tryggia
01.05.19, 22:55
Darujmy sobie formalności. Oczywiście ematka w ciąży przybiera ok 7-8 kilo, że szpitala wychodzi na minusie od wagi wyjściowej. Wiadomo.
Ale mnie interesuje skąd się bierze dodatkowych 30 kilo na przykład. Na tarczyce zwalić ciężko, bo albo zdrowa ciąża albo TSH z kosmosu. Czy to o prostu folgowanie sobie (i to jakie!) czy jednak hormony i metabolizm.
Czy teraz dziewczyny też tyle tyją? Pytam, teraz, bo te 30 kilo to legendy matek.
Z reguły jest jakieś 12-15, skąd więc dwa razy więcej? Coś wiecie?