Kurczę, kurier olał moją paczkę. Trzy razy wpisał sobie co bądź, odmowa przyjęcia, umówienie się na inny termin, zwrot...
Trzy reklamacje zdążyłam złożyć, na żadną nie dostałam odpowiedzi.
Na czacie rozmawiam albo z botem, albo z idiotą, raczej to pierwsze - wypluwa formułki nieadekwatne do tego, co piszę...
W sprawie tej paczki to ja już chyba nic nie mogę zrobić. Odesłana. Może jakieś rady? Nie żeby to była sprawa życia i śmierci, ale wkurza mnie takie traktowanie.
Zderzyłyście się kiedyś tak z systemem?
Ja tak, jak potrzebowałam, by mi paczkę w Ruchu przetrzymać jeden dzień, bo coś mi wypadło - nie da się, bo system. Coraz częściej pada taki tekst.
Rany, jak tak ma wyglądać przyszłość usług, to naprawdę zaszyć się w lesie i żywić jagodami...