vinca
16.04.20, 02:21
Pierwszy raz w zyciu serio biore to pod uwage. Do tej pory nasza sytuacja byla zupelnie niezla, ale moja branza padla (turystyka), a poza tym po 10 latach prowadzenia dg zaczynam miec serdecznie dosc uzerania sie z panstwem polskim. Moze mam za duzo czasu i wymyslam ale... zastanawiam sie czy w naszym wieku ma to sens (ja 39 maz 43). Dziecko 5 lat... znam dobrze angielski, maz tez ogarnia. Moje wyksztalcenie co prawda wyzsze ale bezuzyteczne natomiast 15 lat pracowalam w turystyce. Maz pracuje w IT ale bardziej jako wsparcie techniczne. Czy to w ogole ma sens? Przeraza mnie wizja poslania dziecka do szkoly tu w Polsce... , z przerazeniem patrze na to co pis wyprawia.... jesli wyjezdzac to dokad? Dalekie kierunki typu Kanada nie wchodza w gre, raczej tylko Europa. Chce nadal pracowac w szeroko rozumianej turystyce, nie interesuje mnie praca fizyczna ani ponizej tego co robilam do tej pory. Nie moge zasnac, mysle co ze soba dalej robic...