Dodaj do ulubionych

Pytanie prosto z targu o chleb

13.11.19, 10:37
Bylam świadkiem takiej oto dyskusji: gdzie wyrzuca pani chleb?Baby sie pokłóciły, bo jedna powiedziała, że jak spleśnieje to do kosza, na co druga (z mojej rodziny wiec widzę ile tego chleba marnuje 😉), że to grzech, tak nie można. Ona wklada do worka i stawia przy śmietniku dla konia. "Mtycznego konia" chciałoby sie dodać, bo dawno nie widzialam żeby ktos to zabieral. To raz. Dwa, dam sobie rękę uciąć, że gros tych sucharów jest wymieszane ze splesniałymi kromkami, a zwierzętom przeciez tego nie damy. I co na to ematki? Uprzedzając: wiem, że ematka rozmiar 36 z 40 na karku, a proszą ją o dowód etc etc chleb piecze sama o świcie, nie marnuje, albo w ogóle nie jada takich tfu wyrobów. Więc pytam te co jedzą i czasem coś im zostanie.
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 10:39
      jak sie da to przerabiam - juz taki malo apetyczny, ale jeszcze miekki przerabiam na grzanki, juz podeschniety odkładam, susze, mielę i dodaję do bułki tartej.
      jak zaplesnieje - wyrzucam do smieci.
    • bo_ob Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 10:41
      Czerstwe kromki opiekam w opiekaczu albo maczam w jajku i smażę na patelni rzadko wyrzucam wink
      Ale z tym koniem to niezłe jest. Serio. Konie raczej nie lubią chleba.
      • ap.so Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 10:53
        konie lubią chleb smile
        • bo_ob Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 10:58
          te, które znam nie lubią smile
          • ap.so Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 15:13
            widocznie nie wszystkie smile "moje" dwa zjadacze jak najbardziej
        • karme-lowa Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 16:41
          ap.so napisała:

          > konie lubią chleb smile
          Nasze uwielbiają🤗
      • bywszy Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:25
        bo_ob napisała:

        > Czerstwe kromki ... maczam w jajku i smażę na patelni ...

        Tym lepiej wychodzi, im podeschniętszy. smile
        • szarsz Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 12:08
          Poznałam Cię bez podglądania 🙂
          • bywszy Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 14:16
            shock

            Przebóg! To upodobanie do kursywy kiedyś mnie zgubi. suspicious
        • bo_ob Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 13:26
          bywszy napisał(a):

          > Tym lepiej wychodzi, im podeschniętszy. smile

          tak jest! smile
      • mona-taran Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 12:17
        Generalnie konie raczej lubią chleb, najlepuej ususzony na kamień,ale specjalnie zdrowy to on dla nich nie jest.
        • bo_ob Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 13:27
          A widzisz, to tak, jak dzieci cukierki smile
          • mona-taran Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 14:33
            Akurat konie cukierki też bardzo lubią 😀 mój np. jest baardzo przytulaśny jak wyczuje że ktoś ma w kieszeni mentosy owocowesuspicious
    • alicia033 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 10:45
      do frakcji "odpady kompostowane"
    • ap.so Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 10:46
      mam zaprzyjaźnione gospodarstwo, gdzie są dwa konie. Zbieram, obsuszam, i kiedy jeździmy w tamte okolice zabieramy. Od razu mówię, że pilnuję, żeby spleśniałe nie trafiało do koni. Takie wyrzucam, ale rzadko się zdarza. Pieczywo suszę w przewiewnym wiklinowym koszyku
    • piataziuta Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 10:50
      jak widzę, że jest za dużo, to mrożę
      po rozmrożeniu wystarczy odświeżyć w piekarniku

      zeschnięty, można pokroić w kostkę i zrobić grzanki czosnkowe na patelni - pasują do zup

      jak coś spleśnieje wyrzucam do śmieci
    • hungaria Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 10:53
      W zyciu mi chleb nie splesnial - jak zostaje za duzo, mroze. Jak sie zeschnie, robimy tosty. Nienawidze marnowac jedzenia i nic mnie tak nie wk... jak ludzie zostawiajacy chleb przy smietniku.
      • dominika9933 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 19:49
        hungaria napisał(a):

        > W zyciu mi chleb nie splesnial - jak zostaje za duzo, mroze. Jak sie zeschnie,
        > robimy tosty. Nienawidze marnowac jedzenia i nic mnie tak nie wk... jak ludzie
        > zostawiajacy chleb przy smietniku.
        Też nigdy nie spleśniał mi chleb. Tylko ja lubię tylko czerstwy i kupuje dobrej jakości. Wkładam od razu do lodówki i jem przez dwa, trzy tygodnie. Pychota. I cieniutkie kromeczki da się kroić.
    • eliszka25 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:09
      Staram się przede wszystkim nie dopuścić do tego, żeby chleb mi spleśniał. Czasem się to zdarzy, ale bardzo rzadko. Spleśniały chleb wyrzucam do śmieci, choć serce mnie boli, ale przecież nic innego z nim się już zrobić nie da. Ze starego chleba, który się do tego nadaje, robię bułkę tartą. Pozostały trafia do kartonu na szafce w kuchni. Średnio raz w tygodniu chodzimy po jajka do znajomego rolnika i jak uzbiera mi się trochę tego starego chleba, to go do tego rolnika wynosimy i nasz stary chleb zjadają zwierzęta.
    • frey.a86 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:13
      Staram się kupować tyle, ile zjem, ale jeśli z jakiegokolwiek powodu zdarzy się, że spleśnieje to nie robię dramatu i wyrzucam.
    • flegma_tyczka Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:16
      Wyrzucam do śmieci.
    • gryzelda71 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:18
      Nie mam konia, wieszanie na pojemniku powoduje, że jakaś dobra dusza rozwali dla ptactwa i jak wygląda okolica śmietnika nie muszę pisać, wiec wywalam. Czasem zetrę i wykorzystam do ostatniego okruszka.
      • daniela34 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:40
        Wygląd okolic śmietnika to jedno, ale też ponoć zawilgocony chleb leżący gdzieś na trawie czy na ziemi (a w naszym klimacie o wilgoć nietrudno) po prostu tym ptakom szkodzi (tak przynajmniej słyszałam kiedyś w TV)
        • tairo Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 13:31
          Owszem, ptakom szkodzi, za to przyciąga wszelkie szkodniki.
        • dominika9933 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 19:53
          daniela34 napisała:

          > Wygląd okolic śmietnika to jedno, ale też ponoć zawilgocony chleb leżący gdzieś
          > na trawie czy na ziemi (a w naszym klimacie o wilgoć nietrudno) po prostu tym
          > ptakom szkodzi (tak przynajmniej słyszałam kiedyś w TV)
          Tak, ptakom szkodzi, szczury przyciąga, mojego psa też niestetysad. Drażnią mnie ludzie, którzy wyrzucają zepsute jedzenie w poczuciu, że robią dobrze i nie marnują jedzenia.
    • asfiksja Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:25
      Odpadki żywnościowe wrzuca się u nas do brązowego kontenera, jadą do kompostowni. My chleba nie wyrzucamy, ale mamy dwóch nastolatków płci męskiej, więc wręcz przeciwnie, nie nadążę kupować.
      Natomiast sama widziałam, jak starsza pani przy bloku karmiła gołąbki takim chlebkiem, pokrojonym w elegancką kosteczkę. Druga opcja - wrzucanie do stawu. Biegałam w zeszłym roku koło takiego chlebowiska dla kaczek, ktoś bardzo dbał o systematyczność dostaw. A jak bywasz w lesie to zauważysz, że dla dzików też ludzie żarcie wysypują. Co tam ASF.
      • iberka Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 13:14
        Kaczek nie można karmić chlebem
      • tairo Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 13:15
        Nie, wrzucanie do stawu to nie opcja, tylko syfienie.
        Kaczkom i innym ptakom chleb nie służy, a takie systematyczne dostawy lubią szczury i szkodniki.
        • asfiksja Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 15:06
          No to zachęcam, żebycie z tą misją informacyjną poszły do blokowiska pełnego "dobrych" starszych ludzi albo do pobliskiego parku, bo na ematce to raczej wszystkie wiedzą.
          • tairo Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 16:43
            Jak widać w tym wątku, na ematce to raczej nie wszystkie wiedzą.
    • rulsanka Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:28
      Wywalam na kompost.
    • pitupitt Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:32
      Jak zostanie, to suszę na bułkę tartą. Jak spleśnieje, to ląduje w kompostniku, a tam to albo ptaszki albo robaczki się częstują😆. W najgorszym przypadku trafia do wora z bioodpadami.
      • kokosowy15 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 13:21
        Musisz kiedyś napisać jak przerabiasz chleb na bułkę. To prawie jak ołów na złoto, i to bez kamienia filozoficznego.
        • karme-lowa Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 16:45
          kokosowy15 napisał(a):

          > Musisz kiedyś napisać jak przerabiasz chleb na bułkę. To prawie jak ołów na zło
          > to, i to bez kamienia filozoficznego.
          Przecież napisała, że na bułkę tartą.
          • baltycki Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 16:57
            karme-lowa napisała:

            > Przecież napisała, że na bułkę tartą.

            Bierze doslownie "bułkę tarta".
          • cruella_demon Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 22:38
            Kokosowy chciał być złośliwy. Nic nowego.
            Biały chleb bardzo dobrze się sprawdza jako bułka tarta. Niech teraz chłopina usiądzie, bo przeżyje szok, sklepowa bułka tarta jest zrobiona z suchych bułek I CHLEBA.
    • daniela34 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:32
      Mimo rozmiaru 34 chleb jem i bardzo lubię, czasem nawet sama piekę (ale ostatnio rzadziej). Jak mi zostanie to kroję w kostkę i robię grzanki. Jak kupię za dużo to mrożę. Ale jak mi spleśnieje to wyrzucam do odpadów bio i nie karmię mitycznego konia (Pegaza?). Widuję te woreczki z chlebem koło śmietnika, ale zaprawdę nikt tego dla żadnych koni nie zabiera, więc jak sens?
    • jehanette Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:34
      Do odpadów BIO, a gdzie. No niestety, ale koni tak jakby brak. Choć widziałam i w moim śmietniku takie torby z kromkami, nie wiem dla kogo, bo śmietnik nie jest dostepny dla osób z zewnątrz więc nawet żaden człowiek na życiowym zakręcie sobie nie weźmie...
      Kiedyś ochrzaniłam znajomą która wyrzucała chleb w lesie "dla zwierząt".
    • motyllica Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:34
      ale skąd wy macie ten spleśniały czy stary chleb? tydzień go trzymacie?
      u nas najpierw się je starszy a dopiero później nowy
      • daniela34 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:37
        Rzadko bo rzadko (raz/dwa w roku) ale się zdarza- zwykle wtedy, jak nie mam czasu i kupię jakiś marketowy, kiepskiej jakości, zdarzyło mi się tez już kupić chleb ładny z wierzchu, a w środku z pleśnią czy innym czarnym paskudztwem. No raz surowy w środku (ale ten akurat oddałam w piekarni)
      • kura17 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:53
        > ale skąd wy macie ten spleśniały czy stary chleb? tydzień go trzymacie?

        mieszkam w bardzo wilgotnym (i chlodnawym) klimacie, chleb/tosty potrafi splesniec po 2-3 dniach.
        wtedy wyrzucam.
        starawy, ale nie splescialy, przerabiam na grzanki, "french toast", czy tez smaze na smalcu/boczku (mniam!).
        jak sie na czas zorientujemy, ze jest za duzo, to mrozimy.
        • baltycki Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 12:17
          kura17 napisała:

          > > ale skąd wy macie ten spleśniały czy stary chleb? tydzień go trzymacie?
          >
          > mieszkam w bardzo wilgotnym (i chlodnawym) klimacie, chleb/tosty potrafi splesn
          > iec po 2-3 dniach.
          Trzymany w foli.

          > jak sie na czas zorientujemy, ze jest za duzo, to mrozimy.
          Dzisiaj kupilem bochenek, maszyna pokroila, 4 kromki odlozylem a reszta juz zamrozona.
          Im wczesniej zamrozony, tym "swiezszy" rozmrozony.
          • kura17 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 14:28
            > > mieszkam w bardzo wilgotnym (i chlodnawym) klimacie, chleb/tosty potrafi splesniec po 2-3 dniach.
            >
            > Trzymany w foli.

            a w czym trzymasz? w papierze obsycha od razu ...


            > > jak sie na czas zorientujemy, ze jest za duzo, to mrozimy.
            >
            > Dzisiaj kupilem bochenek, maszyna pokroila, 4 kromki odlozylem a reszta juz zamrozona.
            > Im wczesniej zamrozony, tym "swiezszy" rozmrozony.

            to prawda, jednak u nas ilosci sa nieprzewidywalne - moje dzieci "smiesznie" jedza (raz pol bochenka, raz 1 kromke), ja nie jem, maz lubi chleb bardzo wink jednak kupujemy na tyle malo chleba, ze malo marnujemy, na szczescie.
            • baltycki Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 17:23
              kura17 napisała

              > a w czym trzymasz? w papierze obsycha od razu ...
              W zamrazarce. Latwo rozdziela sie na pojedyncze kromki, po 15 min w temp. kuchennej gotowe do spozycia

              (Lubie Cie czytac)
              • kura17 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 22:12
                > W zamrazarce. Latwo rozdziela sie na pojedyncze kromki, po 15 min w temp. kuchennej gotowe do spozycia

                a, rozumiem. ja "swoj" chleb (glownie pieczony samodzielnie, z duza zawartoscia orzechow i migdalow) tez mroze w kromkach i rozmrazam w tosterze. moj maz lubi swiezy, ale kupuje po pol bochenka tylko.


                > (Lubie Cie czytac)

                <rumieniec>

                ja Ciebie tez, zwlaszcza o projektach u corki w Irlandii (?), uwielbiam ludzi, ktorzy wlasnymi rekami uczestnicza w "zyciu spolecznym" - moj dziadzius taki byl smile
      • frey.a86 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:58
        U mnie się jada mało chleba, więc zdarza się że jeden trzymany jest tydzień. Staram się kupować po pół bochenka, ale nie zawsze się da. No i chleb bywa, że pleśnieje już po 3 dniach, zwłaszcza taki z marketu, a nie zawsze mam czas podejść do piekarni.
      • kk345 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 15:01
        >u nas najpierw się je starszy a dopiero później nowy

        Czyli w sumie nigdy nie jecie świeżego? big_grin
        • joanna_poz Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 15:05
          my z kolei jemy tylko świezy, dlatego niestety wyrzucamysad
          i tak jak zasadniczo w monimalnych ilościach marnujemy inne rzeczy, tak do marnowania i wyrzucania pieczywa niestety przyznaję się (nie przerabiam na tosty, nie obsmazam, nie robie bułki tartej).
    • iwoniaw Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 11:42
      Cóż, spleśniałe cokolwiek wyrzucam do śmieci i dezynfekuję wrzątkiem naczynie, na którym to zapleśniało. Nieczęsto się to zdarza na szczęście. Suchy chleb przerabiam na tosty lub podsmażam na masełku.

      Natomiast mało zachowań ludzkich w przestrzeni miejskiej mnie tak wkurza, jak wywalanie przez panie z opcji "grzech do śmietnika" rozmaitych odpadków żywnościowych w przestrzeni wspólnej (najczęściej na zieleniec) i wabienie szczurów, gołębi oraz urządzanie syfu ogólnego. Niestety, są to najczęściej osoby starsze i niereformowalne, dopóki żyją, dopóty z uporem maniaków to robią sad
      • daniela34 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 12:10
        iwoniaw napisała:


        >
        > Natomiast mało zachowań ludzkich w przestrzeni miejskiej mnie tak wkurza, jak w
        > ywalanie przez panie z opcji "grzech do śmietnika" rozmaitych odpadków żywności
        > owych w przestrzeni wspólnej (najczęściej na zieleniec) i wabienie szczurów, go
        > łębi oraz urządzanie syfu ogólnego. Niestety, są to najczęściej osoby starsze i
        > niereformowalne, dopóki żyją, dopóty z uporem maniaków to robią sad

        Mam ta samo, u mnie w bloku rzadko się to zdarza, ale osiedle moich rodziców o blokowisko z lat 80-tych, więc "chlebuś dla ptaszków" na trawniku jest nomen omen, chlebem powszednim.
    • fantomowy_bol_mozgu Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 12:12
      Tak jak dziewczyny pisały - grunt, to nie doprowadzić do zapleśnienia. Taki podeschnięty wykorzystuję do grzanek albo obsmażam w jaju. Jak nie wykorzystam wszystkiego, to suszę na wiór i zawożę do teściów dla zwierząt.
    • miriam_73 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 12:12
      Do kompostera. Myszki się tym zazwyczaj opiekują do ostatniego okrucha wink
    • mona-taran Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 12:15
      Ja tam koniowi chleba nie daję, nic to dla niego dobrego nie jest. Wyrzucam, jeśli już się zdarzy, że coś się ususzy albo spleśnieje.
    • tifa_lockhart Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 13:07
      Wyrzucam do śmieci.
    • czekoladazkremem Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 13:16
      U nas chleb nie ma szansy zapleśnieć - mąż systematycznie wszystko zjada do kanapek pracowych. Chleb kupuję dwa razy w miesiącu i mrożę, dziecku i sobie piekę - bochenek wystarcza na kilka dni (piekę chleb bez mąki).
    • marianna1960 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 13:16
      Nie zostaję mi ani jedna sucha kromka. Chleb wcześniej mroże i zawsze mam świeży.
    • jak_matrioszka Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 13:24
      Niestety, Ksieciu Małżonkowi ktoś wdrukował, że chleb trzeba kupić, natomiast nie nauczono go jeść chleba (albo mu sie przejadł). W zwiazku z tym jak chleb po kupieniu leży w otwartym woreczku, to i po miesiacu wyglada OK i z czystym sumieniem mówie, że chleb mamy. Gorzej jak chleb spleśnieje, bo wtedy trzeba wyrzucić i Książe kupuje nowy... Ostatnio Książe przerzucił sie na kupowanie jedynego chleba, który ja lubie, wiec wyrzucamy mniej. Niemniej po prawie dwóch miesiacach zaczynam mieć dość i ten chleb też bedziemy wyrzucać. Niekupowanie byłoby lepszym rozwiazaniem, ale "niedasie" tongue_out
      • b-b1 Re: Pytanie prosto z targu o chleb 13.11.19, 19:06
        Kroję w duże kostki i suszę w koszyku na szafce, następnie zawożę.... koniom😄. Kiedy nie miałam swoich zawoziłam do najbliższej stajni raz w miesiącu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka