Dodaj do ulubionych

Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły

03.03.20, 09:27
Mam pytanie z innej beczki. Dzisiaj o 8.30 zadzwoniła pani ze szkoły żeby najlepiej natychmiast odebrać dziecko ze szkoły, bo "jest blada i zrobiło jej się niedobrze, mówi że prawie zemdlała". Oczywiście odebrałam córkę, nie widzę póki co żeby coś się działo. Zastanawiam się o co chodzi - córka była w zeszłym tygodniu przeziębiona, ale od piątku wszystko było ok. Rano wstała, zjadła mleko z płatkami, trochę porozmawiałyśmy, pomarudziła trochę że ona nie cierpi WF, który ma na pierwszej lekcji. Jedyne co, to że nie chciała się niczego napić mimo propozycji. Zdążyła się przez chwilę pobawić i odwiozłam ją do szkoły. Po pół godzinie ten telefon. Jak przyjechałam to wypiła kubek herbaty z termosu i na tę chwilę czuje się dobrze. Nic jej nie boli, nie ma podwyższonej temperatury, odzyskała kolory. Pani kazała ją odebrać tonem nieznoszącym sprzeciwu (zastanawiam się co by było, gdybyśmy akurat byli poza miastem, co się czasami zdarza). Strasznie dziwna sytuacja -pierwszy raz się mi coś takiego zdarza. Zastanawiam się gdzie jest ta granica, że trzeba natychmiast dziecko zabrać ze szkoły z powodu gorszego samopoczucia
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 09:37
      Granica jest Twoja asertywnoss i mozliwosci dotarcia do szkoly.
      Do mnei dzwoniono kilka razy ze szkoly czy przedszkola i zawsze odbieralam, gdy tylko moglam- czasem po 10-15 min, a czasem nawet godzine dziecko czekalo z pielegniarka w gabinecie, bo tyle zajal nam dojazd do szkoly.
    • anna-1500 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 09:38
      Dziecko ci się wycwaniło. Moja córka jak była w pierwszej klasie kilka razy robiła mi taki alarm. Mówiła wychowawczyni że boli ją brzuch, ta dzwoniła do mnie, ja zrywałam się z pracy i gnałam po maleństwo, a ta cwana bestia zdrowiała natychmiast po przekroczeniu progu domu. Po prostu wolała oglądać bajki niż siedzieć w szkole.
      • princy-mincy Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 09:45
        Od razu wycwanilo. A skad wiesz ile razy corka autorki tak robi?

        Moja idzie do pielegniarki tylko gdy sie zle czuje, nigdy nie oszukiwala.
      • kornelia_sowa Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 06:41
        Jak sie blednie na zawołanie i robi białe kak papier?
        Zapytaj córki, please.
        Chciałabym umieć.

        Jak taka cena, to umie
    • purchawka2017 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 09:42
      Wzmóż czujność, jeśli sytuacja będzie się powtarzac mogą to byc początki nerwicy albo fobii szkolnej.
    • 35wcieniu Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 09:51
      "zastanawiam się co by było, gdybyśmy akurat byli poza miastem, co się czasami zdarza"

      Nic, co by miało być, za próg szkoły by jej nie wystawili przecież. Uznali że dziecko się źle czuje więc lepiej żeby było w domu. Nie byłoby opcji, to by zostało i tyle.
    • slonko1335 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 09:57
      >co by było, gdybyśmy akurat byli poza miastem
      Poczekałoby u pielęgniarki aż będziecie mogli odebrać i tyle.
      • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:03
        Osłabiona była po chorobie.
        Do tego pewnie w-f na 1 lekcji może za mało wypiła płynów. Bywa. Czasem z niewyspania tak się robi.
        • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:19
          No właśnie nic nie wypiła bo nie byłam w stanie w nią wmusić. Miała się napić w szkole. Kubek herbaty miał moc uzdrawiającą, więc zastanawiam się czy pielęgniarka nie mogła zrobić tak prostej rzeczy, poobserwować chwilę i poinformować rodzica jaki jest stan dziecka. Już pomijając całą dezorganizację dnia, pracy itd. to te 20 minut zanim dotarłam do szkoły były dla mnie bardzo stresujące, bo różne scenariusze miałam przed oczami.
          • szmytka1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:39
            Ale to wina szkoly, ze ty sie stresowalas? Szkola ma opieke zapewnic chorym dzieciom? Poinformowali cie i tyle. Czeka takie dziecko z pielegniarka na rodzica
            • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:53
              Z pielęgniarką nie czekała bo pielęgniarka odesłała ją po telefonie z powrotem na salę gimnastyczną
              • szmytka1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:00
                Akurat uwierze. Bujac to my a nie nas
                • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:50
                  Nie musisz. Byłam tam więc wiem
                • hanusinamama Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 22:36
                  Ona ciagle zmyśla...juz jest wpis ze psycholog powiedział, ze dziecko trudne, atencyjne. Ogolnie koszmar.
          • gaga-sie Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 12:02
            Mleko pewnie ze słodkimi płatkami, może ją zemdliło.
          • hanusinamama Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 22:35
            To czemu nie zadzwoniłaś zeby maz odebrał. On o tej porze nie był w pracy!!
    • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:01
      Tak naprawdę to powinnam ją teraz zawieźć z powrotem. Siedzi zadowolona, zjadła cały talerz placków z białym serem. Kompletnie nic jej nie jest.
      Zastanawiam się jak reagować w takiej sytuacji - z jednej strony niby powinnam zabrać, bo przecież może to być coś poważnego, a z drugiej jestem trochę zdziwiona, że z takiej przyczyny panikują i każą natychmiast zabierać dziecko. Wystarczyło przecież dać jej picie i zaczekać kwadrans. Dopiero gdyby sytuacja się nie poprawiła, to wtedy dzwonić po rodziców. Zaczynam podejrzewać tę zbiorową histerię z koronawirusem, bo nie znajduję innego logicznego wytłumaczenia
      • agnieszka_kak Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:05
        Ja bym odwiozla, dopiero 10.
      • 35wcieniu Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:06
        Co ma koronawirus do tego? Dziecku było niedobrze i twierdziło że jest bliskie omdlenia, więc zadzwoniono po rodziców. Jeden zareaguje tak jak Ty (chcesz to odwieźć, swoją droga, nikt Ci nie zabroni), a inny gdyby go nie powiadomiono miałby pretensje dlaczego.
        • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:14
          Po prostu wydaje mi się to nielogiczne, że dziecko przychodzi na 8, zaczyna skakać na WF, robi mu się słabo i od razu panika. Naprawdę coś by się stało gdyby pielęgniarka kazała jej się napić tej herbaty z termosu i odczekała kwadrans żeby zobaczyć co się dzieje?
          A tak to córce teraz gromadzą się kolejne zaległości, odrabia teraz pracę domową i jest rozżalona bo lada moment ja dostanę zlecenia do home office i nie będę mogła w ogóle spędzać z nią czasu
          • 35wcieniu Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:22
            Pielęgniarka nie jest jasnowidzem, skąd ma wiedzieć czy dziecku za 15 minut przejdzie, czy wręcz przeciwnie - zemdleje. Nie wie też czy rodzice są wyluzowani, czy przeciwnie, zrobią aferę że nie zostali wezwani chociaż dziecko się źle czuło.
            Trzeba było przez telefon powiedzieć że ma położyć dziecko i że nie przyjedziesz i tyle, jak już pisałam - za drzwi by go nie wystawili.
            • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:30
              Nie mogłabym tak postąpić bo nie widziałam dziecka. Pielęgniarka była na miejscu i mogła na bieżąco kontrolować sytuację
              • lily_evans11 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:33
                Ona jest od pomocy doraźnej i badań profilaktycznych, plus odsyłania do domu, jeśli dziecko nie może brać udziału w lekcjach, a nie od jakichś obserwacji i podejmowania decyzji za rodziców oraz ewentualnego lekarza.
              • 35wcieniu Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:33
                I gdyby jednak dziecko zemdlało albo się okazało że dzieje się coś poważnego to byś miała pretensje dlaczego po prostu patrzyła na dziecko i "obserwowała" zamiast Cię zawiadomić.
                Widać bardzo nie chcesz zrozumieć tej oczywistości, chociaż Ci już z 10 osób tłumaczy. No nic, Twoja sprawa.
                • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:36
                  Ależ nie mówię, że miała nie dzwonić. Tylko czemu nie podała jej wody?
                  • 35wcieniu Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:37
                    Boże. Jak grochem o ścianę. Panie, panowie, szkoda na toto czasu.
                  • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:39
                    agnstep napisała:

                    > Ależ nie mówię, że miała nie dzwonić. Tylko czemu nie podała jej wody?

                    Bo wiesz osobie mdlejącej nie podaje się wody. 🤦‍♀️
                  • szmytka1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:42
                    7A ty z rana czemu wody nie podalas? A no wlasnie...
                    • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:48
                      No niestety nie byłam w stanie wmusić. Potem córka sama przyznała że najpierw nie chciała, potem zapomniała... I żeby była jasność - nie mdlała tylko tak powiedziała
                      • 35wcieniu Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:51
                        " I żeby była jasność - nie mdlała tylko tak powiedziała "

                        To nie jest żadna jasność, bo pielęgniarka nie jest od poddawania dziecka badaniom na wariografie. Nie w jej kompetencjach ocena czy dziecko symuluje.
                        • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:56
                          Chodzi mi o to że nie omdlewała tak, żeby nie można było wody podać.
                          • triss_merigold6 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:01
                            Mogła słabnąć np. z powodu zatrucia. Pielęgniarka nie wie, co dziecku dolega i nie będzie zgadywać. Tym ma się zająć rodzic.
                          • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:04
                            agnstep napisała:

                            > Chodzi mi o to że nie omdlewała tak, żeby nie można było wody podać.


                            A może córka odmówiła było jej niedobrze nie chciała i czemu ty nie podałaś wody rano? miała ja pielęgniarka na siłę poić. Zmusić wciągajcie może tez odmówiła.
                            • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:08
                              Nic nie odmawiała. Sama sobie poszła do tornistra, który była na sali gimnastycznej i wzięła termos, a ja akurat weszłam
                              • szmytka1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:18
                                A to sama sobie poszla po picie jak poczula sie lepiej a nie ze zostala odeslana na lekcje wf.
                                • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:51
                                  Została odesłana do sali gimnastycznej, tam miała plecak i sobie wzięła - co w tym dziwnego
                      • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:51
                        A czy pielęgniarka jest jasnowidzem?
              • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:49
                Pielęgniarka nie jest od leczenia dziecka,. Gdy ma podejrzenie, ze cos jest nie tak to dzwoni do rodziców, zeby odebrali dziecko ze szkoły. Jest to postepowanie racjonalne.
              • kocynder Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:14
                I w przypływie jasnowidzenia rzeczona pielęgniarka miała doznać, że twojej córci się nie chce ćwiczyć na WFie, a rano nic nie wypiła tylko wtrząchnęła michę cukru (słodkie płatki z mlekiem) i ją zemdliło? Ty znasz swoje dziecko, byłaś z nim rano. Ona nie. A nie wiesz co młoda pielęgniarce powiedziała. I nie, nie ma opcji "dzieci nie kłamią" - bo kłamią. Nie zawsze i nie wszystkie, ale równie często jak często mogą tym coś "ugrać. Twoja młoda - ugrała. Uniknęła nielubianej gimnastyki, wróciła do domu i mamusia się nią pozajmowała - jedynie się nabzdyczyła, bo mamusia jednak w przeciwieństwie do niej nie może zawalić roboty i ma pracować zdalnie...
          • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:31
            agnstep napisała:

            > Po prostu wydaje mi się to nielogiczne, że dziecko przychodzi na 8, zaczyna ska
            > kać na WF, robi mu się słabo i od razu panika. Naprawdę coś by się stało gdyby
            > pielęgniarka kazała jej się napić tej herbaty z termosu i odczekała kwadrans że
            > by zobaczyć co się dzieje?
            > A tak to córce teraz gromadzą się kolejne zaległości, odrabia teraz pracę domow
            > ą i jest rozżalona bo lada moment ja dostanę zlecenia do home office i nie będę
            > mogła w ogóle spędzać z nią czasu


            Nie rozumiesz dzieci maga mieć jakieś wady ukryte. Czy początek cukrzycy czy innych problemów. Pielęgniarka nie ma sprzętu gdyby coś się stało reagować. Ona wolała cię ścignąć żebyś to ty zdecydowała czy dziecko zabrać do szpitala czy do domu.

            Ja nie rozumiem ze macie problem z zajęciem się własnych dzieckiem i zrzucacie odpowiedzialność na placówkę.
            Gdy moje dziecko złe się czuje z niewidomych przyczyn żadna siła mnie nie zatrzymałaby w pracy.

            To jest odpowiedzialność rodzica.
            • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:34
              Ale wodę mogła podać, a tego nie zrobiła.
              • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:38
                agnstep napisała:

                > Ale wodę mogła podać, a tego nie zrobiła.


                A jeśli córka odmówiła wody?
              • lily_evans11 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:39
                Zapewne nawet nie wiedziała, że dziecko nic nie raczyło wypić od rana.
              • 35wcieniu Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:44
                Skup się: dziecko twierdzi że mu niedobrze i że jest bliskie omdlenia. Po podaniu wody mogło zrobić co zapowiadało i zwymiotowac i zemdleć. Tłumaczyć co się dzieje kiedy mdlejący człowiek krztusi się napojem lub własnymi wymiocinami, czy nie trzeba?

                (Ej to troll nie?)
                • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:50
                  Dobra - widzę że pielęgniarka nie może takich rzeczy robić. Dziwne tylko że wcześniej gdy faktycznie była chora, to zadzwoniła do mnie że córka ma 37, ale już podała paracetamol.
                  • rosapulchra-0 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:42
                    Serio bez twojej zgody podała dziecku parcetamol?
                    • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 22:45
                      Serio. Aż sprawdzałam potem w przepisach i okazuje się że pielęgniarka może podać paracetamol
                      • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 07:33
                        agnstep napisała:

                        > Serio. Aż sprawdzałam potem w przepisach i okazuje się że pielęgniarka może pod
                        > ać paracetamol

                        Ale chyba za zgoda rodzica?
                        • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 07:46
                          No właśnie okazuje się że nie trzeba zgody. Wkurzyłam się wtedy bo staram się nie podawać leków jak temp jest nieznacznie podwyższona, ale potem poczytałam i już odpuściłam sprawę. Tu o tym czytałam, bo prawda nie ma nic o rodzicach, ale pisze że bez zgody lekarza więc pielęgniarka olała wtedy kwestie zgody rodziców.
                          www.infor.pl/akt-prawny/DZU.2017.047.0000497,rozporzadzenie-ministra-zdrowia-w-sprawie-rodzaju-i-zakresu-swiadczen-zapobiegawczych-diagnostycznych-leczniczych-i-rehabilitacyjnych-udzielanych-przez-pielegniarke-albo-polozna-samodzielnie-bez-zlece.html
                          • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 08:00
                            Ale to jest zupelnie co innego. To sa zabiegi jakie pielegniarki moga wykonywac jesli sa do tego uprawnione a sytuacja w szkole z paracetamolem jest zupelnie czyms innym. One nie maja prawa podawac zadnych lekow dzieciom bez zgody rodzica a w przypadku lekow na recepte np antybiotyku bez zlecenia lekarza. Na paracetamol tez mozna byc uczulonym, rodzic moze sobie nie zyczyc itp
                            Pielegniarka w szkole nie miala do tego prawa bez twojej wiedzy i zgody. To nie ona decyduje.
                            • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 10:49
                              Powoływali się na ten dokument pisząc o uprawnieniach pielęgniarki szkolnej. A masz może jakąś podstawę prawną że nie może tak robić bez zgody rodzica? Mówię serio - nie znalazłam takiego dokumentu a chciałabym - wtedy powiedziałabym kilka słów na temat podawania leku bez konsultacji
                              • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 11:30
                                Watpie ze podawanie jakichkolwiek lekow dziecku bez zgody rodzica w szkole jest dozwolone. To chyba wynik niewlasciwej interpretacji urpawnien.
                              • black.emma Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 12:28
                                To w końcu o co ci chodzi? Pielęgniarka ma się zajmować twoim dzieckiem czy nie? Bo już się pogubiłam, szkoła tez już się pewnie pogubiła.
                            • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 11:36
                              ritual2019 napisał(a):

                              > Ale to jest zupelnie co innego. To sa zabiegi jakie pielegniarki moga wykonywac
                              > jesli sa do tego uprawnione a sytuacja w szkole z paracetamolem jest zupelnie
                              > czyms innym. One nie maja prawa podawac zadnych lekow dzieciom bez zgody rodzic
                              > a a w przypadku lekow na recepte np antybiotyku bez zlecenia lekarza. Na parace
                              > tamol tez mozna byc uczulonym, rodzic moze sobie nie zyczyc itp
                              > Pielegniarka w szkole nie miala do tego prawa bez twojej wiedzy i zgody. To ni
                              > e ona decyduje.


                              Hehehe najpierw pielęgniarka ma grać matkę i decydować czy dziecko dobrze się czuje czy nie.
                              I pl co matkę wzywa. A potem nie ma prawa według swojej oceny zająć się dzieckiem.
                              Autorka prześciga się w absurdach.

                              Może podpisała zgodę ,u nas na początku roku się podpisuje i nie pytają za każdym razem.
                              • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 12:20
                                Nie wiem gdzie jest u was ale u mnie pielegniarka ocenia czy dzwonic do rodzica ale lekow nie podaje zadnych bez zgody - to w szkole podstawowej. W ponadpodstawowej paracetamol moze dac ale to starsze dzieci wiec inne zasady.
                              • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 12:23
                                A i u mnie w szkole podstawowej nie podpistwalo sie zgody na podawanie lekow na poczatku roku co wiadomo bo sytuacja moze sie zmienic a rodzic nie poinformuje szkoly. Mojej corce podawano antybiotyk w szkole dwa razy, a tym ze lek byl z naklejla plus ja wypelnilam prosbe.
                                • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 14:00
                                  ritual2019 napisał(a):

                                  > A i u mnie w szkole podstawowej nie podpistwalo sie zgody na podawanie lekow na
                                  > poczatku roku co wiadomo bo sytuacja moze sie zmienic a rodzic nie poinformuje
                                  > szkoly. Mojej corce podawano antybiotyk w szkole dwa razy, a tym ze lek byl z
                                  > naklejla plus ja wypelnilam prosbe.



                                  U nas podpisuj się na lek na paracetamol czy nurofen i alergiczny. Taki dostałby w każdym sklepie. To jest pierwsza doraźna pomoc. Jak przyklejenie, plastra.
                                  Jeśli lek został podany to dzwonią do rodzica.
                                  • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 15:03
                                    No widzisz a u mnie w szkole podstawowej niczego sie nie podpisuje i nie podaje dzieciom zadnych lekow nie przepisanych przez lekarza. W szkole ponadpodstawowej tylko paracetamol.
                    • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 16:20
                      Ustawa o zawodzie lekarza, pielęgniarki, ratownika medycznego precyzuje co komu wolno. Jest grupa leków, które pielęgniarka, o ile uzna to za stosowne, może podac bez zlecenia lekarza.
                      Jeśli masz z tym kłopot miej pretensje do ustawodawcy.
              • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:53
                Nie czepiaj się. To nie jest noworodek, którego trzeba poić.
          • nangaparbat3 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:25
            A to nie Ty masz dziewięcioletnie dziecko, które nie chce wieczorem być samo, i opędzacie się od niego z mężem?
            Bez złośliwości - powinnaś popracować z psychologiem, zanim będzie za późno.
      • mona-taran Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:10
        Dupochron. Wygodniej dla nich jak zabierzesz.
        • lily_evans11 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:30
          Szkoła nie jest od leczenia gorączek, wymiotów, omdleń, skręconych kostek itp.
        • filga Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:36
          Dla nich, tzn dla kogo?
      • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:27
        Ale po prostu nikt nie chce brać odpowiedzialności.
        Gdyby się coś stało to by było czemu to czemu tamto szkola nie zrobiła.
      • lily_evans11 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:29
        Mądra to ty nie jesteś.
        Sekretariat ci się chyba z SORem pomylił, a sekretarka z lekarzem internistą.
        Dziecko źle się czuje, przykładowo ma temperaturę, chce wymiotować, mdleje, pokłada się itp. itd. - niestety rodzice niezwłocznie powinni je odebrać (przeznaczając na to tyle czasu, ile trwa dojazd z pracy oczywiście i bez paniki).
        • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:32
          Ale moje dziecko nie miało temperatury, nie mdlało, nie pokładało - po prostu podczas pajacyków na WFie zrobiło jej się słabo (bo nic nie piła zresztą). Nie pomyliłam sekretariatu z SORem bo zajmowała się nią PIELĘGNIARKA - czy naprawdę pielęgniarka nie była w stanie podać wody i ocenić jaka jest sytuacja?
          • lily_evans11 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:35
            Pielęgniarka nie jest od leczenia i trzymania w gabinecie dziecka, któremu zrobiło się słabo.
            Powinna je ułożyć w gabinecie, ewentualnie faktycznie napoić i WEZWAĆ RODZICÓW.
            To nie lekarz. A twoje dziecko chyba wciąż jeszcze małe, 10 lat, o ile pamiętam.

            Żal wolnego przedpołudnia na kawusię jak rozumiem, no niestety, ale jak się ma dzieci, to czasem okoliczności decydują za nas.
            • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:39
              Daruj sobie te przytyki - chodzi mi właśnie o tę wodę przede wszystkim. Naprawdę osobie, której zrobiło się słabo podczas ćwiczeń nie można podać wody? I tak bym przyjechała, wiadomo. Ale panika w stylu "dziecko omdlewa, proszę natychmiast przyjeżdżać" była przesadzona i to grubo.
              • lily_evans11 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:40
                Taaaa....
                Jak już napisałam wcześniej, pielęgniarka pewnie nawet nie miała pojęcia o tym, że rano "nie mogłaś wmusić" picia w dziecko. Trzeba było od razu powiedzieć, co i jak, przez telefon.
                • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:44
                  A podanie wody to nie jest elementarna pierwsza pomoc w takiej sytuacji? Wiesz na hasło: dziecko omdlewa proszę natychmiast przyjechać, to ja prawie zawału dostałam i nie myślałam o instruktażu dla pielęgniarki. A w szkole córka powiedziała mi że jak skakała to jej się zrobiło niedobrze i trochę słabo.
                  • princy-mincy Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:12
                    Jakas panikara z Ciebie.
                  • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:57
                    Tiiia napisz skargę, zrób dżihad.... kobieto opamiętaj się.
                  • kocynder Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:30
                    A jak się jej nie miało zrobić niedobrze skoro tuż przed tymi podskokami pożarła michę słodkich płatków ze słodkim mlekiem i nic nie wypiła? I tak, twoja córka to niezły cwaniaczek - ona doskonale wiedziała co jej jest (o ile w ogóle coś jej było), ale nie poinformowała o tym nikogo dorosłego - bo wiedziała, że jeśli powie - to podadzą jej picie i tyle, koniec balu, panno Lalu, lekcje trwają. A tak - ma dzień wolny, mamusia z nią w domciu - ma co zechciała.
                    I tak, jeśli pannica nie wspomniała pielęgniarce, że jest po dużej dawce cukru i zero picia - to pielęgniarka nie powinna słabo się czującej dziewczynce, którą mdli itp podawać NIC. Bo może to właśnie gierka smarkatej, która chce nie ćwiczyć, może bolesna miesiączka (tak, 10 latki bywa, że już miesiączkują i mogą to źle znosić), a może np cukrzyca czy inny objaw choroby, którą rodzice znają ale nie ma konieczności informowania o niej szkoły? Chciałabyś, żeby pielęgniarka sobie "eksperymentowała" na twojej córce? I przy następnej okazji np doszła do wniosku, że "A, Iksińska znów symuluje!", podała wodę i odesłała do klasy, a po pół godzinie karetka, bo tym razem to nie było cyrkowanie rozkapryszonej małolaty a faktycznie np zatrucie?
                    • lily_evans11 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:33
                      Tak, utwierdzaj ją jeszcze w przekonaniu, że ma czepliwe, symulujace i wiszące na niej dziecko.
                    • rosapulchra-0 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:45
                      Kocynder, ty z tych, co to nie wiem, nie znam się, ale się wypowiem? suspicious
                    • mikams75 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 12:06
                      podanie wody to eksperymentowanie??
                      • kocynder Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 22:55
                        W sytuacji, w której nic dziecku nie jest - nie. Ale JEŚLIBY dziewczynka serio czuła się słabo i popijając ta wodę zachłysnęła się i... Jak myślisz, czy wówczas mamunia by stwierdzała "Ach, dobrze, że pielęgniarka podała wodę", czy raczej "Ta durna sucz, wiedząc, że dziecko mdleje wmusiła w nią wodę i teraz moja córka jest w śpiączce, bo się zachłysnęła tracąc przytomność!"... Na marginesie - córka Ewy Błaszczyk właśnie podczas picia (popijania tabletki) zakrztusiła się i zapadła w śpiączkę. Wiem, przykład drastyczny, ale...
                    • majenkir Re: 06.03.20, 14:45
                      kocynder napisała:
                      a może np cukrzyca czy inny objaw choroby, którą rodzice znają ale nie ma konieczności informowania o niej szkoły?


                      big_grinbig_grin Serio myslisz, ze cukrzyca jest choroba, o ktorej nie trzeba informowac szkoly??
              • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:42
                agnstep napisała:

                > Daruj sobie te przytyki - chodzi mi właśnie o tę wodę przede wszystkim. Naprawd
                > ę osobie, której zrobiło się słabo podczas ćwiczeń nie można podać wody? I tak
                > bym przyjechała, wiadomo. Ale panika w stylu "dziecko omdlewa, proszę natychmia
                > st przyjeżdżać" była przesadzona i to grubo.


                Może w tamtym monecie dziecko niemal mdlało
                Nie wiadomo było jak się skończy.
                To twoje dziecko masz jakiś problem z opieka nad dzieckiem ,oddaj do domu dziecka nie będą wzywać. Raz w roku odwiedzisz i z głowy.
                • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:45
                  Może nie - przepytałam dokładnie córkę i mocno koloryzujesz
                  • szmytka1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:05
                    A moze zmysla teraz tobie i gada co xhcesz uslyszec
                    • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:08
                      Zmyśla że nie omdlała?
                      • szmytka1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:15
                        Hze wcale az tak zle sie nie czula, ze nie dostalaydostala te wode, ze to ze smo, bo widzinze sie wkurzylas, ze znowu musisz sie nia zajac. Bidulka. Pomysl nad terapia dla waszej rodziny
                      • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 07.03.20, 16:32
                        agnstep napisała:

                        > Zmyśla że nie omdlała?

                        Zmyśla ze nie zrobiła się blado-zielona.

                        Może widziała ze jesteś wściekła i nie chciała mieć kłopotów.
                  • little_fish Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:14
                    Może nie mdlało, ale tak właśnie powiedziało pielęgniarce (której przy całym zajściu przecież nie było)
              • szmytka1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:44
                Pielwgniarka sie zajmuje dzieckiem ale do rodIcow to juz z sekretariatu dzwonia... U pielegniarki tylko czeka na odbior
                • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:44
                  Do mnie dzwoniła akurat pielęgniarka
                  • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:53
                    agnstep napisała:

                    > Do mnie dzwoniła akurat pielęgniarka



                    To trzeba jej było powiedzieć żeby dała ci spokój i zajęła się córka. Bo masz ważniejsze sprawy.
                    • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:59
                      Wiesz co? Potrafisz się tylko wyżywać na ludziach i to których dokładnie nie znasz, oceniasz na podstawie postów i dopowiadasz sobie rzeczy żeby ci pasowało do całości - smutne. Nie jesteś wcale lepsza. Nie muszę na szczęście czytać twoich postów
                      • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:04
                        Kobieto zastanów się: dziecko było blade? było. Dziecko powiedziało, ze jest mu niedobrze? - powiedziało. Dziecko dodało, ze się czuje tak jakby miało zemdleć? Tak. To z twojej relacji.
                        Rzecz miała miejsce w szkole.
                        Szkoła jest placówka oświatową a nie medyczną.
                        Szkoła ma ograniczone mozliwości diagnozowania ze wzhgledów jak wyżej i kompetencji personel - pielęgniarka nie jest lekarzem.
                        Szkoła nie jest miejscem, w którym obserwuje sie dzieci pod kątek ewentualnych chorób choćby ze względów epidemiologicznych ale równiez i tych, o których wyżej.
                        Rodzice mają obowiązki nie tylko w stosunku do pracodawcy, ale przede wszystkim wolec dziecka.
                        Co za tym idzie - po informacji, którą przekazała ci pielęgniarka 9 albo bezposrednio albo za posrednictwem pani z sekretariatu) miałaś obowiązek przyjechać tak szybko jak się da i odebrać dziecko.
                        Powodów złego samopoczucia może być sto- od cwaniactwa ( nie lubie w-f), po złe tolerowanie owych "pajacyków" - np. ze względu na tuszę, ale i wadę serca, o której możesz nie miec pojęcia, zblizającą sie pierwszą miesiączkę, co się okaże, po chorobę infekcyjną, która niebawem da o sobie znać.
          • 35wcieniu Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:36
            Jak dziecku się robi słabo i niedobrze podczas pajacyków to pielęgniarka nie może zakładać że to jest jest "po prostu". Ona nie jest od tego żeby decydować w takiej sprawie, ani od "oceniania sytuacji" i "obserwacji", tylko od tego żeby powiadomić rodziców że dziecko się źle czuje.
          • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:56
            Pielęgniarka nie jest od dopajania dzieci, które nie wypiły niczego w domu.
      • morekac Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:33
        >Zastanawiam się jak reagować w takiej sytuacji - z jednej strony niby powinnam zabrać, bo przecież może to być coś poważnego, a z drugiej jestem trochę zdziwiona, że z takiej przyczyny panikują i każą natychmiast zabierać dziecko.

        Boją się covidu i tyle.
        • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:52
          Porozmawiałam właśnie z wychowawczynią i sama potwierdziła mi że tak jest - dostali takie wytyczne, że jak cokolwiek się dzieje z dzieckiem, to mają natychmiast odsyłać. Ciekawe co będzie dalej
          • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:06
            Będą odsyłali i dobrze. Bo są sytuacje, w których lepiej odesłać do domu zdrowe dziecko niz przeoczyć chore. Czy to tak trudno zrozumieć?
    • beverlyja90210 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:03
      Moze to problemy psychiczne. Wiesz ze wczoraj długo myślałam o Twojej córce,bardzo mi jej żal już dawno nic co czytałam w internecie mnie tak nie zasmuciło jak ta Twoja biedna corka która traktujecie jak zło konieczne sad
      • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:07
        Nie przesadzasz trochę? Trudno opisywać w wątku wszystkie pozytywy, skupiłam się na problemach więc to też wygląda z boku trochę w przejaskrawiony sposób.
        Tak czy inaczej - czy to powód żeby kazać natychmiast zabierać dziecko ze szkoły? Pielęgniarka jest tam po to żeby potrafić ocenić z grubsza powagę sytuacji
        • beverlyja90210 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:08
          I jak to możliwe ze corka jak piszesz jedynaczka a masz jeszcze syna ???

          forum.gazeta.pl/forum/w,567,169375143,169375143,Podejrzenie_skoliozy.html
          • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:10
            Ma to jakieś znaczenie dla tematu? A jakbym miała po 10 nicków jak niektórzy to by było wszystko prawilno?
            • beverlyja90210 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:12
              Ty faktycznie jesteś chora
            • claudel6 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 14:00
              ale masz syna czy córkę? zdecydujesz się na jakąś wersję?
          • 35wcieniu Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:13
            Przecież klasyczne ubarwianie, przekręcanie, dodawanie, ujmowanie, lekki trolling i ogólnie robienie chaosu. Tobie też zaraz wypomną bo robisz to samo, ot, taka tam forumowa paplanina, wiele z tego nie wynika.
        • beverlyja90210 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:11
          Odpowiem,tak uważam ze w takiej sytuacja trzeba odbierać dziecko ze szkoły

          Tak uważam ze masz duży problem i jeśli faktycznie masz to dziecko to jest mi cholernie żal i tak ja obca baba myśle o takich biednych dzieciach bo sobie nie wyobrażam jak można tak własne dzieci traktować a ty z mężem jesteście chorzy na głowę i nie powinniście mieć dzieci bo spędzanie czasu problem jak się zle czuje i trzeba odebrać problem
          • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:15
            Problem w tym że właśnie nie czuje się źle, czuje się doskonale! Trudno to zrozumieć?
            • anna-1500 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:31
              Ja z moją córką poważnie pozmawiałam wytłumaczyłam że jak coś się dzieje złego to zawsze może zadzwonić i przyjadę po nią. Ale nie z byle powodu. Następnym razem jak zadzwoniła wychowawczyni to poprosiłam żeby dała małą do telefon. Chwilę podadałyśmy i już było jej lepiej na duszy. Dałam jej wybór postanowiła spróbować zostać i wiem że później było wszystko dobrze. Maleństwo potrzebowało tylko chwili wsparcia.
            • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:35
              agnstep napisała:

              > Problem w tym że właśnie nie czuje się źle, czuje się doskonale! Trudno to zroz
              > umieć?


              W tamtym monecie czuła się złe ,potrzebowała rodzica to nie worek kartofli a twoja córka trochę empatii. To rodzic odpowiada za dziecko i to on decyduje.
            • little_fish Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:59
              Skoro czuje się doskonale i jednocześnie zżyma się na rosnące zaległości, mogłaś ją zawieźć do szkoły
            • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:09
              Nie, wręcz przeciwnie , łatwo. Idź do psychologa. Ze sobą.
        • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:07
          Nie, nie jest od tego.
    • anika772 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:19
      Wiele razy wykonywałam takie telefony (a jeszcze lepiej wiadomości tekstowe, żeby został ślad) do rodziców (jednak nie tonem nieznoszącym sprzeciwu), rodzice przyjeżdżali albo nie, różnie.
      Twoja córka, to myślę, że wolała sobie w domu posiedziećwink
    • zetkaad Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:22
      Może to kolejna niema prośba dziecka o uwagę i zgodę w rodzinie?!
      • zetkaad Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:24
        U mnie dziecko reagowało bólem brzucha, gdy nauczycielka się nad nim pastwiła
      • beverlyja90210 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:27
        Jesli ta rodzina faktycznie istnieje to tez tak uważam,później będą dzwonić ze się pocięła .... ale mam nadzieje ze autorka to wymyśliła bo jest chora psychicznie albo jej się nudzi
      • lily_evans11 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:31
        Dokładnie tak samo myślę, to dziecko świruje już chyba ze stresu między dwojgiem niewydolnych i wiecznie ścierających się rodziców.
        • anna-1500 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:35
          Matko jedyna, co wy wymyślacie. Równie dobrze dziecko może pokłócić się z koleżanką o kredkę i dojść do wniosku że w domu z bajkami jest przyjemniej niż w szkole.
          • zetkaad Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:42
            Tu chodzi o kilka wątków autorki, a nie tylko o złe samopoczucie w szkole
          • lily_evans11 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:42
            Poczytaj inne wątki...
          • rosapulchra-0 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:51
            Nie znasz historii autorki wątku, prawda?
        • triss_merigold6 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:56
          Dokładnie.
          Dzieci często uciekają w choroby, jeśli dzięki temu mogą mieć uwagę rodziców.
    • ichi51e Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:29
      Raz zadzwonili ze szkoly zeby zabrac bo dziecko zeby bola. Zapytalam nauczycielke czy mysli ze naprawde bola czy sciemnia. Powiedziala ze nie wie ale chyba bola. Przyjechalam. Okazalo sie ze ktos mu dokuczal i zrobili mu sie przykro i jak go pani pocieszala powiedzial jej ze go zeby bola. Zabralam powiedzialam ze ma wiecej nie sciemniac. Jak sie powtorzy to znowu wezme mial swoje powody szanuje to.
      • gajmal Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:35
        Obstawiam, że może córka miała za niski poziom cukru (jeżeli herbata była posłodzona (ale tego nie wiem) i jej przeszło, to może oznaczać, że potrzebowała uzupełnić cukier). Zrobiłabym dziecku przy okazji pobytu w przychodni badanie glukozy na czczo (to może być z palca, wcale nie trzeba kuć żyły).
        • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:40
          Zjadła wcześniej płatki - z cukrem jeśli to ma znacznie.
      • lily_evans11 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:37
        Jakoś dziwnie mi się wydaje, że autorka nie uwzględniłaby takiej szczerości i takich powodów u swojej córki wink.
        Zresztą już chciała z powrotem zawieźć do szkoły dziecko, które źle się poczuło, tak że ten.
    • aire Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:41
      Dziwna jesteś, bardzo dobrze zrobili, twoim obowiązkiem jest odebrać dziecko ze szkoły jeśli źle się czuje, szkoła nie jest od tego żeby oceniać czy dziecko symuluje czy nie.
      • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:46
        Chodzi mi o udzielenie podstawowej pomocy w takim przypadku - podanie wody, a nie telefon w stylu takim że rodzic nie wie czy po karetkę dzwonić i pędzi jak wariat przez miasto. A córka wcale nie mdlała tylko tak powiedziała panu od WFu
        • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:49
          To się dogadaj z córka żeby nie kłamała. Bozesz co z ciebie za matka. Nawet jeśli dziecko poudawało to może miało powód. Czy fizyczny czy psychiczny to powinnaś zająć się dzieckiem.
        • 35wcieniu Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:50
          Ani pan od wfu ani pielęgniarka nie są od analizowania czy dziecko "tylko tak mówi" czy naprawdę się źle czuje.
        • szmytka1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:51
          Czy cierpisz na brak uczuc wyzszych?
        • triss_merigold6 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:54
          A nauczyciel przekazał dziecko do pielęgniarki. Gdyby nie przekazał, a coś by się stało, to miałby na głowie tvn, prokuratora, kuratorium i idiotki z fb.
          • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:05
            No ale przecież nikt nie ma pretensji o to - ma pretensje o teksty w stylu jakby sytuacja była mega poważna, a nie była i o to że pielęgniarka nie zaproponowała picia. A jednocześnie ta sama pielęgniarka podawała wcześniej paracetamol bez konsultacji przy stanie podgorączkowym, a gdy córka uderzyła się w palec zadzwoniła żeby ją odebrać i sugeruje rentgen bo palec jest prawdopodobnie złamany - a ja dzwoniłam gdzie mogę jej rentgen zrobić na szybko. Dopiero rejestratorki mnie poinformowały że musi być skierowanie nawet prywatnie. Nie mówiąc o tym że po zimnym okładzie palec w 15 minut zaczął być sprawny a opuchlizna zeszła. Zimne okłady też widocznie ciężko w szkole zrobić. I nie komentowałam wcześniej postępowania pielęgniarki żeby była jasność.
            • pade Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:12
              No i co z tego, że kiedyś tak było?
              Sytuacje, które opisujesz są "łatwiejsze" do ogarnięcia niż omdlenie, czy prawie omdlenie. Bo ono może wynikać z pierdyliona przyczyn, a pielęgniarka nie jest dr. Housem, żeby wiedzieć jaka to konkretnie przyczyna i nie chce brać odpowiedzialności. I słusznie, nie od tego jest.
            • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:13
              Pielęgniarka postępowała słusznie i zgodnie ze standardami.
              • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 18:15
                lwica_24 napisała:

                > Pielęgniarka postępowała słusznie i zgodnie ze standardami.

                Jakimi?
                • little_fish Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 19:27
                  Z pewnością nie takimi, jakimi posługują się pielęgniarki w szkołach brytyjskich. Od razu możemy uznać, że dużo gorszymi
                  • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 19:37
                    little_fish napisała:

                    > Z pewnością nie takimi, jakimi posługują się pielęgniarki w szkołach brytyjskic
                    > h. Od razu możemy uznać, że dużo gorszymi

                    Z pewnoscia skoro zadzwonila do rodzica zeby odebral zdrowe dziecko do domu.
                    • little_fish Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:20
                      Dziecko, które źle się czuło. A przynajmniej tak powiedziało pielęgniarce. Skoro matka oo przybyciu do szkoły stwierdziła, że dziecko zdrowe mogła je tam zostawić i wrócić do pracy
                • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:27
                  Takimi, że szkoła nie jest miejscem do leczenia dzieci. Takimi, ze w przypadku złego samopoczucia szkoła/pielęgniarka ma nie tylko prawo, ale i obowiązek zawiadomić prawnego opiekuna. Takimi, ze w przypadku obecnej sytuacji epidemiologicznej i zaleceń MZ dziecko, które ma jakiekowiek niepokojące objawy ( niekoniecznie ze strony układu oddechowego) ma zostac przekazane pod opieke rodziców i w końcu takimi, że pielęgniarka nie jest lekarzem od lżejszych przypadków i nie ma prawa leczyć a leki może podawac w mocno ograniczonym zakresie.
                • rosapulchra-0 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:56
                  Najma nigdy nie odbierałaś swoich dzieci wcześniej ze szkoły, bo źle się czuły?
        • little_fish Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:02
          Ale skąd pielęgniarka miała wiedzieć, czy mdlała czy nie- oparła się na tym, co jej powiedziano
      • ichi51e Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:03
        Tym bardziej ze symuluke nie bez powodu. Dziecko ktoremu w miare idzie w szkole z nauka, nauczyciele go szanuja i ktore ma tam przyjaciol nie ma powodu sciemniac.
        • ichi51e Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:04
          *symuluje
    • triss_merigold6 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:52
      Szkoła postąpiła prawidłowo.
      Pielęgniarka nie jest od wnikania, czy dziecko ma rotawirusa, jest głodne, zatruło się czymś, mdleje od jakiegoś zapachu etc. To jeszcze małe dziecko, skoro dzwonią, że źle się czuje, to rodzic ma jechać i odebrać. Małżonkowi krzesło do dupy przyrosło, że nie mógł odebrać małej?
      • szmytka1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:59
        Cos ty sesja na niby-gieldzie by mu przepadla
      • hanusinamama Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:59
        Jak narazie to autorka myśli jak wybrnąc z syna, ktory miał skolioze...a ktoreo jednak nie ma.
        • szmytka1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:03
          Zawsze sie moze okazac, ze chodzilo o dziecko przyjaciolki albo ze zamienila plec dzieci by jej nie rozpoznala sasiadka
          • szmytka1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:04
            Pisze z przekasem
            • hanusinamama Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:12
              Domyśliłam się.
    • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 10:55
      Ja bym ja zawiozla do szkoly z powortem I poinformowala ze dziecko czuje sie dobrze a nastepnym razem zanim zadzwonia niech z nia porozmawia pielegniarka/pierwsza pomoc I dadza wody oraz poobserwuja jakis czas. Podstaw do odebrania jej ze szkoly nie bylo - idioci
    • pade Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:09
      Widzę, że jest ciąg dalszy...
      Tak, córka zburzyła Ci plan dnia. A nie, wróć, pielęgniarka Ci zburzyła.
      Wiesz co, ja bym się na Twoim miejscu cieszyła, że dziecku nic nie jest. A Ty doszukujesz się niekompetencji w działaniu pielęgniarki.
      To, co się zadziało nie było przeciwko Tobie. Ot, córka chwilowo źle się poczuła, zgłosiła to, szkoła być może ma teraz podwyższoną czujność i bardzo dobrze. To Ty nie potrafisz sobie z tym poradzić.
      • triss_merigold6 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:13
        Szkoła ma taki obowiązek, bo gdyby rzeczywiście coś się stało, to mieliby na karku prokuratora, tvn, kuratorium, shitbooki i wszystkich świętych.
        Pytanie dlaczego pojechała matka, a nie ojciec, który w tym czasie był w domu. A, sorry, odsypiał brandzlowanie się do zdjęć sąsiadek.
      • triss_merigold6 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:19
        Kolejna Kocianna, na której dziecku odbija się niewydolność tatusia i rozgoryczenie mamusi.
    • mikams75 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:21
      o co chodzi? a widzisz zwiazek z twoim watkiem obok?

      Co mozesz zrobic - powoli zlikwidowac glowna przyczyne. A doraznie spokojnie porozmawiac z corka, wytlumaczyc na czym polega odwodnienie i jakie sa jego objawy. Pewnie sie zle poczula (odwodnienie plus stres bo znienawidzona lekcja), nie wiedziala co sie dzieje i tez mogla przesadnie zareagowac stad taka reakcja doroslych, ze masz ja natychmiast odebrac. Pogadaz nia tez dlaczego tak bardzo nie lubi w-fu. Nie wyladowuj na niej zlosci, ze zdezorganizowala Ci dzien.
    • berdebul Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:27
      Zmierzyła dziecku ciśnienie? Kiedy córka miała robioną morfologię? To może byc wszystko od wirusa, przez pierwsze objawy cukrzycy, po odwodnienie.
      Omdlenie w szkole jest niebezpieczne - ławki, schody itd. Imho lepiej odebrać.
      • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 12:01
        Nic takiego nie zrobiła. Zmierzyła jej temperaturę i była podobno niska 36.
        Niedawno miała bilans, w tym morfologię.
        W zeszłym tygodniu skończyła leczenie po zapaleniu oskrzeli - moja wina że czuła się na tyle dobrze, że nie dałam zwolnienia z WF. Być może to dlatego. A do tego dochodzi brak picia rano.
        Myślicie żeby brać ją do lekarza czy wstrzymać się z tym? (Nie to że się spieszę teraz do przychodni....) Sama biję się z myślami
        • berdebul Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:26
          Obserwuj i nawadniaj. Niska temperatura (o ile zmierzona w prawidłowy sposób) świadczy o osłabieniu. Tak bywa po chorobie, organizm potrzebuje czasu na dojście do siebie. Zwolniłabym z wf w tym tygodniu.
          Jak nie przejdzie, to wtedy lekarz.
        • te_de_ka Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:34
          Skończyła leczenie zapalenia oskrzeli? Z antybiotykiem może? Pediatra moich dzieci po skończeniu leczenia tego typu infekcji sugerowała, że dziecko przez tydzień czy dwa może nie ćwiczyć na wf i lepiej, żeby się powstrzymało od treningów poza szkołą. Do szkoły pisałam info z informacją o chorobie z prośba, żeby pozwolili nie ćwiczyć na wf, jeśli dziecko uzna, że nie za bardzo czuje się na siłach. Po chorobie tłumaczyłam dzieciom, że organizm potrzebuje czasu na regenerację. W sytuacji, gdybym puściła dziecko, które nic rano nie wypiło, od razu poinformowałabym o tym wychowawcę/opiekuna. Żale do pielęgniarki, że mogła podać wodę? Jak dla mnie przerzucanie odpowiedzialności na innych w sytuacji braku istotnych informacji nt. zdrowia dziecka. Ja bym nie szła do przychodni, jeśli nie ma poważniejszych objawów niż chwilowy odpływ sił witalnych tylko porozmawiała z dzieckiem, żeby zrozumiało, ciąg przyczynowo-skutkowy: po chorobie trzeba zadbać o potrzeby organizmu. Dziecko będzie miało skok pokwitaniowy, trzeba z nim rozmawiać, jakie to może przebiegać. Dziewczynka, która zaczyna miesiączkować, też może pójdzie do pielęgniarki i będzie foch, bo matkę poinformowali? Opowiadała mi znajoma higienistka w szkole, ze przyszła do niej kiedyś taka dziewczynka, której higienistka dała podpaskę ale że dziecko nie sprawiało wrażenia takiego, co to bez problemu sobie poradzi, to był telefon do matki, która przyjechała, ale focha pokazała. A dziecko chciało poczekać na mamę u pielęgniarki a nie wracać na lekcje.
          • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:53
            Nie, bez antybiotyku - wirusowe to było. Foch to co najwyżej o to w jaki sposób poinformowała, a potem jakby nic odesłała dziecko z powrotem do sali - trochę widzę tu niespójność nie sądzisz? Z jednej strony dzwoni że dziecko omdlewa, natychmiast przyjeżdżać, a potem idzie gdzieś wychodzi z gabinetu a córkę odsyła (moim zdaniem dobrze wiedziała że nic nie jest, bo musiałaby być po prostu głupia żeby tak ryzykować - no ale wytyczne koronawirusowe przyszły to trzeba alarmować jakby dziecko było umierające bo o zgrozo rodzic przyjedzie po paru godzinach a nie minutach).
            • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:16
              CZy możesz sprecyzować określenie "omdlewa" i "zrobiło się niedobrze"....
              • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:48
                Piszę tak jak usłyszałam.
                • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:29
                  Ja jednak chciałabym wiedzieć co to jest "omdlewa", bo to mało precyzyjne. Czy ma zawroty głowy, czy straciła przytomność, czy jest z nia kontakt, .... a "niedobrze" - czy ma nudności, czy wymuiotowała, czy ma bóle brzucha/biegunkę?
                  • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 22:54
                    Już odpowiadam bo córka opowiedziała mi wszystko dość dokładnie - przede wszystkim ona nie użyła słowa "omdlewa" bo nawet nie wiedziała co to znaczy - dzisiaj je poznała jak słyszała rozmowę pielęgniarki ze mną przez telefon. Tak więc to pielęgniarka/nauczycielka użyły takich określeń. Nie miała zawrotów głowy, nie straciła przytomności, nie przewróciła się, kontakt z nią był doskonały bo zeszła z panią piętro niżej do pielęgniarki i wszystko sama opowiedziała. Mi powiedziała że dużo skakali, robili pajacyki, potem robili taczki i biegi wokół sali - zaczęło ją piec lekko w gardle, a potem ją zemdliło (porównała to do choroby lokomocyjnej, która jej się czasem zdarza). U pielęgniarki posiedziała chwilę, ta jej zmierzyła temp i było 36 i została odesłana do sali gimnastycznej, gdzie ją zastałam. Nie miała wymiotów, żadnych bólów i biegunki. W domu za to co chwila wspominała o jedzeniu i sporo zjadła jak na nią - pewnie wrócił apetyt po niedawnej infekcji.
                    • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 16:25
                      To mogło być wszystko i nic. Postępowanie pielęgniarki było słuszne. Co do wody - nie mamy do czynienia z małym dzieckiem tylko 10 latką. Jeżeli miała dyskomfory w gardle ( prawdopodobnie wyschło jej na skutek większego wysiłku niz ten, do którego jest przyzwyczajona) mogła poprosic o wodę.
                      Jeżeli pielęgniarka z jakichś powodów ( choć trudno mi sobie wyobrazić jakich) uznałaby, że nie może to by jej nie dała.
                      Telefon do rodziców jak najbardziej uzasadniony,
            • te_de_ka Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 18:38
              To odesłanie na salę gimnastyczną wg moich standardów rzeczywiście takie mało rozsądne. Nawet w liceum u moich dzieci jest taka zasada, że jak dziecko przyjdzie do higienistki i powiadamia się o tym rodzica, a ten informuje, że przyjedzie, to do przyjazdu po dziecko ono czeka w gabinecie, a rodzic składa podpis w dokumentach, gdy odbiera. A teraz ciekawostka: pełnoletni uczeń, u którego w gabinecie zmierzą podwyższoną temp., nie zostanie wypuszczony do domu sam, choćby rodzice nie wiem jak nalegali. O to są też fochy.
              • droch Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 19:19
                > [...] pełnoletni uczeń, u którego w gabinecie zmierzą podwyższoną temp.,
                > nie zostanie wypuszczony do domu sam, choćby rodzice nie wiem jak nalegali. O to są też fochy.

                A tu już prokurator powinien przyjrzeć się szkolnym zwyczajom...
                • te_de_ka Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 22:40
                  Uderz w stół. Dorosła osoba w pracy źle się poczuje i w cywilizowanym świecie powinno paść pytanie, w jaki sposób pomóc, a w szkole wystarczy poprosić zdrowego pełnoletniego kolegę, żeby podjął się towarzyszyć slabszemu w drodze do domu, ale niektórzy rodzice od razu sprzeciw, prokurator i co jeszcze? Jakby ktoś wymyślił tę procedurę na złość rodzicom.
                  • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 07:35
                    te_de_ka napisał(a):

                    w szkole wystarczy poprosić zdroweg
                    > o pełnoletniego kolegę, żeby podjął się towarzyszyć slabszemu w drodze do domu,


                    ???🤣🤣🤣🤣
      • majenkir Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:29
        berdebul napisała:
        > To może byc wszystko od wirusa, przez pierwsze objawy cukrzycy,



        To nie jest pierwszy objaw cukrzycy wink.

        Moj kuzyn mdlal kiedy szybko rosl w gore. Moze to jakis trop?
        • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:14
          Może tak być bo dzisiaj cały dzień ciągle coś je, 3x tyle co zawsze.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 11:30
      Zabieram bez gadania, ja tez mam czasem tak, że w domu funkcjonuję dobrze pomimo faktu że 60 min wczesniej leżałam na podłodze pod biurkiem w pracy.
      No tak jest i już, osłabienia po chorobie się zdarzają.
    • nessy Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 12:16
      od tego są rodzice, żeby dziecko odebrać ze szkoły a szkoła postąpiła prawidłowo.
      Do kogo miałabyś pretensję, gdyby córce coś się stało a nie zostałabyś Ty ani Twój mąż, powiadomieni?
    • fornita111 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 12:22
      Albo jestes mistrzowskim trollem, albo jestes powaznie zaburzona. Mam nadzieje, ze to pierwsze.
    • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 12:33
      Tak w ogóle to uważam że średnio trafiona jest ta godzina WF. O 8 zaczynają się 2 godziny lekcyjne z dość wymagającym panem, gdzie dzieci intensywnie biegają, skaczą, itd. Bardzo dobrze, ale kiedy córka wstaje parę minut po 7 to ma mało czasu - powinna tak naprawdę przed takim wysiłkiem zjeść energetyczne śniadanie, odpocząć bo przecież bezpośrednio po jedzeniu też nie za dobrze biegać. Do tego córka z tych co rano nic nie przełkną (sama tak mam od dziecka). Cudem przekonałam żeby zjadła trochę tych płatków - co zresztą może było błędem. Chciałabym żeby dobrze się czuła na tym WF i miała energię, ale musiałabym z godzinę wcześniej budzić, a podejrzewam że nie chciałaby za bardzo jeść (zresztą ona z typu sów, wieczorami pełna energii, rano odsypianie). Macie jakieś pomysły jak to zorganizować.
      • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:15
        Tak, typ sowy...
        Ma byc podobno w lozku o 8 wieczorem wiec tak powinno byc, wstaje o 7, lekcje zaczyna o 8 ale sniadanie powinna zjesc i miec butelke z woda zeby sie napic. Przypominalabym zeby pila jak najczesciej.
        Twoj ma jednak sporo racji wysylac ja do lozka.
        To nie jest maluch ale jeszcze wciaz mlode dziecko, skoro wczesnie wstaje I wiekszosc dnia spedza w szkole to powinna sie wyspac I zjesc rano. Co to znaczy niczego nie przelknie? To jest kwestia przyzwyczajenia, palnu dnia, rytmu do ktorego czlowiek sie przyzwyczaja.
        • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:20
          ritual2019

          Co to znaczy ni
          > czego nie przelknie? To jest kwestia przyzwyczajenia, palnu dnia, rytmu do ktor
          > ego czlowiek sie przyzwyczaja.

          Eee, nie. Przez lata musiałam wstawać o stałej porze rano i przez lata nie przyzwyczaiłam się do rytmu dnia na tyle, żeby zjadać śniadanie bez mdłośco Przy czym akurat u mnie łatwiej przechodziła rano kanapka (koniecznie bez masła i tylko z wedliną), mleko i płatki to była opcja "paw gwarantowany"
          • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:25
            Ah wiadomo ematka I jej dzieci to takie specjalne stworzenia ktore maja inaczej niz wiekszosc
            • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:34
              No co Ci poradzę? Tak mam. Do tej pory wcześniec rano albo nie jestem w stanie nic przełknąć albo tylko "suche", neutralne w smaku jedzenie. Nic do tego nie ma ustabilizowany rytm dnia. Pomaga jedynie późniejsza pobudka. Więc akurat rozumiem dziewczynkę. Powinna pić, ale też pewnie trzeba znaleźć coś, co rano może przełknąć (woda?). A ze śniadaniem- szukałabym czegoś, po czym nie będzie jej niedobrze. U mnie zdecydowanie nie było to mleko (ani jogurty).
          • mona-taran Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:40
            Mam tak samo od zawsze. Głodna się robię dopiero koło 11. A paw murowany miałam zawsze po wymuszonej rano jajecznicy (choć generalnie lubię, ale nie z samego rana) .
            Pamiętam jak babcia mi wciskała śniadanie o 7 rano a ja albo mieliłam jedną kromkę pół godziny, albo chowałam do plecaka :p
          • sumire Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:43
            Ja tak mam do tej pory.
            Jeśli wcześnie wstaję, nie ma opcji, żebym zjadła "energetyczne śniadanie", od prawie 40 lat. Rozsądek rozsądkiem, ale mam zwyczajnie zaciśnięty żołądek i prędzej zrobi mi się niedobrze, niż będę czerpać z tego śniadania jakąkolwiek radość. Dzieckiem będąc, miałam tak samo i mam do dziś.
          • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:46
            Jak już powołujesz się na to co piszę to bądź dokładna - o 20 odłączamy dostęp do elektroniki, może czytać, rysować czy wyklejać, o 21-21.30 najczęściej gasimy światło, ale różnie to jest z tym zasypianiem. O 7 córka jest nieprzytomna więc to dla niej za mało, ale nie jestem w stanie jej wmusić innego rytmu
            • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:52
              agnstep napisała:

              >O 7 córka jest nieprzytomna wi
              > ęc to dla niej za mało, ale nie jestem w stanie jej wmusić innego rytmu


              To wiem, popelnilas watek o tym ze nie umiesz jej wychowac.
              • nangaparbat3 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 04.03.20, 07:08
                To akurat nie jest kwestia wychowania, tylko zegara biologicznego, przesuniętego u małolatów o dwie godziny. Ich 7 to nasza piąta, podobno w US jakieś szkoły przesunęły porę rozpoczęcia lekcji i od razu podskoczyły im wyniki. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale faktem jest, że większość rodziców ma problemy z zaganianiem dzieci do łóżek i wyciąganiem ich z tych łóżek rano.
            • ferra Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 19:04
              Ty zamiast dziecku wylacz elektronike pasozytowi -zwanemu mezem, ktory nic pozytywnego i wartosciowefo dla tego dziecka nie wnosi,
        • berdebul Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:29
          13 lat edukacji, a na studiach (jeżeli się dalo) wybierałam późniejsze grupy, bo o 8 to nie jestem pewna jak się nazywam. Wymuszenie jedzenia kończy się pawiem. tongue_out
          Leżenie w łóżku godzinami, jak nie chce się spać to tortura. Tak, jestem sową. Dopasowałam rytm życia, do mojego rytmu dobowego.
          • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:37
            Swietnie. A ona nie moze bo zaczyna lekcje o 8 wiec lepiej zeby do tego dopasowala swoj rytm bo jest dopiero na poczatku edukacji. Dziecko wstaje wczesnie, wiekszosc dnia spedza w szkole wiec o 20 bedzie zmeczone i nie bedzie lezalo godzinami w lozku nie mogac zasnac.
            • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:40
              ritual2019 napisał(a):

              >Dziecko wstaje wczesnie, wi
              > ekszosc dnia spedza w szkole wiec o 20 bedzie zmeczone i nie bedzie lezalo godz
              > inami w lozku nie mogac zasnac.

              Czyli nie mieszkałaś nigdy z sową.
              • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:45
                Nie, mieszkalam z ludzmi oraz kotami i psami.
                • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:51
                  Mam dwoje dzieci, 17 i 12, zasady byly jasne, od pon-pt kiedy jest czas szkoly spac max 21.30 ale to dopiero tak ok 11-12 lat, mlodsze 20-21, zmienialo sie gdy dorastali. Do szkoly na 8 (do 11-go roku zajecia zaczynaly sie o 9 bo to szkola podstawowa a pozniej o 8) do klubu sniadaniowego, smiadanie jedli a domu plus w klubie w szkole. W weekendy czyli pt i soboty oraz w wakacje chodzili i nadal chodza spac pozniej. Corka wiadomo ma 17 lat wiec mnie to nie obchodzi, jest odpowiedzialna za siebie, wyspi sie ok, nie to jej problem, zje sniadanie ok nie zje jej problem. Natomiast jako dziecko stosowala sie do naszych zasad.
                • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:55
                  Czyli nie masz pojęcia, jak to wygląda. Otóż ja chodzę spać o 1.00. I czy wstanę o 5.00 czy o 6.00 czy o 8.00,,to zasypiam o 1.00. Mogłabym sobie leżeć w łóżku do wypęku (sprawdzałam). Nie zasnę. Po prostu. Żadne wyłączenie tv, zasłoniecie okien, wyeliminowanie niebieskiego światła, wyciszenie nie działa. Będę leżeć, przywracać się z boku na bok i wkurzać i nic to nie pomoże. Wolę się położyć o 1.00 i zasnąć w kilka minut.
                  • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:57
                    I wyjaśniając, oczywiście jako dziecko miałam wyznaczone godziny, kiedy powinnam iść spać. "Po dobranocce", potem stopniowo coraz później. I co? I nico. Leżałam, przewracałam się z boku na bok do czasu aż nadeszła godzina, którą wybrał sobie mój organizm.
                  • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:00
                    daniela34 napisała:

                    > Czyli nie masz pojęcia, jak to wygląda. Otóż ja chodzę spać o 1.00.

                    A jakie znaczenie ma o ktorej ty chodzisz spac? Ty masz 9 lat? Ona ma dziecko ktore ma dopiero 9 lat, o 7 rano musi wstac i jest nieprzytomne bo biega z rysunkami, wtraca sie w rozmowy doroslych oglada kolejne programy w tv itd a gdy ojciec ja wysyla do spania to sie z nim awanturuje. Rano jest zmeczona, nie moze jesc a w szkole czuje sie jakby miala zemdlec.
                    Fakt niektorzy rodzice nie potrafia wychowac dzieci.
                    • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:16
                      ritual2019 napisał(a):

                      > daniela34 napisała:
                      >
                      > > Czyli nie masz pojęcia, jak to wygląda. Otóż ja chodzę spać o 1.00.
                      >
                      > A jakie znaczenie ma o ktorej ty chodzisz spac?

                      A rozumiesz, co to jest przykład? To był przykład tego, jak funkcjonuje organizm osoby z która jest "sową". Nie wiem, czy jest nią córka autorki, ale jeśli tak, to żadne wychowanie nie pomoże na to, że ona po prostu nie zaśnie. Może sobie leżeć w łóżku, w pokoju i nie zaśnie. Nie masz tak, więc nie masz pojęcia, jakie to jest frustrujące.
                      • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:23
                        Nie masz tak, więc nie masz pojęcia,
                        > jakie to jest frustrujące.

                        Dla wyjaśnienia- frustrujące nie dla matki takiego dziecka, tylko dla samego dziecka, a potem dorosłej osoby, która jest sową. W pewnym momencie człowiek się uczy, że lepiej nie walczyć z organizmem
                        • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:46
                          Dla matki skowronka które ma dziecko sowę jest z pewnością męczące. No ale tu już zostałam oceniona.
                          • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:49
                            agnstep napisała:

                            > Dla matki skowronka które ma dziecko sowę jest z pewnością męczące. No ale tu j
                            > uż zostałam oceniona.

                            Ja wiem, tylko już nie chciałam mieszać w tej gałęzi wątku.
                          • mona-taran Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:59
                            U mnie jest na odwrót, a to wcale nie jest lepsze :p
                            • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:10
                              mona-taran napisała:

                              > U mnie jest na odwrót, a to wcale nie jest lepsze :p

                              Wierzę. Ja bezdzietna. Moja mama jest sową, ale mój ojciec jest takim skowronkiem jak Twoja córka.
                              • mona-taran Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:14
                                Moja młodsza to po dziadku:p teściu idzie spać o 19 a o 2:00 już kawę pije 😅
                                • sumire Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:26
                                  mona-taran napisała:

                                  > Moja młodsza to po dziadku:p teściu idzie spać o 19 a o 2:00 już kawę pije 😅

                                  Rany, jak ojciec mojego taty! Zrywał się przed świtem i jeszcze się dziwił, że inni tak długo śpią... Moja mama też generalnie wcześnie wstaje (i w ogóle niewiele sypia, 5-6 godzin snu jej w zupełności wystarcza), ale te pobudki koło trzeciej to była przesada nawet dla niej, gdy dziadek przybywał w odwiedziny smile
            • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:47
              Zdziwiłabyś się ile potrafi leżeć nie mogąc zasnąć
              • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 15:53
                agnstep napisała:

                > Zdziwiłabyś się ile potrafi leżeć nie mogąc zasnąć

                A 7 rano jest nieprzytomna wiec I zjesc sniadania nie moze.
                • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:00
                  To jak mam ją zmusić do zaśnięcia wieczorami? - ona jest sową, niezależnie czy przyjmujesz że coś takiego istnieje czy nie. Nie działały żadne sposoby, aż w końcu przestaliśmy ją i siebie przy okazji dręczyć. O 21 już muszę postawić granicę, ale wiem że gdyby nie to, to pewnie poszłaby spać o 23, a wstawała o 10. Ja bym bardzo chciała żeby zasypiała wcześniej, ale 99,99% przypadków poza czasem gdy jest chora jest tak, że ją energia roznosi wieczorami a ja zasypiam na fotelu. Jestem 100% skowronkiem, wstaję 5-6 bez problemu, ale koszt tego jest taki, że wieczorami jestem nieprzytomna - i też tego nie zmienię. Nawet w święta i weekendy tak wstaję - dosłownie z kurami
                  • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:05
                    Wiesz a ja nie jestem ani sowa ani skowronkiem a czlowiekiem i zasypiam zazwyczaj miedzy 21-23 (a bywa ze wczesniej,albo pozniej) I budze sie miedzy 6.15-6.45 a bywa ze pozniej albo wczesniej ale to zalezy od tego jaki jest dzien tygodnia bo w tygodniu musze zdazyc do pracy I musze byc wypoczeta wiec ja a nie jakas natura sowy czy skowronka to reguluje i to samo dziala z moimi dziecmi.
                    • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:19
                      ritual2019 napisał(a):

                      > wiec ja a nie jaka
                      > s natura sowy czy skowronka to reguluje i to samo dziala z moimi dziecmi.

                      Nie pytam o dzieci, ale o Ciebie, tak z ciekawości. Jak nakazujesz sobie sen, kiedy nie chce co się spać? Uważasz, że można zmusić organizm do tego, żeby zasnął?
                      • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:25
                        daniela34 napisała:

                        > Nie pytam o dzieci, ale o Ciebie, tak z ciekawości. Jak nakazujesz sobie sen, k
                        > iedy nie chce co się spać? Uważasz, że można zmusić organizm do tego, żeby zasn
                        > ął?


                        Ale co znaczy nie chce mi sie spac? O 20 juz mi sie chce, a jesli mi sie nie chce to do 22-23 nie zasypiam, nadal sie wyspie budzac sie o 6.15. A jesli zasnac bym nie mogla to wystarczy ze poczytam ksiazke, wystarczy 10 minut. W tygodniu budze sie 6.15-6.45 i nie spie a ciagu dnia wiec trudno zebym nie byla zmeczona i senna ok 21-23. Gdybym sobie wdrozyla rytm zasypiania o 1 rano i spania do 10 to taki rytm bym miala I wtedy o 23 nie bylabym senna. Tyle ze nie moge spac do 10 wiec tego nie robie no chyba ze czasem w weekend albo wakacje.
                        • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:37
                          ritual2019
                          >
                          > Ale co znaczy nie chce mi sie spac?


                          No to teraz wszystko jasne. Nie masz pojęcia, jak to jest. Ty naprawdę sądzisz, że przeżyłam 12 lat szkoły i 5 lat studiów wstając o 10.00? Wstawalam o 7.00, czasem o 6.00 i ni diabła mi to nie pomogło na to, że o godzinie, o której powinnam zasnąć żeby się wyspać nie chciało mi się spać. I to mimo braku wszystkich tych czynników, które utrudniają zastąpienie (Nie grałam na komputerze, nie oglądałam tv na godzinę przed porą pójścia spać, żadnej kawy czy mocnej herbaty wieczorami). Ja wiem, że Ty tak nie masz, ale to jeszcze nie znaczy, że jakieś zjawisko nie istnieje.
                          • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:39
                            *zasypianie nie zastąpienie
                        • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:41
                          Więc nie wiesz co to jest sowa. Tego typu ludzie o 9- 10 to zaczynają dopiero być przytomni. O 23-1 w nocy są w pełni sił. Wdrażanie rytmu nie ma tu nic do rzeczy. Sowy wstają do pracy bo muszą i cierpią katusze przez pierwsze godziny. Za to ja np. czyli skowronek wstanę o 6, nawet jak nie muszę i o 7 to już jestem zwarta i gotowa do pracy. W młodości chodziłam przez rok na studia wieczorowe - kończyłam o 21 w domu byłam o 22. To był koszmar bo i tak się budziłam 6-7 więc o tej porze byłam nieprzytomna. Stanęłam na rzęsach żeby się przenieść na dzienne. Na szczęście się udało i wykłady znów zaczęły być przyjemnością a nie walką ze zmęczeniem. Prawdopodobnie bliżej ci do skowronka niż sowy dlatego odnalezienie się w takich godzinach nie sprawia ci problemu - a gdybyś pracowała na nocną zmianę i odsypiała w dzień to jakbyś się z tym czuła?
                          • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:46
                            agnstep napisała:

                            a gdybyś pracowała na
                            > nocną zmianę i odsypiała w dzień to jakbyś się z tym czuła?


                            Nie mam pojecia, nigdy nie pracowalam na nocna zmiane.
                          • mona-taran Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:49
                            Ja dostałam od losu córkę-skowronka i od dwóch lat cierpię katusze :p wszelkie próby przestawienia dziecka na jakieś ludzkie godziny spełzły na niczym, więc wstaję codziennie 4:30-5:30 i cierpię. Bywają wieczory, że padam na pysk o 21, ale częściej to raczej 23.. Bardzo czuję to niedospaniem, ale co mam zrobić? Odespać w dzień też nie umiem, najczęściej zanim zasnę to młoda już się obudzi z drzemki :p
                          • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:22
                            Przez długie lata dyżurowałam. Szłam do pracy na 8.00, z pracy wychodziłam około 12.00 następnego dnia. Raz spałam w nocy, ale częściej byłam budzona 2-3-4 razy a bywało, ze oka nie zmrużyłam. Po powrocie do domu musiałam zająć się domem, dzieckiem itd. Zasypiałam na stojąco. Więc nie ze mna takie opowiadania.
                  • mikams75 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:38
                    nie zmusisz, ten typ tak ma. Jedyne co mozesz sprobowac to zmeczenie fizyczne przed snem - spacer, przebiezka. Moje dziecko szczegolnie jak bylo mlodsze zle znosilo te wszelkie spokojne i wyciszajace zajecia. Wypoczelo a jak trzeba bylo isc spac, to energia rozpierala.
              • odnawialna Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:17
                Mnie nie dziwi, że nie potrafi zasnąć. Moją też trudno zagonić przed 22 do łóżka, a rano nieprzytomna. Po mamusi tak ma i ją rozumiem. Wieczorem daję jej ciepłe mleko z miodem, wietrzę porządnie pokój, z pół godziny gadamy, czytamy i zasypia po 22. Za późno, ale już nie mam pomysłu jak to zmienić.

                A odnośnie postu startowego ... zaczynasz mnie przerażać, biorąc poprzedni wątek pod uwagę, dziecko Ci przeszkadza sad do głowy by mi nie przyszło zastanawiać się, czy pielęgniarka postąpiła prawidłowo, ważne, że dziecku nic nie jest.
                Jak dla mnie ona Was błaga o uwagę, różnymi sposobami jakie przyjdą do małej główki.
                • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:34
                  Patrzysz przez pryzmat innego wątku i ja to rozumiem. Ale prawda jest taka że nie postąpiła prawidłowo informując mnie o wszystkim, natomiast co do sposobu w jaki to zrobiła, co powiedziała i jakie działania przeprowadziła. Córka zgłosiła panu od WF, "że źle się poczuła i jest jej niedobrze" (cytuję) po ćwiczeniach i kilku okrążeniach. Pan ją odesłał do pielęgniarki. Pielęgniarka zadzwoniła mówiąc mi, że córka mówi, że jest jej słabo, zaraz zemdleje (córka mnie zaczęła pytać co to znaczy "zemdleję" i jak wytłumaczyłam to powiedziała, że nie - porównała to do odczuć choroby lokomocyjnej, którą ma). Nie jest to zresztą aż tak istotne. Następnie pielęgniarka odesłała córkę do sali gimnastycznej, gdzie ją zastałam. Wychowawczyni w rozmowie przez telefon powiedziała mi, że oni mają teraz tak przykazane żeby jak cokolwiek się dzieje dziecku natychmiast je odsyłać i powiedziała że przyszły jakieś wytyczne w tej sprawie w związku z koronawirusem. To jak mam nie mieć pretensji do pielęgniarki? Skoro było aż tak źle to czemu odesłała córkę do sali, która jest na piętrze? A jakby naprawdę zemdlała na schodach? Czemu nie zaproponowała jej wody, już nie wymagając zmierzenia pulsu czy ciśnienia zanim przyjechałam? Nie wiedziała czy dotrę za 15 minut czy za 3 godziny więc nie nie uważam żeby jej postępowanie było prawidłowe.
                  • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:35
                    Miało być: "postąpiła prawidłowo informując mnie o wszystkim" - czemu to nie ma możliwości korekty błędu w poście?
                  • berdebul Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:48
                    Pan od wf wypuścił ją samą z sali? uncertain
                    Co do odczuć, córka nie ma wady wzroku? Bo pajacyki i podskoki u mnie generowały efekt choroby morskiej, dopóki nie dostałam dobrych okularów.
                  • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:25
                    W część tej opowieści wierzę w część nie. Pielęgniarka , jeśli odesłała dziecko na salę gimnastyczną, to pod opieką kogos dorosłego np. woźnej. Takie są standardy. A nie przyszło ci do głowy, że w gabinecie znalazło się drugie chore dziecko np. intensywnie kaszlące?????
            • berdebul Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:46
              Czego nie rozumiesz? Nie da się zasnąć na siłę. Mogę wstać o 4-5-6-7, a i tak usnę dobrze po północy. Rolety, całkowite zaciemnienie pokoju, filtry niebieskiego światła i ograniczanie elektroniki niczego nie zmieniają. Tak mam i już. Zawsze tak miałam.
              • daniela34 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:54
                Wg Ritual albo nie istniejemy, albo przez 12 lat nie chodziłyśmy do szkoły, więc nam się rytm nie ustalił ja czasem nawet miałam lekcje od 7.10 I też, kurczę, nie pomogło😀
                • berdebul Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 18:04
                  Nie chodziłam na 7:10, nie było sensu. 😂 Byle frekwencja się zgadzała.
      • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:18
        To jeszcze dodatkowa pretensja, że źle ułozony plan lekcji. Ty masz chyba problemy z głową.
        • 3-mamuska Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 07.03.20, 18:12
          lwica_24 napisała:

          > To jeszcze dodatkowa pretensja, że źle ułozony plan lekcji. Ty masz chyba probl
          > emy z głową.

          Ale ona ma racje.
          Jaki debil daje dzieciom 2 godziny w-f na 1 i 2 lekcji.
          Gdzie nie powinno się ćwiczyć godzinę po posiłku.
          Wystczy wstać o 7.-7..30 śniadanie i już złe jest ćwiczyć.
          Ani zjeść dobrego śniadania przed treningiem ani nie jeść.
    • abecadlowa1 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:25
      agnstep napisała:

      Zastanawiam się gdzie jest ta granica, że trzeba natychmiast dziecko zabrać ze szkoły z powodu gorszego samopoczucia

      Granicą jest Twoja odporność na potrzeby dziecka.
      • majenkir Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 16:57
        Moja corka w gimnazjum miala ataki paniki, czyli fizycznie jej nic nie bylo, a i tak zabieralam ja do domu.
    • ga-ti Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:32
      Być może szkoła teraz bardziej wyczulona na wszelkie oznaki złego samopoczucia, takie chyba mają wytyczne.
      U moich dzieci jest pielęgniarka, dziecko narzekające na zdrowie jest odprowadzone do pielęgniarki i ta decyduje, czy wystarczy zjeść śniadanie, napić się wody, czy potrzeba kontroli za godzinę, np. temperatury, czy to coś poważniejszego, trzeba dać leki, czy wyleżeć się we własnym łóżku. Ona decyduje, czy dzwoni do rodzica, czy wzywa natychmiast, czy tylko informuje o stanie zdrowia dziecka, czy wzywa karetkę.
      Bardzo rzadko zdarzały się takie tel. do mnie, ale za każdym razem odbierałam najszybciej jak tylko mogłam, bo jeśli dziecko cierpi, a jak poszło do pielęgniarki to cierpi, to najlepiej mu się cierpieć będzie w domu. Sama też gdy źle się czuję to marzę o jak najszybszym znalezieniu się w domu.
    • julita165 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 17:56
      Kiedys,juz dawno temukolezanla odebtala telefon zeby zabrac corke ze szkoly bo ja brzuch boli. Na pytanie jak bardzo dziecko mowilo ze troche. Zanim kolezanka do szkoly dotarla ( tyle co dojazd, max 30 minut ) dzuecko zdazylo skorzystac z toalety i bylo po bolu. W szkole syna natomiast ostatnio pojawila sie w dzienniku prosba zeby nie prztsylsc do szkoly dzieci zdradzajacych objawy infekcji plus info, ze jesli takie dziecko pojawi sie w szkole natychmiast bedzie prosba o jego odbior. To zdaje sie efekt koronawirusa
      • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 18:02
        julita165 napisała:

        W szkole syna natomiast ostatnio pojawila sie w dzien
        > niku prosba zeby nie prztsylsc do szkoly dzieci zdradzajacych objawy infekcji p
        > lus info, ze jesli takie dziecko pojawi sie w szkole natychmiast bedzie prosba
        > o jego odbior. To zdaje sie efekt koronawirusa

        U nas na pewno to z powodu koronawirusa bo powiedziała tak wychowawczyni. Wcześniej nawet jak córka miała stan podgorączkowy to pielęgniarka wyluzowana dzwoniła, że podała już paracetamol i generalnie nie trzeba się spieszyć. No ale niektórym trudno w to uwierzyć bo już mi przypięli łatkę najgorszej matki świata. Poczekamy zobaczymy jakie działania wdrożą w związku z nowymi wytycznymi szkoły innych dzieci.
        • ritual2019 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 18:11
          Twoja corks nie miala symptomow tego wirusa wiec odsylanie jej do domu wlasciwie zdrowej jest bardzo na wyrost. W Polsce sa jakies potwierdzone przypadki w ogole?
          • lwica_24 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:32
            Nie ma znaczenia czy są czy też nie. Są wytyczne i procedury. Jest zagrożenie epidemiologiczne. Bardziej czy mniej realne, ale jest.
    • mgla_jedwabna Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 18:15
      A ja bym się zastanowiła nad tym, co dzieje się na wf, bo to ewidentnie nerwowa reakcja dziecka.
      • motyllica Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 18:29
        właśnie, sama powiedziała, że nie cierpi wf.

        może faktycznie trochę się zmachała lub zakręciło się jej w głowie, wuefista wysłał ją do pielęgniarki a pielęgniarka od razu zadzwoniła. dziewczynce to było na rękę bo minie znienawidzona lekcja.

        powinni trochę zaczekać, poobserwować dziecko a nie robić od razu halo.

        następnym razem może jest możliwość porozmawiania z nią przez telefon czy naprawdę źle się czuje, powiedzieć, że nie możesz od razu przyjechać

        a jeśli chodzi o picie, to przecież jadła płatki z mlekiem. mleko=płyn?
        • agnstep Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 18:34
          Tych płatków to było tyle co nic - dałam pół bulionówki, to dała radę zjeść z tego połowę. Za to teraz je co chwila dosłownie
          • verdana Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 19:26
            Moje dzieci tak miewały - były to chwilowe , ale gwałtowne spadki ciśnienia. Dziecko, które ma taki spadek ciśnienia wygląda strasznie - jest białe, a usta ma prawie sine. Jest oczywiste, ze dziecko należy odesłać do domu, szczególnie gdy nie wiadomo co dziecku jest. Potem dzieci wiedziały, że w razie takich objawów mają zjeść batonik i napić sie kawy lub coli. Woda nic kompletnie tu nie da. Najbardziej dziwi mnie to, że uznałaś, ze jedynym problememe jest pielęgniarka, a nie początek omdlenia. Ja bym sie przejęła bardziej zdrowiem dziecka, niż faktem, ż eje odesłano ze szkoły. I tak, po nagłym spadku ciśnienia dziecko czuje się po niedługim czasie całkiem dobrze, co nie oznacza, ze sie to nie powtórzy i ze za którymś razem nie straci przytomności.
            • motyllica Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 19:33
              ale nie wiadomo czy był spadek ciśnienia

              dla mnie to robienie z igły widły

              dziecko nie chciało ćwiczyć, a jak dowiedziała się, że mamusia przyjedzie to już pewnie całkiem się ucieszyła.

              matka musiała zabierać do domu? nie mogła chwilę posiedzieć z nią i zobaczyć czy się dobrze czuje?
              • verdana Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 20:20
                Nie. Jesli dziecko źle się czuje , nie wiadomo dlaczego i źle wygląda to szkoła nie jest dla niego dobrym miejscem. Może się to powtórzyć i co wtedy? Wołać matkę po raz drugi?
              • lily_evans11 Re: Samopoczucie dziecka a odebranie go ze szkoły 03.03.20, 21:38
                Zabrała i co jej się stało?
                Przecież nie wyszła z pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka