claudel6
01.01.20, 15:20
O której wstały sowy, a o której skowronki?
ja o 14, własnie zjadłam śniadanie...
nawet nie poszłam późno spać, ale spałam 10 godzin i to jest dla mnie optymalna liczba godzin snu (mogłabym spać dłużej, ale po 10 jestem wyspana i dobrze się czuję). Jest to dość straszne, zważywszy system, w którym funkcjonuję, gdzie 10 godzin z 24 doby spędzam w pracy i na dojazdach, a godziny pracy wymagają wstawania o 7-7:30 rano, więc na co dzień śpię raczej 6-7 godzin, nie 10.
Mój naturalny zegar to chodzenie spać między 2 a 4 i 10 godzin snu. Nawet moja córka potrzebuje mniej. Obudziła się dziś o 9, a poszła spać o 1.