Dodaj do ulubionych

koty osiedlowe

19.08.19, 08:56
Pomozcie dobre kobiety. Moja tesciowa dokarmia koty na osiedlu, robi to z inna pania i koty zostaly przejete juz wystarylizowane/wykastrowane wiec zero problemow. Jakis czas temu pojawila sie nowa kotka, ktora przyszla do jej znajomej do garazu urodzic dzieci. Urodzila 3 kociaki, ktore teraz maja ok. 8 tygodni. Tesciowa dowiedziala sie o tym w ten weekend. I teraz co robic dalej. Pojechalam zobaczyc te kotki nawet z mysla, ze moze jednego wezmiemy, ale nasza jest tak przewrazliwiona i humorzata, ze mam obawy, czy tego znow nie odchoruje. Kociaki skradly moje serce, nie sa specjalnie dzikie, przychodza na jedzenie i mozna je poglaskac a ich mama to juz cudo, przytulasna, slodka kotka. Tesciowa nie wezmie, bo mowi, ze sa z tesciem za starzy i nie chca osierocic kota. Dalam ogloszenie na facebooku ale cisza, co zrobic dalej? Sa jakies organizacje (poza schroniskiem), ktore pomoga znalezc dom dla kotow?
Koty sa najedzone, biegaja po ogrodzie znajomej, ale co bedzie jak zacznie sie jesien a potem zima. Oczywiscie kazde z kociat musi byc przebadane a kotka wystarylizowana.
Obserwuj wątek
    • magia Re: koty osiedlowe 19.08.19, 09:02
      Wrzuć ogłoszenia w na lokalnego olxa.
      U nas takie zwierzęta zawozi się do lekarza karnego weta, który ma podpisaną umową we z gminą. Oni wrzucają zdjęcia na swojego jego fejsa. Maluchy rozchodzą się błyskawicznie, przede wszystkim dlatego, że już są odrobaczone, zaszczepione.
      • magia Re: koty osiedlowe 19.08.19, 09:03
        Nie lekarza karnego a lokalnego
        • annpierle Re: koty osiedlowe 25.09.19, 14:28
          hehe, a ja juz sobie wyobrazilam, ze on to za kare robi smile
    • berdebul Re: koty osiedlowe 19.08.19, 09:24
      Są fundacje, ale wszystkie mają urwanie głowy bo sezon na kociaki, więc mogą nie dać rady pomóc. Poszukaj lokalnie działających, na pewno wesprą radą i pomocą przy adopcji, ale niekoniecznie wezmą koty do siebie.
      Nie wypuszczajcie kotki, sprawdźcie czy mozna ją wykastrować na koszt gminy. Zeby juz nie było kolejnych kociaków.

      Poczytaj o łączeniu kotów, włącz feromony swojej kotce i powoli je przyzwyczajaj. Teściowa jeżeli chce kota, niech przebada temat ze swoimi dziećmi, czy w razie W kot będzie miał dom na dożywocie.
      • aragorna71 Re: koty osiedlowe 19.08.19, 11:08
        tesciowa ma tylko nas tzn. syna i mnie i jedna wnuczke 21 lat. Przegadala nie raz, namawialam ja bo kocha kociaki ale ona swoje, ze nie chce, aby kot zostal sam. Mowilam jej, ze nie pozwole nigdy, aby kot zostal sam, ale ona swoje i juzwink
    • triismegistos Re: koty osiedlowe 19.08.19, 09:35
      Trzymam kciuki. Niestety, sezon na kociaki w pełni, więc będzie cieżko. Organizacje są, nawet sporo, ale wszystkie są zapchane kociakami po sam sufit.
      • ajaksiowa Re: koty osiedlowe 19.08.19, 09:50
        A nie można na terenie ogrodu postawić budek dla kotów?
        • aragorna71 Re: koty osiedlowe 19.08.19, 11:05
          nie bardzo, bo tern nalezy do wlascicielki z znajoma tesciowej tylko tam wynajmuje lokal uslugowy i garaz. Wlascicielka nie ma zadnych zwierzat i raczej nie lubi.
          • aragorna71 Re: koty osiedlowe 19.08.19, 11:06
            teren/ogrod nalezy do wlascicielki a znajoma tesciowej....wink
    • dziennik-niecodziennik Re: koty osiedlowe 19.08.19, 10:12
      kociaki tez wysterylizujcie, najszybciej jak sie da.
    • aragorna71 Re: koty osiedlowe 25.09.19, 12:50
      Sytuacja na dziś, 3 kotki znalazły dom i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, zwłaszcza, ze to domy osób, które miały już koty wiec wiedza, czego im potrzeba.
      Mama wczoraj trafiła na sterylizacje z polecenia fundacji, aby mogła dojść do siebie po zabiegu. Bedzie przetrzymana aż do poniedziałku, aby się zagoiła.
      Teraz do sedna, od wczoraj nie potrafię o niczym innym myśleć jak o niej. Zawiozłam ja tam i w czasie transportu tak bardzo płakała i przytulała się do mojej ręki, że poczułam się okropnie. Wiem, że to dla jej dobra, ale sama wśród obcych ludzi przez 5 dnicrying Moja kotka była zawieziona rano a po południu odebrana.
      Napiszcie coś, abym mogła spać w nocy, dzisiejsza noc była słaba. Co mnie opętało, to przecież obcy kot, czy wszystkie wariatki kociary tak maja?
      Namawiam teściowa, aby ja wzięła, ale jeszcze się zastanawia, ale naciskam, chyba przestanie mnie lubić.
      • 35wcieniu Re: koty osiedlowe 25.09.19, 14:33
        Nowa sytuacja więc się bała. Krzywda jej się nie dzieje, spokojnie, jest u specjalistów.
        • beverlyja90210 Re: koty osiedlowe 25.09.19, 14:45
          Haha łatwo mówić ja pewnie kotkę wzięłabym do siebie,ja mam za miękkie serce i wszystkie zwierzaki przygarniam tym oto sposobem mam ich sporo w domu smile
      • umi Re: koty osiedlowe 25.09.19, 14:50
        Moze to kot Cie wybral i dlatego big_grin Nie tak czesto sie zdarza, takze pomysl, moze by Ci sie drugi przydal.
        W fundacji zajma sie nia, wiec nie zamartwiaj sie na zapas. Tylko moze monitoruj co sie tam z nia dzieje.
        • aragorna71 Re: koty osiedlowe 25.09.19, 14:57
          ona nie jest w fundacji tylko w lecznicy na sterylizacji, a dzieki fundacji mzoe tam zostac 5 dni. Na poczatku posta jest historia kotkow i powod dla ktorego nie moge wziac. Meczy mnie to bardzo, ale nawet nasza pani doktor, ktora leczyla nasza kotke w ubieglym roku odradza drugiego kota.
          • umi Re: koty osiedlowe 25.09.19, 16:06
            Doczytalam. No to trzymam kciuki za zmiane zdania tesciowej. Moze jakby jej wspomniec, ze kocinka siedzi sama w lecznicy, serce ja ruszy?
          • aguha Re: koty osiedlowe 25.09.19, 22:25
            Jak się czuje koteczka? Teściowa się złamała? W miejscowości, w której mieszkam nie ma schroniska z prawdziwego zdarzenia. Kotami zajmują się przeważnie wolontariusze w swoich domach. Może u Ciebie też funkcjonuje coś takiego? Zawsze lepszy taki tymczasowy dom, niż schronisko.
            • aragorna71 Re: koty osiedlowe 26.09.19, 07:13
              kotka po zabiegu, wszystko ok. podobno jest spokojna i spi. To info z wczoraj. Bedzie jeszcze przebadana, odrobaczona i powinna byc zaszczepiona, ale za jakis miesiac. Jak szukalam domu dla wszystkich kotow to niestety wolontariusze nie potrafili pomoc (kontaktowalam sie z 3 fundacjami), domy tymczasowe zapchane kociakami. Do schronicka nie trafi na 100%, jesli tesciowa jej nie wezmie do domu bedzie kotem, ktory bedzie spal w garazu a bedzie dokarmiany przez nas. Tesciowa ma na osiedlu juz 4 takie koty, ktore dokarmia z sasiadka a koty spia w piwnicy. Ta bedzie dokarmiana przez fryzjerke na terenie ktorej jest ten garaz i ja tez bede sie dokladac. Zreszta teraz tez dokladam tesciowej do tych 4 kotow, aby tesc nie marudzil. Maluchy juz maja domy, moze kotke tez spotka szczescie i ktos zobaczy jaka jest slicznawink
          • rannala Re: koty osiedlowe 25.09.19, 23:21
            Oby teściowej zmiękło serce.
            W ogole się Tobie nie dziwię, że martwisz się o los koteczki...
    • dziennik-niecodziennik Re: koty osiedlowe 25.09.19, 23:31
      Niech znajoma wstawi w drzwi garazu klapke. Koty beda wchodzic i wychodzic, i bedzie ok...
      • aragorna71 Re: koty osiedlowe 26.09.19, 07:17
        w garazu jest dziura wiec kotka bez problemu wchodzi i wychodzi. To wlasciwie stara szopa przerobiona na garaz, ale w dobrym stanie, ocieplona i pokryta blacha, ale z jednej strony jest przy fundamencie dziura (nie mama pojecia czemu jej nie zakryli) Niestety garaz nie jest ocieplony. Znajoma fryzjerka tez kocha koty (ma w domu 2) i mowi, ze jakby byla zimno moze ja zostawiac po pracy w gabinecie. W lazience postawi kuwete a w kuchni miske z woda i jedzeniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka