kosmos_pierzasty 03.03.19, 11:36 Jak kobieta zmienia się po pięćdziesiątce? Szczególnie w odniesieniu do 40+? Zastanowiła mnie ostatnio czyjaś opinia, potem ewentualnie dopiszę, ale teraz nie chcę sugerować. I nawet pasowałaby chyba ta opinia do niektórych nicków z forum Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
echtom Re: 50+ 03.03.19, 11:55 Ja odczułam spadek energii i wydajności. Nie wiem, czy to wyłącznie kwestia wieku czy również tego, że mam teraz mniej wyzwań i mogę sobie pozwolić na zwolnienie tempa. To ma jakiś związek z prawem Parkinsona - zaczynam rozumieć emerytów mówiących, że teraz wcale nie mają więcej czasu niż wtedy, gdy pracowali Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: 50+ 04.03.19, 11:09 To kwestia fizyki, nie opiszę Ci tego naukowymi słowami bo czytałam to w jakimś naukowym czasopiśmie już jakiś czas temu. Polega to na tym, że w dzieciństwie mamy dużo wolnego czasu i tak go postrzegamy (mimo godzin spędzonych w szkole itp.), a wraz z wyższym wiekiem poczucie czasu się skraca. Fajny to był artykuł, ale nie pamiętam go, ktoś coś? Teoria fizyki do tego była zaprzęgnięta. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: 50+ 03.03.19, 13:07 W odniesieniu do 40+, to żadnych zmian nie miałam (szczęśliwie, bo trochę się tego obawiałam-wszak może się zdarzyć depresja, drażliwość czy wręcz zmiana osobowości). Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: 50+ 03.03.19, 11:56 No a co ma się zmienić, starsza jest po prostu, nie wiesz jaki przebieg ma starzenie się? Menopauza z jej konsekwencjami zazwyczaj kolo pięćdziesiątki ma miejsce i cieniej na rynku pracy się robi. Bo wszystko inne to różne kobiety w różnym wielu przechodzą - jedna w tym wieku jest babcia, druga matką szkolniaka, jedna opiekuje się bardzo starymi rodzicami, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: 50+ 03.03.19, 12:01 Myślę, że każda ma inaczej Zależy od wielu czynników: zdrowia, etapu życia na jakim się jest, dokonań w różnych dziedzinach, życia rodzinnego. Wystrzegałabym się jakichkolwiek generalizacji Nawet menopauza, która jest regułą, u jednych jest dokuczliwa, a drugie niemal jej nie zauważają. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: 50+ 03.03.19, 12:28 Trochę szybciej się męczę i mam parę zmarszczek więcej. Tyle różnic zauważam Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: 50+ 03.03.19, 12:52 Z takich konkretów, to zdecydowanie trudniej schudnąć Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: 50+ 03.03.19, 12:47 Moja koleżanka po 50 - "papierowa" skóra, zmarszczki na szyi. No widać już ten wiek. Ja -40 - nadal wygląd nastolatki. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: 50+ 03.03.19, 12:50 Może to jest przyczyna twoich niepowodzeń damko-męskich, po prostu nie masz w otoczeniu pedofilów. To nawet dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: 50+ 03.03.19, 12:56 Nie wiem dlaczego jesteś dla mnie tak niemiła - czymś ci zawiniłem czy masz gorszy dzień? Ale jest w tym trochę prawdy - zawsze wyglądałam bardziej dziewczeco niż kobieco. Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: 50+ 03.03.19, 12:57 I zazdrościłam dziewczynom w wyborach Miss Polonia ze w wieku 18 lat wyglądają tak dorosle. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: 50+ 03.03.19, 13:08 To specyficzny makijaż, w takim i 11-12 latki wyglądałyby dorośle. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: 50+ 03.03.19, 13:21 > zawsze wyglądałam bardziej dziewczeco niż kobieco. Nie tylko Ty. Ale Cię pocieszę - za kilkanaście lat się skończy. Kobiety, które zawsze wyglądały dziewczęco, po 45. roku życia zaczynają doganiać swój wiek. Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: 50+ 03.03.19, 13:26 Za kilkanaście lat to i tak będzie mi wszystko jedno jak wyglądam Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 03.03.19, 15:58 21mada napisał(a): > Za kilkanaście lat to i tak będzie mi wszystko jedno jak wyglądam Biorąc pod uwagę twoją ambiwalencję, to jest to bardzo wątpliwe. W jednym zdaniu bowiem dajesz kobiece 40 letniej prawo do wyglądania i czucia się jak nastolatka, w drugim kobiecie 55 letniej odmawiasz jednak wszelkich praw do czucia się kobietą atrakcyjną i pożądaną. Jej ma być już wszystko jedno. Sama się przekonasz, że czegoś takiego jak twarda granica, gdzie kobieta przestaje być kobietą, po prostu nie ma. Co najwyżej społeczeństwo będzie cię nieco inaczej traktować. Pamiętaj więc o tym, że nastolenia niedojrzałość, którą pielęgnujesz do poczucia się młodszą, będzie traktowana u kobiety 50+ jak choroba psychiczna, zdziwaczenie, albo co gorzej, początki infantylizmu demencji. To nie złośliwość, a dobra rada. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: 50+ 03.03.19, 13:33 Dokładnie tak... Do 40-45 wygląd bardzo dziewczęcy, może nawet trochę po 45. A potem gorzej Chociaż ostatnio pewna dziewczyna lat 33 twierdziła, że jestem w jej wieku... Ale chyba ciemno było Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: 50+ 03.03.19, 15:09 Ja przyznaję, że ostatni raz zaproponowano mi bilet studencki, kiedy miałam 43 lata, bo potem już nie Odpowiedz Link Zgłoś
szalona-matematyczka Re: 50+ 03.03.19, 17:38 A mnie ostatnio pan w kasie teatru, gdy kupowalam bilety na przedstawienie teatralne, spytal sie czy jestem siostra mojej corki. Moja corka ma 7 lat i stala wlasnie obok mnie.😁 Pan co prawda ma 86 lat, ale na pewno ale to na pewno nie zartowal. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: 50+ 03.03.19, 19:52 szalona-matematyczka napisała: > A mnie ostatnio pan w kasie teatru, gdy kupowalam bilety na przedstawienie teat > ralne, spytal sie czy jestem siostra mojej corki. Moja corka ma 7 lat i stala w > lasnie obok mnie.😁 Pan co prawda ma 86 lat, ale na pewno ale to na pewno nie z > artowal. starsi panowie bywają szarmanccy Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 50+ 03.03.19, 20:57 Well, piosenka jest dobra na wszystko: (...) Wesołe jest życie staruszka Gdzie spojrzy, tam bóstwo co krok Tu biuścik zachwyci, tam nóżka bo nie ten, bo nie ten już wzrok Tu biuścik zachwyci, tam nóżka bo nie ten, bo nie ten już wzrok (...) Ah, niezapomniany Wieslaw Michnikowski ... Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: 50+ 03.03.19, 15:05 21mada napisał(a): > Nie wiem dlaczego jesteś dla mnie tak niemiła - czymś ci zawiniłem czy masz gor > szy dzień? 3 płeć? To faktycznie może zmniejszać Twoje szanse na rynku matrymonialnym w Pl.. Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: 50+ 03.03.19, 20:45 Tak, jasne że mój telefon uznał ze czasownik zawinić ma tylko formę męska Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: 50+ 03.03.19, 15:09 21mada napisał(a): > Moja koleżanka po 50 - "papierowa" skóra, zmarszczki na szyi. No widać już ten > wiek. > Ja -40 - nadal wygląd nastolatki. Wygląd nastolatki? Hahahha Hahaha Aaaahahahhahahhhaha Dobre. Nie, nie masz wyglądu nastolatki. Nikt nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: 50+ 03.03.19, 16:12 chatgris01 napisała: > No jak to nikt-nastolatki mają I Pawlowicz - nadal liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: 50+ 03.03.19, 16:19 chatgris01 napisała: > No jak to nikt-nastolatki mają Racja, racja. Tyle, że nastolatki często się postarzają makijażem, żeby wyglądać poważniej. Odpowiedz Link Zgłoś
thebeat Re: 50+ 03.03.19, 16:53 chatgris01 napisała: > No jak to nikt-nastolatki mają Obecnie nie wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: 50+ 03.03.19, 15:27 21mada napisał(a): > Moja koleżanka po 50 - "papierowa" skóra, zmarszczki na szyi. No widać już ten > wiek. > Ja -40 - nadal wygląd nastolatki. No hormony na pewno ci buzują jak nastolatce 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: 50+ 03.03.19, 16:04 To tylko tobie tak sie wydaje. Nie wierzysz to zapytaj nastolatków. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: 50+ 03.03.19, 21:04 Wybacz- ale jeżeli uważasz, że wygladasz jak nastolatka w wieku lat 40, to...ktoś ( lub coś - np.lustro) okrutnie cię oszukuje. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: 50+ 03.03.19, 12:51 No, normalnie. Starzeje się i tyle. Nie wiem o co Ci chodzi konkretnie. Ma więcej zmarszczek, pewnie z czasem mniej energii, dochodzi kwestia menopauzy, no takie oczywiste dość mi się to wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: 50+ 03.03.19, 12:57 Usłyszałam, że panie 50+ mają więcej spokoju i równowagi wewnętrznej, więcej cierpliwości. No i z niektórymi nickami, nie kryjącym, że są mniej więcej w tym wieku, mi się skojarzyło - nawet by pasowało. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: 50+ 03.03.19, 13:13 Ale w porównaniu z 40+? Mam wrażenie, że jak ktoś ma więcej spokoju, równowagi wewnętrznej i cierpliwości jako 50+, to miał to już jako 40+, różnica będzie ewentualnie z tą samą osobą jako 20+. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: 50+ 03.03.19, 13:25 20+ a 40+ to mentalny przeskok, ale potem to wciąż ewoluuje. Tzw. mądrość życiowa to raczej 50+ i więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: 50+ 03.03.19, 13:29 echtom napisała: Tzw. mądrość życio > wa to raczej 50+ i więcej. > O, o... To chyba miała na myśli tamta osoba I zaintrygowało mnie to. Póki co to zaraz będę mieć męża 50+ I faktycznie zmądrzał w ostatniej dekadzie znacząco Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: 50+ 03.03.19, 13:30 U mnie mentalny przeskok był pomiędzy 20+ a 30+, do 40+ nabrałam dodatkowo doświadczenia, ale serio pomiędzy 40+ a 50+ psychicznej różnicy już nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: 50+ 03.03.19, 13:28 Nie widać tego po niektórych forumowych jędzach 50+ . Zawsze strzykna jadem. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 03.03.19, 14:28 A ty strzykasz wyjątkową naiwnością połączoną z ignorancją i nie wygląda na to, by ci się z czasem poprawiało, co w wieku lat 50+ będzie wyglądało u ciebie jeszcze śmieszniej niż teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: 50+ 03.03.19, 13:40 50 lat skończę za rok z kawałkiem. Może faktycznie jestem spokojniejsza a może to zmiana pracy. Nie wiem. Dziś o 6.30 rano miałam potworne zawroty głowy, koszmar. Nie byłam w stanie dotrzeć do łazienki. Nie wiem co się dzieje, nigdy coś takiego się nie zdarzyło. Miałam iść na 8.30 do pracy, wsiąść w samochód. Nie byłam absolutnie w stanie iść na kilka godzin, ledwo napisałam sms do koleżanki. Kiedyś bym pewnie panikowała, bo to praca dodatkowa, co zrobią studenci. A dzisiaj jakoś spokojnie. Naprawdę nie byłam w stanie. Cała zlana potem. Menopauza czy co? Leżę cały czas w łóżku ale jest znacznie lepiej. Zmęczona chyba nie jestem, bo cały piątek i sobotę nic nie robiłam. Oprócz tego, że pisałam projekt w piątek wieczorem przez kilka godzin. A wczoraj kilka godzin oglądałam serial. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 50+ 03.03.19, 14:31 Z negatywnych spraw pojawia sie swiadomosc, ze czlowiek jednak sporo juz widzial i slyszal, coraz trudniej byc czyms tak naprawde zaskoczonym, coraz trudniej o true surprises A wtedy wlasnie okazuje sie jak wazne jest byc zaskakiwanym, miec koniecznosc dostosowywania sie do nowych okolicznosci, rewidowania pogladow etc. Przychodzi jednak moment, w ktorym czlowiek sobie uswiadamia, ze "wszystko juz bylo" i to troche wkurza tudziez przeraza Wiec sie szuka tych fields/dziedzin/topics, w ktorych jeszcze nie wszystko "odkryte". Zawsze pozostaja visual arts, literature, muzyka ... one nigdy nie zawodza w kwestii nowosci & surprises Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
damartyn Re: 50+ 03.03.19, 14:48 ja bym powiedziała, że cezurą nie jest 50+, a menopauza. Rzeczywiście człowiek fizycznie inaczej funkcjonuje, mimo dbania o siebie. Tak ja wyżej któraś napisała, szybciej się meczy, trudniej schudnąć. Wygląd zewnętrzny to jednak kwestia genów i dbania o siebie. Wiele pięćdziesiątek nadal ma się świetnie. Że zacytuję: "pojawia sie swiadomosc, ze czlowiek jednak sporo juz widzial i slyszal, coraz trudniej byc czyms tak naprawde zaskoczonym", w moim przypadku mam też coraz więcej tolerancji dla świata i świadomość, że wiele rzeczy mi zwisa i powiewa i coraz częściej wiem, ze nic nie muszę, a jeśli robię , to robię, bo po prostu chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 03.03.19, 14:55 O rany, napisałam o tym samym, nie czytając przedtem ani twojego, ani postu bi_scotti. To uczucie, że wszystko się zna i nic nie jest naprawdę nowe, tylko przemieloną papką przeszłości jest czasem męczące. Najgorsze jest, gdy ogląda się nowy flm i potrafi przewidzieć, co zrobią i jak zareagują aktorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
damartyn Re: 50+ 03.03.19, 15:38 snakelilith napisała: > O rany, napisałam o tym samym, nie czytając przedtem ani twojego, ani postu bi_ > scotti. Widać, coś się jednak po tym 50+zmienia, skoro we trzy mówmy o tym samym. Dodam tylko jeszcze w pytaniu głównym -"Jak kobieta zmienia się po pięćdziesiątce? Szczególnie w odniesieniu do 40+?" , że mając te czterdzieści głównie zajmowały mnie dzieci ich przyszłość, a teraz ten problem jest już poza mną. Świetnie się wykształciły, ich kariery nabierają tempa, mają swoje życie i już tylko wpadają w odwiedziny. Odzyskałam z mężem pewien rodzaj wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: 50+ 03.03.19, 21:27 "...ogląda się nowy film i potrafi przewidzieć, co zrobią i jak zareagują aktorzy." Cudownie to napisałaś, świetnie! W tym wieku człowiek już naprawdę tyle widział i przerobił, że niewiele jest w stanie go zaskoczyć. Czasem słucham, jak to mój dwudziestoczteroletni syn (jeszcze) dziwi się światu i myślę: "Kurczę! Czy ja też taka byłam? To nie do uwierzenia!" Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: 50+ 03.03.19, 15:16 > Menopauza czy co? Może być, ale lepiej, żeby lekarz się wypowiedział Objawy przekwitania występują przez kilka lat przed menopauzą, czyli ustaniem cyklu miesiączkowego, i przez kilka lat po niej. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 03.03.19, 15:32 Ja zauważyłam jednak też, że kobiety, ale nie tylko kobiety, bo bardzo często lekarze, mają jeszcze bardzo często tendencją do tłumaczenia u kobiet w pewnym wieku wszystkich objawów przekwitaniem. Nie tylko wkurzające, ale krzywdzące i niebezpieczne, bo wielu chorób się wtedy nie rozpoznaje w czasie. Mnie się też to zdarzyło i to jeszcze przez takiego lekarza, którym mógłby być moim synem. Miałam ochotę rozwalić mu doniczkę na głowie i potrafiłam zrozumieć, że kobiety oskarża się często o histerię. Jak się je tak traktuje, to można się wścieć. Odpowiedz Link Zgłoś
damartyn Re: 50+ 03.03.19, 15:40 snakelilith napisała: > Ja zauważyłam jednak też, że kobiety, ale nie tylko kobiety, bo bardzo często l > ekarze, mają jeszcze bardzo często tendencją do tłumaczenia u kobiet w pewnym w > ieku wszystkich objawów przekwitaniem. Nie tylko wkurzające, ale krzywdzące i n > iebezpieczne, o to, to , to Odpowiedz Link Zgłoś
szalona-matematyczka Re: 50+ 03.03.19, 17:50 Mojej znajomej, kobiecie co prawda 40+ a nie 50+ ginekolog postawila diagnoze menopauza (mimo ze na USG w 10dc bylo widac jajeczka) i ta znajoma 3 miesiace pozniej byla w ciazy (naturalnej, nie in vitro). Ginekolog zarzekala sie, ze ona nie ma szansy na ciaze, bo menopauza, ze nawet in vitro nie pomoze (ewentualnie trzeba jajeczka od obcej kobiety). Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: 50+ 03.03.19, 15:36 Ha ha 😅 No w sumie będzie 500+ na pierwsze dziecko. Bo moje pierwsze i drugie już dorosłe. Dzisiaj czytałam, że nauczycielki mają zachodzić w ciążę, aby mieć 500 + bo podwyżki nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: 50+ 03.03.19, 15:52 Miałam coś takiego, okazało się być grypą żołądkową. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: 50+ 03.03.19, 16:50 No też tak myślę Teraz już nie mam zawrotów głowy tylko brzuch mnie boli i częściej idę do toalety. Pewnie po prostu wirus. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 03.03.19, 14:49 U mnie psychicznie po 50-tce nic się nie zmieniło. Zawsze byłam jaka jestem, z czasem szybciej tylko dostrzegam, czy coś mi się odpowiada, czy nie odpowiada i nie warto zajmować sobie tym głowy. Co z jednej strony jest dobrą sprawą, bo jestem zdania, z wiekiem należy postępować ze swoją energią mentalną bardziej ekonomicznie, z drugiej strony trochę martwi, bo coraz mniej rzeczy na tym świecie potrafi mnie naprawdę zadziwić, we większości widzę powtórkę, stary schemat, zapożyczenie, tylko inną wersję czegoś, co już było. Młodość była w przeciwieństwie do tego pasmem ciągłych niespodzianek. Fizycznie, owszem widzę pewną różnicę, ale nie znowu aż tak dramatyczną. W wieku lat 40-stu miałam jeszcze figurę modelki (dosłownie), dziś mam kilka kilogramów więcej, ale prawdę mówiąc, jest mi to kompletnie obojętne, widziałm wiele razy bowiem, że o wiele grubsze ode mnie z księgowości też mają powodzenie i ważniejsze od wyglądu stała mi się sprawność fizyczna i to, że potrafię w zasadzie to samo, co mogłam w wieku lat 30-tu- czy 40-tu, bo obawiałam się, że po 50-tce nastąpi jakiś nagły zwrot, gwałtowna równia pochyła, ale tak wcale nie jest. Ale nie jestem jeszcze w menopauzie, więc może to jeszcze przede mną. Odpowiedz Link Zgłoś
kurtkapuchowa Re: 50+ 03.03.19, 15:04 Ja (krotko przed 50-tka) mam ogromny spadek motywacji - nic mi sie nie chce, nic nie ma sensu (bo i tak jeszcze tylko 20-30 lat na tym swiecie w miare dobrym zdrowiu, wiec po co sobie glowe zawracac). Wycofuje sie wglab siebie, najbardziej cenie sobie spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
annpierle Re: 50+ 03.03.19, 16:42 Tez tak czuje. Dokladnie. I troche mnie to przeraza, przyznam. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: 50+ 03.03.19, 17:36 Nie tylko 20-30 a aż 20-30. Bardzo mi się podobało takie jedno stwierdzenie z serialu "Jak poznałem waszą matkę", w zasadzie pytanie które Ted zadał Mashallowi jak Lilly wyjeżdżała na jakieś studia. Ted zapytał czy gdyby Marshall widział, że jutro straci nogę to by siedział i płakał czy też poszedł pograć w piłkę, poskakać i cieszyć się tym, że jeszcze ją ma? Starość i tak nadejdzie dlatego czas kiedy jeszcze się jest się młodym i sprawnym należy wykorzystać. Ludzie mają tendencję do mówienia "jestem już za stara" ale za 10 lat powiedzą "trzeba było wtedy zrobić to i tamto". I tak nieraz całe życie upłynie. Odpowiedz Link Zgłoś
maaria33 Re: 50+ 03.03.19, 14:57 Świadomość, że coraz mniej aktywnego czasu nam zostaje skłania do uważniejszego nim dysponowania. Uważniejszego nie oznacza unikającego leżenia na kanapie. Wręcz przeciwnie. Ja mam poczucie, że pomysłow i na razie energii mam na co najmniej kolejnych 100 lat życia. I wiem, że niestety raczej nie dożyję aktywnie wieku 150+ - więc korzystam teraz. Kiedy miałam lat 35-40 (i wczesniej) miałam tendencję do odkładania na jutro wielu rzeczy (oczywiscie nie wszytskich, bo instynkt był silniejszy) Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 03.03.19, 15:13 A mnie ten aktywizm przeszedł. Z wiekiem coraz bardziej potrafię żyć tu i teraz, delektować się chwilą i tym co mam, a nie pędzić za czmyś, co konieczenie muszę jeszcze zrobić. Wiele planów z przeszłości przestało być planami i nie będą ich realizować, bo tu nie chodzi o to, by starczyło czasu, ale by robić coś z pełną świadomością, czyli mniej, ale dobrze. Wcześniej dewizą było szybciej, dalej, wyżej i jak człowiek jest uczciwy, to musi przyznać, że wiele rzeczy robił po łepkach, powierzchownie. Dziś nie zależy mi już na takich połownicznych przeżyciach i gromadzeniu pustych wrażeń. Nie kusi mnie już na przykład jeżdżenie po świecie i zaliczanie coraz nowych miejsc, bo w sumie, aż tak bardzo się od siebie nie różnią, a nerwowe przeskakiwanie z destynacji do destynacji jest moim zdaniem tylko zabijaniem czasu. Więc nie mam absolutnie żadnego żalu, że czegoś tam nie zobaczę, nie przeżyję, czy nie dam rady zrobić. Co nie znaczy, że siedzę na kanapie i nie próbuję nowych rzeczy, ale nie robię planów, a kieruję się raczej aktualną potrzebą. Odpowiedz Link Zgłoś
maaria33 Re: 50+ 03.03.19, 15:19 To nie chodzi o gonienie za wszystkim. Wręcz odwrotnie. Poznałam w swoim życiu X rzeczy, którą dają mi, delikatnie mówiąc, radość ogromną. Nie poznałam X innych. I teraz w pewnym sensie sama się postawiłam przed wyborem czy robić te kolejne niezrobione rzeczy czy jednak powtarzać te, które kocham. Bo jak zacznę gonić za wszystkim to będę musiała zrezygnować z tych ukochanych. I myśl, że nie zrobię już X lub nie będę w Y mnie tak przeraża, że cała niezrobiona reszta z potencjałem lub nie, nie ma już znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
maaria33 Re: 50+ 03.03.19, 15:26 Upraszczając. Prawdopodobnie nigdy nie zobaczę Japonii ani Nowej Zelandii. Nie dlatego, że uważam te miejsca za niewarte mojej uwagi. Po prostu mam wybór (czas, pieniądze) między tą Japonią a np pewnym "zad..piem" na francuskiej wsi, gdzie życie toczy się tak samo, znam każdy kąt, ci sami ludzie od lat. I świadomość upływającego czasu i lęk, że to może się powtorzyć jeszcze tylko np 30 razy albo i mniej (ludzie nie są wieczni) mnie przeraża. Nie oddam ani jednego "razu" dla tej Japonii. Jednoczesnie coraz rzadziej odmawiam "starociom" w podobnych sytuacjach, mobilizuję się nawet jeżeli chwilowo mi się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 03.03.19, 15:45 W sumie podejście mam takie same, planowaną Australię ciągle przesuwam, by raz kolejny spędzić wakacje w nudnej Jutlandii, ale tam czuję się po prostu dobrze i nie chcę z tego rezygnować. Z drugiej strony nowe rzeczy mnie nie przerażają, nie mam poczucia, że do nauki czegoś nowego jestem za stara. Ne zauważyłam też, by nauka nowych umiejętności przychodziła mi dziś trudniej niż kiedyś. Ale nie mam też potrzeby próbowania wszystkiego bo nowe i modne, i chyba jednak jestem już trochę stara, bo wiele z tego, czym pasjonuje się młodzież uważam za nudne, zbędne, a nawet głupie. I obawiam się, że mam rację, bo widzę ile zostało z arogancji wcześniejszych młodych pokoleń. A każdemu wydawało się kiedy, że odkrywa ten świat na nowo. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: 50+ 03.03.19, 15:24 O to, to - przejście z fazy chapania życia w fazę kontemplacji. Jakiś czas temu dotarło do mnie, że nie jestem w stanie przeczytać wszystkich książek, obejrzeć wszystkich filmów i zobaczyć wszystkich miejsc na świecie, więc nie ma sensu gonić, by zaliczyć 0,001 promila więcej kosztem jakości doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
damartyn Re: 50+ 03.03.19, 15:43 echtom napisała: > O to, to - przejście z fazy chapania życia w fazę kontemplacji. Jakiś czas temu > dotarło do mnie, że nie jestem w stanie przeczytać wszystkich książek, obejrze > ć wszystkich filmów i zobaczyć wszystkich miejsc na świecie, więc nie ma sensu > gonić, i jak chce mi się spać , to po prostu idę do łóżka z myślą -jutro tez jest dzień, zrobi się, a jak nie to świat się nie zawali, przynajmniej ten mój. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: 50+ 03.03.19, 16:53 Mam tak samo od pewnego czasu i dobrze mi z tym. Wcześniej gdzieś ciągle pędziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: 50+ 03.03.19, 15:55 snakelilith napisała: > Nie kusi mnie już na przykład jeżdżenie > po świecie i zaliczanie coraz nowych miejsc, bo w sumie, aż tak bardzo się od s > iebie nie różnią O tym samym mówią też często kobiety 30+, gdy urodzą dzieci "już się najeździłam". Mnie się wydaje, że to jednak nie kwestia wieku tylko po prostu bakcyl podróżowania, jedni ludzie są po prostu nomadami całe życie i świat ich nigdy nie przestanie zadziwiać i pociągać, inni po prostu znajdują przyjemność z czymś znanym, powtarzalnym i nie ma to nic wspólnego z wiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maaria33 Re: 50+ 03.03.19, 16:02 Może mieć coś wspólnego z wiekiem. Ja się zatrzymałam właśnie przy refleksji, że nie nasyciłam się i nie nasycę szybko tym co już pokochałam, a czasu coraz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: 50+ 03.03.19, 16:21 Z wiekiem pojawia się refleksja na temat przemijalności czasu to rzecz raczej powszechna, ale już sam fakt podróżowania w nowe miejsca czy spędzanie czasu w jednym ukochanym nie sądzę, by miał coś wspólnego z wiekiem, raczej kwestia osobniczych preferencji, wystarczy poczytać życiorysy zapalonych podróżników, zresztą sama zbliżam się do 50-tki i i nie czuję potrzeby powrotu do miejsc które znam, jak już raczej przejazdem. Z tym, że ja wychodząc z tej samej refleksji co ty, raczej myślę, że nie zobaczę tylu miejsc, a czasu coraz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
maaria33 Re: 50+ 03.03.19, 16:34 Tylko preferencje się zmieniają. I mogą (ale nie muszą) z powodu wieku. I do pewnego czasu też jeździłam do "nowych miejsc" i jakoś w wyobraźni i planach widziałam miejsce i dla nich i dla starych. Na zasadzie , że dzisiaj sobie pojadę do tej nowej "Japonii" , a do "starej" Francji innym razem. Trudno mi powiedzieć co było punktem zwrotnym - czy moje własne kłopoty ze zdrowiem, które potencjalnie mogłyby mi uniemożliwić lub utrudnić podróżowanie czy śmierć kolegi z "ekipy", ale stało się to kiedy zaczęłam się zbliżać do 50. I autentycznie byłam na granicy depresji, że "już nigdy" nie doświadczę tego co jest dla mnie tak ważne. Poruszam się więc po jakimś czworokącie z przyległościami i modlę się, żeby to trwało jak najdłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: 50+ 03.03.19, 16:47 Tak, preferencje się zmieniają, ale przecież nie u wszystkich tak samo i nie u wszystkich z powodu wieku, to o czym piszemy to nasze jednostkowe doświadczenia. Jak widać odmienne. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 03.03.19, 16:16 Bakcyl podróżowania to nic innego niż znajdowanie przyjemności w takiej, a nie innej możliwości zabijania czasu. Nie lepsze i nie gorsze, od jogi w parku, czy segregowaniu znaczków w piwnicy. Nie ma nic w wspólnego z młodym duchem, większą otwartością, czy zamiłowaniem do nowego. I jest tak samo powtarzalne, bo większość tego, co się widuje w tych podróżach, to ciągle te same rzeczy. Więcej dowiedzieć o świecie można się dziś z dobrej dokumentacji w telewizji, czy książki, niż z objeżdżania wyświechtanych turystycznych atrakcji, dla chwli poczucia się w tłumie innych, że tam się było. Nie mam naprawdę nic przeciwko spędzaniu czasu w ten sposób, bronię się jedynie przed tym, by traktować coś takiego jako wyraz cechy charakteru świadczącej o zachowanej mentalnej młodości. I sama może przyznasz, że młodszym wieku wielu rzeczy się próbuje, bo inni to robią. W pewnym wieku przymus grupy staje się mniejszy i człowiek ma odwagę robić to, co sam uważa za przyjemne, czy korzystne. I wielu odkrywa wtedy, że podróże do tego tak naprawdę nie należą. Zadziwianie i pociąganie ludzie różnie definiują. Ja czasem żałuję, że nie urodziłam się w czasach Thora Heyerdahla i wcześniej, kiedy było jeszcze naprawdę sporo do odkrywania i podróżowanie było prawdziwą przygodą. Dziś w zglobalizowanym świecie tak naprawdę w podróżach widzi się tylko ekonomiczne różnice między krajami i mnie coś takiego nie bardzo bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: 50+ 03.03.19, 16:29 snakelilith napisała: > Bakcyl podróżowania to nic innego niż znajdowanie przyjemności w takiej, a nie > innej możliwości zabijania czasu. Stąd sądzę, że po prostu nigdy go nie miałaś, to nie zabijanie czasu, a robienie tego co się kocha. > Nie lepsze i nie gorsze, od jogi w parku, czy segregowaniu znaczków w piwnicy. Ale po co w ogóle wprowadzać podział na lepsze czy gorsze? To nie licytacja, zadziwiające jak ludzie we wszystkim dopatrują się jakieś rywalizacji. Ja nie jeżdżę po wyświechtanych miejscach, w wielu krajach nie odwiedziłam głównych atrakcji, interesują mnie dzikie zwierzęta, ptaki, fotografia mniej dostępnych miejsc i taka turystyka bez tłumów i najważniejszych zabytków też istnieje. Zresztą rodzajów turystyki jest tyle ilu ludzi i nie ma sensu upychać ich do jednego worka. Polecanie oglądania świata poprzez telewizor to jak polecanie oglądania malarstwa w albumach, kto faktycznie kocha malarstwo będzie widział kolosalną różnicę między najlepszym zdjęciem a oryginałem, jak ktoś tego nie czuje to dla niego będą nieliczące się niuanse. Akurat nigdy nie podróżowałam z powodu przymusu grupy, nie mam pojęcia o czym piszesz, być może o sobie samej, ale to są tylko twoje doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 03.03.19, 23:58 nenia1 napisała: > Ja nie jeżdżę po wyświechtanych miejscach, w wielu krajach nie odwiedziłam głów > nych atrakcji, interesują mnie dzikie zwierzęta, ptaki, fotografia mniej dostęp > nych miejsc i taka turystyka bez tłumów i najważniejszych zabytków też istnieje No oczywiście nie omieszkałaś napisać, że u ciebie jest inaczej, nie tak banalnie, bez przymusu i w ogóle och, ach, bo masz pasję i wydeptujesz ścieżki poza masową turystyką, nie to co ja przygłup bez zainteresowań, tyle tylko, że dziś w każdym zakątku świata można znaleźć takich pasjonatów, a większość depta sobie po piętach. I nikogo nie zachęcam do siedzenia przed telewizorem, choć prawdę mówiąc, byłoby znacznie ekologiczniej niż latać po świecie wypuszczając w powietrze hektolitry kerozyny bo ma się "bakcyla podróżowania", który dziś stał się bardziej hasłem "podróżujmy ile wlezie, marnujmy energię, zaśmiecajmy świat, a po nas choćby potop". Już dziś wiele regionów ma olbrzymi problem z masową turystyką, ale rozumiem, że prychasz na to nosem, bo ty snobujesz się na te ostatnie zakątki, gdzie masówka jeszcze nie dotarła. Jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 50+ 04.03.19, 00:19 Nenia & Snake, nie chce Wam psuc uroczego ping-pong Dorzuce tylko moje 3 grosze/5 cents ... Jestem nomad, for sure. Mysle, ze dawno, dawno temu ... 20 lives ago bylam wedrowna komediantka wloczaca sie po bezdrozach ksztaltujacej sie Europy (to jest my story ... Moj problem po 50+ to ten, ze wiele nowych miejsc wyglada (dla mnie/w moich oczach i odczuciach) jak miejsca juz odwiedzone; jedne przypominaja drugie, kolejne nowe drogi okazuja sie byc niewiele inne niz juz kiedys przewedrowane drogi w kiedys odwiedzonych miejscach etc. etc. etc. Ostatnim miejscem, ktore naprawde-zaprawde mnie zaskoczylo byla Mongolia. Wiec nie chodzi nawet o brak bakcyla czy brak sil, srodkow, czasu, checi ... raczej o swoisty (moj prywatny) problem pierwszego swiata: mialam szczescie i mozliwosci zobaczyc naprawde bardzo (!) duzo. I bronie sie przed byciem zblazowana pancia, ktora "saw everything, knows everything" ale czasem tak sie czuje stajac przed kolejnym ... bo ja wiem ... wodospadem, kosciolem, switem w gorach czy zachodem nad morzem Glupia sprawa, wiem ... I tylko tyle chcialam dodac w ramach narzekania na bycie 50+ Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 04.03.19, 00:37 bi_scotti napisała: > Moj problem po 50+ to ten, ze wiele nowych miejsc wyglada (dla mnie/w moich ocz > ach i odczuciach) jak miejsca juz odwiedzone; jedne przypominaja drugie, kolejn > e nowe drogi okazuja sie byc niewiele inne niz juz kiedys przewedrowane drogi w > kiedys odwiedzonych miejscach etc. etc. etc. I mnie dokładnie o to chodziło bi_scotti. I nie czarujmy się też, dziś tyle ludzi stać na podróże, że nie ma praktycznie zakątka, gdzie by się nie trafiło na innych turystów. Wiele miejsc straciło też swoją autentyczność, by szukać tam nie wiadomo jakich egzotycznych przeżyć, a te, które są jeszcze niezadeptane wypadałoby czasem uszanować i zostawić w spokoju. Ale to moja opinia i nikomu podróżować nie zabronię, i nie miałam tego zamiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
maaria33 Re: 50+ 04.03.19, 08:42 Po krotkiej refleksji. W zasadzie bliżej 40 wierzyłam, że "wszystko już było" i niewiele mnie zaskoczy. Bliżej 50, życie, miejsca , ludzie znowu zaczęli mnie zaskakiwać, często zachwycać itd. Odkrywałam nowe rzeczy tam gdzie się ich już nie spodziewałam. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: 50+ 04.03.19, 11:24 bi_scotti napisała: > everything" ale czasem tak sie czuje stajac przed kolejnym ... bo ja wiem ... w > odospadem, kosciolem, switem w gorach czy zachodem nad morzem : Rozumiem, być może tego nie doświadczam, bo jak pisałam w innym poście, nie oglądam ptaków, tylko czajkę, kulika wielkiego, zimorodka, wodniczkę, turkawkę, flaminga różowego, ibisa, pomurnika czy puszczyka uralskiego. W poszukiwaniu tych gatunków przebywamy długie drogi, czasem śpimy w trudnych warunkach, ale za każdym razem nie staję tylko przed ptakiem, jak przed kolejnym zachodem słońca, ale przed odrębnych, często rzadkim gatunkiem, a i to nie zawsze bo musi dopisać również szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: 50+ 04.03.19, 11:11 snakelilith napisała: > No oczywiście nie omieszkałaś napisać, że u ciebie jest inaczej, nie tak banaln > ie, bez przymusu i w ogóle och, ach, bo masz pasję i wydeptujesz ścieżki poza > masową turystyką, nie to co ja przygłup bez zainteresowań No widzisz i znowu kompleksy, powinnaś trochę nad tym popracować, bo zwyczajnie nie da się z tobą normalnie rozmawiać. Ja nie jestem tobą, nie oceniaj mnie przez pryzmat tego co czujesz i myślisz, ani nie napisałam, że jesteś przygłupem, ani, że ja jestem och i ach, po prostu odpisuję, bo to ty pisałaś o wyświechtanych miejscach, podróżowaniu dla zabicia czasu i konstatacji, że wszędzie widzisz to samo. Gdzie twierdzę, że wydeptuję nowe ścieżki? Reagujesz identycznie jak w wątku o jedzeniu w podróżach, gdzie zaczęłaś wpierać ludziom chodzenie do restauracji w celu epatowania kasą, bo ty nie chodzisz tylko gotujesz sama. Po prostu nie potrafisz zrozumieć, że ludzie są różni, inni niż ty, i nie oznacza to, że ty jesteś gorsza, ani nikt cię za taką nie uważa, powinnaś to w końcu zrozumieć, nie będziesz musiała tak rywalizować i dowalać innym chcąc ich umniejszyć, dla mnie taka rywalizacja jest zbędną stratą energii, niczego co tu piszę nie piszę po to by wydać się lepszą od ciebie czy od innych. Po prostu dla nas numerem uno w podróżach jest ptasiarstwo - birdwatching, a to wymusza wybiera miejsc mniej uczęszczanych, na dodatek nie lubimy dużych miast, będąc więc kilkukrotnie we Francji nie widziałam nigdy Paryża, nie znam Barcelony, ale za to spędziłam trzy dni w chacie w środku lasu u Hiszpana, który karmi sępy żyjące na wolności. To są moje zainteresowania, nie mogę powiedzieć, że wszędzie widzę to samo, bo być może dla kogoś to wszystko są ptaki, ale dla mnie to są dropie na Węgrzech (wyjątkowo rzadki ptak), sępy w Hiszpanii, maskonury w Norwegii, czy pelikany w Delcie Dunaju. Samo spotkanie z rzadkim czy egzotycznym gatunkiem ptaka jest po prostu przeżyciem, a obserwacja i fotografowanie ich w naturze to bardzo ekscytujące zajęcie i wymaga wielu przygotowań jak również wysiłku. Dlatego ja w podróżach widzę stale coś nowego, a przede mną jeszcze sporo nie widzianych gatunków ptaków i zwierząt, przykładowo w planach obserwacja niedźwiedzi w Finlandii i wilków polarnych w Norwegii. No i jak mogę powiedzieć, że to wszystko już było, skoro nie było i za każdym razem ekscytuje? A ty z tego, że ktoś zbiera znaczki robisz licytację bo ty zbierasz monety. Prawda jest taka, że po prostu wolisz coś innego, ale postaraj się zrozumieć taki prosty banał - nie każdy jest taki jak ty, na razie w Sevres jeszcze jako wzorzec nie leżysz, po prostu mam inne doświadczenia życiowe, NIE LEPSZE, NIE GORSZE, zwyczajnie inne. Jak to zaakceptujesz nie będziesz musiała tak bardzo walczyć z innymi ludźmi, zwłaszcza gdy oni z tobą nie walczą. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 05.03.19, 12:51 nenia1 napisała: > No widzisz i znowu kompleksy, powinnaś trochę nad tym popracować, bo zwyczajnie > nie da się z tobą normalnie rozmawiać. Ja nie jestem tobą, nie oceniaj mnie pr > zez pryzmat tego co czujesz i myślisz, ani nie napisałam, Nie rób się takża ważna i zacznij w końcu abstrahować. Nie wszystko kręci się bowiem wokół ciebie i twoich przeintelektualizowanych zainteresowań. Tak, ludzie są różni, ale większość jest taka jak piszę, bo nie mielibyśmy problemu z konsumpcjonizmem, masową turystyką i tragiczną sytuacją ekologii. Idź oglądaj sobie ptaszki, dopóki możesz i neguj dalej, że ludzie zadeptują tłumami nie tylko zabytki, ale także przyrodę gdzie się da. Taki "bakcyl podróżnictwa" tanimi liniami lotniczymi możesz sobie gdzieś włożyć. A o tym, co JA robię w czasie wakacji, w ogóle tu nie pisałam, ale już zaczęłaś wypisywać co ty robisz inaczej i ciekawiej. I kto tu uważa się za wzór w Sevres? Widzisz, w życiu czasem przyjąć jakieś stanowisko i czasem nie będzie się przez to przez wszystkich lubianym, ale lepsze to, niż nieodpowiedzialny symetryzm, który w ramych źle zrozumianej tolerancji, na upartego chce dostrzegać w każdym zachowaniu uzasadnione racje. Masowa turystyka to zło, a "bakcyl podróżowania" to tylko usprawiedliwienie dla egoizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 05.03.19, 16:06 Całkiem niedawno w którym z wątków o podróżowaniu jakaś dziewczyna pisała o Santorini. O tym, jakie miała oczekiwania i o tym, co było rzeczywistością. Czyli ogromna ilość ludzi skrobiących sobie pięty. O planach ograniczenia ilości turystów w miastach jak Barcelona pewnie też słyszałaś. W Tajlandii zamknięto niedawno atrakcyjną plażę i wpuszczają tam już tylko pewną ilość osób każdego dnia. By dostać się do Louvre trzeba odstać kilometrowe kolejki, a przed najpopularniejszymi dziełami masz dosłownie kilka sekund. I to są tylko przykłady. O tym, że hotele na wielu wyspach Morza Środziemnego nie są przystosowane do takich ilości gości i wypuszczają ścieki prosto do morza, gdzie kąpią się spragnieni ciepłej wody mieszkańcy północnej półkuli pewnie też słyszałaś. Super, że każdego dziś stać, by latać po świecie i każdy może zobaczyć teoretycznie wszystko. Praktycznie mamy globalny Dinseyland i jest się tylko jednym z upierdliwych turystów w masie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: 50+ 05.03.19, 16:43 Ogólnie my ludzie jesteśmy jak zaraza na tej planecie, masowe wymieranie innych gatunków, globalne ocieplenie, niszczenie środowiska naturalnego, chemizacja rolnictwa, budowa dróg i autostrad, rozwój przemysłu, urbanizacja, wycinanie lasów, kwaśne deszcze - rozwój cywilizacji, z której wszyscy korzystamy, nie żyj iluzją, że nie przykładasz do tego ręki bo spędzasz 2 tygodnie wakacji od lat w tym samym miejscu. Poza tym, co ciekawe, widzisz turystykę jako monolit, jeden i ten sam sposób podróżowania, nie ma jednego rodzaju turystyki, a ekologiczny sposób podróżowania czyli ekoturystyka rozwija się coraz prężniej, nie każdy leci samolotem na Santorini skrobie pięty czy zadeptuje Wenecję, podobnie jak nie każda restauracja serwuje złej jakości jedzenie, rzeczywistość jest trochę bardziej złożona. Odpowiedz Link Zgłoś
maaria33 Re: 50+ 05.03.19, 18:43 Ale chwilę..... po co jeździsz do Danii zanieczyszczając środowisko i zadeptując? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: 50+ 05.03.19, 15:34 snakelilith napisała: > Nie rób się takża ważna i zacznij w końcu abstrahować. Nie wszystko kręci się b > owiem wokół ciebie i twoich przeintelektualizowanych zainteresowań. A ty zacznij kontrolować swoje emocjami, bo w twoim wieku zamiast zblazowania wypadałoby bardziej posiąść umiejętność radzenia sobie z własną złością w jakiś zdrowszy sposób niż wyładowując ją na ludziach w internecie. A jak już to robisz to przynajmniej dopuść do głosu choć trochę logicznego myślenia bo nazwać birdwatching przeintektualizowanym zainteresowaniem to jak uznać piłkę nożną za elitarny sport. > zachowaniu uzasadnione racje. Masowa turystyka to zło, a "bakcyl podróżowania" > to tylko usprawiedliwienie dla egoizmu. Och i ty tak zapewne z altruizmu i troski o planetę jeździsz od lat rowerem do chatki w Jutlandii, gdzie oszczędzasz nawet słońce i zachwycasz się cudowną przyrodą intensywnie zagospodarowanego kraju, który wyciął ponad 90% własnych lasów i wytrzebił większość dzikich zwierząt... Cóż za volta, dopiero co była poza wielkiego mistrza jedi "wszystko już widziałam, z góry wiem co będzie, świat mnie niczym nie zaskoczy" a tu nagle proszę...wszystko z troski o matkę ziemię Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 05.03.19, 15:50 nenia1 napisała: > A ty zacznij kontrolować swoje emocjami, bo w twoim wieku zamiast zblazowania w > ypadałoby bardziej posiąść umiejętność radzenia sobie z własną złością w jakiś > zdrowszy sposób niż wyładowując ją na ludziach w internecie. Emocje i złość wykazujesz tylko ty, skoro ciągle do tego nawiązujesz. Przestań mnie w końcu mierzyć swoją miarą. Opis twojej fantazji na temat tego, co ja robię na wakacjach pokazuje najlepiej, kto tu nad sobą nie panuje. I masz rację, Duńczycy wycięli w dalekiej przeszłości 90% lasów, jak zresztą stało się w całej Europie. A w Danii w tym miejscu powstał całkiem nowy ekosystem i jako fanka ptaków powinnaś widzieć, jak ważny dla gatunków wędrownych. Ale nie martw się, Rumuni też wytną co trzeba jak tylko się wzbogacą i twoja nienaruszona delta Dunaju będzie przeszłością. Idealizuj więc sobie dalej biedę i zaniedbanie, i myl je z ekologią. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: 50+ 05.03.19, 15:57 Delta Dunaju jest objęta ochroną, więc nie ciesz się z góry. I nie w całej Europie nie wycięto 90% lasów, wystarczy porównać chociażby z Finlandią i Szwecją. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: 50+ 05.03.19, 16:27 I dobrze, że jest objęta ochroną, ale to nie zasługa Rumunów. I wystarczy porównać sobie ilości mieszkańców Szwecji i Finlandi, do tego dodać specyficzne warunki klimatyczne, by wiedzieć dlaczego na północy Europy mamy jeszcze lasy, a w małej rolniczej Danii od dawno już nie ma. Do tego wszystkie nacje praktykujące w przeszłości intesnywnie żeglarstwo, wymagające sporej ilości drewna, mają do dnia dzisiejszego niskie zalesienie, należą do nich oprócz Danii, także Wielka Brytania, Irlandia, Holandia i Malta. Co ciekawe także Ukraina, bo tam wykorzystuje się duże obszary pod rolnictwo. To więc nie ekologia jest często przyczyną istnienia ostatnich zakątków nienaruszonej przyrody. A by dowiedzieć się czegoś o stosunku danego kraju do ekologii, wystarczy czasem po prostu odwiedzić najbliższe miasto i sprawdzić, gdy lądują tam śmieci. Polecam porównać Danię i Rumunię. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: 50+ 05.03.19, 16:51 snakelilith napisała: > I dobrze, że jest objęta ochroną, ale to nie zasługa Rumunów. I wystarczy porów > nać sobie ilości mieszkańców Szwecji i Finlandi, do tego dodać specyficzne waru > nki klimatyczne, by wiedzieć dlaczego na północy Europy mamy jeszcze lasy ależ ja wiem, dobrze że ty też doczytałaś, po 2 posty wcześniej twierdziłaś, że w Danii jest jak w całej Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: 50+ 03.03.19, 15:02 Robię się coraz bardziej tolerancyjna i pobłażliwa. Fizycznie bardziej wytrzymała. Nie przebiegnę w najszybszym tempie ale mogę biec więcej kilometrów. Brzydnę. Na razie na twarzy, ale tylko patrzeć, ze brzydota rozlezie się 😊, No cóż, jeszcze sobie pozaklinam rzeczywistość, ze to jeszcze chwila, ale wiem, ze to może być tuż tuż. Dotarła do mnie ulotność życia, ze aż tak mało zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 50+ 03.03.19, 15:14 bei napisała: > Brzydnę. Na razie na twarzy, ale tylko patrzeć, ze brzydota rozlezie się 😊 A ja to wszystko widze odwrotnie. Moze dlatego, ze wielbie od lat Dame Judi Dench i z nadzieja patrze w lustro kazdego dnia szukajac sladow, ze sie do niej upodabniam, ze starzejac sie zaczynam wygladac jak Ona (capitalized intentionally!). Patrze na mlode, mlodsze kobiety, widze swiezosc i charm ale patrze na nie z pewna litoscia - jeszcze Wam tak daleko do prawdziwego "beauty". Tego, co widac na twarzy po latach. Mlynarski kiedys spiewal o "czole mysla niezmaconym" - na starych/starzejacych sie twarzach widze owo "zmacenie" i zachwycam sie nim z nadzieja, ze u mnie tez sie pojawilo Moze to jakas forma samoobrony? Bo ja wiem ... ale Dame Judi Dench zachwycala mnie zawsze, jeszcze zanim sama zaczelam pztrzec na siebie tym innym okiem, tym okiem 50+ A Ona jest tylko jedna z wielu takich pan i panow, ktorych piekno "w pewnym wieku" po prostu olsniewa. Tyle w temacie "brzydne" Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 50+ 03.03.19, 16:09 jolie napisała: > Piękno Judi Dench to medycyna estetyczna. Skoro mowisz, znaczy wiesz ... Niemniej one wonders ... gdzie sa tacy plastic surgeons, ktorzy maja az tyle cierpliwosci zeby te wszystkie zmarszczki tak uplesc jak siec pajecza ... hmmm ... Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
sortfort Re: 50+ 03.03.19, 16:33 drbrumer.prowly.com/30699-to-nie-jest-swiat-dla-brzydkich-kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 50+ 03.03.19, 19:58 Enjoy: www.tvovermind.com/celebrities-never-had-plastic-surgery/ Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: 50+ 03.03.19, 21:15 Pięćdziesiątka to jeszcze za wcześnie na chirurgię (dla większości twarzy), medycyna estetyczna i mniej inwazyjne zabiegi odwlekają chirurgiczne liftingi i wycinania tego i owego o jakieś 15 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: 50+ 03.03.19, 16:11 Blogerka Pepsi Eliot też super laska i chyba po 50tce. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: 50+ 03.03.19, 17:11 Wedlyg was Judi Dench wyglada na 50+ czy to taki eufemizm? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 50+ 04.03.19, 01:09 Jesli majac 84 wyglada sie na 74, na dodatek BEZ cosmetic surgeries (!) to chyba nie jest tak zle, eh Szczegolnie gdy ma sie osobowosc, charm i talent JD Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: 50+ 04.03.19, 01:18 Nie o to chodzi, tylko dlaczego jest przykładem na 50+latki?? Standardowo 50+ oznacza osobe pomiedzy 50-tym a 60-tym rokiem zycia, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 50+ 04.03.19, 01:30 Ciag dalszy konwersacji rozpoczetej tak: wielbie od lat Dame Judi Dench i z nadzieja patrze w lustro kazdego dnia szukajac sladow, ze sie do niej upodabniam, ze starzejac sie zaczynam wygladac jak Ona (capitalized intentionally!). Moja prywatna nadzieja, ze process "upodabniania" bedzie trwal i zmierzal w odpowiednim kierunku dotyczy mnie, kobiety 50+ a nie Judi Dench, kobiety 80+. Nie wiesz jak jest z rozmowami? Zaczynamy od pierogow z jagodami a konczymy na zakupie yachts przechodzac gladko przez tematy takie jak polityka PiS, pielenie grzadek z rzodkiewkami i dobry make-up dla kobiety w zaawansowanej ciazy Easy-breezy - classic ematka. Life. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: 50+ 04.03.19, 11:16 To ta starsza Pani na zdjęciu wyżej? Dla mnie 80 plus. Moja babcia wyglądała w jej wieku na twarzy bardziej gładko (choć oczywiście nie na 60 lat), jak i większość znajomych 80l-latek, w dodatku wygląda karykaturalnie, typ stara-lampucera. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: 50+ 03.03.19, 18:00 No właśnie, poczytałam i prawie nie mogę się doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: 50+ 03.03.19, 18:02 Też miałam podobnie napisać, ale uznałam, że to by było zbyt kontrowersyjne w rzeczywistości zwykle przeceniającej wiek 20+ Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: 50+ 03.03.19, 19:39 > i prawie nie mogę się doczekać Nie spiesz się - każdy wiek ma swoje przyjemności Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: 50+ 03.03.19, 19:55 Stąd też "prawie" Ale naprawdę, bardzo optymistycznie piszecie i dodajecie otuchy Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: 50+ 04.03.19, 11:03 Moimi idolkami są aktywne panie w wieku 60-80 lat, mam nadzieję, że coś na mnie przejdzie z tego zapatrzenia Odpowiedz Link Zgłoś
evro44 Re: 50+ 03.03.19, 18:10 dla mnie przekroczenie tej magicznej 50-ątki połączyło się z przykrymi doświadczeniami (straciłam męża). I oto stanęłam sama przed dalszym wyzwaniem jakim jest życie w samotności, bez nadziei na wielkie zmiany ze strachem, że to za chwilę koniec. Jedno tylko się we mnie zmieniło, zaczęłam dostrzegać piękno otaczającego świata i pragnienie aby jak najwięcej jeszcze zobaczyć poza moją "małą ojczyzną". A fizycznie, no cóż grawitacja która dodaje więcej lat niż zmarszczki. I nigdy ale to przenigdy nie będę chodzić z kijkami.Dla mnie to pełny obciach Odpowiedz Link Zgłoś
ravny Re: 50+ 04.03.19, 11:08 ja wprost przeciwnie, uwielbiam kijki, chodze z nimi o lat, szczególnie na wycieczki, choć do 50tki jeszcze daleko Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: 50+ 04.03.19, 05:41 Zmienia się sylwetka, ma się więcej zmarszczek. mniej siły i chęci do wykonywania forsownych zajęć. Więcej się odpoczywa, więcej się potrzebuje nu. No i od czasu do czasu ma się uderzenia gorąca. Jeszcze rok mi brakuje do 50-tki i nie sądzę, że w tym czasie coś się drastycznie zmieni. A! No i w ciągu dekady znacznie się uspokoiłam Ale to też wynik tego, że wyszłam z dość ciężkiej depresji, na którą leczyłam się kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia460 Re: 50+ 04.03.19, 11:08 Skończyłam 50 lat, uważam , ze to jest extra wiek. Dzieci dorosłe, wykształcone , pracują , ja mam wreszcie czas dla siebie . Mogę zająć się tym co mi sprawia przyjemność , spokojnie , bez gonitwy . Pracuję , ale chodzę tez na fitness , uczę się obcego języka , spotykam się z koleżankami , chodzę do kina i teatru , czytam książki ( jak mi się zechce do rana ), w weekendy , jak się zamarzy , wyjeżdżamy sobie z mężem na krótkie wypady , bez planowania . Dalej lubię o siebie dbać, interesuje się modą , czuję się atrakcyjna . Co z tego , ze mam trochę więcej lat , co z tego, ze szybciej się może męczę , co z tego, ze włosy farbuje co 3 tygodnie, żeby siwego odrostu nie było widać , co z tego , ze wzrok trochę gorszy ( może to i lepiej ) nic z tego , lubię terazniejsze życie 😊 Oby tylko zdrowie dopisało mnie i mojej rodzinie . I tak naprawdę czy to 50 czy 30 lat nigdy nie wiemy kiedy będzie nam dane odejść z tego świata więc po co rozmyślać o przemijaniu . Odpowiedz Link Zgłoś
szalona-matematyczka Re: 50+ 05.03.19, 11:20 Uspokoilas sie rosa!?!? Az sie boje pomyslec, jaka bylas przed uspokojeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: 50+ 05.03.19, 13:27 Ale to przecież zalezy od osoby. Jedna sie tak zmieni w wieku lat 40 inna 60 a jeszcze inna wcale... Odpowiedz Link Zgłoś
spanish_fly Re: 50+ 05.03.19, 13:28 Gadałam z mamą i ciotkami i zgodnie twierdziły, że koło 55-tki spada power życiowy. Ale to nie musi być prawdziwe w każdym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś