Chodzicie na te place zabaw i przy okazji zjeść z dzieckiem? Podoba wam się ich organizacja? Bo dzisiaj po raz drugi w tym miesiącu byłam w tej restauracji z dzieckiem w tym ich ogrudku ponad 15 dzieci i żadnego pracownika obsługi który by ich pilnował. Zero dorosłych!

Na moje pytanie kierowniczka zmiany zareagowała zdziwieniem że podobno restauracja nie ma obowiązku pilnować cudzych dzieci i od tego są rodzice a oni tylko udostępniajo miejsce. Dla mnie bynajmniej jest to dziwne. Przecież oni mają też obowiązek monitorować dzieci. W waszych Macdonaldach też nie ma pracowników zajmujących się dziećmi?