Dodaj do ulubionych

Przedświątecznie padłam na twarz

10.12.19, 21:45
Dosłownie. Potknęłam się o wystającą płytę chodnikową i poleciałam, prawie jak ptak z rozpostartymi ramionami, prosto na twarz. Nawet nie zdążyłam się asekurować rękami, bo miałam je zajęte. Efekt - rozcięta dolna warga (pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam, to sprawdziłam, czy mi się zgadza ilość zębów i czy wszystkie są na miejscu), na obu kolanach potężne siniaki, zdarta skóra na nadgarstkach. Dobrze, że nie byłam sama, bo raczej ciężko by mi się było szybko pozbierać. Oczywiście, zrobiono protokół zdarzenia, a miejsce, na którym się przewróciłam oznakowano.
Od mojej GP dostałam receptę na antybiotyk, jakieś maści do smarowania ust, żeby się szybciej zagoiły. Bo rana na ustach jest dosyć głęboka i szeroka.
Gdy w łazience próbowałam zahamować krwawienie z ust, moja bezpośrednia szefowa chyba się przestraszyła, bo nawet nie weszła do toalety, tylko stała w drzwiach, a ponieważ trzęsły mi się ręce, to spytała, czy jestem w szoku, na co ja odpowiedziałam jej mniej więcej w tonie: nie,.., zimno mi jest.
Oczywiście serdecznie sobie pogratulowałam niemotowatosci i ogólnego kalectwa.

Dziewczyny, patrzcie pod nogi, bo płyty chodnikowe, jak widać na załączonym obrazku, potrafią Bogu ducha winnego człowieka zaatakować.
Obserwuj wątek
    • laruara Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 21:49
      Współczuję, ale grunt, że zęby wszystkie na miejscu...
      Szybkiego gojenia smile
    • ykke Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 21:50
      O rany! Okropne przezycie! Najważniejsze, że zęby są!
    • kosmos_pierzasty Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 21:54
      O rany... Szybkiego zagojenia życzę.
      • nota_bene0 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:07
        Szczęście w nieszczęściu, ale najważniejsze ząbki. A to wszystko... do wesela sie zagoi! ✌️Dziękuję, że nas ostrzegasz, dobra Duszyczko. Zdrówka.
    • 18lipcowa3 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:07
      czekam na Triss wink
    • buuenos Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:10
      Szybkiego powrotu do zdrowia!! Ale powiedz prosze, czy to prawda ,ze koty z poprzedniego domu tak po prostu zostawilas? Bo wciaz mam nadzieje,ze nastepni lokatorzy zobowiazali sie do opieki..Wiesz,kociara jestem..
      • rosapulchra-0 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:37
        Koty zostały w tamtym domu. Podjęliśmy kilka prób ich przeniesienia do nas, ale za każdym uciekały z powrotem. Ludzie, którzy tam teraz mieszkają podjęli się opieki nad nimi. Koty (dwa z trzech) zdążyły się już zaprzyjaźnić z ich psem, dostają regularnie jedzenie i normalnie przebywają w domu. Oczywiście kiedy chcą w nim przebywać, bo to koty wychodzące. Jeden jest zupełnie dziki, zawsze przychodził na jedzenie i nigdy nie chciał wejść do domu.
        Zresztą my co jakiś czas je odwiedzamy i przywozimy dla nich jedzenie.
        • nickbezznaczenia Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:43
          Cóż za piękny obrazek!
        • buuenos Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:47
          Dzieki za info. Koty przywykly do starych smiecismileFajnie,ze o nich dbacie:.-)
          • mooi Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 00:06
            >Koty przywykly do starych smiecismileFajnie,ze o nich dbacie:.-)

            to jakaś totalna głupota...naprawdę...miałam nadzieje, że ematka jest nieco wyzej od przesadów pospólstwa...
            Znam dwa koty, w dwu różnych rodzinach, ktore podróżuja (ze swoimi właścicielami) przez całą niemal Europe i jakos nie zwiewają na "stare" smieci. Przeciwnie, doskonale czuja sie w nowych warunkach, szybko sie aklimatyzują i wcale nie chca wracać do poprzedniego miejsca. Ważne natomiast jest, że właściciele sie nie zmieniają, ze koty maja zapewnione zawsze podobne warunki bytowania (karma, zabawki, zainteresowanie rodziny).
            Moje koty też jeździły z nami i jakos ważniejszy dla nich był znany własciciel, przy którym czuły sie bezpiecznie, niz podwórko.
        • ewiedzma Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:55
          Ale Ci ludzie pewnie też wynajmują. Co będzie dalej? Gdy z kolei oni będą się wyprowadzać? Wezmą je? Kto jest za nie odpowiedzialny?
          • nickbezznaczenia Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:59
            Nikt. Rosa ot tak sobie ubarwiła rzeczywistość.
            • agrypina6 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 14:36
              Żałosne tłumaczenie. Ale czego się spodziewać, to tylko rosa.
    • aankaa Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:14
      Oczywiście, zrobiono protokół zdarzenia, a miejsce, na którym się przewróciłam oznakowano

      o odszkodowanie już wystąpiłaś ?
    • snakelilith Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:18
      Gdyby twoja rana była faktycznie "głęboka i szeroka", to wymagałaby szycia. Usta krwawią w takich sytuacjach bowiem jak diabli.
      • rosapulchra-0 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:30
        Jest dość głęboka i szeroka, bo wbiłam w dolną wargę 4 zęby. Wypadek zdarzył się w nocy, w pracy.
        • triss_merigold6 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:33
          Potknęłam się o wystającą płytę chodnikową
          Wypadek zdarzył się w nocy, w pracy
          pracujesz w ochronie parkingu i firma oszczędza na oświetleniu?
          • rosapulchra-0 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:42
            Jasne, ty juz wiesz, gdzie pracuję i jakie oświetlenie było. Normalnie wróżka z ciebie, dulska.
            • triss_merigold6 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:45
              To było pytanie.
              • rosapulchra-0 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 11:49
                Zawierające tezę.
              • 18lipcowa3 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 12:31
                I siatki niosła w nocy
        • majenkir Re: 11.12.19, 14:39
          rosapulchra-0 napisała:
          > Wypadek zdarzył się w nocy, w pracy.



          https://pics.me.me/owill-suethem-for-100milhonidolvars-memecrunch-com-i-will-sue-them-for-54345376.png
      • folivora Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 23:48
        Ja miałam jakiś czas temu wypadek, przy którym wbiłam z impetem górne jedynki w dolną wargę i chociaż krwawiło jak diabli (nawet omdlałam z wrażenia, jak się w lustrze zobaczyłam), to szyć jednak nie było trzeba. Gorzej, że rana się dość długo goiła i była w takim miejscu, że jedzenie przez tydzień było sporym wyzwaniem.
    • triss_merigold6 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:25
      Cool story, Bro.
      • 18lipcowa3 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:28
        czekalam na coś więcej ,weźźźźźźźźźźźźźźźź
        • triss_merigold6 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:38
          Przy upadku centralnie na twarz, bez asekuracji i na twarde podłoże, standardem jest złamany nos, generalnie ciężkie urazy twarzoczaszki, a nie otarcie.
          • iwles Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:50
            Hehehe
            Wiecej szkody bylo, gdy zaatakowal kabel od odkurzacza 😄
            • snakelilith Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 23:39
              Szkodę to ja mam, spadł mi właśnie laptop z kanapy. Nie na pysk, a na kant. Na razie działa, ale pójdę chyba po antybiotyk. big_grin
          • simply_z Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 22:56
            dawno żadnej historii nie było...
            • kk345 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 10.12.19, 23:46
              Dalsze komplikacje, gojenie, ile możliwości...
            • cruella_demon Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 08:55
              simply_z napisała:

              > dawno żadnej historii nie było...

              Chyba histerii, literówka ci się wkradła wink
              • simply_z Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 12:13
                big_grin
            • ichi51e Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 09:07
              No wlasnie - choc w sumie przykro ze pech rosy nie opuszcza.
              Mi sie wydaje ze to sa jakies zaburzenia blednika bo to naprawde czesto sie zdarza
              • rosapulchra-0 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 14:30
                Jakie zaburzenia? Ja się po prostu potknęłam.
              • m_incubo Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 15:21
                To są zaburzenia, ale nie błędnika.
                To po prostu kolejny mrożący krew w żyłach wypadek/zdarzenie/choroba rosy.
          • rosapulchra-0 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 08:18
            Wymądrzaj się dalej. Nosa nie złamałam, ale dolną wargę rozcięłam porządnie.
          • 1matka-polka Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 08:38
            "Przy upadku centralnie na twarz, bez asekuracji i na twarde podłoże, standardem jest złamany nos, generalnie ciężkie urazy twarzoczaszki."
            Przesadzasz, żule często tak padają i jakoś żyją...
            • przystanek_tramwajowy Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 08:40
              Żule są przy tym pijane w sztok, Ich ciało podczas upadku zachowuje się zupełnie inaczej niż, gdyby byli trzeźwi. Sugerujesz że nasza rózia była zalana?
              • 1matka-polka Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 08:54
                W życiu nigdy nic takiego nie sugerowałam, chciałam tylko nakreślić pewne fakty, które występują w rzeczywistości.
            • triss_merigold6 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 12:08
              Dlatego, że jako nawaleni są zwiotczali.
    • livia.kalina Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 00:05
      Mnie się takie przewracanie na ulicy przytrafiało tylko jak w ciąży byłam (takiej bardzo wczesnej). Normalnie jak w argentyńskiej telenoweli wink
    • 1matka-polka Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 08:33
      Zacznij ćwiczyć jakieś sztuki walki albo chociaż aerobik, nauczysz się bezszkodowo przewracać.
    • asqe Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 12:27
      Przydarzyło mi się kiedyś coś podobnego, choć szkody były mniejsze. Szlam sobie chodnikiem, ręce w kieszeniach, bo zimno i nagle się zaplątałam o własne nogi. No i lecę - myśle sobie, ze złoże sie na kolana i będzie dobrze. Ale nie. Upadłam na kolana i lecę dalej. Ręce dalej w kieszeniach, bo nie zdążyłam jeszcze wyciągnąć. Myśle sobie - tylko nie na zęby! Może się uda na czoło, nosa tez nie chce złamać. Impet osłabł, próbuje jakoś sobą manewrować, ręce dalej w kieszeniach. Nie udało się tak całkiem na czoło, nos tez trochę ucierpiał - akurat upadłam grzbietem nosa na mały kamyk, który się w tenże wbił. Podniosłam się, otrzepałam, wyciągnęłam kamyk i idę przed siebie.
      Z naprzeciwka nadchodzi grupka ludzi i dziwnie na mnie patrzy. Dotykam nosa a ten cały we krwi.
      • snakelilith Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 12:56
        asqe napisała:

        > Myśle sobie - tylko nie na zęby! Może się uda na czoło, nosa tez nie
        > chce złamać. Impet osłabł, próbuje jakoś sobą manewrować, ręce dalej w kieszen
        > iach.


        Jasne. I plan zakupów sobie na następny tydzień w trakcie padania ułożyłaś. big_grin Też mi się zdarzyło wyrżnąć podczas wsiadania do trawmaju. Padał deszcz, a ja miałam śliskie buty sportowe. Nic nie zdążyłam sobie pomyśleć ulegając grawitacji. Zdążyło mi się zrobić tylko ciepło, widocznie moja adrenalina była szybsza od moich procesów poznawczych. Muszę poćwiczyć nad naginaniem czasoprzestrzeni. big_grin Do tego czasu zdaję się na moje refleksy, bo te uchroniły mnie przed padnięciem na pysk.
        • asqe Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 13:01
          No właśnie to jest takie dziwne - całe zdarzenie trwało pewnie sekundę, nawet rąk z kieszeni nie zdążyłam wyciągnąć a tyle zdążyłam pomyśleć.
          • snakelilith Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 13:11
            No piszę właśnie, że muszę nad tym popracować. Podziwiam cię za umiejętności jak z matrixa i wierzę, że można coś tego osiągnąć. W tym sensie, ohmmmm...... big_grin
            • asqe Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 13:20
              To są bardziej obrazki niż słowa. Kiedyś poleciałam z krzesłem do tylu i na wysokości pewnie z pół metra zorientowałam się, ze tym razem nie ma za mną łóżka. I w tym ułamku sekundy całe moje nastoletnie wtedy życie przeleciało mi przed oczami w formie obrazków.
        • 1matka-polka Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 13:02
          Na nic refleksy, kiedy słabe mięśnie i osteoporoza...
          • snakelilith Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 13:08
            Biorąc pod uwagę, że miałam tylko małego siniaka na kolanie, o słabe mięśnie i osteoporozę długo jeszcze nie muszę się martwić. Ale niektórym trochę treningu by się faktycznie przydało...
        • chicarica Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 15:42
          Akurat jestem w stanie uwierzyć. Parę razy przy jakichś drobnych wypadkach miałam właśnie taką refleksję: ileż to człowiek jest w stanie sobie pomyśleć w ciągu 1 sekundy...
    • kasiaabing Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 13:21
      Miałam podobne zdarzenie. Mieliśmy biuro w kamienicy. Wyszłam z pracy, zamysliłam się, i jeb ze schodów. Pierwsze co zrobiłam jak się ocknęlam to sprawdziłam czy mam zęby. Zęby na szczęście były całe ale nos złamany.
    • bei Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 14:45
      Współczuję. Okropność. W tym nieszczęściu jednak i szczęście, ze nie gorzej...
      Kuruj się. Niestety, będą wszystkie kolory na buzi wychodzić😥
    • fornita111 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 22:25
      Reakcja, ktorej oczekuje rosa:
      • fornita111 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 22:26
        Reakcja forum:
        • alicia033 Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 22:35
          w samo sedno, fornita!
        • cruella_demon Re: Przedświątecznie padłam na twarz 11.12.19, 22:38
          😂😂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka