Dodaj do ulubionych

Rybnik w koronie

05.05.20, 10:45
Dlaczego nie zamknęli kopalni (tylko jedną), w każdy dzień na tak małym terenie przybywa tak dużo zachorowań, tylko patrzeć jak rozlezie się wirus w kopalniach, to tysiące pracowników, już kilka dni temu pisano, ze Śląsk to druga Lombardia. Tam jest bardzo duże zagęszczenie ludności. Jedna trzecia zachorowań w Polsce to Śląsk. Dlaczego nikt nie chroni tych ludzi? Premier ogłasza, ze ogniskami są kopalnie i nikt nic z tym nie robi!🙁
Obserwuj wątek
    • dyzurny_troll_forum Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 10:56
      bei napisała:

      > Premier ogłasza, ze ogniskami
      > są kopalnie i nikt nic z tym nie robi!🙁

      Górnik jest bezkarny, górnik jest święty
      Wrogowie Kopalni niech będą przeklęci
      Dziecko głoduje, nową kopalnię się buduje
      Dziecko głoduje, pan Premier współczuje

      --
      Bezcenne artefakty co wolności chronią dar:
      własne auto i własna broń!
        • szafireczek Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 14:49
          To nie o to chodzi - proces wydobycia w kopalniach jest dość skomplikowany, chociażby ze względu na głębokość złóż, odwadnianie kopalń, czy obecność metanu, konieczność utrzymywania pewnych parametrów ze względu na ryzyko zapadnięć terenu...Zatrzymanie tego procesu nie jest więc takie proste, bo nie chodzi o zamknięcie wrot na klucz.

          Fryzjerzy się niecierpliwią, ale liczę, że nie stracą klientów i szybko się odbijąsmile
        • karme-lowa Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 15:02
          little_fish napisała:

          > A fryzjerzy nie chcieli....
          Tylko, że zamknięcie kopalni to bardziej skomplikowany proces.
          Chociażby metan. Nie otworzysz kopalni, bo stężenie będzie za duże.
          I to nie jedyny problem.
    • iwoniaw Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 11:06
      Zasadniczo są trzy opcje:
      1. Rząd uważa, że jest duże zagrożenie, że oni umrą i:
      A. ma to w dudzie
      B. cieszy się z tego

      2. Rząd uważa, że nic im nie będzie, bo zagrożenie jest wydumane.

      Wybierz sobie, co Ci pasuje, któraś opcja jest prawdziwa, tylko trzy powyższe w ogóle możliwe.


      --
      "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
        • iwoniaw Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 13:57
          malia napisała:

          > Może być jeszcze opcja 4
          > 4. Rząd wcale nie interesuje się gdzie jest jakie zagrożenie, bo zajęty jest cz
          > ymś innym

          No tak, niepotrzebnie zakładałam, że rząd taką czy inną opinię na temat korony uważa za na tyle istotną, by sobie zawracać głowę wyrabianiem takowej. W takim razie są 4 opcje, z czego 3 zakładające zainteresowanie rządu pandemią (acz już niekoniecznie chorującymi).


          --
          'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
          'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
    • bei Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 11:10
      Gorąco współczuję Rybniczanom. Niestety, nie wszyscy są świadomi zagrożeń ze strony smogu (i liczne grono mieszkańców skutecznie przyczynia się do produkcji smogu). Nie dosyć, ze są słabsi bo żyją w wędzarni, to teraz nikt ich nie chroni a ognisko zakażeń rośnie.
      • szafireczek Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 11:18
        Masz rację, ale pewnie się boją o miejsca pracy, przecież zapowiedziano chyba 20% redukcję czasu pracy i wynagrodzenia, poza tym związki zawodowe nie podpisały porozumienia antykryzysowego, bo się nie dogadały w sprawie programu naprawczego...
      • alicia033 Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 15:18
        matołuszek nic nie może?
        Hłe, hłe, hłe

        --
        bo_ob napisała:

        >W wioskach powszechnie dostępne są chyba tylko okresowo cytryny i pomarańcze, jeśli >chodzi o owoce egzotyczne, no, może jeszcze banany.
    • snajper55 Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 11:36
      Ģórnicy powinni pracować zdalnie, przecież mniejsze wydobycie to mniejsze straty a więc zysk dla budżetu. Niech sobie grają w domu w Diggera czy coś podobnego.

      Skoro fedrują to znaczy, że rząd postanowił rozwiązać problem zbyt dużej liczby górników za pomocą koronawirusa.

      S.
      --
      Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
      • karme-lowa Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 11:58
        Tylko Rybnik?
        Mówimy jeszcze o Żorach, Jastrzębiu i mniejszych miejscowościach dookoła.
        Już w "Pniówku" w Pawłowicach jest 20 chorych i 150 w kwarantannie. "Zofiówka" w Jastrzębiu też już jest testowana.
        W mojej wsi, co 3 sąsiad pracuje w "Pniówku".
        To nie jest tylko problem Rybnika.
        • karme-lowa Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 12:04
          I teraz ten zarażony górnik (bezobjawowy) idzie do Biedronki na zakupy, albo z dzieckiem na lody. Będzie u nas gorzej.
          A na początku pandemii były plany, żeby w kopalniach było tylko po parunastu chętnych górników, którzy przez ok 2 tyg mieli tam "mieszkać" i nie wychodzić poza kopalnię.
    • maeve_binchy Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 12:01
      Wczoraj o 14 wsse Rybnik zaraportowalo 111 nowych przypadkow. Nie pojawily sie ani we wczorajszych raporcie po 17, ani dzis rano.

      --
      Słowa się z niego sypią, jak gówno z barana.
    • kyrelime Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 12:05
      Górnicy to specyficzna grupa zawodowa. Zauważ, że ich strajki na ogół były skuteczne, co już jest wyjątkowe w porównaniu z innymi grupami. Jest też tak, że zamknięcie kopalni spowodowałoby duże straty, mogą wstrzymać wydobycie, ale i tak muszą pracować, jest ryzyko, że będą namnażać się gazy itd (tak mi to tłumaczył znajomy górnik). Inna sprawa: górnicy idą do tej pracy, bo boją się o jutro. Mimo tego całego uprzywilejowania. W regionie nie dzieje się dobrze, wiele firm prywatnych prowadzi redukcje, bo np.produkują dla kopalń i teraz grozi im szybki upadek. Nie dalej jak kilka dni temu zamknięto Rybnicką Fabrykę Maszyn, która całe lata przetrwała różne kryzysy. Ludzie boją się o pracę. Z samej Ryfamy 200 ludzi straciło pracę, a gdzie tam kolejne prywatne firmy, które upadają.
    • leni6 Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 12:34
      W czasie dużych ognisk na południu Mazowsza wirus przenoszony był pomiędzy placówkami głównie przez pracowników służby zdrowia pracujących w różnych miejscach. A w jaki sposób przenosi się na Śląsku pomiędzy kopalniami ? Są pracownicy zatrudnieni w różnych kopalniach? Członkowie rodzin, pracujący w różnych kopalniach ? Są jakiekolwiek informacje na ten temat ?
      • fibi00 Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 14:03
        leni6 napisała:


        > . A w jaki sposób przenosi się na Śląsku pomiędzy kopalniami ? Są pracownicy za
        > trudnieni w różnych kopalniach? Członkowie rodzin, pracujący w różnych kopalnia
        > ch ?

        Tak, może tak być. Kiedy mieszkaliśmy u moich rodziców to mój mąż pracował na kopalni A, starszy brat na kopalni B a młodszy brat na kopalni C. Więc w domu było 3 mężczyzn i każdy pracował na innej kopalni.
    • kyrelime Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 13:07
      www.rybnik.com.pl/wiadomosci,dramatyczny-list-gornika-ja-i-rodzina-jestesmy-chorzy-nikt-sie-nami-nie-interesuje,wia5-3329-44540.html

      To rzuca trochę światła- chaos i ludzie pozostawieni sami sobie.
      • leni6 Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 13:19
        Są to oczywiście pewne błędy, ale też bez przesady, po co te ciągle telefony do sanepidu to nie wiem. Lekarz rodzinny powinien wypisać zwolnienia dla całej rodziny objętej kwarantanna i do tego nie powinien być potrzebny żaden pozytywny wynik. Testowanie osob przebywajacych w kwarantannie niewiele zmienia, nie rozumiem po co to domaganie się testów. Oczywiście po pozytywnym wyniku powinien natychmiast zadzwonić ktoś z sanepidu, a potem powinien być regularny kontakt monitorujący stan zdrowia. Mieszkam w Warszawie i tu chyba jednak lepiej to wygląda (to = kontakt że strony sanepidu).
        • kyrelime Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 13:34
          Tutaj chyba sanepid nie wyrabia z powodu nagłego wzrostu ilości przypadków. Zgadzam się co do testowania. Natomiast w przytaczanym liście opisano wiele błędów: facet z objawami idzie do pracy, gdyż nie dodzwonił się do sanepidu i nie wie, nie potrafi sam zdecydować, co robić; długo nie wiedzą, czy są objęci kwarantanną i zastanawiają się, czy iść do sklepu po chleb; później długo nie ma wyniku i znowu te ich rozważania, co robić. Procedury powinny przewidywać, że istnieją również osoby np.mniej zaradne, niepewne, oczekujące wsparcia i jasnych informacji, co robić, gdzie się zgłosić itd. Ten lekarz rodzinny nie wystawił L4, czyli pana musiało nie być na liście osób objętych kwarantanną- brakuje jasności, za dużo chaosu (nie mamy przecież początku epidemii, żeby tak po omacku wszystko musiało się odbywać).
          • leni6 Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 13:52
            Teraz lekarze rodzinni przyjmują telefonicznie, pacjent dzwoni, mówi że ma takie objawy i dostaje zwolnienie.Nie wiem czemu w przypadku tego pana to nie zadziałało.
            • fibi00 Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 14:10
              leni6 napisała:

              > Teraz lekarze rodzinni przyjmują telefonicznie, pacjent dzwoni, mówi że ma taki
              > e objawy i dostaje zwolnienie.Nie wiem czemu w przypadku tego pana to nie zadzi
              > ałało.


              Dokładnie tak. Wiemy z doświadczenia. Akurat jesteśmy w zawieszeniu. Na kopalni gdzie pracuje brat jest juz kilkanaście zachorowań. W niedzielę wieczorem brat zaczął gorączkować. W poniedziałek rano telefon do nas że prawdopodobnie to koronawirus a w sobotę się widzieliśmy. Mąż od razu zadzwonił do lekarza i trochę pościemniał że go w plecach tak boli że chodzić nie umie (nie do końca było to kłamstwo bo kręgosłup go pobolewał). No i przez telefon wywiad i dostał L4 na 2 tygodnie. Dziś lub jutro mają być wyniki testu brata choć w szpitalu stwierdzili że to na 99% koronawirus😔. Dobrze że mąż do pracy nie poszedł bo byłoby nieciekawie...
              • karme-lowa Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 14:38
                fibi00 napisała:

                > leni6 napisała:
                >
                > > Teraz lekarze rodzinni przyjmują telefonicznie, pacjent dzwoni, mówi że m
                > a taki
                > > e objawy i dostaje zwolnienie.Nie wiem czemu w przypadku tego pana to nie
                > zadzi
                > > ałało.
                >
                >
                > Dokładnie tak. Wiemy z doświadczenia. Akurat jesteśmy w zawieszeniu. Na kopalni
                > gdzie pracuje brat jest juz kilkanaście zachorowań.
                Fibi, możesz napisać, która to kopalnia?
                • fibi00 Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 14:41
                  karme-lowa napisała:

                  > fibi00 napisała:
                  >
                  > > leni6 napisała:
                  > >
                  > > > Teraz lekarze rodzinni przyjmują telefonicznie, pacjent dzwoni, mów
                  > i że m
                  > > a taki
                  > > > e objawy i dostaje zwolnienie.Nie wiem czemu w przypadku tego pana
                  > to nie
                  > > zadzi
                  > > > ałało.
                  > >
                  > >
                  > > Dokładnie tak. Wiemy z doświadczenia. Akurat jesteśmy w zawieszeniu. Na k
                  > opalni
                  > > gdzie pracuje brat jest juz kilkanaście zachorowań.
                  > Fibi, możesz napisać, która to kopalnia?

                  Pniówek.
              • beata985 Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 16:47
                A dlaczego sciemniał? Czy gdyby powiedział jaka jest sytuacja, z kim miał kontakt i że ma objawy nie dostałby zwolnienia?
                Ciekawi mnie bo jestem waszą sąsiadka i chciała bym sobie przygotować plan działania w razie czego.

                --
                Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
                • fibi00 Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 17:53
                  beata985 napisała:

                  > A dlaczego sciemniał? Czy gdyby powiedział jaka jest sytuacja, z kim miał konta
                  > kt i że ma objawy nie dostałby zwolnienia?
                  > Ciekawi mnie bo jestem waszą sąsiadka i chciała bym sobie przygotować plan dzia
                  > łania w razie czego.
                  >


                  Lekarz nie może wypisać zwolnienia tylko z powodu tego że miało się kontakt z osobą zakażoną- bo jest to wypisanie zwolnienia lekarskiego osobie zdrowej. L4 wziął w poniedziałek kiedy nie miał jeszcze objawów, objawy zaczęły się w środę.

                  Ogólnie formalności to tragedia! W środę zgłosiłam nas do sanepidu, dziś (niedziela) dzwonię do sanepidu spytać jak tam nasza sprawa (dziwiło mnie że nie przyjeżdża nas policja kontrolować i chciałam spytać kiedy przyjedzie wymazobus) a babka zdziwiona bo nie ma nas w systemie! Więc kolejny raz przeprowadzała wywiad i mamy czekać na telefon w sprawie wymazu. No oby! Ogólnie jeśli ktoś nie ma objawów to nie wiem co ma zrobić? L4 nie dostanie. Do sanepidu ciężko jest się dodzwonić-trzeba dzwonić non stop raz za razem czasem przez 2h (czasem linia jest zajęta ale często jest normalny sygnał a nikt nie odbiera). No a jak już się uda dodzwonić to można jeszcze zaginąć w systemie i co- lecą nieobecności w pracy! Aha, a mojemu starszemu bratu powiedzieli w sanepidzie że jak nie ma objawów to może do pracy chodzić! Paranoja! No i też pościemniał i na L4 siedzi...
                  • fibi00 Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 17:59
                    fibi00 napisała:

                    > Aha, a mojemu starszemu bratu* powiedzieli w sanepidzie że jak nie ma objaw
                    > ów to może do pracy chodzić! Paranoja! No i też pościemniał i na L4 siedzi...

                    *koronawirusa potwierdzono u mojego młodszego brata ale starszy brat miał z nim kontakt więc chciał to zgłosić w sanepidzie.

                    • beata985 Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 20:34
                      No ok, ale brat zaczął goraczkowac i miał wczesniej kontakt więc powodów u niego do sciemniania jakby nie ma...tego nie rozumiem

                      --
                      Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
                      • fibi00 Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 22:10
                        beata985 napisała:

                        > No ok, ale brat zaczął goraczkowac i miał wczesniej kontakt więc powodów u nieg
                        > o do sciemniania jakby nie ma...tego nie rozumiem
                        >


                        Ale ja pisałam o swoim mężu. Mieliśmy z bratem kontakt dzień przed wystąpieniem u brata objawów. Kiedy brat zadzwonił że ma gorączkę i prawdopodobnie to 👑 mój mąż od razu zadzwonił do lekarza po L4 -nie miał objawów ale istniało ryzyko że się zaraziliśmy a nie chciał rozsiać wirusa w swojej pracy. No i dobrze zrobił bo następnego dnia pojawiły się objawy u mnie a kolejnego dnia u męża.
    • 45rtg Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 14:30
      bei napisała:

      > Dlaczego nie zamknęli kopalni (tylko jedną), w każdy dzień na tak małym terenie
      > przybywa tak dużo zachorowań, tylko patrzeć jak rozlezie się wirus w kopalniac

      Może to jest jakiś sposób na ograniczenie dopłat do górnictwa...
    • kosmos_pierzasty_x Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 15:07
      Mnie zaniepokoił fragment linkowanego listu, mówiący, że wydawało się, że zagrożenie mija, a potem epidemia wybuchła ze zdwojoną siłą. Żeby tak nie stało się też w innych miejscach. Co do pozostałych informacji, to nie jestem zaskoczona. Niestety.
    • woman_in_love Re: Rybnik w koronie 05.05.20, 15:42
      Górnicy podobno chorują na pylice i inne choroby górnych dróg oddechowych.
      Koronawirus to lubi. ZUS polubi jeszcze bardziej, także nie lękaj się i nie krytykuj córko boskich zamysłów.
    • kyrelime Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 15:05
      Tak jeszcze w temacie, żeby nie dublować wątków. Właśnie dziś przeczytałam, że 95% potwierdzonych przypadków wśród górników to przypadki bezobjawowe. Co o tym sądzicie? Są badani obligatoryjnie całymi oddziałami i wychodzi np.80% załogi pozytywnej, objawów z tego nie.ma 95%. Jakie widzicie opcje? Wadliwe testy, jakaś ponadprzeciętna odporność górników czy może większość ludzi jest pozytywna, ale o tym nie wie, bo nie jest objęta badaniami przesiewowymi?
      • bananananas Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 15:16
        kyrelime napisała:

        > Tak jeszcze w temacie, żeby nie dublować wątków. Właśnie dziś przeczytałam, że
        > 95% potwierdzonych przypadków wśród górników to przypadki bezobjawowe. Co o tym
        > sądzicie? Są badani obligatoryjnie całymi oddziałami i wychodzi np.80% załogi
        > pozytywnej, objawów z tego nie.ma 95%. Jakie widzicie opcje? Wadliwe testy, jak
        > aś ponadprzeciętna odporność górników czy może większość ludzi jest pozytywna,
        > ale o tym nie wie, bo nie jest objęta badaniami przesiewowymi?

        Bardzo ciekawe. Szkoda, że nie można mieć zaufania do rosyjskich danych, bo tam też ciekawie. Liczba wyłapanych zakażonych zbliżona do brytyjskiej, a wypadków śmiertelnych 20 razy mniej.
        Jeśli to prawda, to chyba jedynym wyjaśnieniem jest większa odporność, podobnie z górnikami.
        • morekac Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 20:48
          >Szkoda, że nie można mieć zaufania do rosyjskich danych, bo tam też ciekawie. Liczba wyłapanych zakażonych zbliżona do brytyjskiej, a wypadków śmiertelnych 20 razy mniej.

          Rosjanie, jak wiadomo, żywią się czystym spirytusem, a Brytyjczycy nawet whisky rozcieńczają.
          A tak na serio: chyba mniej są przetestowani.

          --
          -------------------------------------------------------------
          "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
          • bananananas Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 22:26
            morekac napisała:

            > A tak na serio: chyba mniej są przetestowani.
            >
            Nadal przy założeniu, że są to dane prawdziwe, to chyba musieliby masowo testować lekkie przypadki, a nie testować ciężkich, żeby taka niska śmiertelność była.
            • morekac Re: Rybnik w koronie 11.05.20, 22:03
              Może ciężkich nie testują, na wszelki wypadek. Albo jako przyczynę zgonu wypisują choroby współistniejące.

              --
              -------------------------------------------------------------
              "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
      • iwoniaw Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 15:32
        Są badani obligatoryjnie całymi oddziałami i wychodzi np.80% załogi
        > pozytywnej, objawów z tego nie.ma 95%. Jakie widzicie opcje? Wadliwe testy, jak
        > aś ponadprzeciętna odporność górników czy może większość ludzi jest pozytywna,
        > ale o tym nie wie, bo nie jest objęta badaniami przesiewowymi?

        Jaka ponadprzeciętna odporność, skoro zarażonych 80% badanych? Od początku wszędzie trąbią, że odsetek przechodzących ciężko to kilka %, tam gdzie jest on większy, to albo nie badają wszystkich, a wyłącznie objawowych, albo w grupach szczególnego ryzyka (którą to grupą nie są młodzi, nadający się do pracy fizycznej faceci). Sądzę, że przebadanie np. wszystkich górników z jednej większej kopalni i wszystkich ich domowników dałoby nam obraz zasięgu i zjadliwości wirusa lepszy niż dowolne sztucznie tworzone modele.


        --
        "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
        • kyrelime Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 15:48
          Czyli skłaniasz się ku teorii, że większość ludzi to przechodzi właśnie bezobjawowo i nic nie wie? Bo ja też w tym kierunku myślę. Z tego co czytałam na regionalnych forach wiele osób podobno podjerzewa fałszywe wyniki.
          • lauren6 Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 16:52
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25930589,badacze-z-uj-liczba-bezobjawowo-chorych-wieksza-niz-sadzono.html

            Wg badaczy z UJ 2% mieszkańców Krakowa było już zarażonych koronawirusem i przeszło go bezobjawowo.
          • iwoniaw Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 16:29
            kyrelime napisała:

            > Ponadprzeciętna odporność to dość niefortunny skrót myślowy- w sensie łapią, al
            > e organizm sobie radzi bezobjawowo.

            Tak, właśnie tak sądzę, że większość przechodzi bezobjawowo albo z objawami mało dolegliwymi. Nie wymyśliłam tego sama ani nie jest to żadna kontrowersja - od początku przecież tak to przedstawiano, że cholerstwo jest zaraźliwe bardzo i po to się izolujemy, żeby wypłaszczyć krzywą zachorowań - zarazi się tak czy owak prawie każdy, ale dla systemów opieki zdrowotnej jest różnica, czy milion ciężkich przypadków będzie na raz, czy stopniowo. Testy górników i ich rodzin to chyba pierwsze w Pl kompleksowe przebadanie jakiegoś fragmentu populacji "całościowo" (tzn. nie tylko pracujących w miejscu x ale wszystkich, z którymi mieszkają; przy lekarzach np. na 100% tak nie robiono) i wygląda na to, że to prawda, wszyscy się zarażają, kilka % spośród silnych i (dotąd) zdrowych przechodzi to źle, reszta bez dramatu.
            Inną kwestią są grupy ryzyka, tu sytuacja jest tragiczna (vide dpsy, nie tylko w Pl) i odsetek śmiertelności wyższy.

            Można się zatem zastanawiać, na ile zasadne były podjęte środki i o graniczenia, ale na pewno nie jest tak, że o tych danych nikt nie mówił, bo sama je wielokrotnie widział mielone w tzw. mainstreamowych mediach.


            --
            "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
            • kyrelime Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 16:54
              iwoniaw napisała:
              Można się zatem zastanawiać, na ile zasadne były podjęte środki i ograniczenia

              Też się właśnie nad tym zastanawiam, zwłaszcza w kontekście słynnej kwarantanny płatków itd.
        • bananananas Re: Rybnik w koronie 10.05.20, 15:51
          iwoniaw napisała:

          > Jaka ponadprzeciętna odporność, skoro zarażonych 80% badanych?
          Ale chyba odporność należy zdefiniować jako zdolność organizmu do bardzo szybkiego zwalczenia patogenu, bo jak inaczej? Chyba że jest jakieś rozróżnienie na "nie zachorował" a "zachorował bezobjawowo" po zetknięciu się z patogenem, no nie wiem.
          Już gdzieś czytałam o teorii, że "bezobjawowi" nie zarażają, Holendrzy uważają, że dzieci nie zarażają...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka