mika_p
22.03.20, 14:20
Zdaję sobie sprawę, że pan Boberek jest świetnym aktorem dubbingowym, fajnie, że ma powodzenie zawodowe, ale mam go już dość.
W jednym bloku reklamowym w radiu można go usłyszeć ze trzy razy - jako Mariana (z Barbarą, ME), Tytusa (MM) i jeszcze "My, kule..."
Wyłączy człowiek stronę z radiem, to z innego medium jakiś elektryczny przemawia tym samym głosem.
W lodówce nie mam głośnika, na szczęście, bo strach by było otworzyć.