Oczywiście w kontekście o pracowniku ze sfałszowanym CV. Te wszystkie święte panie, które zaklinają się, że to takie straszne oszustwo, niedopuszczalne, skandal, do sądu z nim i nigdy, ale to nigdy nic takiego by nie zrobiły, to właśnie ta liberalna bańka. Część społeczeństwa bogatych (często bez własnej zasługi - urodzonych w dobrych rodzinach, powychodzonych za zamożnych mężów, mających szczęście, bo akurat ich sektor docenił rynek pracy, jak IT itp.). Dla nich wszystko jest czarno-białe, bo mają hajs i zero problemów z tym związanych. Nigdy nie zrozumieją kogoś, dla kogo 5000 zł netto to pułap nieosiągalny w etyczny sposób w tym nienormalnym kraju. Taka obserwacja. Wiele osób to dostrzega. Dlatego nie mam wątpliwości kto wygra najbliższe i kolejne wybory

A szkoda, bo to nie moja bajka. Ale z dwojga złego wolę 500 zł niż pełen wyższości i pogardy ton, który był do tej pory (w sensie do poprzedniego obrotu) i który ciągle jeszcze dominuje. Miłego bańkowania wonskospecjalistyczne mamusie.