Dodaj do ulubionych

Kot struwitowiec - mam pytania do

10.09.19, 20:12
tych emam, które mają lub miały takiego kota, czy mogę prosić o odpowiedzi?
Moja kotka ma struwity w moczu leczone od jakiegoś czasu dietą i suplementem (obniżaniem pH moczu), ale jest nowy plan działania, a ja nie wiem, co mam robić, czyją propozycję przyjąć. Dlatego potrzebuję porównania z innymi kotami.

1. Czy wasz kot miał wiecznie ciemne śpiochy w oczach?
2. Czy miał robiony posiew moczu, jeśli tak, to co w nim wyszło?
3. Czy w ogólnym badaniu moczu wychodziła infekcja układu moczowego?
4. Czy był przez długi czas (kilka miesięcy) leczony antybiotykiem dobranym według antybiogramu?
5. Czy był badany na mykoplazmę?
6. Ile było krwinek kwasochłonnych(eozynofili) w rozmazie w morfologii krwi?
7. Czy leukocyty w morfologii krwi były obniżone i ile wynosiły?
8. Czy udało się całkowicie kota wyleczyć?

i z nnej beczki: Jaka karma jest według was najlepsza dla struwitowca?
Obserwuj wątek
    • regego Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 10.09.19, 20:53
      Ja mam dziś 14 letni kocur w kwiecie wieku smile
      1. Nie ma wcale (za to mój drugi kot alergik owszem ma często, uwaga szczególnie jak pyli trawa albo po deszczu)
      2. Miał, ogólnie bakterie w moczu nieliczne, mocz mętny nie klarowny
      3/4. Nie był, bo na struwity antybiotyk nie działa, wszelkie bakterie w moczu są wynikiem struwitów które podrażniają ściany pęcherza i powodują zapalenia
      5. Nie był, za to miał wszelakie badania krwi, kot poza podwyższonymi markerami odnośnie zapalenia zdrów.
      6. Nie pamiętam, ale badania krwi wychodziły przyzwoite
      7. Tak, ale w dość inwazyjny sposób.


      Więc teraz krótko nasz historia. Kocur dziś 14letni w zasadzie po 5 roku życia przytykał się, raz na dwa, trzy lata karma Purina urinary weterynaryjna wystarczała żeby po kilku dniach kot w 100% wracał do zdrowia. W marcu tego roku zatkał się definitywnie, przeszliśmy przez cewnikowanie, na kilka dni było lepiej, kolejne cewnikowanie bo zatkał się definitywnie, znów się udało po 2 tygodniach męczenia wszystkich a kota najbardziej dostaliśmy propozycję poszerzenia cewki moczowej, a co za tym idzie odcięcia prącia i zrobienia z niego kotki. Decyzja trudna, ale kocur ogromny w zasadzie zdrowy, zdecydowaliśmy się. Po tygodniu od zabiegu kot doszedł do siebie, po dwóch tygodniach USG pęcherza (pierwsze po operacji), pęcherz opróżniony ze struwitów nie w 100% oczywiście ale już muł struwitowy nie zajmował połowy pęcherza! Od tamtej pory, a minęło prawie pół roku był jeden epizod z zatkaniem, ale kocur sam sobie z tym poradził. Ma się świetni, nie żałuję ani decyzji ani pieniędzy.
      • mysiulek08 Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 10.09.19, 21:00
        wyszycie cewki nie wyleczy kota ze struwitow, ale zapobiegnie zatykaniu
        • regego Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 10.09.19, 22:13
          Oczywiście że nie, tutaj karma, ale ważną rzeczą jest oczyszczenie pęcherza, struwity tworzą gliniastą maź, dodatkowo "świeże" struwity są ostre, co powoduje zapalenia, podrażnienia. Ważne jest żeby kot pił i dużo sikał żeby pęcherz był czysty, pomogło u nas poszerzenie cewki, bo pęcherz pięknie się oczyszcza, trochę to potrwa ale jesteśmy na dobrej drodze, a odpowiednie zakwaszenie moczu i czysty pęcherz to sukces w tej chorobie - kot może długo, bez objawów i w pełnym komforcie żyć.
          • mysiulek08 Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 10.09.19, 22:44
            u nas jak na razie po ostatnim epizodzie odpukac wszystko w porzadku, mocz mial klarowny tydzien temu, a przy okazji kroplowki z innego powodu go mocno przeplukaly, ale on tez lubi pic, a sika cudne, u niego to glownie stres a u brata (*) alergia na wszystko
    • mysiulek08 Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 10.09.19, 20:57
      bez zajrzenia w papiery na wiekszosc nie odpowiem teraz, ale spiochy raz sa raz nie ma, antybiotyk to byla convenia, jedna dawka, kota z tej przypadlosci nie wyleczysz, mielismy dwa struwitowce, jeden zszedl z tego swiata z podejrzeniem nerek a drugi ma sie dobrze, dwa razy byl przytkany, raz powaznie po smierci brata spedzil 10 dni w lecznicy, wyprowadzony na prosta i sie trzyma, schemat ma taki, rano bytowa sucha bezzbozowa, po popoludniu zwykla mokra bezzbozowa, wieczorem surowe, troche przyjemnosci przekaskowych, glownie po to zeby zjadl pigulke urinodolu ( nic mu nie jestem w stanie podac do pyska) na noc sypniete c/d hillsa, co jakis czas sprawdzam pH fus testem super benek, w niedziele wrocil z tygodniowego pobytu w lecznicy gdzie trafil z powodow gastrycznych, wybadany od nosa po ostatni wlos w ogonie, wyniki nerkowe super, mocz ok, nerki w doskonalym stanie, z karma jest tak, ze to zamkniety krag, kukurydza, ktora jest pramtycznie w kazdej karmie dla struwitowcow powoduje zwiekszenie produkcji struwitow, zakwaszana jest Lmetionina, wiec rownie dobrze zakwaszasz karme zwykla albo po opnowaniu ostrego stanu karma, np s/d hillsa, robusz tak jak ja, mam na stanie jeszcze kota z tendencja do oksalatow, to jest dopiero wyzwanie, aha i kot musi pic, duzo pic, sam mokra karma to za malo
    • marta.graca Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 10.09.19, 21:22
      Na pytania nie odpowiem, ale u mojego poprawa była po karmię royal canon urinary.
    • mrs.solis Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 00:29
      Moj kot nagle zaczal sikac po domu. Wzielam go do weterynarza i przepisali antybiotyk na zapalenie pecherza, po czym kot sie calkowicie zapchal. Ledwo z tego wyszedl (kot 4 letni). Nie mial chyba robionych tak szczegolowych badan o jakie pytasz. Tylko badania moczu z ktorych wychodzily te krysztalki. Byl na specjalistycznej mokrej karmie dla kotow z problemami urologicznymi pozniej przeszlam na normalna. Lekarka szczerze powiedziala, ze nie poleca suchej karmy, bo koty nie pija odpowiedniej ilosci wody i jest ryzyko, ze to sie powtorzy. W tej chwili karmie go tylko puszkami bezzbozowymi i dodaje do karmy troche wody. Minal rok i narazie nie bylo powtorki.
    • mysiulek08 Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 03:03
      w posiewie nic niepokojacego nie wyszlo
      antybiotyk, jak pisalam bardziej oslonowo, convenia
      ten konkretny kot nie, ale inny tak, przez dwa tygodnie dostawal doxycyline, mykoplazmy sa w jakis sposob zwiazane z robalami
      eozynnofile miescily sie w normie
      leukocyty przy przyjeciu mial bardzo wysokie 21300 przy normie 14000 po leczeniu spadly do 7800

      co proponuja ?
    • mirkad Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 08:02
      Przeszłam zapalenie pęcherza i struwity. Dieta - ŻADNEJ suchej karmy. Koty to urodzeni mięsożercy, więc albo BARF (jeśli czujesz się na siłach), albo DOBRE puchy: MC's, Feringa, Granatapeta itp. Podczas leczenia (convenia, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne) dodawałam Milu do karmy zakwaszacz. Teraz, chuchając na zimne, badamy mocz co jakiś czas - wszystko ok. Milu preferuje Feringę, do tego smaczki Cosma (suszone mięso), 3 razy w tygodniu surowe przerastane mięso.
      Głównie w diecie kota z problemami z pęcherzem chodzi o odpowiednią przyjmowaną z pokarmem ilość wody oraz odpowiednie Ph moczu. Karmy typu Hill's itp (i inne polecane dla struwitowców) niczego nie leczą, tylko maskują problem. Kotom do niczego są potrzebne zboża, ziemniaki, cukier itp.
      Polecam FB i grupy kocie np. Kotoluby - istna skarbnica wiedzy na temat żywienia i przestawienia kota na odpowiednią karmę.
      • mamtrzykoty Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 11:49
        No właśnie jadła do tej pory puszki bezzbożowe, surowe mięso, żółtka, i raz dziennie łyżkę chrupek, bo ona chrupki uwielbia. Teraz wet kazał dawać karmę dla struwitowców, bo w normalnej podobno za dużo białka, wapnia, fosforu..., dał suchą, bo w mokrej, którą miał było mleko, a ona mleka nie może. W tej suchej na pierwszym miejscu jest kukurydza, ryż owies dopiero potem mięso. Strasznie mi się to nie podoba. Posprawdzał inne karmy dla struwitowców, które miał i wszędzie kukurydza. Je na razie tę karme, bo innej nie mam, ale kupy zaczęła za miękkie robić, a poza tm to rzuca się na tę karmę, jakby tydzień nic nie jada (co oni do tego dają, że tak kota ciągnie? w składzie niby nic nie ma), obawiam się, że nie będzie chciała nic innego jeść. No i wcale nie pije więcej niż przedtem, na dodatek kupy rzadkie i zaraz będzie mocz za gęsty i będzie jeszcze gorzej.
        Zaniosłam dzisiaj mocz do badania, zobaczę co wyjdzie, czy chociaż zasadowość spadła, bo była bardzo wysoka. Ostatnio w badaniach nie wyszło nic poza struwitami i wysokim pH, ale dzisiejszy mocz był ciemny, mętny i obawiam się, że jest gorzej, a nie lepiej.
        Animoda ma karmę dla struwitowców z ziemniakami, przynajmniej bez zbóż, i mokrą też ma, ale też z ziemniakami, no i nie wiem, co robić. Wet mówi, żeby absolutnie nie dawać normalnej karmy i mięsa. Jutro zanoszę mocz na posiew, ale to trzeba będzie poczekać na wynik. Convenię dostawała, a wcześniej inny antybiotyk, ale struwity wyszły dopiero po leczeniu, jak już antybiotyku nie dostawała od dwóch tygodni, wcześniej mocz był czysty i pH dużo niższe, ale było dużo bakterii, dlatego były antybiotyki. Chyba nic nie pomogły, albo nawet pogorszyły. Poza tym leukocyty we krwi jej spadają i są dużo poniżej normy, a kot wygląda jakby mu nic nie było, tylko oczy ma kaprawe.
        • mirkad Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 14:11
          Proponuję wrzucić posta na FB - w grupie Teoria Wszechkota (The PanCat Theory) - i wywołać w nim Aleksandrę Matuszewską. Skarbnica bezcenna jeśli chodzi o wiedzę dot. żywienia kotów, stosunku wapnia do forsforu itp itd. Ja dzięki niej wyszłam z Milu na prostą.
        • mysiulek08 Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 16:47
          test na Fiv i Felv zrob,

          Trovit ma chyba karme urinary z ryzem, fontanne probowalas? Lmetionine w tabletkach/proszku do karmy? szaszeteczki miamiora sa doskonale do mieszania, urinovet, urinodol jako suplement

          co daja? cukier i sol zeby kot pil
        • mysiulek08 Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 17:03
          mokra bezzbozowa Concept for Life Veterinary Diet Urinary, kurczak

          Skład
          45% żołądków kurzych, mięsa z kurczaka, wątróbek kurzych, tłuszczu kurzego, 38,6% bulionu, 15% serc indyczych, 1% składników mineralnych, 0,2% cytrynianu potasu, 0,1% oleju z łososia, 0,09% glukozaminy, 0,03 % siarczanu chondroityny

          sucha : EMPIRE Sterilised Urinary Diet
          Skład: zawartość składników mięsnych – 67,5% z czego: świeże składniki mięsne 40,7%, w tym świeży kurczak 100%, suszone składniki mięsne 59,3%, w tym suszony kurczak 75%, suszony indyk 15%, suszona wątróbka 10%, ziemniaki, zielony groszek, pulpa buraczana, tłuszcz drobiowy, lucerna, jabłka, jaja kurze, drożdże piwne, inaktywowane drożdże Saccharomyces cerevisiae, siemię lniane, czarna porzeczka, kompleks ziół: liście pokrzywy, liście mniszka lekarskiego, kwiaty rumianku, liście melisy, kwiaty lipy drobnolistnej, olej tłoczony na zimno łosoś norweski, korzeń cykorii, ostropest, słodkowodne algi Chlorella, Yucca Shidigera, kompleks naturalnych przeciwutleniaczy dla odnowy komórek.

          i to nie jest tak, ze sucha bezzbozowa to wylacznie mieso, KAZDA ma dodatki, nawet najlepsza Regional Red Orijena to nie jest 100% miesa
      • iimpala Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 15:14
        >Dieta - ŻADNEJ suchej karmy.

        ty to sobie akurat mozesz mowić "zadnej suchej karmy". Mój kot od malego tylko taka je, na mokra patrzy z pewnym obrzydzeniem, bardziej jak na deser. Kot zabrany od dzikiej kotki więc pewnie stado było dokarmiane suchymi karmami (najwygodniejsze dla karmicielek) i tak sie przyzwyczaił.
        Nie jesteś kotem, nie wiesz co dla nich najlepsiejsze więc nie siej defetyzmu bo ci pani Aleksandra powiedziała, że kot musi jeśc barf. Albo co tam...
        I nie zapominaj, że koty w naturze jedzą całe drobne zwierzęta (gryzonie) z ich żołądkami, wypełninymi roslinami. W barfie jest wyłącznie mięcho. Koty TAKŻE potrzebuja roslin, z tym, że w naturze pozyskują je w inny sposób.
        • iimpala Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 15:31
          dodam jeszcze, że moj (inny) kot, którego przestawilam na karmę wyłącznie mięsną, też wg "zaleceń" róznych wielbicielek mięcha dla kotow - a ja myslałam, że dobrze robie (dla kota) i do tej pory byłam "złą pania" - poważnie sie rozchorował bo miał za duzo białka w karmie!!! tak tak...
          Kotu siadły nerki i musiał przejść na specjalistyczna dietę niskobiałkową. Do tego doszły problemy z sercem - a leczenie serca dosyc koliduje z leczeniem nerek, lekarstwa się wykluczja jakby, i kot po jakichs 2 latach zszedł był.
          Tak, ze...no, ja jednak radze uważać na te wysokobiałkowe karmy, skladające się wyłącznie z miesa.
      • mysiulek08 Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 16:43
        Nastepna facebukowa teoretyczka smile
        i pewnie biegunki po bezzbozowce i barfie sa spowodowane oczyszczanien organizmu, nie?

        do znudzenia bede mowic, zapraszam chetne teoretyczki do siebie, niech przekona Kicie.Yoda do jedzenia mokrego, bo nam sie jakos prze 11lat nie udalo

        to, ze kot dostaje wystarczajaco wody w mokrej karmie to kolejny mit

        jeden ze struwitowcow mogl jesc wylacznie bezzbozowke (orojen six fish)i surowa wolowine (alergia na wszystko od kukurydzy po kurczaka) , padly nerki z powodu wysokiego poziomu fosforu, pil duzo
    • iimpala Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 15:05
      mam kota "struwitowca", obecnie 12 lat. Przytkał sie raz, 2 lata temu. Akurat bylam wtedy na wywczasach więc z kotem do weta latał mąż - nie wiem, co dostał w ramach leczenia.
      Nie miał robionego badania moczu, miał robione badania krwi. Wyniki ogólnie dobre, kwasochłonnych miał 8% (norma 2-12%), leukocyty 7,90 (norma 6-18).
      Kot nie był i nie jest leczony antybiotykami. Ma zaleconą karmę dla struwitowców - to nie jest to samo co karma dla nerkowców.
      Kota nie uda się całkowicie wyleczyć bo struwity to nie jest choroba. Tak, jak kamienie u człowieka, w nerkach czy tam gdzie, to nie jest choroba. To jest skłonnosc do tworzenia się kamieni w okreslonych warunkach.
      Struwitowiec musi duzo pic. Niestety, nasz kot preferuje karmę suchą, mokrą zjada jako deser bardziej. Dlatego suchą ma taką, która rozpuszcza kamienie i zapobiega ich powstawaniu. Dodatkowo robimy wszystko, żeby dużo pił (kontrolujemy ilośc moczu w kuwecie). Np. na podłodze stał szeroki wazon z baziami bo widzieliśmy, ze kot zawsze wkladał pysk do wazonów z kwiatami i spijał wodę stamtąd (woda wymieniana codzienne). Kupilismy też fontannę ale kotu nie przypadła do gustu.
      Jednym słowem, trzeba szukac sposobów, żeby kot duzo pil.
      Dzieku bogu, problem się nie powtórzył.
      Karme suchą je TAKĄ ale i tak mąż mu robi mieszanki z karmą dla kastratów i kotów starszych, albo niewychodzacych tp. Z reguly ma mieszanke 3 karm więc tej specjalistycznej jest tam 1/3.
      • iimpala Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 15:34
        aha, kot miał incydent struwitowy jakieś 3 miesiące po smierci starszego kota, z którym sie wychował praktycznie. Dodaję bo ktos wyżej wspomniał o podlozu stersowym
        • mysiulek08 Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 16:48
          nasz po smierci brata wyladowal na 10 dni w lecznicy, tak sie przytkal, praktycznie z dnia na dzien, byl juz jedna lapa za TM, teraz wyniki idealne
    • mysiulek08 Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 11.09.19, 17:27
      profil nerkowy miala robiony? specyficzny enzym trzustkowy? usg? rtg?
      • mamtrzykoty Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 12.09.19, 18:59
        USG OK, rentgen też. Kreatynina najpierw 1,2 potem 1,6, mocznik 30, wzrósł do 56. Leukocyty najpierw 5,7 spadły do 4,4 a rma zaczyna sie od 6,0.
        Dzisiaj odebrałam kolejny wynik badania moczu, no i kwasowość 6,5 żadnych struwitów nie ma (??), za to jest za mały ciężar właściwy(1,010), ketony(malutko), leukocyty 5-10, więc tylko ciut ponad normę, ale są za to świeże (70-100) i wyługowane(30-50) erytrocyty i dość liczne bakterie, oraz białko 45,3 mg/dl.
        Jutro rano łapię mocz na posiew i jadę do weta na badania krwi i chyba się powinnam upierać przy podaniu antybiotyku od razu a nie czekać na wynik posiewu?
        Dodam tylko, że badanie moczu zrobiłam z własnej inicjatywy (bo ciągle mam wrażenie, że coś jest nie tak), w zwykłym ludzkim labie, ale to chyba nie ma znaczenia?
        Wet nie kazał robić badań żadnych, tylko karmić przez miesiąc karmą dla struwitowców i zakwaszać mocz tabletkami, a po miesiącu dopiero zrobić badanie moczu.
        Czy możliwe jest, aby po trzech dniach zakwaszania kwasowość spada z 8,5 na 6,5 i znikły wszystkie struwity?
        Zbadam jutro mocz u weta i posiew u weta, ale może zanieść też na posiew do ludzkiego labu? Czy koty mają tak zupełnie inne bakterie niż ludzie, że ich nie zidentyfikują? Ktoś wie?
        • mysiulek08 Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 12.09.19, 20:25
          test na FeLV i fiv zrob
        • mysiulek08 Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 12.09.19, 21:33
          bardziej mi to juz na nerki wygada, niestety

          w tym nie mam doswiadczenia, ale tu jest kopalnia wiedzy:

          forum.miau.pl/viewforum.php?f=36
          • mamtrzykoty Re: Kot struwitowiec - mam pytania do 24.09.19, 11:22
            Dopiszę co dalej z kotem, bo może się innym przyda.

            Z duszą na ramieniu, ale zrobiłam badania na fiv i felv, na szczęście nie ma.
            Uff, bo już byłam w strachu, że coś jest i stąd te problemy.

            Powtórzyłam dwa razy badanie moczu u weta(do różnych labów wysyłali) oraz mocz na posiew i krew.
            Badania moczu wyszły prawie takie same, jak w ludzkim labie (robione były dwa dni później), różnica tylko taka, że krwinek więcej i tym samym białka, ale ciężar moczu OK.
            Krew idealna, żadnych problemów z nerkami. Posiew wyszedł czysty, bakterii brak.
            No i co?
            Konsylium trzech lekarzy orzekło, że żadnego wskazania do zakwaszania moczu, nie ma, że te pierwsze wyniki badań ze struwitami, to jakieś od czapy, że antybiotykoterapia w żadnym razie nie jest potrzebna. Diagnoza: idiopatyczne zapalenie pęcherza, jak nie ma problemów z sikaniem to nic nie trzeba robić. Dostała tylko tabletki, które mają wzmacniać ścianki pęcherza.
            Powód: może stres, może alergia, a może nie wiadomo co.
            Dostałam namiary do kociego okulisty, żeby obejrzał te ropiejące oczy i do kociego alergologa, który robi testy skórne kotom. Nawet nie wiedziałam, że tacy są! Terminy na zapisy odległe niestety.

            Na dodatek po licznych zastrzykach i kroplówkach kotka ma na boku dwie gule jedną otwartą, drugą głęboko pod skórą. Na tę otwartą dostałam do pryskania steryd i antybiotyk, na szczęście zaczęła się zmniejszać. Martwi mnie ta druga bo naczytałam się, że może się to skończyć mięsakiem. Lekarz powiedział, że do trzech miesięcy powinno zniknąć, że źle będzie, jak się zrobi ciepłe i zacznie rosnąć. Macam codziennie, mam paranoję: czasem wydaje mi się, że maleje, a czasem, że rośnie - jak ja wytrzymam te trzy miesiące? Zapisałam kotkę do onkologa(też termin odległy), ale może to bez sensu, bo jak zaczną grzebać, to jeszcze gorzej się zrobi? Na razie nie odwołuję, na wypadek, jakby jednak coś się zaczęło złego dziać.

            Trop z alergią wydaje się słuszny, u ludzi krew w moczu, nerczyca zapalenia nerek mogą być z alergii, to u kotów pewnie też.
            Kot z zasady je mniej rzeczy, niż człowiek, a mój w szczególności, bo karma bezbożowa, mięso surowe i jajka, więc do sprawdzenia przede wszystkim mięso.
            Przez analogię do ludzi postanowiłam wyrzucić najpierw wołowinę. Od dwóch dni nie ma w domu żadnej karmy z wołowiną. Wydaje mi się, że oczy są jakby mniej zaropiałe, ale to jeszcze za krótko, aby coś stwierdzić.

            W czasie, jak dostała convenię oczy były czyste przez pierwszy tydzień, więc myślałam, że ma tam jakieś bakterie, ale w tym czasie kot nic nie jadł przecież po poprzednim antybiotyku, więc może to wcale nie convenia tak zadziałała, tylko ten post?

            Przy okazji ostrzeżenie dla kociar: jak się teraz okazało antybiotyk, który zaaplikowano mojemu kotu, bardzo często daje takie skutki uboczne jakie wyszły u nas: problemy z przewodem pokarmowym, odmowa jedzenia po podaniu doustnym, no i te odczyny po zastrzykach pod skórą.
            Antybiotyk nazywa się Enroxil w składzie enrofloksacyna.
            Szkoda tylko, że mnie nikt o tym nie poinformował przed zastosowaniem, bo bym się nie zgodziła.
            Dopiero potem się jeden wet wygadał, że to często tak się kończy, podawanie tego kotom i przyznał, że wychodzi na to, że to ich wina, że kot był taki chory. W ulotce nie ma nic na temat takich skutków u kotów, w necie trochę jest, ale też niewiele.
            Teraz cała lecznica zaangażowana w leczenie mojego kota, ale co mi po tym, jak kot się tyle nacierpiał?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka