Wczoraj znowu nieoficjalne źródło w kuratorium dało cynk o tym że szkoly będą zamknięte do końca roku szkolnego. Nie wiadomo co ze żłobkami i przedszkolami.
No i podjęliśmy decyzję o zatrudnieniu niani.
Wcześniej babcia dorywczo opiekowała się dzieciakami jak były chore, ale teraz się boi.
Zaproponowałam pracę nauczycielce tańca mojej córki, studentce, obecnie bez pracy

Bardzo się ucieszyła.
Oboje z mężem pracujemy, ja zdalnie, on 50% w biurze, 50% zdalnie. Żadna z naszych firm nie zwolniła tempa. Oboje chcemy być dyspozycyjni 100% żeby być ostatnimi do ewentualnego zwolnienia.
Mam nadzieję że parki i plażę otworzą, żeby niania mogła dzieciaki tam zabierać.