Dodaj do ulubionych

Jestem zła.

18.04.19, 15:36
I sfrustrowana. Mam ochotę napisać o powodach. Z drugiej strony boje się, ze dam pożywkę na kolejne 10 lat triss, berdze itp.
Mam ochotę kopać i tupać, a nie mogę, bo nie wypada oraz wiem, ze w środę będzie już po wszystkim.
Obserwuj wątek
    • lilia.z.doliny Re: Jestem zła. 18.04.19, 15:39
      tesciowa wpada na swieta?
      • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 15:41
        Niesmile ale coś w ten deseń.
    • astrologia333 Re: Jestem zła. 18.04.19, 15:42
      Zmień nicka 😀
      • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 15:55
        smile
      • claudel6 Re: Jestem zła. 19.04.19, 11:02
        big_grin
    • chocolatemonster Re: Jestem zła. 18.04.19, 15:48
      No to zycze zebys sie wyzloscila i wytupala. Ja mialam dzis rano zlosc i focha. Wybiegalam i wymylam okna (12 duzych). Zaraz nakarmie focha czekolada.Sciskam!
      • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 15:55
        Tez już się nasprzatalam, nagotowałam, kosmetyczkę zaliczyłam, sprawy zawodowe ogarnelam, a nie mija sad
    • feliz_madre Re: Jestem zła. 18.04.19, 15:53
      Daj spokoj - święta, święta i po świętach. Szkoda zycia na nerwy i złość. Te parę dni szybko zleci.
      • ajaksiowa Re: Jestem zła. 18.04.19, 15:55
        Święte słowa 👍
    • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 15:54
      Dobra. Po prostu. Bardzo długo (z dobre 12 lat) nie znosiłam z wzajemnością teściowej. Od 2 lat mamy fajny kontakt. Nie chcę snuć teorii spiskowych, ale bezinteresownie ten kontakt nie uległ ozdrowieniu. W dużym uproszczeniu.
      Było tak, ze każdy wyjazd do niej i do jej matki przyplacalam rozstrojem nerwowym, kłótniami z mezem, ogólnie ogromnym stresem. Ale za każdym razem padało: są święta, trzeba się spotkać, rzadko się widujemy.
      Teściowa i jej mama nie miały litości. Czy byłam w ciazy, czy miałam małe dzieci na stanie, zawsze ale to zawsze robiły sobie ze mnie worek do bicia, traktowały jak coś najgorszego, co mogło spotkać ich ukochanego jedynaka.
      Teściowa nie krępowała się komentować przy mnie: patrz misiaczku (to do mojego męża) jakie nogi ma ta laska.
      To tylko wycinek.
      Sprawy się poukładały tak, ze została sama. Jej matka tez. Teściowa wyemigrowała i sprawy związane z opieka nad jej matka spadły na mojego męża i na mnie.
      Dochodzi do absurdów typu ja w nocy 6 godzin na izbach przyjęć z babcia, bo męża nie ma, dzieci z opiekunka, a teściowa o niczym nie wie, bo po co ja denerwować.
      A babcia skutecznie zatruła mi życie przez te kilkanascie lat. Obie są siebie warte.
      Na moje pytania o to, dlaczego teściowa nie przyjedzie odwiedzić matki, słyszę ze uwaga - obie maja trudny charakter i zle znoszą spotkania.
      Bo ja nie znosiłam zle.
      I teraz na święta jedziemy do teściowej. Bo ona chce się z nami zrelaksować, mój mąż chce się zrelaksować, a babcia ma trudny charakter i przecież nic się nie stanie, jak spędzi święta sama.
      A mnie strzela jasny ch.. na myśl o tym, ze przez tyle lat się musiałam męczyć.
      I drugi jasny ch... ze za kilkanascie lat teściowa będzie jak babcia i co? Tez powiem „sorry, ja się muszę zrelaksować”?.
      Dziekuje za uwagę.
      Ps. Najgorsze, ze ja ja lubię. I nie chce drzeć kotów. Ale we mnie wzbiera. Podpowiecie jakieś sposoby radzenia sobie z tymi emocjami?
      • znowu.to.samo Re: Jestem zła. 18.04.19, 15:58
        Ale to ostatnie " najgorsze że ja ją lubie" co oznacza???
        • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:05
          Bo gdybym jej nie lubiła, albo inaczej - gdybym nie zaczęła lubić przez ostatnie dwa lata (to był proces, pomogła terapia między innymi i zrozumienie dlaczego tak się zachowywała), to byłoby mi prościej. Powiedziałabym ze o nie! Niech spie...a na drzewo po tych wszystkich latach i się sama relaksuje i przy okazji martwi o swoją mamę.
          A ja nie chce przez swoją frustracje i złość na to co było wcześniej, przekreślać wypracowanej przez te dwa lata wzajemnej nici porozumienia.
          Wychowałam się widząc konflikt mojej mamy z jej teściowa. Pamietam jazdy związane z odwiedzinami i nie chce tym samym raczyć naszych dzieci.
          Ogólnie, gdyby nie fakt, ze tyle lat niejako zmuszona byłam do jazdy tam w imię ideałów, to bym te ich relacje miała gdzieś. Chodzi bardziej o zderzenie tej łatwości odpuszczania w imie świetego spokoju z przez lata perswadowana mi koniecznością widywania się w każde święta.
          • triss_merigold6 Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:08
            A któż Ci tak perswadował?
            • fraudes Re: Jestem zła. 19.04.19, 08:51
              celne pytanie, to nie terapia, ale jakas indoktrynacja była IMHO.
              • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 09:19
                Perswazję uprawiali wszyscy. Łącznie z moją własną rodzicielką, która każde moje narzekanie na podły charakter teściowej i jej mamy, na kosmiczne akcje miała jedną odpowiedź, że ona też miała trudną teściową, ale że trzeba się przemęczyć dla męża. I "przecież są święta".
                Wiesz, moje zaplecze rodzinne to cały przekrój "stabat mater dolorosa". Więc jakby zrozumienia w swoim buncie nie miałam. Wzorców prawidłowych też nie.
                Trudno takiej osobie zastosować się do rad z forum, rzucanych z lekkością, nieadekwatną do problemu i wystawić mężowi walizki za drzwi, bo nie wierzy, że jego matka może krzywdzić jego żonę. A innych rad nie otrzymywałam. Wóz, albo przewóz.
                A dla mnie nie na tym polega małżeństwo, żeby trzasnąć drzwiami, tylko żeby szukać porozumienia. Zwłaszcza, że problem pojawiał się zaledwie kilka razy w roku. I zwłaszcza, że teściowa i jej matka były w zasadzie jedynymi problemami i powodami wszelkich konfliktów między mną i mężem. W zasadzie kłóciliśmy się zawsze tylko o nie. I w końcu po 6 latach tej szopki mąż mi uwierzył i zmienił nastawienie do niej. I to w gruncie rzeczy wystarczyło, żeby powoli nasze stosunki się poprawiły. Spadła z piedestału nietykalnej. I po latach wypracowałyśmy sobie naprawdę fajne kontakty, które sobie cenię. I nie chce ich psuć.
                Sądzisz, że terapeuta mi kazał godzić się z teściową? big_grin
                • sirella Re: Jestem zła. 19.04.19, 09:35
                  A co się dziwisz reszcie? jak tylko trułaś im odwłok obgadując męza i teściową to co ci miały powiedzieć? Jakby powiedziały "zostaw tego typa w chol.rę" to byś się na nie obraziła jak one tak śmieją i że one się nie znają.
                  Jesteś typowa współuzależniona jęczydusza. Narzekactwo, jęczenie do innych że ci żle zamiast pracy nad sobą by reagowac dojrzale, a nie jak 5latka szukająca opieki i zrozumienia mamusi.
                  Cała ta wypowiedź mówi "to nie ja jestem odpowiedzialna za to jak moje życie wygląda, bo to teściowa i to moja matka za to odpowiada! " co więcej, oczywiście jak typowa współuzalezniona baba- męża czyli faceta uważasz za nietykalną świętość, to co on robi to nie jego wina tylko...tak tak, tesciowej!

                  Rada jest jedna - dorośnij wreszcie. Nie jesteś dzieckiem, odpowiadasz za to jak reagujesz na życie i za to jakie decyzje podejmujesz. Nikt cię przymusem tam nie trzyma.
                  • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 09:45
                    Wg Ciebie zostawienie męża, bo ma wredną matkę i tego nie widzi, jest dorosłą dojrzałą decyzją?
                    Dziewczyno smile
                    Tak, gdybym usłyszała, że mam zostawić męża, bo trzy razy do roku jego matka mi dokucza i działa na nerwy, to może bym się nie obraziła, tylko zaczęła się śmiać i zrobiła klasycznego face palma.
                    To są skomplikowane sprawy.
                    Twoja agresja jest cokolwiek zastanawiająca. Też masz jakieś powody do tego wścieku? Nie jesteś dzieckiem, odpowiadasz za to jak reagujesz na czyjeś posty i za to co piszesz. Nikt cię na forum przymusem nie trzyma. Dorośnij wink
                    • sirella Re: Jestem zła. 19.04.19, 10:39
                      Jakie skomplikowane sprawy? Toksyczna frustratka narzekaczka truje odwłok wszystkim naokoło od wielu lat jak to jej źle i jaka to ona jest pokrzywdzona przez innych a sama usilnie się trzyma toksyn i nie puści. Zrobiłaś sobie kubeł na emocjonalne wyrzygi z rodziny i myslałaś że ich rękami załatwisz swoje sprawy, sama nie zamierzając nic zmieniać, to i cię poważnie nie traktowali. Zachowujesz się jak pięciolatka to i taki status w rodzinie masz.
                      • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 11:28
                        Nie, nie mam statusu 5latki w rodzinie. To byłoby nawet fajne. Mam status tej, która wszystko załatwi i ogarnie.
                        Chyba sobie coś odpowiadasz. Być może stosujesz przeniesienie. Współczuje problemu.
                        I wszystkiego dobrego.
          • agata_abbott Re: Jestem zła. 19.04.19, 11:37
            No ale dlaczego w takim razie zgadzasz się na wyjazd do tesciowej? Nie czaję. Powinnaś raczej asertywnie powiedzieć, że teraz Ty chcesz się zrelaksować w święta, więc zapraszasz teściową na święta do jej matki, a Ty z mężem wyjeżdżacie gdzieś, coby się zrelaksować. Dajesz po sobie jeździć.
            • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 13:03
              Bo to wyjazd rekreacyjny. Jedziemy do hotelu, a dzieci będą spać u niej, wiec ja na tym skorzystam.
              Dlatego złość, która czuje jest dość absurdalna i abstrakcyjna dla kogoś, kto nie zna kontekstu.
          • magdzialena78 Re: Jestem zła. 19.04.19, 21:21
            Nie lubisz kogoś , ktos zatruwal ci życie i chodzisz na terapię? Halooo ziemia. Ktos przez kata robi ci swinstwa dodatkowo widac ze to zla kobieta a ta chodzi przepracowac to do psychoterapeuty....cienka jestes w gaciach
            • pani-nick Re: Jestem zła. 20.04.19, 07:28
              Jezu przenajświętszy! Nie poszłam na terapie z powodu teściowej🤦‍♀️
              Poszłam bo cierpiałam na zespol stresu pourazowego, nerwice lękową i ataki paniki.

      • gaga-sie Re: Jestem zła. 18.04.19, 15:59
        No, tu raczej nie o teściową chodzi, a o męża.
      • bergamotka77 [...] 18.04.19, 16:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mrs.solis Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:26
        Widze, ze swieta i tak masz z glowy , wiec dla wiekszego ubawu wzielabym i przywiozla babcie (tu powinna byc ikonka z tym diabelskim usmieszkiem, ale nie wiem jak ja zrobic).
        • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:32
          smile babcia ledwo sie rusza. Nie da rady przejechać tylu kilometrów.
      • pade Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:08
        Nie musiałaś się męczyć. Tak wybrałaś, nie umiałaś inaczej. Wybacz to sobie w końcu i zacznij brać przykład z teściowej.
        • ginger.ale Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:18
          Dokładnie, jednak nie ma ofiar, są tylko ochotnicy..

          A problem autorka ma z mężem, a nie z teściową i jej matką.
          • pade Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:27
            Nie lubię tego powiedzonka.
            Uważam, że człowiek wybiera na daną chwilę tak, jak najlepiej potrafi. Poprzez doświadczenia się uczy albo i nie.
            To jest dość częste, takie oglądanie się wstecz i myślenie "jaka ja byłam głupia". Lepiej pomyśleć, że się po prostu inaczej nie potrafiło i nie rozdrapywać, bo i po co.
            • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:30
              Pade! W punkt! Dzięki.
        • lilia.z.doliny Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:49
          pade, ja cie zwyczajnie kocham i chce zostac twoja żoną. zawsze chlasniesz celnie jak niewiemco. boli i daje nadzieje to co mowisz.
          ps mozesz sie juz zrumienic, skonczylam pean tongue_out
          • pade Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:53
            ojaciebig_grin Zarumieniłam się, dziękismile
          • rosapulchra-0 Re: Jestem zła. 18.04.19, 18:10
            Przyłączam się do opinii konwalia.
      • ficus_carica Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:30
        Zupełnie, ale to totalnie zupełnie nie jestem w stanie objąć wyobraźnią i rozumem w jakim, kurła, celu utrzymywałaś kontakt z dwiema toksycznymi babami kosztem swoich dzieci, czasu i zdrowia psychicznego.
        • rosapulchra-0 Re: Jestem zła. 19.04.19, 00:49
          I nie zrozumiesz. I będziesz musiała z tym żyć. Mało tego, ponieważ sama jesteś toksyczna, to dla ciebie taka pani-nick jest własnie ochotnikiem, nie ofiarą.
          • ficus_carica Re: Jestem zła. 19.04.19, 08:58
            Twoje pierdy jak zwykle nic nie wnoszą do meritum.
            • rosapulchra-0 Re: Jestem zła. 20.04.19, 20:40
              Za to twoje tylko smród.
      • ichi51e Re: Jestem zła. 19.04.19, 07:24
        Powinnas odpoczac. Rozumiem ze je lubisz itd ale nie myslalas zeby im troche ponarzekac? Powiedziec wprost ze rani cie jak cie traktuja jak traktuja?
        • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 09:28
          Ichi, już nie traktują.
          Teraz jest o.k.
          To znaczy z babcią praktycznie nie mam kontaktu. Mąż do niej jeździ z dziećmi. Z teściową jest o.k. Rozmawiamy czasem przez telefon, piszemy do siebie smsy. I przy spotkaniach raz na ruski rok, nie mam już wizji jak Ally Mc Beal wink tylko całkiem spoko mi się z nią rozmawia.
          Żałuję, że tyle czasu straciłyśmy.
      • jowita771 Re: Jestem zła. 19.04.19, 11:33
        Startuj w jakimś konkursie na frajera roku, miejsce na pudle masz murowane. Dwie baby jeździły po Tobie latami, teraz Ty zabawiasz swoim towarzystwem raz jednej raz drugiej, wedle ich potrzeb, a one się nie nagną, bo nie. Ja bym mężowi albo teściowej zakomunikowała, że ktoś z nich musi się babcią zająć, siedzieć z nią na tym sorze, bo ja nie mogę, bo mam trudny charakter i źle znoszę te spotkania. I przestałabym dyskutować na ten temat, to ich problem, nie Twój.
      • ortolann Re: Jestem zła. 20.04.19, 20:50
        pani-nick napisała

        > Najgorsze, ze ja ja lubię.

        Poczekamy do środy. Zobaczymy czy te uczucia wtedy będą nadal aktualne...
        • pani-nick Re: Jestem zła. 22.04.19, 07:56
          Melduję, ze moja sympatia do teściowej nie zmalała. Rzekłabym, ze nawet ciut rośnie (kolejne wspólne punkty zaczepienia mamy). Pogoda pomogła zapomnieć o babci. To znaczy nie myśle i trzymam się tego, ze to nie mój cyrk.
          Staram się tez odpoczywać, wczoraj zluzowałam i darowałam sobie szukanie półmisków i wazy, żurek nalewalismy z garnka, drugie danie nakładałam w kuchni bezposrednio na talerze. Przeżyłam. I nawet moja nerwica natręctw nie dała znać o sobie.
          Przeżyłam tez przygodę, niczym z komedii i to w zasadzie na początku przełamało i oczyściło atmosferę.

          Ale. Jeszcze raz, bardzo dziekuje za pozytywne komentarze i rady.
          I udanego odpoczynku dla nas jutro i pojutrze.
      • vre-sna Re: Jestem zła. 22.04.19, 11:43
        A nie da sie szczerze porozmawiac o tym z mezem?
        A potem we trojke?
    • lidek0 Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:00
      Życzę, żeby się poukładało, może pobiegaj i upuść emocje.
      • raczek47 Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:06
        Ale wiesz że chcąc się wyciszyć,dusisz te złe emocje sobie? I one za jakiś czas wykipią podwójnie przy innej,może błahej okazji,a Ty wyjdziesz na wariatkę?
        Szczerze? Najzdrowiej byłoby powiedzieć:"Pier....ę,nie jadę ".I zostać.Też walnąć focha i nie udawać.
        • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:31
          Pewnie po części tak, ale nie wiem czy na większa psycholkę nie wyszłabym strzelając focha teraz. W końcu to nie jest moja babcia, mój cyrk i moje małpy. Ja się dobrowolnie poniekąd wladowalam w sytuację, trwająca kilkanascie lat. I w zasadzie to mogę być zła na siebie. Na to, ze moja asertywność leżała i ze poswiecalam się w imię pragnienia akceptacji.
          Mam ochotę wykrzyczeć teściowej moje poczucie krzywdy, tylko znam ja. Mam ochotę uświadomić, ze lada moment może będzie zdana na mnie. Jak babcia. To w niczym nikomu nie pomoże. Ona po części te świadomość ma. Stad poprawa naszych stosunków.
          • afro.ninja Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:34
            To nie teściowa jest winna, tylko twój mąż, wez to sobie uzmysłów.
            • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:56
              I tak i nie. O sporej ilości syfu ze strony babci i teściowej nie wiedział. Albo inaczej - wiedział, tylko nie wierzył. To się zmieniło, ale co z tego? Straconego czasu nikt nam nie wróci.
              Teściowa potrafiła uśmiechać się słodko, a w momencie kiedy mąż wychodził, wysyczec do mnie, ze nie zasługuje na jej syna i ze marnuje mu życie. To było tak absurdalne, ze w zasadzie nie dziwi mnie, ze mąż nie dawał temu wiary.
              Każda taka akcja tłumaczona była jej aktualnymi problemami osobistymi. Koszmar.
              Ale ogólnie przerobiłam już to wszystko.
              Tylko tak, jak wspomniałam - wku...mnie to w kontekście jej „babcia jest trudna, nie mam ochoty się męczyć”.
              • pade Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:04
                No chyba nie do końca przerobiłaś.
                Mam wrażenie, że czujesz się zrobiona w bambuko. Ty się tak poświęcałaś, wytrzymywałaś wiele, a tu ktoś mówi sobie "a ja zadbam o siebie", z taką lekkością. Jesteś wkurzona, owszem, ale na siebie. Że Ty tak nie potrafisz. Nie potrafisz powiedzieć "teraz czas dla mnie", "tego nie zrobię bo nie chcę". Chyba nawet nie potrafisz tak pomyśleć?
              • ginger.ale Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:23
                pani-nick napisała:

                > I tak i nie. O sporej ilości syfu ze strony babci i teściowej nie wiedział. Alb
                > o inaczej - wiedział, tylko nie wierzył.

                Nie no, to jednak w porządku gość.
              • claudel6 Re: Jestem zła. 19.04.19, 12:43
                czyli nie wierzył własnej żonie? i uważasz, że to nie jest wina męża? zastanawiające.
                • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 12:53
                  Sadził ze wyolbrzymiam. Jakbym na to nie patrzyła, nie był to wystarczający powód do rozwodu. Zreszta, ona wtedy miałaby satysfakcję i wielka radość.
                  Pobraliśmy się jako 24latkowie - 24 latek naprawdę ma prawo nie być świadomy pewnych rzeczy.
                  Z perspektywy czasu wiem, co powinnam była wtedy zrobić. No ale nie zrobiłam. Bo tez byłam młoda i głupia.
            • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:58
              Zreszta niczego w tej sytuacji nie zmienia to, czyja to wina. Obojętnie na kim wyladuje swój żal, nie zmieni to mojego wku..u.
              • iwoniaw Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:05
                Daj upust swym emocjom, nie duś tego w sobie. Jeśli uważasz, że coś nie jest ok, to nazwij rzecz po imieniu do osoby zainteresowanej (czy też raczej - niezainteresowanej, choć powinna). Powiedz jasno, co Ci się nie podoba i jakie masz zdanie o tym wszystkim.
              • ginger.ale Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:27
                pani-nick napisała:

                > Zreszta niczego w tej sytuacji nie zmienia to, czyja to wina. Obojętnie na kim
                > wyladuje swój żal, nie zmieni to mojego wku..u.

                Zmienia się to, że od teraz z "czystym sumieniem" też mpzżesz się relaksować, zamiast odwalać (z poczucia winy) obowiązki za innych.
          • ichi51e Re: Jestem zła. 19.04.19, 07:27
            Wykrzyczenie to zly pomysl. Przydalby ci sie kurs asertywnosci. Przytulam tez tak mam. Znosze znosze az nie znosze i wtedy wsYscy zaskoczeni ale o co kaman. Relaks dystans. Wiesz ja mysle ze za 10 lat bedziesz je wspominac z poczuciem dobrze spelnionej satysfakcji. (Tzn babcie wygodnicka tesciowa bym potraktowala opcja minimum)
            • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 08:42
              Wczoraj się wypłakałam na "Mamuśce" z Julią Roberts i Susan Sarandon. I w końcu obudziłam się zrelaksowana i bez napięcia.
              I chęć na wykrzyczenie minęła smile
              Złość na to, co było też jakby mniejsza.
              Będzie dobrze smile
      • berber_rock Re: Jestem zła. 19.04.19, 09:26
        lidek0 napisała:

        > Życzę, żeby się poukładało, może pobiegaj i upuść emocje.
        I badania, lidek I badania...
        • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 09:29
          Zrobiłam smile
          Wyszło mi podejrzenie IO
    • afro.ninja Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:33
      Sorry, ale dajesz się robić w konia. Twój mąż i twoja teściowa robią z ciebie darmowa pomoc. Ty już o tej sytuacji pisałaś n A forum i wtedy ludzie ci radzili żebyś się nie angażowała, a ty, że będzie super. No to jest. Mąż sam powinien wpaść na to że chcesz odpocząć, a on cię bierze, żeby n atobie sobie poużywaly, a nie na nim.
    • lemasakr Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:48
      Nie pracujesz, ze dalas z siebie zrobic darmowa opiekunke?
      • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:03
        To był wyjątek. Męża nie było, babcia miała wypadek.
        Od czasu przeprowadzki babci byłam u niej 5 razy w ciągu 2 lat. Jeździ mąż z dziećmi.
        Tamta nocka w szpitalu była dla mnie zwyczajnym ludzkim odruchem.
        Ale kiedy mąż mi powiedział o 2 rano, ze mamie nic nie mówił o wypadku, bo po co ja denerwować, to myślałam ze dostanę apopleksji i osobiście poinformowałam teściowa o stanie jej matki.
        Szczerze mówiąc, liczyłam ze wsiądzie w pociag i przyjedzie następnego dnia się nią zająć. Nic z tego.
        Poszukali opiekunki.
        • iwoniaw Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:09
          Czyli masz żal, że mąż wciąż i wciąż bardziej chroni matkę niż Ciebie? Tak właśnie się kończy bycie "taką dzielną i zaradną". Tzn. to doskonale, że sobie potrafisz radzić sama, ale nie musisz od razu udowadniać nieproszona maksa swoich możliwości. To, że możesz się czymś zająć i robisz to dobrze oraz nie sprawia Ci to tyle trudności, co niegramotnym ofermom, nie oznacza, że nie powinnaś domagać się za to wdzięczności, docenienia i poczucia tych, których to był obowiązek, że zrobiłaś im przysługę.
    • madi138 Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:50
      Zastanów się o co tak naprawdę się złościsz. Chodzi o to, że mąż i teściowa postanowili olać babcię w czasie świąt i ty jedna się tym przejmujesz? Czyli niby macie takie dobre relacje, a jednak teściowa cię zmanipulowała i umiejętnie obarczyła odpowiedzialnością za własną, schorowaną matkę. Też bym się wkurzyła, bo wychodzi na to, że jest dla ciebie miła tylko dlatego, że odwalasz za nią czarną robotę. Ta nowa relacja zdaje się być podszyta fałszem, a to jaki ma wpływ na twoje emocje i nastrój świadczy o tym, że powinnaś zwiększyć dystans.
      • pade Re: Jestem zła. 18.04.19, 16:55
        No właśnie Shell? Jak to jest?
        • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:07
          Jest w tym klimacie. Z drobna różnica, ze ja nie mieszam się w opiekę nad babcia i unikam kontaktów. Korzystam z okazji, kiedy mąż ja odwiedza. Bierze wtedy dzieci i mam święty spokoj. A babcia musi patrzeć jak jej wnuczus cierpi, bo musi się dziećmi zajmować, a żona odpoczywa.
          Tak, uważam ze nagła zmiana podejścia do mnie (czasem aż widać, jak teściowa gryzie się w język) wynika po części z jakiejś tam świadomości, ze prędzej czy później może być zależna ode mnie.
          • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:09
            Ale dobrze, ze tej świadomości nabrała. Ja ta świadomość miałam od kiedy związałam się z mezem i przysięgam ze szokiem było jej s..nie do własnego gniazda.
          • pade Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:12
            Ale nie musi (być zależna). Nie musisz opiekować się całą rodziną męża. Nikt Ci pistoletu do głowy nie przystawia.
            TY DECYDUJESZ. Tak, jak do tej pory. Jak wybierzesz "święty spokój", to wszyscy będą mieli święty spokój, oprócz Ciebie.
            Jak zajmiesz się sobą to przynajmniej będziesz miała z tego korzyść.
            • iwoniaw Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:19
              TY DECYDUJESZ. Tak, jak do tej pory. Jak wybierzesz "święty spokój", to wszyscy
              > będą mieli święty spokój, oprócz Ciebie.
              > Jak zajmiesz się sobą to przynajmniej będziesz miała z tego korzyść.


              Słuchaj pade, ma rację!
            • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:29
              Dziewczyny - ja serio palcem nie kiwam. Raz jeden przez te dwa lata pojechałam i siedziałam z nią, bo sobie łeb rozwaliła i rękę złamała, a męża nie było. Od tego czasu jest płatna opiekunka.
              Nie jeżdżę do niej, nie odwiedzam.
              Jezdzi mąż.
              Tylko chciałabym dobitniej wytłumaczyć teściowej, ze czeka ja to samo. Bo przykład idzie z górywink
              • pade Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:35
                Ona to wie.
                Ty potrzebujesz po prostu się zemścić.
                To już od Ciebie zależy, jak sobie z tym poradzisz.
              • madi138 Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:35
                Czyli wcale jej nie lubisz. Dalej gracie w sobie gierki, tylko na innych zasadach. No, ale każdemu jego porno smile
              • iwoniaw Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:53
                Tylko chciałabym dobitniej wytłumaczyć teściowej, ze

                Wydaje mi się, że ja Ci już kiedyś pisałam w zupełnie innym wątku sto lat temu: pragnienie, żeby "sprawiedliwości stało się zadość" i ktoś, kto zawinił, usłyszał to explicite i jeszcze się pokajał, jest tyleż powszechne, co nierealistyczne. Nie sprawisz, że teściowa się ogarnie, podobnie jak Twoje chęci nie mogą spowodować, że głupi zmądrzeje, podły wyszlachetnieje, maluczki duchem wzniesie się na wyżyny moralne itd. Nie masz na to wpływu. masz natomiast wpływ na to, czy będziesz się tym złościć i gryźć, czy też mieć to głęboko w poważaniu i zajmiesz się sobą i swoimi sprawami. To jedyna droga.
                • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 18:05
                  Wiem Iwonia. Ja teorie znam smile ale wiesz jak jest smile
                  Wątek mi przyniósł ulgę, coś jakbym ten list napisała.
                  Zamierzam się relaksować ile się da, dzieci opchnac teściowej i cieszyć się chwiląsmile
                  Dzięki Wam za wsparcie i kopniaki w tyłek. Zdrowych i spokojnych Świąt wszystkim nam emamom życzę ❤️
                  • sirella Re: Jestem zła. 18.04.19, 18:11
                    Zajmij się pracą nad sobą, nad swoją potrzebą wyładowania na kimś agresji i frustracji, nad swoim nałogowym regulowaniem emocji.
                    Bo zazwyczaj to co jest wkurzające w innych- sami mamy w pakiecie emocjonalnym i chcemy wyprzec. Więc zastanów się czy ktoś z tobą na starość wytrzyma, jak ty z sobą sama średnio wytrzymujesz i musisz mieć wentyl w postaci teściowej by gdzieś "uzasadnioną" nienawiść kierować. Przepracuj to w sobie zanim ci na starość się charakter pogłębi.
                    • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 19:04
                      A Ty masz wszystko przepracowane? Bo wydajesz się mocno nieprzyjemna.
                • black.emma Re: Jestem zła. 19.04.19, 13:52
                  Święte słowa. Od czasu, gdy to zrozumiałam życie stało się dużo prostsze smile
              • sirella Re: Jestem zła. 18.04.19, 18:07
                Jesteś toksycznie współuzależniona od teściowej. Chcesz ją naprawiać, ją pouczać, jej pokazywać jak ma żyć, itd.
                Jesteś przemocowo-współuzależnieniowo-kontrolująca.
                Zajmij się swoim mężem i relacją z nim.
                Bo chyba przenocisz problem na teściową bo cię wk.rwia że dla męża jest wazniejsza niż ty. Chcesz się zemścić za jego zezwolenie na gnojenie ciebie.
              • black.emma Re: Jestem zła. 19.04.19, 13:51
                Ale po co? Prędzej czy później sama się dowie. Nie trać na nią energii i czasu.
    • alpepe Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:00
      Problemem nie jest teściowa czy babcia. Problemem jesteś ty i mąż. Mąż, który nie trzyma twojej strony i ty, stara baba, sorry, sama mam 43 lata, więc piszę z tej pozycji wink, która powinna mieć na to wszystko WY..JE..BA..NE, bo tak. Nie pamiętam, czy masz zwierzęta, bookuj na szybko jakieś apartamenta choćby i w Białej Podlaskiej i jedźcie na święta bez teściowej. Proste.
      • beneficia Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:16
        Tak jest. Albo po prostu zostańcie w domu, w czym problem, masz swoją rodzinę.
        Siłą Cię mąż wywiezie?
      • pani-nick Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:23
        Alpepe, po części tak. Wiesz co jest największym problemem? Ze chciałabym jej szczerze wyrzygac. Nie tylko o tym, ze mnie zle traktowała, ale o tym ze zle traktuje matkę.
        Ale co to da? Po pierwsze, nie jestem stroną. A poza tym - Przecież ona tak naprawdę jest po prostu asertywna. Jej matka (babcia męża) jest toksyczna, a z braku mnie na podorędziu, wyładowuje się na teściowej (telefonicznie).
        Po mnie już nikt nie ma możliwości jeździć.
        I teściowa wychodzi z założenia, ze nie ma ochoty spędzać czasu z toksyczna baba, wiec nie będzie tego robić.
        Wychodzi na to, ze ja oczekuję, ze ona powinna w imię zadośćuczynienia mi tych wszystkich lat z nimi obiema, zacisnąć zęby i poddać się cierpieniom w towarzystwie babci.
        Żeby mi było lepiej.
        No a ja mam świadomość, ze to by mi pomogło big_grin ale mam tez swiadomosc, ze to idiotyzm smile
        Mąż wielokrotnie już przepraszał i wie, co przeszłam. Trochę to trwało, ale dziś sam wie do czego obie są zdolne.
        • pade Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:33
          Mam propozycję. Napisz list do teściowej, wyrzygaj w nim wszystko to, co chciałabyś jej powiedzieć, ale tak do końca, nie cenzuruj tego listu. Potem zajmij się czymś innym, jak ochłoniesz, przeczytaj list jeszcze raz i spal go. Na dworze, nie w domu.
          Uwierz, ulży Ci.
          • lilia.z.doliny Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:52
            albo jeszcze kepiej niech go wysle przed spaleniem
            to.mowilam ja, swieta konwalia od tesciowych
            • pade Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:59
              big_grin
              Ty się nie śmiej, to naprawdę działa. Wiem, co mówię bo sama takie listy pisałam. I paliłam oczywiściebig_grin
              Czasem nie ma sensu wygarniać w twarz, bo albo jest dawno po ptokach, albo jest duża szansa, że nagromadziło się tyle, że podczas rozmowy na bank wentyl puści. I nic z tego nie będzie poza słowną przepychanką.
              Lepiej spuścić parę w liście. Potem sobie przemyśleć co nieco i reagować już na bieżąco, zamiast grzecznie cierpieć w milczeniu.
        • alpepe Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:36
          JESTEŚCIE DOROŚLI Z MĘŻEM, MASZ WŁASNĄ RODZINĘ, ODETNIJCIE SIĘ, DA SIĘ.
        • sirella Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:58
          Najpierw pozwalasz latami siebie gnoić, a później szlag cię trafia że teściowa jest cwańsza i nie pozwala gnoić siebie, bo powinna się dawać pomiatać żebyś ty miała poczucie sprawiedliwości.
          A mężu uzależniony od mamusi jak ta lala, z drugiej strony -dajesz mu jakąs alternatywe? chyba niebardzo.

          Z chorych rodzin pochodzicie i chore relacje kontynuujecie.

          Idź jeszcze raz na terapię i zajmij się tym co do ciebie należy a nie tym co należy do innych.
    • iwoniaw Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:01
      Ech, święta wink
      Jesteś zła, bo sobie uświadomiłaś, że mąż obarcza Cię obowiązkami wobec swojej babci, żeby zrobić dobrze matce, a z Twoimi emocjami nikt się nie liczy, nawet jeśli jest to (jednak niby im "przynależna", nie Tobie) troska o ich własną babcię i matkę? Tak właśnie kończy się bycie grzeczną i odpuszczającą, żeby było miło. Z moich długoletnich obserwacji świata wynika, że megiery urządzające fochy i awantury mogą się dowolnie długo relaksować, a wszyscy chodzą wokół nich na paluszkach, żeby ich czymś nie wkurzyć i nie "prowokować awantur", tudzież "nie psuć miłej atmosfery".
      Oczywiście każdy robi, co uważa i potrafi. Moja porada jest taka, żeby zacząć mieć wymagania, to świat zacznie je spełniać. Inaczej nie zacznie, bo niestety miłe, grzeczne i pracowite są do czarnej roboty, a nie do stawiania na piedestale (jeszcze by to komuś relaks zaburzyło i atmosfera niepotrzebnie by się napięta zrobiła, sama rozumiesz...)
      • sirella Re: Jestem zła. 18.04.19, 18:03
        Autorka jest uzależniona od obsługiwania upierdliwych starych narcystycznych kobiet - bo taki wzorzec z domu ma i go z upartością oślicy kontynuuje , nawet terapie wykorzystała do tego żeby ten fakt zaakceptować jako normalny. wiec i mąż sobie mamusię na piedestale trzyma a autorka "sama nie wie co ją tak wqu wia".
    • danaide Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:57
      Ja trochę nie rozumiem. Matka ojca mojego dziecka najpierw mnie lubiła. A potem nie. I wiadomo było, że facet musi wybrać, bo ja się nie dam. Wybrał. Na pohybel, doprawdy.
      Czemu dajesz to sobie robić?
      • danaide Re: Jestem zła. 18.04.19, 17:58
        PS. Nie lubiła bo jednak uznała, że nie jestem dość dobra dla jej syna. Ojejejejj!!!
    • flegma_tyczka Re: Jestem zła. 19.04.19, 07:19
      A mój post zniknął. Shellerko ja Ci jestem życzliwa i nie zamykaj oczu na prawdę. Nie warto inwestować w rodzinę męża bo on nie jestem Ciebie wart to raz, dwa zwiąże się z inną, młodszą kobietą, która będzie miała w dudzie jego rodzinę. A Ty zostaniesz dodatkowo sfrustrowana faktem, że się poświęcałaś i dla rodziny tego.... (tu wpisz słowo jakim zwykle kobiety określają odchodzącego do innej męża).
      • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 08:32
        Dlaczego życzysz mi źle? Dlaczego brandzlujesz się wizją mojego męża, zostawiającego mnie dla młodszej?
        Jestem ciekawa powodów.
        Nie poświęcam się.
        Jeśli już, to poświęcałam, a raczej traciłam czas i energię na niepotrzebne spotkania.
        • flegma_tyczka Re: Jestem zła. 19.04.19, 13:29
          Bynajmniej Kochana. Takie są po prostu fakty. Ja Cię lubię i w odróżnieniu od wielu forumowiczek robiących sobie z Ciebie i Twoich wątków bekę jestem Ci życzliwa. Nie warto poświęcać się dla mężczyzny, zwłaszcza takiego. Uwierz mi!
          • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 15:00
            Och. Dziekuje! Zwłaszcza jakiego? 🙂
            • flegma_tyczka Re: Jestem zła. 19.04.19, 19:23
              Znamy się od lat smile Jak chcesz na priv mogę Ci napisać co o nim sądzę bo tu i tak moderacja wytnie Kochana.
              • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 19:27
                Ależ pisz śmiało smile
              • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 19:28
                Nie wiem tylko, czy mam rozumieć, ze znasz się ze mną, czy z nim smile
                • flegma_tyczka Re: Jestem zła. 19.04.19, 19:30
                  Z Tobą, to ja - Twoja wieloletnia koleżanka forumowa, potem Rosa namieszała Ci w głowie i odwróciłaś się ode mnie, ale ja zawsze jestem Tobie życzliwa.
                  • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 19:31
                    Masz koty?
                    • flegma_tyczka Re: Jestem zła. 19.04.19, 20:00
                      Tak, mam smile
                      • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 20:34
                        I przeprowadziłas się nad morze?!
                        • flegma_tyczka Re: Jestem zła. 19.04.19, 21:15
                          Nie, nie. Nie jestem Czaj_bajry bo chyba o niej piszesz smile Jestem z bardziej zanieczyszczonego miasta.
                          • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 21:19
                            Aaaa!!! Z mostami? 😉i herbatkami? smile
                            Ja tu chciałabym tylko coś wyjasnic. Po wielkiej aferze z nękaniem mnie poza forum, ucięłam kontakt fb z każdym z forum. Bez wyjątku. I nigdy już nie będę mieć na fb znajomych, z którymi znajomosci nie utrzymuje w realu.
                            • flegma_tyczka Re: Jestem zła. 19.04.19, 21:20
                              Nie znaliśmy się z FB. Miasto takie no, ze smokiem.
                              • pani-nick Re: Jestem zła. 20.04.19, 07:21
                                Kosmetyczka? smile
                                • pade Re: Jestem zła. 20.04.19, 10:08
                                  Flegmatyczka to gazeciarz.
                                  • pani-nick Re: Jestem zła. 20.04.19, 10:32
                                    Dzięki smile
                                • flegma_tyczka Re: Jestem zła. 20.04.19, 20:33
                                  Nie, już ktoś Ci podpowiedział. Napisz do mnie na priva smile
                                  • flegma_tyczka Re: Jestem zła. 22.04.19, 09:40
                                    Nie napisałaś. Nie jesteśmy już koleżankami forumowymi? sad
                  • pani-nick Re: Jestem zła. 19.04.19, 19:32
                    Rosa nigdy mnie nie nastawiała na nikogo.
    • kamien.na.dnie Re: Jestem zła. 19.04.19, 19:42
      A dlaczego w środę?
      • pani-nick Re: Jestem zła. 23.04.19, 19:22
        Bo nie wracaliśmy wczoraj, tylko dzisiaj.
    • pani-nick Re: Jestem zła. 23.04.19, 19:21
      I juuuż. Przeżyłam smile
      Mąż mnie na koniec zirytował, ale porozmawialiśmy sobie i powiedzmy, ze jest ok.
      Z teściowa miło i sympatycznie.
      Widziałam jak się kilka razy gryzła w język i jak ja kilka sytuacji irytowało, ale dałyśmy radęsmile
      Uffff ufff smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka