
      Nie mają takiego prawa.
      To nie są twoje rzeczy i nie ty zajmowałaś tę komórkę.
      Ne masz prawa usuwać cudzych rzeczy.

      Odpisz na to pismo, wyślij poleconym i zostaw sbie skan odpowedzi.
      Napisz coś takiego: w odpowiedzi na pismo... informuję, że wymienione w piśmie rzeczy nie należą do mnie i nigdy nie należały i w związku z tym nie mam prawa ich usuwać, bo nie chcę być posądzona o ich kradzież. Tym bardziej nie zamierzam się włamywać do cudzej komórki i wyrzucać czyichś rzeczy.Jeśli wspólnota posaida informacje na temat tego, że te rzeczy należą do poprzedniego właściciela mieszkania, to proszę sie z nim skontaktować w tej sprawie.
    • asia06 Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 14:20
      Ale ty nic nie masz wspólnego z byłym lokatorem. Jego rzeczy i to, gdzie je zostawia, to nie Twoja sprawa. Dodatkowo nikt nie ma prawa do ruszania cudzych rzeczy niezależnie od tego, gdzie się one mieszczą.
    • lena.113 Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 22:44
      Proszę spokojnie odpisać
      Żeby zwrócili się do Pana xy ,niby jak wejść do nielegalnie zajętego pomieszczenia skoro nie posiada kluczy?
      Nabyła mieszkanie i komórkę lokatorska do niego przypisana
      A skąd wiadomo co były właściciel tam sklafuje,może to narkotyki,przedmioty niebezpieczne, latwopalne,będące przedmiotem ż przestępstwa lub zwłoki ludzkie...mogą zawiadomić policję po uprzednim wezwaniu byłego właściciela do usunięcia
      Przedmioty w korytarzach mogą usunąć po ogłoszeniu na klatce schodowej to droga ewakuacyjne i nie może być zestawienia
      A jak pies byłego właściciela portal sąsiada ż parteru a on sam słodzik dziecko sąsiadkę spod 4 to nowa właścicielka też ma płacić alimenty?
      Nabyła mieszkanie ,nie odpowiada za czyny czy zaniechania człowieka od którego je nabyła,
      • lena.113 Re: Rzeczy po byłym lokatorze - problem 10.10.18, 22:45
        Eh ten telefon ,pogryzl, splodzil...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka