Dodaj do ulubionych

Miska mi zginęła

29.12.19, 13:46
Jeszcze przed wigilijnym świtem ją miałam, ciasto wyrabiałam na pierogi. Dziś chciałam zrobić kopytka, sięgam po miskę, miski niet.
Miska ma wielkość samochodowej opony (od malucha raczej, nie od TIR-a, ale jednak), jest z nierdzewki, więc odpada opcja "ktoś rozbił i pozbył się zwłok". Wszyscy wypierają się kontaktów z miską, nie mam żadnych specjałów, wymagających pobytu w tej akurat misce.
Miska była niezwykle cenna, mąż całe 5 złotych na giełdzie zapłacił.
No co jest? Diabeł musiałby być wielkości smoka...


Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka