Dodaj do ulubionych

Wymagania matki i obraza

    • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 02.09.19, 23:18
      O matko, przeczytalam calosc. Mowa o chlopie ok. 30-tki !
      Odmowilabym z marszu - w tym wieku brat powinien sobie wolna chate zalatwic inaczej niz na goraco wypraszajac z domu matke. Czy tam oczekujac, ze mama wyjdzie.
      Swoja droga - mama dzwoni ok. 19.00 z pytaniem, czy moze wpasc. Wie, ze corka nie mieszka sama i w jakim wieku sa wnuki. Uznalabym za samozrozumiale, ze bedzie najdalej za pol godziny, posiedzi do tej 21.00 gora i pojdzie...
    • ixiq111 Re: Wymagania matki i obraza 02.09.19, 23:31
      Szok. Stary koń chciał zaruchać i matka, siostra, szwagier, dwoje siostrzeńców musiało pośrednio być w organizacje wolnej chaty "zamieszani".
      Matkę bym odwiozła do domu, wbiła się na chatę , a bratu i jego dziewczynie powiedziała, że koniec zabawy.
      Ale ja wredna jestem.
      • konsta-is-me Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 02:13
        I slusznie.
      • arwena_11 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 08:34
        o to, to.

        Chociaż ja bym wbiła do matki, zanim ona by do mnie przyszła. Spontaniczna wizyta tongue_out.
        • berdebul Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 08:43
          big_grin big_grin biedny brat, problemy z erekcją na resztę życia.
          • arwena_11 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 11:43
            oj tam, oj tam. Zaraz problemy z erekcją. Niech ćwiczy, bo jak założy rodzinę i będzie miał dzieci - to wiele nieprzewidzianych sytuacji się zdarzy big_grin i co wtedy? Trzeba się hartować big_grin
        • milka_milka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 09:30
          I to jest genialny pomysł!

          Swoją drogą brat powinien spalić się ze wstydu, jego dama też.
    • 21mada Re: Wymagania matki i obraza 02.09.19, 23:38
      >wylejcie na mnie wiadro waszych otrzeźwiających słów.
      Ale mi narobiłas smaka na wodę sodowa.
    • mikams75 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 00:10
      no wiec juz tego dnia bym nie wyprosila matki z domu, chyba bym miala obawy, ze sie bedzie gdzies szwendac po ulicach i bym sie zwyczajnie martwila. Ale wyciagnelabym wnioski na przyszlosc i bym ustalala godziny odwiedzin zanim przyjdzie, co oznacza tez zanim brac sobie panne zaprosi. Pare takich akcji i brat mialby dosc i by sie szybko usamodzielnil.
      • mikams75 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 00:19
        albo brata szybciej ustawic do pionu, bo moze nie zalapac i jeszcze zacznie urzadzac kolacje ze sniadaniem i gdzie sie wtedy ma matka podziac?
        • lumeria Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 00:23
          To jest sprawa matki i brata, a nie autorki.
          • mikams75 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 00:40
            jakby to nie byla jej sprawa, to by watku nie bylo.
          • arwena_11 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 08:34
            Tak, ale tylko dopóki matka nie zwala się córce na głowę.
        • konsta-is-me Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 02:14
          Wtedy sie wprowadzi do corki XD
    • agonyaunt Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 00:24
      Jak ktoś mi się zapowiada o 19, to spodziewam się, że będzie najdalej za kwadrans, a wyjdzie za dwie godziny. Jakby mi się ktoś zjawił półtorej godziny później, to pewnie cmoknąłby klamkę, bo uznałabym, że się rozmyślił i zajęła swoimi sprawami.

      A matka jak chce fukać niech fuknie na syna, jak jest na tyle duży, żeby ciupciać, to jest też na tyle duży, żeby sobie zorganizować własne miejsce do tegoż ciupciania.

      Bratu oczywiście uświadomiłaś, że wywalając matkę z domu zachował się jak gówniarz? Może niech Twój mąż pogada z nim po męsku, bo inaczej dzieciak nigdy nie dorośnie.
    • anahera Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 01:03
      Ja bym na starcie powiedziala ze spoko, moze przyjsc ale zajmuje sie soba bo my mamy do zrobienia X, Y i Z.

      A matka durna ze sie zgadza byc wypchnieta z wlasnego domu. Moja kolezanka tez ostatnio opowiadala ze siedziala w MacDonaldzie do 23ciej bo jej 18to-latek chcial przyprowadzic dziewczyne do domu ktora nie jest jeszcze przygotowana na poznanie jego matki. Dla mnie kosmos.
      • jehanette Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 09:23
        Padłam. Serio ludziom rzuca się na mózgi jeśli chodzi o dziubdziusie. Jak dziewczyna nie jest gotowa poznać matki to niech idą do parku na spacer. Jak można dać się dziecku wywalić z domu!
        • chicarica Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 10:07
          Za pukanie w parku można dostać mandat.
          • jehanette Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 10:38
            Ich problem, a nie matki! Jak są na tyle dorośli żeby pukać, to niech będą na tyle dorośli, żeby miejsce do pukania ogarnąć.
    • al_sahra Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 03:09
      Dziwna historia i cokolwiek niesmaczna. Stosunki między mamą a bratem nie wyglądają na zdrowe.

      Z drugiej strony ja nie wyprosiłabym matki z mojego domu, nawet gdyby przyszła do mnie o 3 nad ranem bez uprzedzenia i bez podawania powodu.
      • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 08:14
        al_sahra napisał(a):


        > Z drugiej strony ja nie wyprosiłabym matki z mojego domu, nawet gdyby przyszła
        > do mnie o 3 nad ranem bez uprzedzenia i bez podawania powodu.

        Gdyby matka zjawila sie u mnie o trzeciej nad ranem, zalozylabym w ciemno, ze cos sie stalo, cos dramatycznego (sufit sie oberwal, popadla w stany lekowe, cos w tych klimatach) - nie wyprosilabym rzecz jasna, ale docieklabym, jesli nie o tej trzeciej, to pozniej, co wlasciwie dzieje sie i jak moge pomoc. I gdyby okazalo sie, ze powodem byla chec dogodzenia nieobecnoscia 30-letniemu synowi, awantura bylaby koszmarna.
        • al_sahra Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 09:25
          tt-tka napisała:

          > I gdyby ok
          > azalo sie, ze powodem byla chec dogodzenia nieobecnoscia 30-letniemu synowi, aw
          > antura bylaby koszmarna.

          I tu się różnimy. Nie wiem, co musiałaby zrobić moja matka, żebym ja jej zrobiła awanturę, nawet nie koszmarną, tylko jakąkolwiek.

          A że sytuacja z bratem nienormalna, to się zgadzam. Ale to najwyżej jemu dałabym popalić, że stawia matkę w takiej sytuacji.
          • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 09:41
            al_sahra napisał(a):



            > I tu się różnimy. Nie wiem, co musiałaby zrobić moja matka, żebym ja jej zrobił
            > a awanturę, nawet nie koszmarną, tylko jakąkolwiek.

            Niech wyobraznia popracuje... albo poczytaj watki o stosunkach rodzinnych, tu lub na ZR.


            >
            > A że sytuacja z bratem nienormalna, to się zgadzam. Ale to najwyżej jemu dałaby
            > m popalić, że stawia matkę w takiej sytuacji.

            Matka jest dorosla. Bardzo dorosla. Zgadza sie na to, by jej syn byl "z zawodu" synem mamusi. Zgadza sie wyjsc z domu, by niunius mogl pociupciac bez jej obecnosci za sciana.

            Brat moze i niedorosly, ale mocno pelnoletni. Nie masz wplywu na jego zachowanie, zwlaszcza gdy matka go wspiera.

            Jedyne, na co masz wplyw w tym ukladzie to to, co sie dzieje w twoim domu. Jezeli zgadzasz sie dezorganizowac zycie swoje i wlasnej rodziny dostosowujac je do towarzyskich czy seksualnych potrzeb brata, no to sie zgadzasz. Jesli nie zgadzasz sie (lub ktos z twoich, maz na przyklad), to sprawe masz do zalatwienia z osoba, ktora staje na twoim progu, czyli z matka.
            • al_sahra Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 10:02
              tt-tka napisała:

              > Niech wyobraznia popracuje...

              Ale nad czym? Mam sobie wyobrażać, że jestem kimś innym niż jestem? Ja tylko piszę, że ja nie robiłabym mojej matce awantur. Mogłabym próbować ją przekonywać, negocjować, ale w żadnym wypadku nie robiłabym awantur. Takie mam zasady. Czy to z kolei tak trudno sobie wyobrazić?
              • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 10:08
                al_sahra napisał(a):

                > tt-tka napisała:
                >
                > > Niech wyobraznia popracuje...
                >
                > Ale nad czym? Mam sobie wyobrażać, że jestem kimś innym niż jestem?

                Alez nie. Po prostu wyobraz sobie (albo doczytaj) jakie numery potrafia wywijac matki swoim dzieciom. I niekiedy wybor jest tylko pomiedzy awantura a zerwaniem kontaktow.

                PS nie odnosilam tego do twojej (ani swojej) matki. Nasze, zakladam, nie robia z naszych domow przechowalni, gdy ktos z rodzenstwa w naglej seksualnej potrzebie.

                >Ja tylko pi
                > szę, że ja nie robiłabym mojej matce awantur. Mogłabym próbować ją przek
                > onywać, negocjować, ale w żadnym wypadku nie robiłabym awantur. Takie mam zasad
                > y. Czy to z kolei tak trudno sobie wyobrazić?

                Nie, nietrudno. Niemniej - gdyby matka zjawila sie u mnie znienacka o dowolnej nocnej godzinie, po czym okazaloby sie, ze to dlatego, ze chciala, by brat mogl pociupciac w spokoju (o takiej sytuacji byla mowa miedzy nami, nie odnosze sie w tej chwili do startera) - nie ma co negocjowac, bo juz sie stalo. Potraktowalabym to jako grube naduzycie mojej dobrej woli.
    • minerallna Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 04:15
      Startowy post autorki jest wręcz niewyobrażalny dla mnie.
      Co to ma być?
      Mieszkanie/ bzykanie na godziny kosztem matki i waszym?
      Gdzie i kiedy postawisz granice?
      Wnuki i że dobra babcia przyjdzie - nie tędy droga.
      Jeśli nie postawisz granic, jasnych, to nie będzie dobrze...
    • arwena_11 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 08:26
      Mówiąc szczerze sytuacja kuriozalna. Matka na pewno zdrowa? Bo jakby moje dziecko wyskoczyło z taką propozycją to bym stwierdziła, że go Bóg opuścił i może zacząć szukać innego lokum. Mój dom to nie hotel na godziny.
      Chce z panną się spotykać na seks - to niech na to zarobi, wynajmie pokój w hotelu itd.

      Z ciekawości - ile twój brat ma lat?
      • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 08:36
        arwena_11 napisała:

        > Z ciekawości - ile twój brat ma lat?

        Bylo. Chlop ok. 30-tki.
        • arwena_11 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 08:42
          To bym się zastanawiała nad zdrowiem psychicznym mamusi - bo za chwilę synek postanowi sobie życie ułożyć i matka będzie zmuszona dom na stałe opuścić.
          • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 08:59
            arwena_11 napisała:

            > za chwilę synek po
            > stanowi sobie życie ułożyć i matka będzie zmuszona dom na stałe opuścić.


            Jak rzadko zgadzam sie z Arwena. Jesli matka emigruje z domu, bo trzydziestoletniemu syneczkowi zachcialo sie wolnej chaty, i to znienacka, to spodziewac sie mozna takze ostrzejszych zagran.
            Autorka napisala w pierwszym poscie, ze jej brat jest z zawodu synkiem swojej mamy.
            Jesli mama zgadza sie na taki uklad, to wlasnego domu nalezy strzec nie tylko przed bratem, ale i przed matka. No niestety.
          • saszanasza Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 10:52
            arwena_11 napisała:

            > To bym się zastanawiała nad zdrowiem psychicznym mamusi - bo za chwilę synek po
            > stanowi sobie życie ułożyć i matka będzie zmuszona dom na stałe opuścić.

            A to też prawda. Należałoby ustalić pewne zasady z bratem i matką, ale nie dlatego, że „matka przeszkadza autorce wątku” (bo tak odebrałam ten wątek), tylko dlatego, że to chora sytuacja, kiedy matka zmuszona jest opuszczać swój wlasny dom, by synuś mógł bzyknąć, a nawet chce to robić! no wszystko ma swoje granice. Matczyna miłość również powinna takie mieć.
      • milka_milka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 09:31
        Zgadzam się w 100%!
    • umi Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 08:46
      Nie wyprosilabym wlasnej matki z domu w takiej sytuacji. Nawet jakby przyszla niezapowiedziana. Na noc, to juz w ogole. Gdybym padała na nos, a nie chcialaby spac, najwyzej bym zostawila z ksiazka czy telefonem. Rodzina to nie goscie. Nie zawsze trzeba przy niej skakac. Zwlaszcza przy bliskiej. Moze sie spokojnie sama obsłuzyc, zarcie wziac z lodowki, herbate zrobic i posiedziec z psem i ksiazka.
      Zreszta, o 23 tez bym nie wypuscila. Jakby przyszla na noc, to by spala w salonie i tyle.

      W tej konkretnej sytuacji pogadalabym potem z bratem, zeby nie robil takich cyrkow i podsunęła mu opcje z hotelem. Ewentualnie sporadycznie (o ile brat mało zarabiajacy, ale nie cwaniak włażacy na głowę tylko pierdola zyciowa) bralabym matke do siebie. Jesli ustali sie wczesniej, łatwo przeciez zaplanowac jakies wspolne atrakcje dla calej rodziny i wszyscy skorzystaja. Na pewno odpadałoby łażenie po nocy i wracanie nie wiadomo o ktorej z kina. Chyba, ze braciszek wsadzi zad w auto i po matke pojedzie.
      Napisalas, ze z dziecmi Ci pomaga, lubia ja, wiec chyba nie jest az tak tragiczna pato-matka, od ktorej sie ucieka. Moze warto troche zadbac póki ją masz? Nawet mimo brata-idioty.
      • jehanette Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 09:27
        Ale tu problemem jest chora relacja matki z synem-pasożytem, który doprawdy nie zasługuje na to by mu życie seksualne ułatwiać. O matkę zadbać, bratu zrobić dżihad. Żenujące to jest dla mnie!
      • lumeria Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 14:23
        >pogadalabym potem z bratem, zeby nie robil takich cyrkow i podsunęła mu opcje z hotelem

        Podsunęła opcje? Myślisz, ze 30 letni facet nie wie, ze istnieją hotele, i ze można tam iść i spędzić noc z dziewczyna? Naprawdę sadzisz, ze to trzeba facetowi w trzeciej dekadzie życia wytłumaczyć? Wow....

    • turzyca Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 09:01
      A mieszkacie na takim wygwizdowie, że nie ma tam kina i mamusia nie może się udać na wieczorny seans?

      Poza tym jednak oczekiwałabym, żeby babcia przyszła tak, żeby dziecko zdążyło się nią nacieszyć i żeby je położyła spać, lub na odwrót przyszła po uśnięciu dzieci. Ta 20.30 to taka ni go w oko ni go w szyję.
      W sumie więc chyba podstawą byłoby porządne zaplanowanie czasu i ustalenie zawczasu o której, do której i tak dalej i uzależnienie zgody od tegoż. Jak już się niebacznie zgodziłam, to cierpię i odnotowuję w pamięci, żeby dokładnie takie szczegóły wcześniej ustalać.
      • saszanasza Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 10:18
        turzyca napisała:

        > A mieszkacie na takim wygwizdowie, że nie ma tam kina i mamusia nie może się ud
        > ać na wieczorny seans?
        >
        > Poza tym jednak oczekiwałabym, żeby babcia przyszła tak, żeby dziecko zdążyło s
        > ię nią nacieszyć i żeby je położyła spać, lub na odwrót przyszła po uśnięciu dz
        > ieci. Ta 20.30 to taka ni go w oko ni go w szyję.

        Ale matka nie przyszła w gości do wnuków, tylko zaistniała pewna sytuacja powodująca, że poprosiła córkę o „przysługę”.
        > W sumie więc chyba podstawą byłoby porządne zaplanowanie czasu i ustalenie zawc
        > zasu o której, do której i tak dalej i uzależnienie zgody od tegoż. Jak już się
        > niebacznie zgodziłam, to cierpię i odnotowuję w pamięci, żeby dokładnie takie
        > szczegóły wcześniej ustalać.
        >
    • werdipurke Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 09:07
      odmawiac. stawiac granice. uprzejmie.
      zamiast godzic sie a potem wywalac frustracje, robic awantury mamie i sie obrazac.
      pamietaj-tylko taka kolejnosc.
      to nie wina mamy ze sie zgodzilas a potem oddzgodzilac
    • jehanette Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 09:18
      Jeny. Co za chora sytuacja. Oczywiście masz święte prawo odmówić, nie podając powodu. Jak matka zacznie się awanturować to bym chyba wypaliła, że nie jesteś odpowiedzialna za życie seksualne brata, ani ona. Matce potrzebna terapia....
    • naturalna59 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 10:08
      Przeczytalam caly watek i tak mysle, co wam zrobily wasze matki ze takie jestescie wstretne?? Zadna z was nigdy nie korzystala z pomocy nie zostawiala dzieciakow, bo chciala z mezem udac sie na randke?

      I te stosunki z rodzenstwem, szkoda slow... Wasze dzieci dorosna, naucza sie tez takich zachowan wobec rodzicow i rodzenstwa jakie wy prezentujecie, one widza i slysza wszystko. Chcecie kiedys zyc w takim swiecie wyzbytym z uczuc. Tez bedziecie starsze, moze czasem samotne, wasze dzieci moga tez miec rozne zycie, moze beda zmuszone mieszkac z wami?

      Ja wiem, czytam te przechwalki, ten kapital zbierany na stare lata, te emerytury w cieplych krajach, te dzieci wszystkie studiujace na zagranicznych uniwersytetach. Ale co to za zycie? samotne. Zadna kasa nie zastapi milosci i wzajemnej zyczliwosci . Maz nawet najlepszy moze umrzec, moze odejsc, wszak 50 % malzenstw rozpada sie.
      Czytam to froum i wlos mi sie jezy, jedyna nadzieja, ze to jednak wirtualna rzeczywistosc, ze naprawde ludzie sa dobrzy, ze pomagaja sobie wzajemnie, mama znajdzie zawsze miejsce u swojego dziecka o kazdej porze, a rodzenstwo jest traktowane z wyrozumialoscia i zyczliwoscia.
      • alicia033 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 10:30
        100/100 naturalna.
        Tylko twojej nadziei nie mam.
      • agonyaunt Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 13:07
        Życzliwość kończy się tam, gdzie jedna osoba wchodzi drugiej na głowę. Załóż wątek o przenocowaniu matki jak jej zalało mieszkanie, jak ludzie masowo napiszą, żeby spadała do hotelu, to przyznam Ci rację. Bo sytuacja opisana w poście startowym jest chora i nie ma nic wspólnego z życzliwością, za to dużo z cwaniactwem, naciąganiem i wykorzystywaniem.
      • jehanette Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 13:12
        Tu chodzi o facecika, który "z zawodu jest synkiem mamusi" i rozporządza się mamusią jak meblem, który można wystawić za drzwi kiedy panu przeszkadza w randce. Obrzydliwe!
        • lauren6 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 13:38
          Życzliwość oznacza zrozumienie dla puchnacych jąder brata. Dlatego siostra ma rozwalać rytm dobowy dzieciom, a matka emerytka wracać po nocy do domu 🤦‍♀️
          • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 16:52
            Mogłyby mnie denerwować brak zaradności i lenistwo brata, mogłabym się bardzo wkurzyć na instrumentalne potraktowanie matki, ale dla puchnących jąder miałabym akurat sporo zrozumienia. W połączeniu z życzliwością pewnie prowadziłoby to do siostrzanej zjebki, zamiast do wychowywania obojga przez wypraszanie matki z domu.
      • lacunalegis Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 18:11
        naturalna59 napisała:

        > Przeczytalam caly watek i tak mysle, co wam zrobily wasze matki ze takie jestes
        > cie wstretne??

        Wiadomo, że w takich sprawach forum niewiele pomoże. Każdy oceni sytuację w oparciu o własne doświadczenia, które zapewne mają się nijak do doświadczeń autorki wątku. Ale akurat Twoja wypowiedź wydaje mi się najokrutniejsza ze wszystkich, które tu padły.

        Życzliwość i wzajemna pomoc są super, ale to nie jest tak, że można taki model wdrożyć w każdej rodzinie i to od zaraz. I że każdy powinien mieć takie właśnie doświadczenia, a jak nie ma, to coś jest z nim nie tak. Jeżeli układy wśród bliskich są toksyczne lub podział praw i obowiązków jest skrajnie niesprawiedliwy, może się zdarzyć, że dla ratowania własnego zdrowia psychicznego trzeba postawić granice, które byłyby nie do pomyślenia w dobrze funkcjonujących rodzinach. Autorka wątku, być może przesadzając np. w chwili złości, czuje, że jest wykorzystywana, że z nią się nie trzeba liczyć. I reaguje tak, jak uważa za stosowne mając wiedzę, do której my nie ma dostępu. I czując coś co dla nas, być może, jest w ogóle nie do wyobrażenia ze względu na skrajne różnice w doświadczeniach życiowych.

        Nie wiem, czy autorka wątku ma rację, więc nie odważyłabym się jej niczego poradzić. Nie wiem też, co widzą w jej relacji kolejne komentujące osoby. Być może prośbę o pomoc w odcięciu się od trudnego rodzinnego układu. Ale tak z automatu, bez dogłębnej znajomości sprawy, nie obwiniałabym nikogo o złe relacje z rodzicami i rodzeństwem. To się zdarza, niestety, nie tylko ludziom "wstrętnym".
      • tairo Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 18:50
        A gdzie była miłość i wzajemna życzliwość kochanego braciszka autorki, który nie miał najmniejszego problemu z wyproszeniem matki z jej własnego mieszkania, żeby zaruchać?
        • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 19:13
          Wobec tego siostra też jej musiała dołożyć, logiczne.
          • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 19:24
            Nie musiala. Ale miala pelne prawo uznac, ze jej wlasny i meza komfort psychiczny jest dla niej wazniejszy niz zadowolenia brata i matki.
            • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 20:11
              Jasne, że miała. Miała też prawo założyć wątek na ten temat, prosząc o opinię. A my mamy prawo je wyrażać. Moja jest taka, że pop-psychologiczne fetyszyzowane „własnego komfortu psychicznego” prowadzi w skrajnych przypadkach do zachowań aspołecznych i degenerowania więzi międzyludzkich. W lżejszych - do nieuprzejmość i zacjowań egoistycznych. Zwłaszcza kiedy (i to jest chyba ten przypadek) kuleje komunikacja.
              Życzę matce autorki, żeby umiała bronić własnego komfortu, czy to przed ekspansją syna, czy to poproszona o pomoc przez córkę. To pokolenie NAPRAWDĘ potrzebuje korepetycji z egoizmu.
              • alicia033 [...] 03.09.19, 20:20
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 21:43
                  alicia033 napisała:

                  > potworia116 napisała:
                  >
                  > > Życzę matce autorki, żeby umiała bronić własnego komfortu, czy to przed e
                  > kspans
                  > > ją syna, czy to poproszona o pomoc przez córkę. To pokolenie NAPRAWDĘ pot
                  > rzebuj
                  > > e korepetycji z egoizmu.
                  >
                  > zgadzam się całkowicie.
                  >

                  Nie zgadzam sie - w kazdej generacji trafiaja sie jednostki perfekcyjnie egoistyczne i inne. To nie jest sprawa pokolenia.
                  Tu - nie wiemy, czy matka nie potrafi bronic sie przed egoizmem syna, czy ochoczo ten egoizm wspiera. Wiemy natomiast, ze "zycie ulatwione" syna gotowa jest ogarniac nie tylko na wlasny, ale i na corki i ziecia rachunek.
                  • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 23:21
                    To jasne, że w każdej generacji zdarzają się jednostki prezentujące różne postawy, natomiast można próbować zdefiniować te, w danym pokoleniu dominujące. Można się, oczywiście nie zgodzić.
                    I na szczęście córka, wzmocniona pracą terapeutyczną, potrafiła obronić siebie i rodzinę przed tym szalonym obciążeniem, jakim jest obecność matki/babci w kuchni po 22. Życzę matce/babci zbliżonej asertywności, kiedy sama zostanie przez córkę poproszona o jakąś przysługę (co, wg autorki wątku zdarza się dość często).
                    • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 23:37
                      potworia116 napisała:


                      > I na szczęście córka, wzmocniona pracą terapeutyczną, potrafiła obronić siebie
                      > i rodzinę przed tym szalonym obciążeniem, jakim jest obecność matki/babci w kuc
                      > hni po 22.

                      Jak widac, nie potrafila, bo sprawa skonczyla sie obustronna obraza.

                      >Życzę matce/babci zbliżonej asertywności, kiedy sama zostanie przez
                      > córkę poproszona o jakąś przysługę (co, wg autorki wątku zdarza się dość często
                      > ).

                      A ja jej zycze, by zastanowila sie nad wymaganiami syna i nad tym, na ile jest sklonna i zdolna ponosic koszty (emocjonalne, czasowe, logistyczne) jego oczekiwan, a na ile obciazac nimi innych.
                      • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 23:58
                        Obraza jest skutkiem ubocznym, grunt, że starsza pani wybyła z chaty i przestała obciążać rodzinę swoją obecnością.
                        A autorka ma wyrzuty sumienia, bo nie do końca wyegzorcyzmowała terapią toksycznych złogów dawnej relacji rodzinnej, opartej być może na jakiejś współodpowiedzialności, może wdzięczności, może względów dla czyichś uczuć.
                        • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 00:03
                          Na czym oparta byla (a zapewne nadal jest przynajmniej w czesci) oparta ta relacja, masz w starterze. Bez "byc moze".
                          • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 00:20
                            Może i mam, ale szczerze mówiąc nie bardzo ten opis rozumiem ( „starsza siostra młodszego brata z klasycznym symptomem ratownika mamusi” - ki diabeł?). Autorka skupia się na relacji matki z bratem, o którego jest wyraźnie zazdrosna. Widać złość na oboje. Z dojrzałością i komunikatywnością słabo.
                            • konsta-is-me Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 00:25
                              Ki diabel?
                              To co powiesz o takim zbitku " nie do końca wyegzorcyzmowała terapią toksycznych złogów dawnej relacji rodzinnej"??
                              • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 10:22
                                Powiem, że się wygłupiam trochę.
                              • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 10:25
                                Że nie powinnam pisać o tak późnej porzewink
                          • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 10:20
                            Może i mam, ale szczerze mówiąc nie bardzo ten opis rozumiem ( „starsza siostra młodszego brata z klasycznym symptomem ratownika mamusi” - ki diabeł?). Autorka skupia się na relacji matki z bratem, o którego jest wyraźnie zazdrosna. Widać złość na oboje. Z dojrzałością i komunikatywnością słabo.
                            • arwena_11 Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 10:33
                              No ja się tej złości nie dziwię.

                              Na matkę, za jej głupotę i pozwalanie synkowi na pomiatanie sobą.
                              Na brata za to że nieogar wywala matkę z domu bo go jajka bolą, zamiast ruszyć dupę i zapracować na hotel.
                              • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 10:43
                                Chyba nikt w tym wątku nie ma wątpliwości, że braciszek jest leń i manipulant.
                                • arwena_11 Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 10:47
                                  A matka mu na to pozwala. Dlaczego siostra musi ponosić konsekwencje jego lenistwa?

                                  Może jakby matce raz czy dwa d...pa zmarzła - to zaczęłaby myśleć? Bo łatwo wspierać synka w r..chaniu jak się ma ciepłą metę u córki, gorzej jak trzeba wydać kasę na kino czy w deszczu po parku chodzić.
                                  • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 11:20
                                    Jak dobrze, że światów jest wiele i że ja nie żyję tam, gdzie dzieci wychowują rodziców (a rodzice dzieci) metodą marznącej dupy czy chodzenia w deszczu.
                                    • filga Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 14:31
                                      I że wizyta matki to ponoszenie konsekwencji
                                      • arwena_11 Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 14:37
                                        Wizyta to jest wtedy kiedy pasuje obu stronom i tak długa jak obu stronom pasuje. Nie wyobrażam sobie, że ktoś ( matka/teściowa ) zwala mi się na głowę kiedy wszyscy szykują się na kolejny dzień do pracy/szkoły.
                                        Do tego celem wizyty nie jest chęć spędzenia ze mną czasu tylko zostawienie chaty synkowi aby por....

                                        No sorry - ale to nie moja bajka. W życiu bym tak nie zrobiła jako matka. I nikt by mi nie musiał tego mówić.
    • saszanasza Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 10:16
      scathach napisała:

      > I teraz me
      > ritum, bo może tak strasznie to nie brzmi, ale: czy jeśli matka zwala wam się n
      > a chatę, bo syn, z którym mieszka, chce pociupciać, a wy nie macie czasu/ochoty
      > , to możecie odmówić, prawda? Bo ja teraz prowadzę wojnę z wyrzutami sumienia..
      > .

      Twoja matka nie zwaliła się do ciebie, tylko zapytała czy może przyjść a ty się zgodziłaś.

      Inie zauważyłam by podczas pobytu miała jakieś wymagania poza „przetrzymaniem” jej do 23.00
    • woman_in_love wygoniłaś matkę na pole i siedziała jak bezdomna 03.09.19, 10:37
      gdzieś pod płotem, w mrozie, deszczu i śniegu. Bo przecież nie wróciła robić kłopotów ukochanemu synusiowi. Chyba wiesz o tym?

      Ale jest światełko w tunelu! Może twój brat zaciąży w końcu jakąś biedaczkę i mamunia będzie się mogła na stałe do was przenieść!

    • bo1 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 11:04
      scathach napisała:

      > czy jeśli matka zwala wam się na chatę, bo syn, z którym mieszka, chce pociupciać, a wy nie macie > czasu/ochoty, to możecie odmówić, prawda? Bo ja teraz prowadzę wojnę z wyrzutami sumienia..

      Tak, można odmówić, ale z góry i od razu. Jeśli jednak się zgodziłaś, to trzeba być konsekwentną i nie stroić fochów, skoro przyszła. Zdrowo jest od razu, czyli jeszcze w trakcie rozmowy telefonicznej, ustalić, o której przyjdzie, i o której przewiduje powrót. W razie potrzeby wynegocjować takie godziny, które będą dla Ciebie do przyjęcia. Matka poprosiła Cię o przysługę. Miałaś prawo postawić swoje warunki, ale przed daniem obietnicy. Wycofywanie się po fakcie było słabe.
      • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 12:44
        bo1 napisała:

        . Miałaś prawo postaw
        > ić swoje warunki, ale przed daniem obietnicy. Wycofywanie się po fakcie było słabe.

        10/10

        Sama autorka określa matkę jako bardzo pomocną. Dzieci też nie bez przyczyny ją lubią i cieszą się jej towarzystwem. W tym kontekście potraktowano matkę jak darmową służącą, nie członka rodziny. Do bani z terapią, która w ten sposób ustawia relacje międzyludzkie.
        • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 12:46
          Matka powinna byla uprzedzic, do ktorej jej azyl potrzebny. Nie przyszloby mi do glowy, ze ktos, kto o 19.00 pyta, czy moze wpasc, zamierza siedziec u mnie do 23.00.
          • potworia116 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 13:17
            - Słuchaj Elizka/ Elwirka/ Emilka czy ja bym mogła do was dzisiaj wpaść na wieczór? Do Jacusia / Janka/ Józka przychodzi dziewczyna, nie chciałabym ich krępować.

            Odp A: Nie, mamo, nie ma mowy. Nie będę sponsorować nieróbstwa i poróbstwa mojego brata, przykro mi. Ty też nie powinnaś.

            Odp B: To zależy. Do której ta panna ma zamiar zostać? Bo nie chcę rozwalać dzieciakom rytmu, zwłaszcza, że cała sytuacja mi się nie podoba.

            Odp C. Eeee, tak... Nie... W zasadzie... No dobrze, przyjdź, ale... ten.

            Wygląda na to, że pieniądze włożone w terapię były stracone. Dobre wychowanie też poszło w gwizdek (o ile miało miejsce), bo jak się powiedziało A, to się nie zmienia zdania w trakcie, tylko wytrzymuje jeszcze godzinę i nie dopuszcza do powtórzenia sytuacji.
      • filga Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 14:19
        Tzn jak? Dzwoni do mnie matka z pytaniem, czy może wpaść, to ja pytam na jak długo? Jak znajomi mówią, że są na spacerze i pytają czy mogą wpaść na kawę, to mam powiedzieć, tak, ale najwyżej na godzinę, bo potem mąż ma prawo chodzić w haciach. Tak mniej więcej?
        • triss_merigold6 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 14:22
          Dokładnie tak.
        • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 15:46
          filga napisał(a):

          > Tzn jak? Dzwoni do mnie matka z pytaniem, czy może wpaść, to ja pytam na jak
          > długo?

          Nie pytam. Ale gdyby mi sie mama zasiedziala czy chciala zasiedziec do 23.00, zaczelabym pytac, owszem.

          Jak znajomi mówią, że są na spacerze i pytają czy mogą wpaść na kawę,
          > to mam powiedzieć, tak, ale najwyżej na godzinę, bo potem mąż ma prawo cho
          > dzić w haciach. Tak mniej więcej?

          Mniej wiecej. Niech wpadna, milo ich bedzie widziec, ale kawa nie trwa trzech godzin.
        • nota_bena Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 18:51
          "Oczywiście, wpadajcie. Mamy czas do 20, bo później dzieci idą spać...to zdążymy napić się kawy i pogadać."

          Na przykład tak...
    • natalia.nat Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 11:14
      Sprawa pierwsza: jakaś idiotyczna sytuacja, żeby matka musiała ewakuować się z domu, kiedy syn zaprasza dziewczynę.
      Sprawa druga: ja nigdy nie wyprosiłabym z domu mojej mamy, dla mnie (dla nas) to nie jest gość tylko członek rodziny, w opisanej sytuacji po prostu ja bym się zajęła swoimi obowiązkami, a mama albo mi w tym pomogła, albo zajęłaby się sama sobą, żeby nam nie przeszkadzać, nie byłoby tutaj żadnego zgrzytu.
      Sprawa trzecia: widocznie u Was te relacje są trochę inne i chyba nie ma powodów do wyrzutów sumienia.
    • an.16 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 11:44
      Tu chyba są dwa wątki. pierwszy, że matka "zwala się na chatę", a drugi to powód. Pierwszy jest dla mnie "niesympatyczny". Lubimy się z matka, mieszka daleko i zawsze jest mile widzianym gościem. Żałuję, że nie może ot tak sobie wpaść. Dziwne, że córka tak chroni siebie, męża ,godzin snu dzieci (które aż do wizyty matki chodziły spać o północy), że aż musi matkę wyganiać przed 11. Druga sprawa to powód dla którego matka złożyła wizytę. Mną też zatrząsło, no bo jak to starsza kobieta wychodzi z własnego domu bo synalek chce sam pobyć z panną. Tyle, że prawdopodobnie największym życzeniem matki jest aby syn "życie sobie ułożył" i rada mu nieba przychylić aby wreszcie się z kimś związał. Dlatego podejrzewam, wcale nie musiała wyjść, ale zrobiła to z własnej woli. Poza tym 30 latek to dorosły mężczyzna. Mieszka z matką, ale to też jego dom, w którym jak najbardziej może przyjmować gości i nawet uprawiać seks. Oczywiście mając wzgląd na matkę i jej prawo do spokoju.
      • stara.mostowiakowa Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 12:25
        Piszesz że matka "rada nieba przychylić aby syn sobie ułożył życie" o pewnie masz rację, ale czy wprzypadku niezaradnego i nieogarniętego 30-latka to ułożenie życia nie wyglądałoby tak, że sprowadziłbydo matki jakąś równie "mądrą" pannę i oboje by siedzieli u matki na garnuszku?
      • jehanette Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 13:16
        an.16 napisała:

        > D
        > ziwne, że córka tak chroni siebie, męża ,godzin snu dzieci (które aż do wizyty
        > matki chodziły spać o północy), że aż musi matkę wyganiać przed 11.

        Mnie to nie dziwi. Jak położę dziecko spać to zwykle łazimy już "po domowemu" w przysłowiowych gaciacg, mamy swoje sposoby relaksu, niezapowiedziany gość zmienia ten układ. Ja przy matce nie miałabym ochoty chodzić w piżamie, a przecież dla partnera to jest teściowa a nie matka. Inna sprawa gdyby to była realnie nagła sytuacja - jakaś awaria w domu, kwestie zdrowotne, trudna sytuacja typu ojciec w szpitalu i matka potrzebuje wsparcia - ale randka braciszka który powinien mieszkać na swoim albo przynajmniej swoje życie ogarniać samodzielnie, taką nagłą sytuacją nie jest...
      • arwena_11 Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 08:16
        30 latek bedzie mial dom jak sobie to kipi. Na razie jest lokatorem i ma się dostosować do zasad jakie są ustalone. Jak się ie podoba, może się spakować i wyprowadzić na swoje.
        • tt-tka Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 09:09
          Nie no, zakladam, ze jest to rowniez jego dom, w sensie dom, w ktorym sie wychowal i zyl od zawsze i jest tam domownikiem, mieszkancem, a nie lokatorem.
          Problem widze w tym, ze tam chyba zadnych zasad nie ustalono. Wzglednie zasada nadrzedna jest "synkowi ma byc dobrze".
    • lauren6 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 12:00
      5 osób miało zdezorientowany wieczór, bo synuś chciał sobie spuścić z krzyża.

      To jest chore. Jak brat chce pociupciać niech zarobi na swoje mieszkanie lub hotel.
    • cruella_demon Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 12:29
      Co za chore relacje tam macie. Pięknie się książę urządził.
      Matce bym odmówiła od razu, jak brat chce pociupciać to niech sobie zarobi na lokum.
      A będąc na miejscu samej matki, gdyby któryś z moich synów kazał mi wyjść z MOJEGO domu bo mu jajka puchną, to bym się popukała w czoło i kazała poszukać sobie dobrego specjalisty od głowy.
    • argentea Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 12:39
      Nie wyprosiłabym mamy. A będąc na miejscu mamy z przyjemnością poszłabym do kina.
      • stara.mostowiakowa Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 13:00
        Pod warunkiem, że mieszkałabyś w takim miejscu do którego da się z tego kina bezpiecznie dojechać o 23 albo i później.
    • ruscello Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 20:29
      Nie zgodziłabym się na wizytę tak późno i z takiego powodu, a jeśli już by do niej doszło, to zaproponowałabym mamie odwiezienie albo zamówienie taksówki. Z bratem bym nie rozmawiała, bo może prosić i o gwiazdkę z nieba, to mama (i każdy człowiek) ma postawić granice zgodnie z własnymi potrzebami.
    • ponis1990 Re: Wymagania matki i obraza 03.09.19, 20:39
      Ja bym nie była zł na mamę (raz że się zgodziłaś, z obliczeń wynika że przyszła o 20.30, wiec do 23 to tylko 2,5 godziny) dwa - brat większa menda, jak tak matke można wywalać bo mu się chce, jak mu się chce do hotelu albo własnej chaty szukać.. niepojęte!
    • kropka_kom Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 00:12
      straszne co piszecie...jakby o obcą kobietę chodziło....dla mnie niezrozumiałe....
      • konsta-is-me Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 00:30
        Nie zrozumialas.
        Chodzi o synalka, nie matke.
        • demodee Re: Wymagania matki i obraza 04.09.19, 11:14
          Syna bym jednak tak w czambuł nie potępiała.

          Ponieważ nic nie wiemy o ojcu brata i siostry, to matka prawdopodobnie wdowa. Czyli syn jest prawdopodobnie współwłaścicielem mieszkania. Jako taki może sobie sprowadzać na wieczór gości bez pytania o zgodę innych współwłaścicieli.

          Nie wiemy, czy matka sama z siebie wyszła z domu wieczorową porą, czy jej to zasugerowano, ale poszła do rodzonej córki (zapowiedziawszy się telefonicznie). Osobiście dziwię się, że w takiej sytuacji córka miała w ogóle jakieś rozkminy (mąż w gaciach? To niech założy dres albo spodnie garniturowe!), zamiast po prostu przygotować matce na podłodze jakieś posłanie (jeśli nie ma gościnnej wersalki), a z bratem pogadać jutro.

          Bo nie oni jedyni są w takiej sytuacji sercowo-mieszkaniowej i ludzie jakoś je rozwiązują bez wyrzucania najbliższych na bruk w środku nocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka