Dodaj do ulubionych

Drugi etat w domu

03.01.20, 12:03
Pytanie do pań pracujących zawodowo poza domem: czy to co robicie w domu po powrocie do domu traktujecie jako drugi etat?


--
Nie płaczę, bo muszę, ale dlatego, że mogę...
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 12:10
      Nie. Nie umniejszam znaczenia pracy w domu, obciążenia nią, ale dla mnie "etat" to coś co robię za pieniądze.
      Poza tym, w domu mam większą wolność w narzucaniu sobie obowiązków i czasu ich wykonania.
        • kosheen4 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 13:08
          agrypina6 napisała:

          > Nie. I śmieszą mnie opowieści drobiu domowego jak to ciężko w domu haruje. Nies
          > tety, wymówka leni.

          Wszystko zależy co w tym domu robisz i jak robisz. Jestem w stanie uwierzyć, że przy dobrze zarabiającym mężu i dużym domu utrzymanie chaty na perfekcyjnym poziomie to zajęcie na cały etat, i trzeba mieć do niego dryg i powołanie smile


          --
          Mecz Real Madryt-Surreal Madryt zakończył się wynikiem 1:ryba.
          • agrypina6 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 14:23
            Przy dobrze zarabiającym mężu masz zwykle opłacona pomoc do robienia różnych rzeczy w domu. No bez przesady żebym miała po powrocie z pracy rzucać się sprzątać łazienki itp. Podany przed nos obiad też sobie cenię, ale jak bym nie miała to szybko coś zrobię dla siebie i rodziny, bez przesady że to taki wysiłek.
      • pani-nick Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 17:29
        O nie nie nie! Jeśli chodzi o ten kierunek, to bronić będę tezy, ze jeśli kobieta nie pracuje i robi w zasadzie wszystko w domu bez oddelegowywania zadań - czyli gotuje obiady, zajmuje się dziećmi praktycznie cały dzień, sama sprząta, pierze, składa pranie i prasuje, to sorry ale jest to etat.
        I kobieta odwala wtedy prace kucharki i sprzątaczki.
        I należy jej się taki sam szacunek jak kobiecie pracującej poza domem.
        Nawet kosztowo można to udowodnić - obiady w szkole, dłuższy pobyt w przedszkolu, opiekunka, pralnia (prasowanie) - to generuje koszty, których nie ma, jeśli robi to domownik.
        • chococaffe Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 17:40
          To w takim razie kobiety pracujące zawodowo pracują na dwa etaty, zwłaszcza te które nie zatrudniają pomocy domowej.

          Ale z drugiej strony gdybym faktycznie miała się zatrudnić gdzies na drugi etat to bym nie przeżyła - fizycznie ani psychicznie. A dom jednak ogarniam/ogarniałam bez wielkiego bólu.
          • chatgris01 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 17:57
            Ale pani-nick napisała "robi w zasadzie wszystko w domu bez oddelegowywania zadań", a pracujące chyba dzielą się obowiązkami z mężem i starszymi dziećmi? Chyba rzadko jest tak źle, że w domu też robią wszystko same, a reszta rodziny palcem nie kiwnie?

            --
            https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif

            Śpieszcie się czytać wątki, tak szybko odchodzą.
            • pani-nick Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 18:08
              Dokładnie.
              Nie pracując miałam ogromne poczucie winy, ze słabo gotuje, albo ze nie poukladalam domownikom skarpetek i gatek w szufladach. Bo przecież nawet prowadząc dg praktycznie cały czas miałam do własnej dyspozycji, a reszta nie.
              Wiec nie miałam sumienia prosić ich o pomoc. Teraz sorry - zyskałam pełne prawo do dzielenia się obowiązkami i staram się z niego na maksa korzystać.

            • chococaffe Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 00:05
              I zapłaciła za to, swoją pracą. Poza tym pytanie czy mówimy o niemowlaku, przedszkolaku czy uczniu. Nie każdy ma ochotę na domową edukację (przedszkole też uważam za edukację)
        • grrrrru Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 20:22
          Szacunek nie ma tu nic do rzeczy bo się należy ludziom tak po prostu. Natomiast w domach w których dorośli pracują też się sprząta, gotuje, pierze... A z drugiej strony najczęściej dzieci i tak chodzą do szkoły czy przedszkola nawet jak jedno z rodziców nie pracuje. Łączenie pracy i zajmowania się domem jest trudniejsze niż robienie tylko jednej z tych rzeczy
    • cauliflowerpl Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 12:16
      Nie, jako życie. Ale to dlatego, że z tego, co robię w domu, korzystam wyłącznie ja. Gdybym mieszkała z kimś, kto nie robiłby nic a miał czysto i ugotowane to owszem, traktowałabym to jako harówę i wykorzystywanie.
    • lot_w_kosmos Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 12:18
      Nieee, bez przesady.
      Gdy jeszcze dzieci były młodsze i wisiały na nas po przyjściu do domu, człowiek miał wrażenie, że ani chwili wytchnienia.
      Ale teraz?
      Nastolatki poszły na górę, salon zawsze czysty, jeść sobie wezmą. Pranie po zdjęciu się składa do szaf, nie rzuca, więc świeże jest niepogniecione, mało co się prasuje.
      Podłoge się co tydzień odkurza, ale myje już co dwa.
      No oprócz kuchni, wiadomo.
      Zmywarka, wieszanie prania - jest kolejka dzieci.
      Jest czas na knigi, netflixa, siłownie.
    • alicia033 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 12:21
      nie
      Wszelkie zajęcia domowe razem wzięte zabierają mi góra 10 godzin na tydzień, trudno to nazwać pracą.

      --
      45rtg o muzykach:
      "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
      • mooi Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 15:40
        10 godz na tydzień to, odejmujac powiedzmy weekend (na wypoczynek) jest 2 godziny tyrania dziennie. Po 8 godz. normalnej pracy + powiedzmy, 1 godz na powrót do domu, więc kiedy jestes w domu o 16-17.00, zmęczona, to te dodatkowe 2 godziny to JEST praca i to praca trudna bo na "zmeczeniu".
        Co innego kiedy pracujesz na zmiany i masz dni wolne w tygodniu. Wtedy wstajesz rano i sppokojnie przeznaczasz je na zajecia domowe, bez napinki. Ja tak miałam, 3-4 dni wolne w tygodniu - i dlatego m.in. cenie sobie prace zmianowa.
        • alicia033 Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 12:00
          to sobie nazywaj.
          Dla mnie to po prostu normalne życie (no, nie urodziłam się królową Wiktorią, której nawet świecy zapalić czy zgasić nie było wolno) i płodozmian umysłowy.


          --
          45rtg o muzykach:
          "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
    • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 12:27
      tak. Taki kalafior wraca do domu i nic nie robi ja mam obowiązki.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 13:56
          abecadlowa1 napisała:

          > bergamotka77 napisała:
          >
          > > tak. Taki kalafior wraca do domu i nic nie robi ja mam obowiązki.
          > >
          > A kto na Ciebie te obowiązki nałożył i ma prawo je egzekwować?

          dzieci 😜


          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
            • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 15:09
              nie cały ale wystarczająco dużo spraw. Moj mąż nie pracuje do 15. wiec ten rodzic kończy wcześniej musi pewne rzeczy zrobić zanim wróci ten drugi.

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 15:14
                  16. to dość wczesna godzina jak na Warszawę tylko mam dość daleko do pracy. Za to nie pracujemy na zmiany czy w weekendy - to dopiero koszmar...

                  --
                  bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                  morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
              • morekac Re: Drugi etat w domu 05.01.20, 16:15
                Bergamotka, klasykiem polecę: nie ma ofiar, są tylko ochotnicy. Przestań obsługiwać dorosłych czy prawie dorosłych ludzi na zasadzie AI z praniem i prasowaniem, od razu będzie lepiej.

                --
                -------------------------------------------------------------
                "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
          • gama2003 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 13:54
            Ani chybi.
            A w temacie wątku, zajmowanie się domem jest upierdliwe, ale nieomijalne.
            Więcej robi domownik mniej uziemiony w ,, pracy,,. Wszelkie patenty i prokrastynację dobrze mieć w jednym paluszku.
            Miewam napady pedanterii. Szczęśliwie rzadko.
          • frytulek Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 15:19
            grrrrru napisała:

            > Może o obowiązek małżeński chodzi big_grin

            10 godzin w tygodniu? No wez! 😆


            --
            "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
            • grrrrru Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 21:21
              Pisała że często i bez viagry smile i uważaj, za to szybko i krótko to się Tobą zaraz koleżanką prawniczka zajmie i będzie pozew jak nic, to paskudny hejt przecież
            • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 21:27
              spirit_of_africa napisała:

              > grrrrru napisała:
              >
              > > Może o obowiązek małżeński chodzi big_grin
              >
              > Raczej nie. Przecież ostatnio pisała ze to akurat u nich odbywa się szybko i kr
              > otko

              No tak zapomniałam, że byłaś materacem a tak mi jakoś niewygodnie bylo🤣 U Ciebie zapewne seks tantryczny się odbywa 😂


              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 13:55
          9. I tu nie chodzi o to, ze jest wyjątkowo wymagające ale każde dziecko potrzebuje przygotowania posiłków, sprawdzenia lekcji, wizyt lekarskich, zajęć dodatkowych i innych spraw i to jest ten drugi etat - bycie matka.

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • kurt.wallander Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 14:19
            bergamotka77 napisała:

            > 9. I tu nie chodzi o to, ze jest wyjątkowo wymagające ale każde dziecko potrzeb
            > uje przygotowania posiłków, sprawdzenia lekcji, wizyt lekarskich, zajęć dodatk
            > owych i innych spraw i to jest ten drugi etat - bycie matka.
            >
            Nie no co ty! Przecież dzieci nic nie zmieniają w życiu człowieka wink
          • agrypina6 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 14:26
            Dla mnie dziecko to nie jest drugi etat i przykry obowiązek tylko sama przyjemność. I mam męża, który bardzo dużo zajmuje się synem. Współczuję Ci drugiego etatu z powodu dziecka.
              • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 15:16
                iwles napisała:

                > "Dla mnie dziecko to nie jest drugi etat i przykry obowiązek"
                >
                >
                > a gdzie ona napisała, że ten obowiązek jest przykry ?
                >
                >
                Już się przyzwyczaiłam do insynuacji i przekłamań moich słów. W końcu to ematka. Słyszy i widzi to co chce smile




                --
                bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
            • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 15:18
              i zauważ masz dziecko a ja mam DWOJE wiec podwójna ilość obowiązków to była.

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • kandyzowana3x Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 18:07
            Sory berga ale akurat doskonale pamiętam jak się rozpisywalas o tym, że obiady to wy wszyscy na mieście jadadacie ok 12. Po szkole dzieci lądują u babci. Kolację chyba przygotowujecie też dla siebie to ten dodatkowy talerz to chyba nie problem.
            • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 18:30
              Nie o 12 tylko ok.13-14 jemy lunch w pracy a dziecko obiad w szkole , drugie jada na mieście, kiedy mu pasuje. Po szkole jedno ląduje u babci drugie juz za stare i nie, nie jemy tego samego na kolację, bo moje dzieci nie lubia wielu rzeczy i trudno się je karmi. A ja czesto nie lubię tego co oni jadaja.

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
      • pani-nick Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 15:28
        Naucz swoich chłopaków pomagania tobie. Mój najstarszy odkurza. Ostatnio sobie nawet koszule wyprasował (mąż był na początku oburzony, ale mu powiedziałam ze moi synowie nie będą ksiazetami, co to nawet herbaty nie zrobią).
        Ostatnio mąż po 15 latach nauczył się obsługi pralki 😂
        Zmywarkę rozładowują mąż i syn.
        Obiadów w domu raczej nie jadamy. Plus polecam thermomix, lidlomix itp.
        Berdżi, ty masz duże dzieci, a sprawiasz wrażenie wiecznie umęczonej. Ja mam przedszkolaka na stanie, a i ilościowo więcej sztuk. I nie narzekam. Weź ty zagon chłopów do pomocy.
        • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 15:59
          oni swoje obowiązki i zadania ake najwiecej czasu zajmuje mi to, czego nie zrobią no. pranie i prasowanie. Umęczona nie jestem bo świeżo po urlopie i pracuje dziś z domu ale nie kłamie ze nie nam na co dzień obowiązków poza praca bo mam. I starsze dziecko na zebranie do młodego nie pójdzie, do dentysty z nim tez nie czy na trening. Tata chodzi kiedy może i co się da załatwić w weekendy. Starszy już jest od dawna samoobsługowy i pomaga minw czym może, ale ja nie wymagam za dużo bo jest jeszcze bardziej zajęty niż ja.

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • kropkacom Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 16:22
            Berga, zejdź z piedestału, bo z wysokości bardziej boli jak się spada. Zawsze możecie spróbować przemeblować swoje życie tak aby był czas nie tylko w weekend. Zwłaszcza jeśli chodzi o czas męża dla rodziny.

            --
            Nie płaczę, bo muszę, ale dlatego, że mogę...
            • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 16:28
              nie obawiaj się. Maz ma czas ograniczony ale na ile może się angażuje tylko oboje pracujemy daleko, za to tuż koło siebie i żadna w tym nasza wina. Ja nawet częściej niż on wyjeżdżam służbowo i wtedy on ogarnia wszystko. Life smile

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 16:38
                  jak trzeba to się uskarżam i robiłam to nie raz. Teraz nie zamierzam jednak już nic pisac o sobie.

                  --
                  bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                  morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                  • 35wcieniu Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 00:03
                    "Teraz nie zamierzam jednak już nic pisac o sobie."

                    big_grin big_grin big_grin Hhahahahahaah. Zapiszcie to gdzieś. PS. Dostałyście te pozwy od K. Rokodyla?

                    --
                    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                    - Ale jak przez głowę?
                    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
            • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 16:39
              ale co proponujesz? rzucenie pracy i życie z pinceta? Wtedy miałabym ocean czasu wolnego to fakt 😜

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
              • kropkacom Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 16:49
                Co ja bym zaproponowała ludziom, którzy mieszkają w dużym mieście i mają chyba spore doświadczenie zawodowe? Zmianę pracy na inną.

                --
                Nie płaczę, bo muszę, ale dlatego, że mogę...
              • pani-nick Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 17:01
                Ja proponuje oddelegowywanie zadań i uznanie ze 9 latek to już duże dziecko. O licealiście nie wspomnę.
                Nie wiem dlaczego ale założyłam, ze kupiliście dom przewidując logistykę szkolna. Jeśli tak, to młody chyba wraca sam? (U nas na wsi dzieci z większych odległości wozi autobus szkolny - nie wierze, ze pod Warszawa nie).
                Jeśli nie przewidziałas problemów z logistyka, to 🤷‍♀️
                Mając suszarkę nie musisz prasować tshirtow czy bluz. To przy trzech facetach w chacie duży plus. Wyprasowanie koszuli to 5,5 -7zl za sztukę - u nas jezdzi pralnia na SMS - wieczorem odbierają, następnego dnia przywoza - bo rozumiem, ze wy jesteście garniturową rodzina.
                Zakupy - online.
                Obiady - w szkole / w pracy albo szybkie dania.
                Z twoich postów wynika, ze dobrze wam się powodzi, wiec to twój wybór - komfort czy kasa 🤷‍♀️
                Pomysł czy nie jesteś typem kwoki, która po prostu lubi czuć ze się narobiła, żeby potem moc mówić dzieciom i mężowi, jak to się poświęca.
                • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 17:35
                  Ale ja się nie narobie fizycznie tylko obowiązki mam. Zakupy robię często ja, czasem maz ake wole sama bo zawsze mi czegoś nie kupi co potrzebuje, ale już wnoszą i rozpakowuja je moi faceci. Do tego mam panią sprzątająca ale nie co tydzień, nie nam suszarki choć o niej myśle, ale mam duża pralnie, gotować lubię nawet, tylko czasu nie nam plus na te rzeczy które chce robić typu siłownia, basen, taniec. Młody wraca ze szkoły sam albo idzie do dziadków, starszy sam ogarnia swoje zajęcia i sprawy. Mi brakuje po prostu czasu .- ja nie ze jestem urobiona jestem zagoniona bo jak mam byle bzdete do załatwienia np. zebranie u starszego to nie opłaca mi się wracać z centrum do domu i w domu jestem o 19. najwcześniej. Plus śpię za mało bo nie umiem chodzić spac o 21 czy 22 jak kalafior.

                  --
                  bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                  morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                    • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 18:33
                      pani-nick napisała:

                      > No dobra. Masz chyba godzine do pracy? Dobrze pamietam? To faktycznie 2h w plec
                      > y sad

                      Godzina to byloby super , półtorej zwykle w jedną stronę 😁


                      --
                      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                  • wapaha Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 18:33
                    Mi brakuje po prostu czasu .- ja nie ze jestem urobiona jestem zagoniona bo jak mam byle bzdete do załatwienia np. zebranie u starszego to nie opłaca mi się wracać z centrum do domu i w domu jestem o 19. najwcześnie

                    To kiedy masz czas na treningi sportowe ?
          • morekac Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 19:01
            No, akurat pranie i prasowanie to średnio rozgarnięty licealista jest w stanie opanować, przynajmniej swoich rzeczy. I dorosły facet także.

            --
            -------------------------------------------------------------
            "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
            • grrrrru Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 20:01
              Licealista? Jeśli ktoś jest w stanie obsługiwać smartfona/laptopa czy konsolę to poradzi sobie i z pralką, to nie jest wiedza tajemna, szczególnie że programy zwykle są opisane.
              • morekac Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 20:31
                No wiersz, Berga ma dziubdziusia w elitarnym liceum.

                --
                -------------------------------------------------------------
                "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
        • m_incubo Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 16:19
          pani-nick napisała:

          Ostatnio sobie
          > nawet koszule wyprasował (mąż był na początku oburzony, ale mu powiedziałam ze
          > moi synowie nie będą ksiazetami, co to nawet herbaty nie zrobią).
          > Ostatnio mąż po 15 latach nauczył się obsługi pralki 😂


          Żarty się ciebie trzymają...
          • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 16:25
            i kto to mówi? 😜Moj maz doskonale wie jak obsługiwać pralkę. Tylko ja wole ubranua rozwieszać sama bo niedokładnie to robi.

            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
            • l.waniliowa Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 19:41
              bergamotka77 napisała:

              > i kto to mówi? 😜Moj maz doskonale wie jak obsługiwać pralkę. Tylko ja wole ubr
              > anua rozwieszać sama bo niedokładnie to robi.
              >

              I to jest podstawowy powód dla którego drugi etat należy do kobiety.

              Mnie wkurzało jak mąż wieszał pranie, bo takie wymemłane ciuszki dziecięce do niczego się nie nadawały. Ale dzielnie zdzierżyłam komentując tylko raz. Po jakimś czasie sam załapał dlaczego nie da się ubrać niemowlaka w pajacyk który wygląda jak przyschnięty imbir. No i nauczył się wieszać normalnie.
              Mój mąż jest inteligentny, ale nie jest geniuszem, myślę że inni mężczyzni też złapią jak się ich nie będzie wyręczać
              • morekac Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 19:39
                >Moj maz doskonale wie jak obsługiwać pralkę. Tylko ja wole ubr
                > anua rozwieszać sama bo niedokładnie to robi.

                Jeśliby swoje potem sam prasował i wkładał do szafy, to by to opanował. Chyba że jest upośledzony umysłowo. Większość mężczyzn jest jednak w normie intelektualnej - im jest po prostu wygodniej zrobić ha odwal (bo szybciej), bo nie ponoszą potem konsekwencji tego.

                --
                -------------------------------------------------------------
                "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
          • pani-nick Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 17:05
            Jemy w pracy, a dzieci w placówkach.
            Dzieci umieją obsłużyć patelnie, garnek, mikrofalówkę, thermomix, czajnik...
            🤷‍♀️
            Nigdy gotowac nie lubiłam i praca to doskonała wymówka, z czym zreszta się niespecjalnie kryje.
            • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 17:43
              do czasu będą jeść w szkole - u mojego młodego w szkole jest jedno danie tylk, zupa lub drugie i po zupie często jest głodny już po godzinie.

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • pani-nick Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 18:15
            Mam thermomixa. Ale miałam stara wersje lidlomixa i byl bardzo mocno użytkowany. Znajomi maja ta nowa i z ich opowiadań mało różni się od oryginału.
            Uzywam do gotowania zup, siekania warzyw, przydał się przed wigilia - robiłam farsz do krokietów, no i gotuje na parze. Te przystawki - w misce ziemniaki, na przystawkach warzywa, ryba i mam w 15 minut obiad ugotowany przez dzieci. Wszystko jest opisane krok po kroku - co nacisnąć, co przekręcić. W starym trzeba było korzystać z książkowej instrukcji.
            Nie jest warty takiej kasy - lidlomixowa cena wydaje mi się optymalna.
            A! I listy zakupow robi na komórkę smile to lubię chyba najbardziej.
        • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 03.01.20, 23:04
          no tak to tez obowiązek i ciężka praca 😜

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • homohominilupus Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 00:04
            bergamotka77 napisała:

            > no tak to tez obowiązek i ciężka praca 😜
            >

            Ale ty masz ból dooopy berga jeśli o Cauli chodzi


            --
            Never trust a man in a blue trench coat
            Never drive a car when you're dead
            • frequenter.light Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 00:18
              Cauli wolna, szczupła i wysportowana i jeszcze żyje w ciepłym kraju a Berga z nadwagą, zajęta, zapracowana praca , domem i dziećmi i żyje w zimnej Warszawie i jak ma nie skarżyć się dziewczyna? smile
              • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 00:42
                No nie wiem kto pisał ostatnio, ze uchetany jak zwierze? Jakoś jej nie zazdroszczę, ze nie ułożyła sobie życia. Myśle, ze moja rodzina również nie wolałaby kalafiora ode mnie 😜

                --
                bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                  • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 00:48
                    Wrecz przeciwnie uważam, ze ma smutne, nudne i samotne. Co do mnie nie jestem zmęczona bardziej niż twoja żona z trójką maluchów. Mam nadzieję, że jej chociaż pomagasz a nie jesteś tylko sprawca wielu ciąż? 😁

                    --
                    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                • homohominilupus Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 07:13
                  bergamotka77 napisała:

                  > No nie wiem kto pisał ostatnio, ze uchetany jak zwierze? Jakoś jej nie zazdrosz
                  > czę, ze nie ułożyła sobie życia. Myśle, ze moja rodzina również nie wolałaby ka
                  > lafiora ode mnie 😜
                  >
                  Uuuu, ułożyć sobie życie... Uwielbiam to określenie. Typowe dla bab z wsiowa mentalnoscia których umysł nie ogarnia, ze można mieć dobre i szczęśliwe życie bez gromadki dzieciątek i męża pierdzacego przed TV.



                  --
                  Never trust a man in a blue trench coat
                  Never drive a car when you're dead
                  • sumire Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 09:40
                    homohominilupus napisała:

                    > Uuuu, ułożyć sobie życie... Uwielbiam to określenie. Typowe dla bab z wsiowa me
                    > ntalnoscia których umysł nie ogarnia, ze można mieć dobre i szczęśliwe życie be
                    > z gromadki dzieciątek i męża pierdzacego przed TV.
                    >

                    Ostrożnie, bo twój wpis też zostanie wysłany do słynnej koleżanki prawniczki i dostaniesz pozew big_grin

                    • homohominilupus Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 17:30
                      sumire napisała:

                      > homohominilupus napisała:
                      >
                      > > Uuuu, ułożyć sobie życie... Uwielbiam to określenie. Typowe dla bab z wsi
                      > owa me
                      > > ntalnoscia których umysł nie ogarnia, ze można mieć dobre i szczęśliwe ży
                      > cie be
                      > > z gromadki dzieciątek i męża pierdzacego przed TV.
                      > >
                      >
                      > Ostrożnie, bo twój wpis też zostanie wysłany do słynnej koleżanki prawniczki i
                      > dostaniesz pozew big_grin
                      >
                      Kancelaria Prawna H.Arpia i Wspólnicy? 😁
                      Trochę się lękam.



                      --
                      Never trust a man in a blue trench coat
                      Never drive a car when you're dead
                  • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 11:41
                    Przykro mi ze twój pierdzi przed tv 🤣 Kalafior ma za męża rower smile I tak, to jest klasyczny przykład nieulozenia sobie życia.

                    --
                    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                      • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 11:48
                        Was niczego nie nauczył niestety.

                        --
                        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                        • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 11:51
                          Problemy hiszpańskiego świata osoby z ulozonym życiem.osobistym:

                          "Ustawilam se apkikacje do poczty pracowej tak, ze przesuwajac w prawo lub lewo moge archiwizowac albo usuwac wiadomosci.
                          I teraz sobie bede w poczekalni u dentysty czyscic maila (sluzbowego, podkreslam dla powagi sytuacji!), a jakis brat samiec se pomysli, ze przegladam tindera big_grin
                          Ide spac bo mi odbija."

                          Postodajka sie sama pięknie podsumowała. Oj tak kocham te posty z Która godzina. Sa infantylne jak w podstawówce 🤣

                          --
                          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                    • bistian Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 11:48
                      bergamotka77 napisała:

                      > Przykro mi ze twój pierdzi przed tv 🤣 Kalafior ma za męża rower smile I tak, to j
                      > est klasyczny przykład nieulozenia sobie życia.

                      Niektórzy lubią cenią sobie brak związania z kimś, taką wolność. Zwyczajnie, nie nadają się do klasycznych związków albo muszą sobie znaleźć specyficzną osobę, żeby w takim związku dobrze funkcjonować. Związek, w którym nie ma wartości dodanej i radości z tego, że się jest razem, jest bez sensu.
                      Mieszkanie samodzielne nie uważam za nieułożenie sobie życia, ale rozumiem, że są osoby, dla których takie życie byłoby trudne.
                        • cauliflowerpl Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 14:01
                          Zrobie jej przyjemnosc i jak tylko dojade do domu, wrzuce sobie w sygnaturke ktorys z jej aforyzmow. Ten o in vitro bedzie chyba najlepszy: krotko, tresciwie, w kilku slowach oddaje osobowosc autorki 👍
                          • 35wcieniu Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 20:44
                            Ej ale jaki ładny klasyk tu mamy.
                            Wątek z typowym pytaniem o jakąś pierdołę, odpowiedzi "tak, nie, u mnie jest tak, u mnie jest inaczej...". I wtedy jak zwykle wbija berga z niby odpowiedzią ale równocześnie przypie.doleniem się o coś do losowej forumki. Wszyscy mają to gdzieś więc kontynuuje, kolejny post, kolejny, już lekka biegunka...
                            I teraz tylko brakuje żeby tradycji stało się zadość żeby na koniec padło klasyczne bergatmotkowe zawołanie że oto wszyscy ją zaczepiają, a ona nigdy, przenigdy, nikogo, a tak w ogóle przecież nie odzywa sie to tych hien! big_grin

                            --
                            - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                            - Ale jak przez głowę?
                            - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                      • bergamotka77 Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 16:13
                        cauliflowerpl napisała:

                        > Twoje zycie za to musi byc fascynujace skoro sobotnie przedpoludnie spedzilas..
                        > . rozmawiajac o mnie 😀😀😀


                        Czyli o rowerze 😃 Zbyt nudna jestes jak dla mnie i monotematyczna, nie ma tu o czym mówić 😉

                        --
                        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                      • homohominilupus Re: Drugi etat w domu 04.01.20, 18:58
                        wapaha napisała:

                        > I tak, to jest klasyczny przykład nieulozenia sobie życia.
                        >
                        > w twoim zaścianku - zapewne tak

                        Ale patrz, można mieszkać w Warszawie, pracować w korpo, podróżować po świecie. A mentalność zasciankowej baby nic a nic się nie zmienia. A podobno podróże ksztalca i poszerzaja horyzonty.


                        --
                        Never trust a man in a blue trench coat
                        Never drive a car when you're dead