Witam,
pisałam już na forum, dzieci zaczęły naukę w 1 klasie szkoły popołudniowej.
Kuba (7, 5) uczy się na fortepianie, Marysia (6) na skrzypcach. Początki mamy ciężkie, szczególnie jeśli chodzi o Marysię. Czytając forum, zastanawiam się czy nie popełniamy błędu - nie ćwiczymy z dziećmi codziennie. Oczywiście z braku czasu, jak większość pewnie. Ćwiczymy co 2 dzień, około 45 min ( w tym samego grania jak wiecie połowa czasu). Ale do obędu doprowadza mnie ćwiczenie z Marysią i słuchanie jak "śpiewa" dźwięki które ma grać. Pocieszcie mnie proszę, bo sama nie wiem co mam myśleć. Oprócz a, to prawie wszystkie nieczysto. Mogę ją tylko porównywać do Kuby, on śpiewa bardzo czysto.
Tak, wiem, początki są zawsze trudne, szczególnie dla 6 latka i te skrzypce. Sami uczyliśmy się z mężem, nie wiem jak rodzice, którzy z nami nie grali, dawali radę

A tak w ogóle to serdecznie pozdrawiam

iwona