Dodaj do ulubionych

Załamanie nerwowe

17.02.19, 16:00
Ktoś z Was lub Waszego otoczenia miał do czynienia? Jak sobie z tym poradził?
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 16:37
      Trzeba sie udac do specjalisty po pomoc.
      • kosmos_pierzasty Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 16:38
        Tak, tu nie ma co samemu kombinować.
    • princesswhitewolf Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 16:40
      podzielam zdanie forumek powyzej. Kazda osoba i sytuacja jest inna i warto zasiegnac rady specjalisty ktory pozna szczegoly i bedzie sie staral pomoc.
    • szarsz Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 16:51
      Poradziła sobie ze wsparciem psychiatry.
    • lucerka Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 17:36
      Tak. Psychiatra pomógł.
    • tojamarusia Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 17:39
      Tak. Psychiatra.
    • berdebul Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 17:58
      Tak. Psychiatra, leki, psychoterapia.
    • margotka28 Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 18:05
      jak dziewczyny napisały wyżej. Psychiatra, leki, ustabilizowanie nastroju, terapia. Pomogło. Trwało do dość długo.
      • hedna Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 19:47
        Ktoś powie,znowu Hedna się żali........
        Rozsypałam się. Leczę od dawna nerwicę,ale teraz to jest masakra. Nie panuję nad łzami.
        • lucerka Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 20:08
          Leki pomogą. Tylko uzbrój się w cierpliwość i nie odstawiaj przy pierwszym poczuciu ze nie działają, czy, ze nie pasują.
          Skąd jestes?
          • damartyn Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 20:11
            leki i terapia, innej drogi nie ma.
        • fornita111 Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 20:54
          Ematka to nie jest miejsce na rozsypywanie sie. Tu sie po glaski nie przychodzi. Dostalas zgodna odpowiedz od wszystkich forumek. I znowu ci zle. Nikt ci nie napisal, ze sie znowu zalisz, wiec sama zaczynasz prowokowac, zeby dostac swoja porcje batow. Po uj ci to- nie rozumiem... Jestes dorosla, doskonsle wiesz co powinnas zrobic, ale i tak o to pytasz.
          • pani_tau Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 20:58
            fornita111 napisała:

            > Ematka to nie jest miejsce na rozsypywanie sie. Tu sie po glaski nie przychodzi
            > . Dostalas zgodna odpowiedz od wszystkich forumek. I znowu ci zle. Nikt ci nie
            > napisal, ze sie znowu zalisz, wiec sama zaczynasz prowokowac, zeby dostac swoja
            > porcje batow. Po uj ci to- nie rozumiem... Jestes dorosla, doskonsle wiesz co
            > powinnas zrobic, ale i tak o to pytasz.

            Lepiej ci?
            • fornita111 Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 21:01
              A tobie? Poczulas sie szlachetnym obronca ucisnionych? big_grin
              • hedna Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 21:09
                Wiesz fornito, zagląda tu wiele osób, bardzo wiele. Być może ktoś mógłby wypowiedzieć się z własnego doświadczenia,zasugerować coś ,co akurat jemu pomoigło. Wybacz,ale jak widzę kolejny raz słowo "głaski" to się jeżę.
                Nie zwracałam sie do Ciebie personalnie, nie masz nic mądrego do powiedzenia, więc po co?
                • fornita111 Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 21:34
                  Zebys sie ogarnela? Ilez mozna, kobieto... ale jak chcesz, ty jestes chyba z tych niereformowalnych. Twoje malpy, twoj cyrk, enjoy
                • kosmos_pierzasty Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 21:45
                  hedna napisała:

                  Być może ktoś mógłby wypowi
                  > edzieć się z własnego doświadczenia,zasugerować coś ,co akurat jemu pomogło.
                  Obawiam się, że jak sprawy zaszły tak daleko, to pomaga właśnie psychiatra i tu nie ma co roztrząsać, bo metody relaksacyjne, autoanaliza, dopieszczanie się itp. na tym etapie to za mało.
                • mk1982 Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 11:27
                  hedna napisała:

                  > Wiesz fornito, zagląda tu wiele osób, bardzo wiele. Być może ktoś mógłby wypowi
                  > edzieć się z własnego doświadczenia,zasugerować coś ,co akurat jemu pomoigło.

                  Wszystkie rady brzmią tak samo: lekarz. Nie ma innej odpowiedzi po prostu, szukanie innych sposobów to odwlekanie skutecznej pomocy.
        • jola-kotka Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 21:33
          Idz lekarz musi ci zmienic leki to nie jest tak ze te same dzialaja odpowiednio na roznych etapach choroby. Jest tez tak ze okolicznosci w jakich aktualnie sie czlowiek znajduje powoduje ze dany lek nie wystarcza . Np bierzesz lek i ktos bliski ci umiera czyli sytuacja sie zmienia wtakich sytuacjach oierwsze co robisz zglaszasz sie do lekarza gdy widzisz ze twoj stan pomimo lekow jest coraz gorszy.
        • angazetka Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 21:35
          Lekarz. Szybko. Będzie lepiej.
        • asia_i_p Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 17:48
          Hedna, ale to jest typowe. Tłumaczyła mi znajoma mechanizm - nerwica zżera bodajże serotoninę i możesz mieć depresję nie na tle złych przeżyć, tylko na tle chemicznym. I to się ładnie reguluje lekami.
    • mapo0 Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 20:19
      Ja miałem. Poczytaj sobie mój wątek o nerwicy natręctw. Leki oraz psychoterapia oraz relaksacja oraz samopomoc oraz wiedza. Nerwicy prawie juz nie ma.
    • danaide Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 20:51
      Odstawienie ematki do kompletuwink Odcięcie się do dodatkowych negatywnych bodźców, których tu mnóstwo.
      • bazia8 Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 20:57
        O tak. Danaide ma rację. W tym stanie lepiej tu nie przebywać wink
        • pani_tau Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 21:02
          No tak, bo zaraz się zlecą wampirzyce-psychopatki. Gorzej jeśli nie ma komu tego powiedzieć w realu.
          • bazia8 Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 21:44
            Lekarzowi?
    • ginger.ale Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 21:04
      Psychiatra, szybko.
      Trzymaj się hedna.
    • maaria33 Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 21:49
      hedna - z ciekawości kiedy ostatnio byłas miniumum trzy dni sama, bez dzieci?
      • maaria33 Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 22:00
        p.s. na wyczerpanie i przemęczenie potrzebny jest TEŻ wypoczynek.
        • hedna Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 22:08
          Mari, wiem doskonale,ale to jest nie do zrealizowania
          • maaria33 Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 22:12
            Nie ma możliwości, żeby np mąż wziął dwa dni urlopu plus weekend i zajął się dziećmi, nawet z pomocą (babci, dziadka, sąsiadów?). A Ty byś wyjechała?
            • katja.katja Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 11:13
              Popieram.
              Jak teraz nie weźmie 3 dni to później może skończyć w psychiatryku na leczeniu dłuższym niż 3 dni.
              Musi odpocząć.
      • hedna Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 22:08
        Zanim je urodziłam.
        • karme-lowa Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 22:11
          Potrzeba Ci psychiatry i psychoterapii.
          To było do przewidzenia, że prędzej czy później tak się stanie.
          Już Ci pisałam, że teraz przede wszystkim musisz zadbać o siebie.
          • hedna Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 22:23
            Ale ja leczę od dłuższego czasu nerwicę
            • karme-lowa Re: Załamanie nerwowe 17.02.19, 22:26
              Nerwicę? Hedna, Ty masz chyba nerwicę i depresję.
              • hedna Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 08:45
                mam
            • daniela34 Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 11:25
              hedna napisała:

              > Ale ja leczę od dłuższego czasu nerwicę

              Ale jak się leczysz? Chodzisz regularnie do psychiatry czy lekarz rodzinny przepisuje Ci tabletki uspokajające? Pytam, bo znam kogoś, kto dość długo tak się leczył i kiepsko się to skończyło. Nie wszyscy lekarze rodzinni mają wiedzę o skutkach ubocznych leków uspokajajacych. Tamten przepisywał lek, który bardzo źle działał na organizm. Sytuacja z Małopolski (konkretnie Tarnów,), a to zdaje się Twoje rejony.
              • hedna Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 11:40
                Oczywiście leki od psychiatry,wizyty co kilka mies.
                • mk1982 Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 11:46
                  to chyba dobry moment żeby przyspieszyć wizytę i powiedzieć że jest gorzej
                  • daniela34 Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 11:50
                    Zdecydowanie tak! Lekarz na szybko, może trzeba zmienić leki, może dawkowanie...
    • aguar Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 08:11
      Trochę może się wyłamię, ale tutaj to chyba trzeba działać przyczynowo, czyli starać się przede wszystkim zaradzić przyczynom załamania. Te przyczyny bywają różne, czasem się zdarza w ogóle bez uchwytnej przyczyny (depresja endogenna) albo dajmy na to - umiera ci ukochana matka - ale nadal masz zdrowie, pracę, męża, mieszkanie itd. - wtedy rzeczywiście mogą wystarczyć terapia i leki. Ale jeśli przyczyną załamania jest to, że nie wyrabiasz w codziennym życiu, bo masz za dużo obowiązków, nie dosypiasz, a z drugiej strony za mało pieniędzy, ciągle brakuje na ważne rzeczy, brak perspektyw, aby się miało jakoś poprawić, to nawet ta terapia i leki przede wszystkim wydają się czymś, co będzie generowało dodatkowe koszta i zabierało czas. Ja u siebie zauważyłam taką prawidłowość, że najbardziej potrzebna mi terapia jak mam mało kasy, a wtedy nie mam na terapięsad A jak jest dobrze z kasą, to w zasadzie olbrzymia część powodów załamania odpada, łatwo sobie poprawić humor fajnym wyjazdem czy kupieniem czegoś. Przeżywałam załamanie, gdy był progres mojej choroby stawów, wysiadły mi barki, które wcześniej dawały radę, jeden się zamroził. I właśnie potrzebowałam wtedy kasy na leczenie - fizjoterapię. Zaczęło być lepiej psychicznie, bo ktoś mi pomógł, załatwił mi właśnie darmowe wizyty u w miarę dobrego rehabilitanta, znalazłam też sposoby, żeby sobie z tym radzić w codziennym życiu, mąż mnie wspierał i jakoś poszło.
      (W międzyczasie zupełnie odwróciła się ode mnie matka, żeby nie było, że miałam za dobrze.)
      • jola-kotka Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 08:49
        Ty jestes nowa na forum?
      • bazia8 Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 10:16
        Może się mylę, ale chyba w Krakowie jest ośrodek, który zapewnia "odciążenie" rodzicom niepełnosprawnych dzieci. Nie pamiętam szczegółow, ale może ktoś coś wie? Hedna to nie twoje rejony?
        • daniela34 Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 11:30
          Hedna chyba jest z okolic Tarnowa (80km od Krakowa), a te domy raczej przyjmują ludzi z danego powiatu, z tego co kojarzę
    • stwory_z_mchu Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 11:35
      Psychiatra i leki na wyciszenie, żeby dało się funkcjonować w miarę normalnie od teraz na co dzień.
      Jeśli to coś, co trwa dłużej to dodatkowo psychoterapia.
      Trzymam kciuki.
      • aqua48 Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 15:29
        Psychiatra, psychoterapia i fizyczny odpoczynek. Nie ma innego sposobu.
        • hedna Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 15:56
          W przychodni dziś nie przyjmuje, na jutro ma pełen stan, kom.nie mam. Psychoterapia mnie nie przekonuje. Próbowałam dawno temu, mam nie najlepsze doświadczenia. Odpoczynek jest ciężki do zrealizowania.
          • wilan.an Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 16:04
            To spróbuj ponownie. Trzeba dobrze trafić owszem, ale nie podejmując próby nie masz na to szansy.
            Cudu nie będzie, więc zmienić możesz tylko swoje przekonania. Sama się również cudownie nie uleczysz więc daj chociaż sobie szansę i próbuj.
          • kadfael Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 16:35
            Dzwoń jeszcze raz do tej przychodni i mów że nastąpiło nagle pogorszenie i musisz się dostać do psychiatry na cito.
            A Ty w ogóle dostajesz jakieś psychotropy czy tylko uspokajające?
          • aqua48 Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 20:38
            hedna napisała:

            > W przychodni dziś nie przyjmuje, na jutro ma pełen stan, kom.nie mam. Psychoter
            > apia mnie nie przekonuje. Próbowałam dawno temu, mam nie najlepsze doświadczeni
            > a. Odpoczynek jest ciężki do zrealizowania.

            Życie jest ciężkie, a odpoczynek niezbędny. Lepiej go sobie sensownie zaplanować niż wylądować nagle w szpitalu z mega deprechą i bez żadnych planów co do tego kto się zajmie dziećmi, ugotuje obiad itp, itd.. Do psychoterapii się przekonaj bo ona daje najlepsze rezultaty, początkowo przynajmniej, w połączeniu z lekami. Mogłaś kiedyś po prostu trafić na psychoterapeutę który Ci nie odpowiadał, albo za szybko zrezygnowałaś - to terapia raczej długoterminowa. Szukaj takiego z którym się dogadasz i który realnie Ci pomoże.
    • ravny Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 17:21
      Znajoma miała. Z mężem miała problemy, atmosfera w domu koszmarna i dwójka małych dzieci wymagających opieki, ona bez pracy. Nie dala sobie przegadać by coś sama zrobiła, zmieniła, inaczej zadziałała. Wylądowała wreszcie w kiepskim stanie na psychoterapii i z mocnym kopem wsparcia rodziny w rok się ogarnęła. Poszła do pracy, dzieci do przedszkola i obecnie jest zadowoloną z życia, ogarniętą kobietą świadomie kierująca swoim życiem a nie frustratką w depresji jak jeszcze przed rokiem.
      • aguar Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 17:52
        Serio, bo łatwiej jest tylko zajmować się dwójką małych dzieci niż łączyć opiekę nad dwójką małych dzieci z pracą, zwłaszcza, gdy chodzą one do przedszkola więc co chwilę chorują?
        • ravny Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 18:16
          Po prostu wyszła z domu do innych ludzi, weszła w inny tryb własnego życia i czym innym zajęła myśli, miała z kim pogadać w pracy, nie nakręcała się własnymi myślami siedząc w domu i nieuświadomienie wisząc emocjonalnie na dzieciach, już nie świrowała projekcją własnych lęków i tego że nic się zmienić nie da, nie skupiała się już na obsesyjnym gotowaniu obiadków z trzech dań których i tak dzieci jeśc nie chciały i płakaniu jaka zmęczona dziećmi i tym domem, itd. Zmieniła WŁASNE podejście i złapała perspektywę, by na WŁASNE chore uwikłanie spojrzeć z boku.
          Zaakceptowała to gdzie jest. Zaczęła szukać możliwości zmiany a nie traciła energii na udowodnianiu, że nic się nie da zmienić i musi być nieszczęśliwa.
          I podziwiam ją teraz, fajna ogarnięta dziewczyna jak się za siebie wzięła i z własną głową zrobiła porządek. Cały czas nad sobą pracuje.
          No ale to trzeba chcieć zmian. A nie każdy tego chce.
          Znam i takie osoby co od 60 lat jęczą że im źle w życiu i jedyne co angażujący się w pomoc dostają to agresję jak się nie współczuje tylko zaczyna wymagać jakiegokolwiek działania w kierunku zmiany. Schematy to są bardzo oklepane, wręcz wampiryczne. To jak z nałogowcami, trzeba odciąć od cycka, pozwolić żeby spadli na dno bo inaczej nigdy po profesjonalną pomoc nie pójdą, tylko będą wyszukiwać możliwości by tkwić w tym co jest i grać latami w tę samą oklepaną gierkę "tak, ale".
          • antonina.n Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 18:46
            ravny napisał:

            > No ale to trzeba chcieć zmian. A nie każdy tego chce.

            I nie każdy może. Na przykład chory na depresję nie może. Mój tata tak właśnie zwykł mawiać do mamy w depresji, żeby się „wzięła w garść” . Raczej jej to nie pomogło, jako że depresja polega właśnie na niemocy wzięcia się w garść. Zmienił podejście z czasem, jak dotarło do niego, że depresja to nie wybór. Fajny z niego facet i teraz jest dla mamy sporym wsparciem, ale nie od razu sprostał sytuacji.


            Hedna. Nie znam twojej historii. Wnioskuję, że masz obciążającą sytuację w domu. Mogę ci napisać, bazując na chorobie mamy. Pomogły jej leki, zmieniane co jakiś czas same leki lub ich dawkowanie. Lekarza ma normalnie, na NFZ, ale wizyty ma znacznie częściej niż Ty, bo zwykle co miesiąc. Nawet teraz chodzi co miesiąc, choć od dwóch lat już jest zwykle ok, czasem ma zjazd nastroju i wtedy natychmiast śpi całymi dniami. Tata jej zamawia wizytę, wiezie do lekarza, ten jej zwiększa/zmniejsza dawkę i znów przez kilka miesięcy jest ok. Lekarza zmieniła w międzyczasie, bo pierwszy był gburemwink, wiec i tu nie warto się zniechęcać, bo w końcu się trafi na lekarza, z którym się dogadasz i któremu zaufasz.

            Tak wiec dobry lekarz i lekarstwa to podstawa. Wizyta raz na kilka miesięcy to stanowczo za rzadko! Ale czynniki zewnetrzne tez mają znaczenie. I wsparcie bliskich, którzy wiedza, że jak masz się gorzej, to zadzwonią, umówią i za uszy zaciągną do lekarza. Masz kogoś takiego? Męża, partnera, przyjaciółkę, mamę, kogokolwiek?





        • lauren6 Re: Załamanie nerwowe 18.02.19, 22:18
          > zwłaszcza, gdy chodzą one do przedszkola więc co chwilę choruj

          Skończcie z tym mitem, że dzieci przedszkolne co chwilę chorują. Jeśli nie chorują przewlekle, nie mają obniżonej odporności, były szczepione to niby dlaczego mają co chwila chorować? Przedszkolak to nie mała dzidzia, która bierze wszystko do ust, łącznie z zabawkami, którymi wcześniej bawiło się inne dziecko z glutem do pasa.

          > łatwiej jest tylko zajmować się dwójką małych dzieci niż łączyć opiekę nad dwójką małych dzieci z pracą

          Nie każda kobieta jest stworzona do siedzenia w domu. Są takie, którym łatwiej wychowywać dzieci i pracować, bo siedząc w domu będą łapać depresję.
    • hedna Re: Załamanie nerwowe 19.02.19, 23:17
      Udało mi się dzisiaj dostać do lekarki, podniosła dawkę leku. Powinno być lepiej.
      • antonina.n Re: Załamanie nerwowe 19.02.19, 23:31
        hedna napisała:

        > Udało mi się dzisiaj dostać do lekarki, podniosła dawkę leku. Powinno być lepie
        > j.

        No i super! Dobrze, że o siebie zadbałaś i że dałaś radę załatwić wizytę. Teraz następny krok: wypoczyneksmile.
        • hedna Re: Załamanie nerwowe 20.02.19, 10:56
          Dzięki!
    • hanka78 Re: Załamanie nerwowe 19.02.19, 23:21
      A jak się objawia?
      • karme-lowa Re: Załamanie nerwowe 20.02.19, 10:59
        Super Hedna! Powodzenia😊
        • hedna Re: Załamanie nerwowe 20.02.19, 12:29
          wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka