Niespecjalnie mi. W lutym 2018 zwiedzalam ten wulkan dokladnie tak jak dzisiejsi turysci. Ogladam reportaze i czuje zapach siarki, pamietam swoj zachwyt tym niesamowitym miejscem. I swiadomosc ze jesli wybuchnie to bedzie kiepsko bo...no wlasnie: tam nie ma sie gdzie schowac. Zadnych miejsc dajacych schronienie przed spadajacymi kamieniami czy dymem. Zwiedza sie w maskach ale i tak dusi. Kilka godzin temu media podawaly ze nie zyje 5 osob a ponad 20 czeka na ewakuacje. Teraz policyjne helikoptery nie widza juz zadnych sladow zycia. A tam naprawde nie ma sie gdzie schowac

.
Bylam z 13-letnim synem...