ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 18:44 Dobra. Zrypalam właśnie męża za to, ze powiedział ze bywam zazdrosna. Zabroniłam mu kiedykolwiek o tym wspominać i pokazałam co o tym myślicie. Obiecał już nigdy tego nie robić, jak również publicznie mnie przytulać, głaskać i obejmować. Jest nieco zdziwiony, ze tak zostało to odebrane. Ale przyznaje wam racje. Mi to nie przeszkadza. Większość uważa mnie za chłodną i takie uwagi, ze jednak posiadam uczucia w stosunku do męża, poprawiaja mój wizerunek. Ale co tam. Na wizerunku mi aż tak nie zależy. Wole, żeby mąż za buca nie był uznany. Dzięki w każdym razie za konstruktywna ocenę rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:39 Ale to znowu twoj slynny sarkazm, z tym zrypaniem meza i wizerunkiem? Czy ty tak serio? Bo nie zalapalam. Odpowiedz Link Zgłoś
ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:50 pozostawiam to twojej interpretacji Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 21:40 Rukola mam wrazenie, ze ty w domu pokazujesz pazurki, ale na zewnatrz jakos trudno ci to przychodzi. I znowu maz, wizerunek meza i maz. Zacznij zyc troche dla siebie a nie poprzez meza to bedziesz miala wieksze poczucie wlasnej wartosci. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 02:44 nikt Cię tu nie uważa za chłodną, wszyscy wiemy, ze mąż jest podstawą Twojej tożsamości. pewnie lepiej Cię znamy niż Ci wasi znajomi. Odpowiedz Link Zgłoś
ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 05:18 claudel6 napisała: > nikt Cię tu nie uważa za chłodną, TU To jest moja droga claude, FORUM. W realu bywam zwariowana, ale na codzień jestem brana za chłodna i czasami wyniosła (efekt nieśmiałości). Nie jestem wylewna w okazywaniu uczuć. Jestem cyniczna, sarkastyczna i złośliwa. Nawet mój mąż przy mnie przestał być takim sympatycznym misiem, jakim był na początku. Dzieci również nabrały tego ironiczno chłodnego podejścia do życia. Co mnie bardzo cieszy. Wesołych Świat dla Ciebie i Was wszystkich 🌲🌲🌲 Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 12:47 Maz sympatyczny mis. Ty sarkastyczna i cyniczna... Chapeau bas zatem za zacieranie sladow, bo twoja forumowa kreacja nijak sie nie ma do tego co piszesz powyzej. Z forum wylania sie obraz meza jako narcyza, ktory potrzebuje ciaglych ochow i achow publicznosci aby mile lechtaly jego ego. Oraz kobiety opierajacej swoja wartosc na wartosci swojego partnera. Czasem kobieta tupnie noga w domowych pieleszach on obieca poprawe i na tym sie konczy. Do nastepnego razu... Odpowiedz Link Zgłoś
ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 12:54 Z forum czyli tych dwóch opisanych sytuacji? Czy coś mnie ominęło? Chętnie posłucham przykładów. Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 13:01 Przeciez inicjowalas tutaj wiele watkow i wypowiadasz sie w innych. I nawet jesli poruszaja one inne sprawy to taki obraz ciebie sie z nich wylania vide niezliczone watki dotyczace wygladu. Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 13:17 Sama dobrze wiesz o czym mowie. Szkoda mi czasu na wyszukiwanie watkow. Nich sie wiec nie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 13:25 No nie wiem. Sumire już nawiązuje do sławnego NIE mojego wątku, na podstawie którego tez sobie dospiewalyscie alternatywna rzeczywistość, wiec wole się upewnić. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 13:12 To ten mąż, co szukał atrakcji na boku? Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 13:26 Nie ten, Shell była podejrzewana niesłusznie. Niedawno wyszło, że to inna forumka, rozwodzi się w końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
aj.riszka Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 18:44 Ciezko mi sobie to wyobrazic bo...nie mam przystojnego meza W takiej sytuacji nic chyba nie mowie, bo co moge rzec? Niezbyt mile, raczej zenujace. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 23:47 aj.riszka napisała: > Ciezko mi sobie to wyobrazic bo...nie mam przystojnego meza Ja mam. Jest troche zaniedbany tak jak ja (choc jemu to nie bardzo szkodzi w mysl zasady, ze ladnemu to we wszystkim dobrze). Jakby nieco zadbal wygladalby jak milion dolarow. Ale moj maz nie sprowadza mnie do parteru. Nie poprawia sobie samopoczcia moim kosztem. Zreszta nie musi. Gdy jest chwalony, to splywa to po mnie jak po kaczce. Jestesmy ze soba tak dlugo , ze jego wyglad dostrzegam tylko wtedy kiedy inni to dostrzega. Moge byc z tym spokojna, bo moj maz nie kreuje zadnych sutuacji w ktorym moglabym czuc sie niezrecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 18:52 Ja bym zareagowała uśmiechem i znaczącym "Prawda?". Ale nie mam chyba problemów z nadmierną zazdrością, ani też specjalnych powodów do niej. Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 18:55 Myślałam, że to będzie o tej pierwszej wypowiedzi. Wypowiedź koleżanki może była drwiąca tylko nie załapałaś? Ja tak często robię, przytykam z zachwytem, ale tylko ludzią zupełnie nie z mojej bajki, których nie lubię, uważam za głupich, itp. W życiu nie powiedziałabym facetowi że jest przystojny w obecności żony ... Ja nawet moim ulubiinym chwytającym za serce kolegą lajków na fb nie daję, żeby niedomówień nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:05 Ja się dziwie, ze jeszcze nie padło nic o nadwadze i brzydocie mojego męża 🤔😂 Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:17 Dobra, ale jak to wyglądało gadka o tym i owym i nagle mąż tuli swoja żonę i mówi, a ona czasem bywa zazdrosna, tak ni z gruszki ni z pietruszki? Odpowiedz Link Zgłoś
ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:27 gryzelda, seeeriooo? tak to widzisz? mam opisać scenariusz całej rozmowy? przecież widzisz sama, że wyjmujesz to z kontekstu. gadka było ogólna. nie wiem nawet od czego to wyszło. przytula mnie często. w sensie obejmuje ramię i cmoka w policzek. nie siadam mu na kolana, nie całujemy się w usta, ani tym bardziej z języczkiem publicznie, nie miziamy po tyłkach, czy on mnie po biuście. czysto czuły gest przytulenia i cmoknięcia w policzek. osobiście to lubię i sprawia mi to przyjemność. kumpel zaczął coś o dwóch facetach, z którymi wymieniłam spojrzenia i on je zauważył, potem coś było ogólnie o zazdrości, taki temat - plotki i takie tam, potem o wyjazdach i tak jakość gładko temat pofrunął w stylu, że ktoś powiedział, że nie jest zazdrosny, a mój mąż że on jest, ale że ja też jestem i że jak czasem coś wymyślę, to się z tego śmieje, ale że w sumie to fajnie, że jestem, bo przynajmniej wie, że mi zależy. i przytulił mnie i cmoknął. ja powiedziałam, że ojtam ojtam już bez przesady. i wtedy wchodzi ona z tym swoim komplementem ni z gruszki ni z pietruszki. dziewczyna była zestresowana nowym towarzystwem i pewnie chciała też jakoś zabłysnąć. tylko wyszło jej to przeciętnie. i zrobiło się nieco żenująco. więc rozładowałam atmosferę żartem, że koleżankami chyba w takim razie nie będziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:43 Teraz wiem jak doszło do tego wyznania, a moja żoneczka to taka zazdrośniczka słodka hehe. Ja wiekowa jestem, mnie takie sceny zazdrości śmieszą najnormalniej. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.anna.4 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:43 Skoro zamknęła się w sobie to chyba nie wyszło ci to rozładowanie atmosfery. Żart mocno średni, taki trochę przez zaciśnięte zęby. Już by lepiej wyszło gdybyś powiedziała "no właśnie!" Teraz piszesz o tym lekko, ale któryś raz wspominasz że jej komentarz był żenujący, więc chyba aż tak lekko do tego nie podchodzisz Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:30 ruckola napisała: > > dziewczyna była zestresowana nowym towarzystwem i pewnie chciała też jakoś zabł > ysnąć. tylko wyszło jej to przeciętnie i zrobiło się nieco żenująco. To chyba twój mąż chciał zabłysnąć i wyszło to i żenująco, i przeciętnie. Odpowiedź dziewczyny była na jego poziomie. więc rozł > adowałam atmosferę żartem, że koleżankami chyba w takim razie nie będziemy. To był żart? Równie żenujący i przeciętny jak słowa męża. Odpowiedz Link Zgłoś
ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:44 Hmmm w naszym towarzystwie mąż tak pitoli często. Taki stały repertuar. Chyba jedynym błędem było ten repertuar uskuteczniac przy nowej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 21:04 Ale ona ma racje , rozumiem ze wyszło z rozmowy, dlatego napisałam ze to ty pokazałaś żenadę, wystarczyło skończyć prawda przystojniak z niego i w dodatku mój przystojniak, cmoknac w policzek , tyle. i dlatego uważam ze to twój teksty byl żenujący. Odpowiedz Link Zgłoś
tairo Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 23:54 > dziewczyna była zestresowana nowym towarzystwem i pewnie chciała też jakoś zabłysnąć. > tylko wyszło jej to przeciętnie. i zrobiło się nieco żenująco. więc rozładowałam atmosferę > żartem, że koleżankami chyba w takim razie nie będziemy. Nie, to ona próbowala rozładować atmosferę żartem, który tobie przeleciał z furkotem nad głową, więc stwierdziłaś, że "zażartujesz", że koleżankami nie będziecie. Normalna kobieta w tym momencie uśmiecha się lekko i mówi "No całkiem fajny mi się trafił, miło, że też to zauważyłaś", a nie atakuje za wydumane flirty. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna_remedios4 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 22:34 Ja już naprawiłam ten błąd, nie bój żaby. Przeciez widzisz jak on wyglada, prawda? Nie sądzisz, że dziewczyna mogła po prostu być lekko złośliwa? A wy się daliście złapać jak dzieciaki. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 12:01 Czekaj. To o lajki też można być zazdrosnym? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 13:18 angazetka napisała: > Czekaj. To o lajki też można być zazdrosnym? Zazdrosnym mozna byc o WSZYSTKO. Bez cienia przesady. Znalam pana, ktora jak slyszal, ze jakas znajoma miala lekki porod mial powod do zazdrosci. Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:31 To chodzi o tego grubasa? No cóż, w takim razie nowa koleżanka nie powinna tak cisnąć... Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 19:55 pochylam sie, patrze jej glęboko w oczy i zaczynam warczec. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:15 a nie obsikujesz i nie liżesz i nie przyklepujesz męża, że twój? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:28 a my tak serio rozmawiamy czy troche zartujemy?... Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:39 uffff. bo sie przestraszyłam że az takim noobem jestem ja tez zartuje. publicznie nie obsikuję męza. Odpowiedz Link Zgłoś
ruckola Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:46 Czasem o to prosi, ale po akcji z zarą to ja się na żadne perwersje nie godzę. Potem bym nie umiała tego na forum nie opisać, a wiem jakie reakcje by to wywołało. Odpowiedz Link Zgłoś
buuenos Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 22:41 ruckola napisała: > Czasem o to prosi, ale po akcji z zarą to ja się na żadne perwersje nie godzę. > Potem bym nie umiała tego na forum nie opisać, a wiem jakie reakcje by to wywoł > ało. A co sie wydarzylo w tzw miedzyczasie ,ze z shellerki zrobila sie prozaiczna ruckola? Tematu nie skomentuje bo straszna zenada z kazdej strony Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 23:27 No przecież mężowie są zaobrączkowani! Niektórzy nawet zakolczykowani. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 20:56 > patrząc na waszego męża i przeciągając wyrazy mówi, ze wcale się nie dziwi, bo „jesteś bardzo przystojnym facetem”... mam wrażenie że piszesz o mojej przyjaciółce! takie akcje są w jej stylu. akurat jednak mojego męża uważa za antypatycznego brzydala, i świetnie. jak bym zareagowała? jestem naiwna, więc byłoby mi miło. Odpowiedz Link Zgłoś
bazia8 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 22:04 Po powrocie do domu opierdzielam męża za głupie odzywki. Koleżanka też na jego poziomie Odpowiedz Link Zgłoś
piekna_remedios4 Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 22:32 Twój mąż jest niby taaaaaki przystojny? Ten zarośnięty grubasek? Odpowiedz Link Zgłoś
lodomeria Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 23:09 Co za żenujący mąż... A Ty się jakąś przyjaciółką kolegi martwisz... Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Miło? Czy żenująco? 21.12.18, 23:41 Po przeczytaniu wszystkiego co napisalas, bardzo ci wspolczuje.. Powaznie. Twoj maz niezaleznie od tego czy jest przystojny, czy raczej przecietny jest glupi. Sam ma niskie poczcie wartosci, i probuje sobie je rekompensowac opowiadaniem innym kobietom, ze jego zona jest zazdrosna. W pierwszym momencie nie zwrocilam na to uwagi, ale to zdarzenie po urodzeniu dziecka mnie powalilo. Bez urazy, ale twoj maz jest przede wszystkim fatalnym partnerem. Gdyby moj partner robil mi takie jazdy i swoim zachowaniem probowal mnie zciagac do swojego parteru to niezaleznie od tego jak piekny by byl w swoim mniemaniu, pozostalby taki pikny, z daleka odemnie. Jest mega niedojrzalym facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 01:11 Na to nowa koleżanka patrząc na waszego męża i przeciągając wyrazy A ponieważ autorka dopiero pół wątku później zasugerowała, że było to przeciąganie wyrazów w sposób uwodzicielski, to nikt nie zauważył tego wcześniej? Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Miło? Czy żenująco? 22.12.18, 03:07 Po pierwsze czekamy do bycia w domu. Pani mówimy, że faktycznie przystojny jest, nie mówiąc, że mój. Powiedzenie mój w tej sytuacji jest żenujące dla mnie, bo czy na pewno to nie wiem. Zresztą ja już dawno temu stwierdziłam, że do chłopa trzeba z rezerwa. Widywalam już żony, które obściskiwały misiów, którzy minute wcześniej umówili się na schadzke z kochanka. To dopiero była żenua. Naucz się tego, dystansu. Odpowiedz Link Zgłoś