tarkatarka
02.06.20, 21:58
NIe wiem co mi się dzieje, depresja czy coś? Jakieś rozkminy mam ostatnio, nigdy tak nie miałam. Przyczepiają się do mnie tematy i analizuję do znudzenia. Ostatnio na temat samotności, mam wkoło rodzinę, męża, mamę, a jakoś się samotnie czuję. Może dlatego, że pracuję zdalnie, nie mam okazji poplotkować, pobyć z innymi ludźmi, może to dlatego tak się czuję? Mam wyrzuty sumienia, że nie dbałam wystarczająvo o stare znajomości, wiele się wykruszyło. Czy to normalne, że jak jest człowiek młody to otacza go wianuszek znajomych, spotkania, koleżanki a potem jak się ma rodzinę, to wszystko się rozpływa, znajomi zajmują się własnym życiem i zostaje tylko najbliższa rodzina? A może ja odpycham ludzi? Jak to u was wygląda? Macie wielu przyjaciół, znajomych do pogadania, poimprezowania? Czy wystarcza wam rodzina a krąg znajomych jest nieistotny?