Mój mąż hojnie podlewa kwiatki, jeden storczyk niestety stał jakiś czas w doniczce, w której zebrała się woda, korzenie zgniły. Zauważyłam nieszczęśnika za późno, jak jeden z liści zaczął zmieniać kolor na pomarańczowy. Wyjęłam go z osłonki i wygrzebałam z podłoża, wszystkie korzenie zgniłe, ale liście w dobrym stanie i on nawet kwitnie, ma trzy pędy kwiatów, które zaczęły podsychać. Korzenie obcięłam, włożyłam do nowego podłoża, podlałam odżywką, zrosiłam całą roślinę wodą i włożyłam do dużego półprzezroczystego worka (kwiaty wystają na zewnątrz) worek skropiony wodą, więc w środku roślina ma dużo wilgoci. Co jeszcze mogę zrobić? To mój najpiękniejszy storczyk, zawsze kwitł jak wściekły na 3 pędy