chococaffe
11.01.20, 12:14
Nie ma cudów - wszyscy (się ) porównujemy, czujemy się lepsi/gorsi, w zależności od sytuacji.
Od czasu do czasu.
Kiedy takie porównywanie się bywa inspirujące/motywujące a kiedy (samo)destrukcyjne?
Nie chodzi mi o tematykę tego porównywania (dlatego nie podaję przykładu, żeby nie mnożyc podwątków) tylko sam mechanizm.