Dodaj do ulubionych

Okiem kobiety

09.06.20, 13:53
Nie będe wklejać psychologicznych mądrości, za to pozwolę sobie wkleić wpis z innego forum który moim zdaniem doskonale odzwierciedla odczucia większości dzisiejszych kobiet względem mężczyzn.
Zgadzam się z każdym napisanym tam słowem.

I niech któryś forumowy pan spróbuje powiedzieć mi, że tak nie jest....


"Chciałam kogoś poznać, ale to jest tragedia. Faceci nie nadają się do życia. Nie wiedzą czego chcą, brak zdecydowania, jakieś ciamajdy, a zgrywają się na Casanove. Co raz częściej proponują seks wirtualny na skypie. Jeden diabeł czy pozna się realnie, czy przez internet. W internecie mnóstwo ,żonaty i tylko seksu szukają ,a jakich porządnych udają. I właśnie to co w artykule jest na pisane to stały tekst facetów, moja żona nie lubi seksu ,już nam się nie układa jestem z nią tylko dla dzieci,każdy klepie to samo. Więc pytam skoro te żony są takie złe to po co z nimi jesteście????? Ja jednak nie należę do naiwnych i nie łapię się na te opowieści, ale też ich słuchać nie chce ,okazuje się,że wśród facetów nawet wolnych nudzę się. Nie interesuję ich nic po za seksem,a pózniej na portalach wypisują głupoty jakie to kobiety są wredne ,złe i w ogóle wszystko co najgorsze ,a nie widzą swoje postępowania. Kłamstw ,obłudy braku szacunku dla kobiety .Często na dzień dobry słyszę od facetów może seks, a nie mam na czole na pisane dziwka.To jest brak szacunku jeśli ktoś mnie widzi pierwszy raz czy drugi na oczy i mi wyjeżdżą z takim tekstem. Mnie to obraża ,sami nie szanujecie kobiet,a wymagania macie takie jak byście nie wiadomo jacy doskonali byli ,żenada i obrzydzenie mnie bierze jak widzę i słyszę czasami zachowanie facetów. Jak się poniżają żebrząc o seks u obcych kobiet,to chyba jest ostatni akt desperacji. Nie tylko kobieta powinna się szanować ,ale facet tez .Nie jesteście z innej gliny ,a dokładnie z tej samej co kobiety. Mogłabym tu mnóstwo przykładów podać,ale to i tak nic nie zmieni. A seks z wami dwie minuty i po wszystkim hahahahaha coś w tym powiedzeniu jest krowa ,która dużo ryczy mało mleka daje"
Obserwuj wątek
    • ritual2019 Re: Okiem kobiety 09.06.20, 14:13
      Sa i tacy. Byli, sa i beda. Sa jednak tez normalni, porzadni faceci ktorzy owszem lubia seks (chyba wiekszosc ludzi lubi) ale tez interesuje ich wiecej, chca zwiazku z drugim czlowiekiem, bliskosci, wspolnego spedzania czasu, mozliwosci porozmawiania, podzielenia sie wrazeniami z pracy nawet jesli nic ciekawego sie nie zdarzylo itd.
      Ci faceci nieszczesliwi z zonami albo moze nie do konca szczesliwi znajduja kobiety w podobnej sytuacji, wielu ma wspolny kredyt, dzieci psa/kota itd oraz zwiazek ktory sie zmienil, nie jest jak bylo na poczatku, wiecej stresu, rytyny itd i szukaja odskoczni. Mezczyzni jak i kobiety sa rozczarowani bo przeciez mialo byc tak pieknie. Pytanie po co sa z tymi zlymi zonami mozna zadac tez kobietom, w koncu jestesmy ulepieni z tej samej gliny.
      Nie trzeba byc dziwka zeby miec ochote na seks bez zobowiazan bo z mezem brak satysfakcji a moze dzieki takiemu przygodnemu troche sie poprawi, czasem i tak bywa.
      Oczywiscie klamstw nic nie usprawiedliwia, jesli kobieta jasno mowi ze szuka singla to mezczyzni powinni to przyjac i nie brnac oszukujac. To samo jesli chodzi o kobiety. Kazdy kij ma dwa konce. Kobiety tez nie zawsze sa interesujace, prawdomowne I maja tylko szczere intencje.
      • znowu.to.samo Re: Okiem kobiety 09.06.20, 14:51
        Tylko że problem polega na tym że 70% kobiet szuka związku a nie seksu, i tu wzajemne oczekiwania bardzo się rozchodzą
        Mam wrażenie że z każdym rokiem coraz bardziej, jak to już zauważono w wątku leniwi mężczyźni
        • ritual2019 Re: Okiem kobiety 09.06.20, 14:54
          Nie znam watku o leniwych mezczyznach, nie wiem tez jaki procent kobiet szuka zwiazku a jaki procent mezczyzn. Pewnie wiecej kobiet szuka zwiazku, choc to tez sie zmienia.
          Ja znalazlam faceta (bardzo szybko) ktory chcial zwiazku, a ja wlasciwie nie bylam pewne czy chce.😊
          • znowu.to.samo Re: Okiem kobiety 09.06.20, 15:04
            a co się tyczy czemu kobiety pozostają w takich związkach. Pewnie z tego samego powodu co wszyscy-ze względu na kredyty, dzieci

            Nie mam teraz czasu sie rozpisywać ale po krotce: coś tych ludzi wkońcu połączyło. Był jakiś mocny powód że staneli na tym ślubnym kobiercu. Co się zatem stało? Mam wrażenie że ludxiom nie chce sie pracować nad związkiem, bardziej iść na łatwiznę - kochanki, kochanków. Ale czy to jest na pewno dobry sposób?
            • piesiedwa Re: Okiem kobiety 09.06.20, 21:18
              Ja pojde nawet dalej. Milosc jedyna prawdziwa wg mnie nie istnieje. Jakbysmy mieli tylko 1 polowke na swiecie to bysmy ja akurat mieli np w tej samej wsi, szkole czy uniwersytecie? Zwiazek to praca. Praca non stop. Profity sa swietne. Trzeba tylko sie starac. To jak zdrada-ona sie nie przytafia. Ktos podejmuje decyzje co zrobi i tyle. Nie ma tu zadnej magii czy czynnikow niezaleznych. Czlowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny i tyle.
            • ritual2019 Re: Okiem kobiety 10.06.20, 09:56
              znowu.to.samo napisała:

              > a co się tyczy czemu kobiety pozostają w takich związkach. Pewnie z tego samego
              > powodu co wszyscy-ze względu na kredyty, dzieci


              Tak, dlatego nie ma roznicy, ta sama glina.


              > Nie mam teraz czasu sie rozpisywać ale po krotce: coś tych ludzi wkońcu połączy
              > ło. Był jakiś mocny powód że staneli na tym ślubnym kobiercu. Co się zatem stał
              > o? Mam wrażenie że ludxiom nie chce sie pracować nad związkiem, bardziej iść na
              > łatwiznę - kochanki, kochanków. Ale czy to jest na pewno dobry sposób?

              To nie tak ze ludziom sie nie chce pracowac nad zwiazkiem, niektorzy nie widza potrzeby, nie zauwazaja ze cos w zwiazku nie dziala. Inni zauwzaja ale nie chca, bo przestalo im zalezec, bo ten maz/zona/partner/partnerka sie zmienili, oni sami sie zmienili wiec sa ze soba dla dobra dzieci, bo maja wspolny kredyt itd. Sa tez pary ktore sie rozstaja. Oczywiscie wiele tez pracuje nad zwiazkiem. Kazdy jest inny I inaczej dziala.


              Mam wrażenie że ludxiom nie chce sie pracować nad związkiem, bardziej iść na
              > łatwiznę - kochanki, kochanków. Ale czy
              to na pewno dobry sposób?

              Oczywiscie ze niedobry, bo czesto rani, ale czasem sie sprawdza. To sa indywidualne wybory.
              Jedno jest pewne, coraz mniej zwiazkow jest na cale zycie, zawsze tak bylo tyle ze kiedys do rozstan dochodzilo rzadziej co nie znaczy ze pary byly szczesliwe, ze pracowali nad zwiazkiem mniej leniwie niz teraz itd. Tak nie bylo, inne czynniki powodowaly ze bylo mniej rozstan ale czy to bylo lepsze? Watpie.
          • ritual2019 Re: Okiem kobiety 10.06.20, 09:44
            znowu.to.samo napisała:

            > A nawet te które początkowo spotykają się tylko na seks, czesto zaczynają czuć
            > coś do faceta i zaczynają dążyć z nim do związku
            >

            To nie jest regula. Sa kobiety jak mezczyzni, spotykaja sie jakis czas a potem z innymi, nie wchodza w stale zwiazki.
        • jolie Re: Okiem kobiety 09.06.20, 15:43
          70% kobiet szuka związku? Przecież to staroświeckie. Koleżanki ematki specjalnie szukały żonatych, żeby nie chcieli od nich ślubu, a był seks.... A jak spotkały fajnego gościa, to "nie miały żadnych oczekiwań" i dlatego przeradzało się to w wieloletni związek (to takie forumowe zaklęcie "nie miej oczekiwań, to wygrasz całą pulę"). Nie czytałaś takich wątków?
            • 1matka-polka Re: Okiem kobiety 09.06.20, 19:12
              To forum po prostu opisuje wymarzony świat, mając nadzieję, że przez takie metodyczne antycypacje ten sen się ziści:

              "Wykształcił się charakterystyczny nawyk "myślenia dialektycznego", który sprowadzał się do fałszowania rzeczywistości wbrew świadectwu własnych zmysłów i przedstawiania jej w takiej postaci, w jaką hipotetycznie mogłaby osiągnąć gdyby ziściły się utopijne cele marksizmu. Jak zauważył historyk Orlando Figes:

              Realizm socjalistyczny, zgodnie z oficjalną definicją przyjętą na I Zjeździe Związku Pisarzy w 1934 roku, oznaczał „prawdziwe, historycznie konkretne przedstawianie rzeczywistości w jej rewolucyjnym rozwoju”. Rola artysty polegała na ukazywaniu świata nie takim, jaki jest w chwili obecnej, ale jakim się stanie w komunistycznej przyszłości."

              Wikipedia wink
                  • znowu.to.samo Re: Okiem kobiety 09.06.20, 19:34
                    No to ciekawe, a co jakis czas są jęki na forum, że zaprosił mnie na randkę a po seksie powiedział że możemy być co najwyżej przyjaciółmi i związku z tego nie będzie
                    • 1matka-polka Re: Okiem kobiety 09.06.20, 19:40
                      "co jakis czas są jęki na forum, że zaprosił mnie na randkę a po seksie powiedział że możemy być co najwyżej przyjaciółmi"

                      No bardzo ciekawe, bo pisząc na odwrót miałam na myśli, że według ematki 30% kobiet szuka związku a reszta seksu, więc to się jakby nie wyklucza.
                        • 1matka-polka Re: Okiem kobiety 09.06.20, 19:54
                          znowu.to.samo napisała:

                          > A nie przypominam sobie żadnego wątku o seksach na jedną noc, żeby jakaś przeży
                          > wała, jak to było zaj..biscie. Ale może przeoczyłam to mnie poprawcie
                          >


                          Wątków o tym nie zakładają, wspominają o tym albo piszą między wierszami. Poza tym ons rzeczywiście pojawiają się najrzadziej ale o seksie ze znajomymi bez zobowiązań, fuckfriendsach, itp. jest dużo.
                            • 1matka-polka Re: Okiem kobiety 09.06.20, 19:59
                              znowu.to.samo napisała:

                              > a czemu nie piszą otwarcie. No chyba nie chcesz powiedzieć, że ematki się wstyd
                              > zą.
                              >

                              Nie wiem, ale przypominam sobie, że jedna założyła taki watek, ze idzie na seksy do masażysty ale się do niej przyczepili, ze przecież ma męża, więc się nie godzi.
                                    • znowu.to.samo Re: Okiem kobiety 09.06.20, 23:27
                                      O jaki smaczny wątasek.😁 jakoś przeoczyłam. A panowie na ogół tacy chętni do przygodnego seksu, a tu popatrz, jacy krytyczni wobec autorki.😊 no ciekawe, ciekawe

                                      Chyba wszyscy faceci tak mają.
                                      • 1matka-polka Re: Okiem kobiety 09.06.20, 23:30
                                        "Chyba wszyscy faceci tak mają."

                                        Ale tylko w społecznościach patriarchalnych, w matriarchacie, gdzie nie muszą zniewalać kobiet, żeby mieć pewność, na czyje dzieci łożą, tego nie robią. Tylko mało matriarchatu na świecie sad
                                        • boogiecat Re: Okiem kobiety 10.06.20, 12:18
                                          1matka-polka napisała:

                                          > "Chyba wszyscy faceci tak mają."
                                          >
                                          > Ale tylko w społecznościach patriarchalnych, w matriarchacie, gdzie nie muszą z
                                          > niewalać kobiet, żeby mieć pewność, na czyje dzieci łożą, tego nie robią. Tylko
                                          > mało matriarchatu na świecie sad
                                          >
                                          >
                                          Oesu, wcale nie trzeba matriarchatu zeby faceci byli normalni; edukacja znowu ci nie przyszla do glowy; popatrz w watek o ksiazkach o seksualnosci dla nastolatkow- w Polsce nie ma prawie nic na ten temat- to tylko przyklad
                                          • 1matka-polka Re: Okiem kobiety 10.06.20, 12:32
                                            "Oesu, wcale nie trzeba matriarchatu zeby faceci byli normalni; edukacja znowu ci nie przyszla do glowy;“

                                            Edukacja mi znowu nie przyszla do glowy, gdyz wszelkie badania jakie znam wskazuja na to, ze ludzie kieruja sie czym innym w zyciu.
                        • jolie Re: Okiem kobiety 09.06.20, 20:11
                          Spieszę z wyjaśnieniami: jest wątek o związkach/początkach związku/oczekiwaniach kobiet. Czasami zakładany przez niby faceta (bo kto ich tam wie na forum). Ktoś tam napisze, że kobiety zwyczajowo/stereotypowo/statystycznie nie poszukują tylko seksu dla seksu, ale bardziej seksu z zaangażowaniem emocjonalnym. I wtedy się zaczyna: "ależ skąd", "ale ja zawsze szukałam seksu, a faceci chcieli się żenić" (frakcja zaklęcia o braku oczekiwań, który to brak paradoksalnie prowadzi do tru lav), "ale mój związek zaczął się od ons" (ta sama frakcja), "ale moje koleżanki to specjalnie szukały żonatych do romansów, doświadczenie zbierały" itp., itd. Przytacza się jakieś anegdotyczne dowody wiecznie przez czubek własnego nosa, które niby są świadectwem tego, jak bardzo czasy się zmieniły.
                          • 1matka-polka Re: Okiem kobiety 09.06.20, 20:13
                            jolie napisała:

                            Kt
                            > oś tam napisze, że kobiety zwyczajowo/stereotypowo/statystycznie nie poszukują
                            > tylko seksu dla seksu, ale bardziej seksu z zaangażowaniem emocjonalnym. I wted
                            > y się zaczyna: "ależ skąd", "ale ja zawsze szukałam seksu, a faceci chcieli się
                            > żenić" (frakcja zaklęcia o braku oczekiwań, który to brak paradoksalnie prowad
                            > zi do tru lav), "ale mój związek zaczął się od ons" (ta sama frakcja), "ale moj
                            > e koleżanki to specjalnie szukały żonatych do romansów, doświadczenie zbierały"
                            > itp., itd. Przytacza się jakieś anegdotyczne dowody wiecznie przez czubek włas
                            > nego nosa, które niby są świadectwem tego, jak bardzo czasy się zmieniły.

                            Zgadza się.
      • konsta-is-me Re: Okiem kobiety 09.06.20, 18:01
        Ale co rozumiesz przez "bez zobowiazan"?
        Kobiety chca seksu z jakas wiezia i to niekoniecznie oznacza "slub i bialy domek"
        Czyli znudzona mezatka chce romansu, czulosci, adoracji itp.
        Natomiast mezczyzni sa w stanie doskonale odzielic seks od jakichkolwiek emocji.
        Wrecz jako fizjologiczna czynnosc.
        To nie jest to samo co "lubienie seksu" do cholery!
        • bistian Re: Okiem kobiety 09.06.20, 18:50
          konsta-is-me napisała:

          > Ale co rozumiesz przez "bez zobowiazan"?
          > Kobiety chca seksu z jakas wiezia i to niekoniecznie oznacza "slub i bialy dome
          > k"
          > Czyli znudzona mezatka chce romansu, czulosci, adoracji itp.
          > Natomiast mezczyzni sa w stanie doskonale odzielic seks od jakichkolwiek emocji
          > .
          > Wrecz jako fizjologiczna czynnosc.
          > To nie jest to samo co "lubienie seksu" do cholery!

          Może będę zbyt dosadny, ale uważam, że pomimo przemijających lat, kobiety cały czas traktują seks jako metodę do osiągnięcia sukcesu. Nie chcesz się dołożyć do auta (w większej części big_grin) to seksu też nie będzie! Nie chcesz realizować mojego planu na życie? To się wstrzymam z seksem, choćby skały sr....
          Ja wiem, są również spotkania tylko dla seksu, ale, jak już pisałem wcześniej, tak, żeby nikt się nie dowiedział, ponieważ opinia o kobiecie jest dla niej najważniejsza! big_grin Tym zawsze można zagrać, choćby i w bardzo przyziemnych sprawach. Trzeba zmienić koło? Sąsiad pomoże, bo przecież sąsiadka jest samotna big_grin

          A co do głównego tematu, to ja osobiście odmawiałem ze trzy razy częściej, niż mi odmawiano. Nawet miałem taką niezręczną sytuację z panną młodą, która się zastanowiła nad tym, z kim iść do ołtarza, gdy sobie zażartowałem. Będę się za to piekł w piekle big_grin Nikomu nic nie powiedziałem, to tak na moje usprawiedliwienie wink
        • ritual2019 Re: Okiem kobiety 09.06.20, 21:17
          konsta-is-me napisała:

          > Ale co rozumiesz przez "bez zobowiazan"?

          To co bez zobowiazan znaczy.


          > Kobiety chca seksu z jakas wiezia i to niekoniecznie oznacza "slub i bialy dome k"
          > Czyli znudzona mezatka chce romansu, czulosci, adoracji itp.

          A skad wiesz czego chca wszystkie kobiety? Jedna bedzie chciala domku (niekoniecznie bialego) inna poprostu seksu, dobrego, a jeszcze inna romansu.
          Kazdy jest inny, ma inne potrzeby.


          > Natomiast mezczyzni sa w stanie doskonale odzielic seks od jakichkolwiek emocji
          > .
          > Wrecz jako fizjologiczna czynnosc.
          > To nie jest to samo co "lubienie seksu" do cholery!

          Kobiety tez sa to w stanie oddzielic, wiem, niespodzianka dla ciebie ale jednak. Tak jak sa mezczyzni ktorzy nie traktuja seksu jak czynnosci fizjologicznej tylko.
          A seks uprawia sie dla przyjemnosci, niektorzy to robia tez z innych powodow.
          • konsta-is-me Re: Okiem kobiety 10.06.20, 05:45
            Nie sa, i -niespodzianka-to dobrze o nich swiadczy.
            I nie chodzi o zadna drobnomieszczanska czy jakakolwiek inna mentalnosc.
            Raczej swiadczy o prawidlowym rozwoju psychicznym i emocjonalnym.
            Te ktore sa , wchodza w kategorie "z innych powodow" a tych powodow moze byc trylion.
            I-nigdzie nie napisalam ze "wszyscy mezczyzni"-napisalam ze "sa w stanie" a to roznica.
            Czytaj uwaznie i nie dopisuj mi wlasnych pogladow.
            • ritual2019 Re: Okiem kobiety 10.06.20, 09:42
              Czytanie ze zrozumieniem zastosuj u siebie bo jak widac masz problemy.


              Nie sa, i -niespodzianka-to dobrze o nich swiadczy.
              I nie chodzi o zadna drobnomieszczanska czy jakakolwiek inna mentalnosc.
              Raczej swiadczy o prawidlowym rozwoju psychicznym i emocjonalnym.

              Mowa o doroslych , dojrzalych osobach a nie nastolatkach rozwijajacych sie emocjonalnie.
              Seks tylko dla przyjemnosci jest dla wielu osob czyms normalnym, nie musi u kazdego wiazac sie ani wynikac z potrzeb emocjonalnych. Dotyczy to obu plci I jesli taka maja potrzebe to nie znaczy ze maja jakies braki czy zaburzenia emocjonalne. Problem jest gdy ludzie jasno tego nie okresla, wtedy kobiety (ale mezczyzni tez) traca czas i czuja rozczarowanie. Moj obecny partner opowiedzial mi o swoich doswiadczeniach w szukaniu, niewielkich ale ciekawych. Szukal na portalu randkowym. Przedemna spotkal sie z dwiema, jedna na spotkaniu (dobrze ze na pierwszym) powiedziala ze ona moze sie spotykac tylko raz w tygodniu i nie byl to weekend, druga na pierwszym (i jedynym) spotkaniu zaproponowala seks, na zdziwienie mojego partnera powiedziala ze ona tak robi od kilku lat, czasem kilka razy z tym samym, tylko na seks I jeszcze zaden jej nie odmowil. Moj partner odmowil.
              Ludzie sa poprostu rozni.
          • znowu.to.samo Re: Okiem kobiety 09.06.20, 14:57
            przecież nspisała . "Co raz częściej proponują seks wirtualny na skypie. Jeden diabeł czy pozna się realnie, czy przez internet."
            Czyli że ma doświadczenua tu i tu
                  • triss_merigold6 Re: Okiem kobiety 09.06.20, 15:40
                    Nie czuj się zaskoczona, mam alergię na jękliwych nieudaczników bez względu na płeć.

                    Można być rozczarowanym raz, trafić na palanta drugi raz, poznać gbura/chama przypadkiem trzeci raz, za czwartym razem naciąć się na żonatego znajomego znajomych, ale jeśli laska poznając wciąż nowych facetów w różnych okolicznościach za każdym razem trafia nie tak, to znaczy, że z nią jest problem.
                    • triss_merigold6 Re: Okiem kobiety 09.06.20, 15:44
                      Poza tym, oprócz stad mężczyzn niezdecydowanych, niezsocjalizowanych odpowiednio, nudnych, niewyżytych etc. jest całkiem sporo kobiet mało bystrych, leniwych gęsi, pazernych, prymitywnych, głupawych.
                          • 1matka-polka Re: Okiem kobiety 09.06.20, 19:22
                            znowu.to.samo napisała:

                            > W takim razie proszę bardzo: pokażcie mi, w którym miejscu kobieta nie ma racji
                            > .
                            >

                            "Nie jesteście z innej gliny ,a dokładnie z tej samej co kobiety."

                            O tu na przykład.
                                • znowu.to.samo Re: Okiem kobiety 09.06.20, 19:32
                                  A co, źle mówi
                                  "To jest brak szacunku jeśli ktoś mnie widzi pierwszy raz czy drugi na oczy i mi wyjeżdżą z takim tekstem. Mnie to obraża ,sami nie szanujecie kobiet,a wymagania macie takie jak byście nie wiadomo jacy doskonali byli ,żenada i obrzydzenie mnie bierze jak widzę i słyszę czasami zachowanie facetów."

                                  Ja się osobiście spotkałam z takim zachowaniem ze strony faceta chociaż nikogo nie szukam.
                                      • 1matka-polka Re: Okiem kobiety 09.06.20, 19:43
                                        " że żadenfacet nawet nie próbuje poznać jej charakteru, tylko od razu chce jej włazić między nogi. "

                                        No a ja uważam, że tym rodzajem gliny się różnią mężczyźni od kobiet.
                                        • znowu.to.samo Re: Okiem kobiety 09.06.20, 19:54
                                          Kobiecie chodziło o to że facet powinien próbować zobaczyć w niej człowieka takiego, jakim sam jest, a nie traktować na dzień dobry jako towar do zerżnięcia. Bo to obraża kobiety. I ja też się poczułam obrażona jak mi facet wyjechał z takim tekstem
                                          • 1matka-polka Re: Okiem kobiety 09.06.20, 19:57
                                            znowu.to.samo napisała:

                                            > Kobiecie chodziło o to że facet powinien próbować zobaczyć w niej człowieka tak
                                            > iego, jakim sam jest, a nie traktować na dzień dobry jako towar do zerżnięcia.


                                            Gdyby byli z tej samej gliny i ona by mężczyzn traktowała również jak towar do zerżnięcia, to by ten wylew żali nie powstał.
                                          • bistian Re: Okiem kobiety 09.06.20, 20:35
                                            znowu.to.samo napisała:

                                            > Kobiecie chodziło o to że facet powinien próbować zobaczyć w niej człowieka tak
                                            > iego, jakim sam jest, a nie traktować na dzień dobry jako towar do zerżnięcia.
                                            > Bo to obraża kobiety. I ja też się poczułam obrażona jak mi facet wyjechał z t
                                            > akim tekstem

                                            Oj tam, niby takie szybkie randki przygotowują wyłącznie mężczyźni? To byś się zdziwiła! Są takie panie, które twierdzą, że jeżeli nie ma emocji i pożądania, to facet tylko d... zawraca.
                                            Osobiście (Józek, nie słuchaj!) nie miałem dłuższych związków, jeśli pierwsze spotkanie nie kończyło się seksem. Tak do tego podchodziły obie strony, żeby była jasność. Można zobaczyć człowieka w drugiej osobie, seks w tym nie przeszkadza, co najwyżej, obie strony są od razu bardziej otwarte i więcej mówią o sobie.
                                            Nie wyobrażam sobie ciągnięcia relacji, jeśli od początku nie ma choćby odrobiny fascynacji drugą osobą.
                                            • majenkir Re: Okiem kobiety 09.06.20, 20:55
                                              bistian napisał:
                                              > Nie wyobrażam sobie ciągnięcia relacji, jeśli od początku nie ma choćby odrobiny fascynacji drugą osobą.



                                              To wg Ciebie nie moze byc fascynacji bez stosunku?
                                              • bistian Re: Okiem kobiety 09.06.20, 20:58
                                                majenkir napisała:

                                                > To wg Ciebie nie moze byc fascynacji bez stosunku?


                                                Nie w tym wieku, może w wieku 20 lat, to się chodzi poznaje itd., ale po 30 już oboje są dorośli i jeżeli ich nie ciągnie do siebie, to już raczej nie będzie, więc nie ma co sobie głowy zawracać
                                                • znowu.to.samo Re: Okiem kobiety 09.06.20, 21:08
                                                  E to bistian odważne te babki które spotykałeś, żeby nie powiedzieć że lekkomyślne.. Ja zawsze musiałam się dowiedzieć, czy czasem nie mam do czynienia z osobą zwichrowaną psychicznie, czy z jakimiś innymi niedopuszczalnymi mankamentami.
                                                  A do tego trzeba było więcej czasu niż jednon spotkanie.
                                                  • bistian Re: Okiem kobiety 10.06.20, 08:48
                                                    znowu.to.samo napisała:

                                                    > E to bistian odważne te babki które spotykałeś, żeby nie powiedzieć że lekkomyś
                                                    > lne.. Ja zawsze musiałam się dowiedzieć, czy czasem nie mam do czynienia z osob
                                                    > ą zwichrowaną psychicznie, czy z jakimiś innymi niedopuszczalnymi mankamentami.

                                                    Ale to nie jest tak, że myśmy się wcześniej nie znali. Z pracy, czy wyjazdów, wspólnych zainteresowań, ze szkoły, z sąsiedztwa itd. Więc to nie były obce osoby. Bo ja jestem jak inżynier Mamoń, lubię tylko to, co znane wink
                                              • trampki-w-kwiatki Re: Okiem kobiety 10.06.20, 08:58

                                                > To wg Ciebie nie moze byc fascynacji bez stosunku?
                                                >

                                                No ja uważam, że nie. Jak jest fascynacja, to jest obopólne przyciąganie, czyli nie można od siebie dłoni i oczu odkleić. Gdybym spotykała się z gościem, który mnie prowadza do kawiarni, a nie próbuje zaraz po tym wyciągnąć do łóżka, to bym się czuła jak koleżanka.
                                                Miałam w życiu spotykaczyy, którzy chcieli ze mną rozmawiać. Ale te znajomości były do kitu. Jeśli mam być z kimś w dłuższym związku, to musi być w tej relacji na tyle tętniący życiem wulkan, żebyśmy się za trzy lata nie obudzili w związku, gdzie na widok nagiej piersi facet okrywa mnie kocem, żebym się nie przeziębiła, a seks jest tylko w wolną sobotę.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Okiem kobiety 10.06.20, 13:56


                                                    > Ale nie jest głównym daniem i może poczekać.

                                                    No pewnie, że może. Czy ktoś twierdzi inaczej? Co kto lubi.
                                                    Uważam tylko, że jeśli on by ją chętnie bzyknął, ona jego też, ale kultura mówi "weź się wstrzymaj do piątej czy dziesiątej randki, żeby nie wyszło, że jesteś puszczalską" to bez sensu.
                                                    A jak ktoś nie ma ochoty wcześniej, to nie ma, nie przeskoczysz. Przecież się nikt nie będzie zmuszał.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Okiem kobiety 10.06.20, 10:32
                                                    Jeny, Jolie, nie sprowadzaj do absurdu. Odnoszę się tylko do tego, że ktoś tam napisał, że ciągnięcie kobiety do łóżka ją upokarza.
                                                    Wiadomo, że się z byle kim do tego łóżka nie idzie. Z brudasem, głupkiem, brzydalem czy oszustem matrymonialnym (czyt. Żonaty, zaręczony, 'żona mnie nie rozumie ") to ja bym nawet dwóch zdań na kawie nie zamieniła a co dopiero poszła w tango. Ejże.
                                                  • jolie Re: Okiem kobiety 10.06.20, 10:36
                                                    Żaden absurd. Po prostu skąd możesz wiedzieć cokolwiek o facecie poznanym w necie? Takim, z którym nie masz wspólnych znajomych, nie znasz go z pracy?
                                          • trampki-w-kwiatki Re: Okiem kobiety 10.06.20, 08:51

                                            > Kobiecie chodziło o to że facet powinien próbować zobaczyć w niej człowieka tak
                                            > iego, jakim sam jest, a nie traktować na dzień dobry jako towar do zerżnięcia.
                                            > Bo to obraża kobiety.
                                            >


                                            Czy ja wiem? Seks można proponować uprzejmie i po chamsku. Jak mi ktoś całkiem kulturalnie proponuje bzykanie, choćby na początku znajomości, to (o ile nie chcę skorzystać) nie korzystam z oferty i po sprawie. Jakoś nigdy nie rozkminiałam tego w kategoriach traktowania "jak człowieka" lub nie. Chyba, że to chamska propozycja wyrażona w prostacki sposób.

                        • 35wcieniu Re: Okiem kobiety 10.06.20, 10:21
                          A ja nie. Gdyż ten tok myślenia prowadzi w krótkiej drodze do tego co też tu jest notorycznie wypisywane: jak nie chce pierwszego, drugiego czy piątego, to księżniczka, i HE HE HE HE - najgorzej - zostanie STARĄ PANNĄ. Hue hue, starą panną, kupa beki. A mogła brać co było i nie narzekać.
                          Osobiście uważam że można byłoby uniknąć ogromu nieszczęść gdyby nie pierdzielenie: "jak trafiasz na palantów to coś Z TOBĄ nie tak, wybierz w koncu któregoś".
                          • znowu.to.samo Re: Okiem kobiety 10.06.20, 10:29
                            Otóż właśnie to. Że księżniczka, że wybrzydza, a że w dudzie sie jaśniepani poprzewracało. A ja widzę że kobieta pisze sensownie i do rzeczy, i wcale nie szuka niewiadomo czego, tylko typki na których trafia to dno. Jeden z drugim tylko szuka otworu do pindola.
                            A że takich coraz więcej i sie nie krygują....


                            Acha i druga rzecz:
                            Panowie szukają kobiety na seks, a jak pójdzie szybko to owszem korzystają, a między sobą mówią o takiej szm.ata albo puszczalska
                            I to wcale nie jest rzadkie
                            • trampki-w-kwiatki Re: Okiem kobiety 10.06.20, 10:37

                              > Panowie szukają kobiety na seks, a jak pójdzie szybko to owszem korzystają, a m
                              > iędzy sobą mówią o takiej szm.ata albo puszczalska
                              > I to wcale nie jest rzadkie
                              >

                              Takich rzeczy nie mówią żadni panowie tylko jakieś emocjonalne gnomy z patolandu. Przepraszam, ale ona do tego łóżka sama ze sobą poszła czy może ten pan poszedł z nią równie szybko? Czyli że jakby on też jest puszczalski.

                              Poza tym, szczerze jako żyję nie słyszałam od żadnego faceta w moim środowisku, żeby się skarżył, że któraś jest puszczalska i poszła z nim za szybko do łóżka. Nigdy.

                              No okej, mąż mojej przyjaciółki wyznał jej kiedyś, że uważa, że za szybko poszła z nim do łóżka. To było na trzeciej randce. Powiedziała mu wtedy "och, ale ty się wcale nie broniłeś!".
                              • gru_z_gru Re: Okiem kobiety 10.06.20, 10:41
                                Mój mąż też wyskoczył z czymś takim, że gdyby nie moje chęci to czekalibyśmy dłużej. Biedaczek umiał stukilogramowego gościa rzucić na glebę i skuć mu ręce, a tu go drobna kobieta zmusiła i wykorzystała big_grin cóż, jest ex mężem
                              • maly_fiolek Re: Okiem kobiety 10.06.20, 10:51
                                Potwierdzam, panowie nigdy nie skarżą się na 'te' sprawy, raczej przechwalają co jest żenujące uncertain.
                                A im szybciej zaciągną do łóżka - tym lepiej.
                                Z doświadczeń ze studiów - te 'puszczalskie' jakoś szybko znajdywały fajnych towarzyszy życia, a te 'trzymające skarb' pozostawały samotne i po 30tce. Może były les- może aseksualne? A może mężczyzna czuje odpychanie? Nie wiem.
                                • jolie Re: Okiem kobiety 10.06.20, 11:05
                                  O, kolejne zaklęcie na forum - szybki seks to gwarancja fajnego faceta, a jak nie ma go od razu- zostajesz starą panną/aseksualną/lesbijką. Ja akurat znam bardzo różne kombinacje.
                                  • gru_z_gru Re: Okiem kobiety 10.06.20, 11:10
                                    Nie ma żadnej gwarancji ani żadnej sprawdzonej strategii. Grunt to znać siebie i wiedzieć czego się chce. I Akceptować że różni ludzie mają różne potrzeby. Nie ma nic złego w tym że ktoś chce tylko seksu, ani w tym, że chce wyłącznie stałego związku
                                    • jolie Re: Okiem kobiety 10.06.20, 11:17
                                      A z czym polemizujesz? Bo ja uważam podobnie i poza szczerością wobec samej siebie dodałabym jeszcze- jasne deklarowanie swojego podejścia drugiej stronie. A w którą stronę relacja się rozwinie, to kolejna inna historia. Ale ja jestem z opcji -podobne przyciąga podobne.
                                      • trampki-w-kwiatki Re: Okiem kobiety 10.06.20, 14:00
                                        dodałabym jeszcze- jasne deklarowanie swojego podejścia drugiej stronie. A
                                        > w którą stronę relacja się rozwinie, to kolejna inna historia. Ale ja jestem z
                                        > opcji -podobne przyciąga podobne.

                                        O, i tu jest pies pogrzebany. Większość problemów na tym polu wynika z tego, że ludzie nie komunikują jasno swoich oczekiwań. I spotkają się przeciwnicy dwóch przeciwległych opcji i źle odczytują swoje zamiary.
                                  • maly_fiolek Re: Okiem kobiety 10.06.20, 11:52
                                    Brak zainteresowania relacjami intymnymi to deklaracja - mężczyzno nie chcę wchodzić w głębsze relacje. Mężczyźni to czują, i w znaczącej większości zmieniają obiekt zainteresowań. I dobrze.
                                    • jolie Re: Okiem kobiety 10.06.20, 11:57
                                      Od kiedy kobieta, która nie idzie od razu do łóżka z ledwo co poznanym gościem nie jest zainteresowana relacjami intymnymi? Co ma piernik do wiatraka?
                                      • znowu.to.samo Re: Okiem kobiety 10.06.20, 12:36
                                        Kurde a nie można po prostu facetowi powiedzieć: seks owszem, ale może najpierw poznajmy się lepiej? Co w tym jest złego?
                                        Że wychodze na oziębłą czy co? Bo nie pojmuję
                                        Ja miałam sytuacje że ktoś mi się podobał fizycznie bardzo, a przy bliższym poznaniu bardzo stracił na atrakcyjności i odechciało mi się zgłębić tę znajomość.
                                        Seks nie zając, pan nie zwierzę i mu nie odpadnie jak się wstrzyma miesiąc dwa.
                                        A przy bliższym poznaniu może się okazać że pan ma wady nieakceptowalne, i nie warto bylo w niego inwestować czasu i aż takiego zaangażowania.
                                        • jolie Re: Okiem kobiety 10.06.20, 13:00
                                          Ja uważałam i robiłam mniej więcej w tym stylu . I zdarzyło mi się stracić zainteresownie po bliższym poznaniu, choc gość mnie bardzo kręcił fizycznie. Dodam jednak, że i tak mój wrodzony styl nie uchronił mnie przed złamanym sercem po jednym dupku - wytrawny był z niego gracz i bardzo inteligentny. Stłumiłam intuicję przy nim, a ta jest jednak niezawodna, bo mi się bardzo podobał. Pośpiech był tu bardzo złym doradcą.
                                          • znowu.to.samo Re: Okiem kobiety 10.06.20, 13:13
                                            I to wcale nie jest rzadki przypadek
                                            Moja znajoma prowadzała sie z ciekawym panem, wszystko szło ku dobremu. Aż zaszła w ciąże (nie wnikałam czy antykoncepcja zawiodła, czy państwo niespecjalnie uważali) a pan w tym momencie nagle sobie przypomniał, że ma w innym mieście żonę i dziecko.
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Okiem kobiety 10.06.20, 14:03
                                      maly_fiolek napisała:

                                      > Brak zainteresowania relacjami intymnymi to deklaracja - mężczyzno nie chcę wch
                                      > odzić w głębsze relacje. Mężczyźni to czują, i w znaczącej większości zmieniają
                                      > obiekt zainteresowań. I dobrze.

                                      E, to przesadziłaś.
                                      Ktoś ma taką strategię, że najpierw głębsza znajomość, a potem łóżko, to nie znaczy, że coś jest z nim nie tak. Jak się do tego dwie strony w tej sprawie dogadują, to wszystko gra.
                                      • jolie Re: Okiem kobiety 10.06.20, 16:09
                                        Nie nazywałam swojej strategii na głębszą znajomość. Po prostu kilka spotkań, gdzie ludzie mają radość z samego przebywania ze sobą. Na neutralnym gruncie. Serio rozmowa z fajnym gościem nie jest atrakcyjna? Mnie zawsze dodatkowo nakręcała. I nie wyklucza to całkowicie elementów fizyczności, cel romantyczny (?) powinien jednak zostać jakoś dosyć wcześnie zasygnalizowany. Z łóżkiem też nie ma co czekać miesiącami, po co? To dotyczy nowo poznanych osób. Natomiast jeżeli ludzie znają się od dawna, zawsze się sobie podobali fizycznie, to nie widzę nic dziwnego w zostawaniu na noc po pierwszej oficjalnej randce. Ale to dla mnie zupełnie inna sytuacja niż z zupełnie nieznajomym mężczyzną.
                              • no_easy_way_out Re: Okiem kobiety 10.06.20, 14:24
                                >Takich rzeczy nie mówią żadni panowie tylko jakieś emocjonalne gnomy z patolandu. >Przepraszam, ale ona do tego łóżka sama ze sobą poszła czy może ten pan poszedł >z nią równie szybko? Czyli że jakby on też jest puszczalski.

                                Calkiem slusznie prawisz.
                                A tak jeszcze poza tym... co taka delikwentke parzy czy ziebi o czym on z kolegami miedzy soba mowia (faktycznie lub domniemanie)? Co za roznica?
                                On tez nie wie, czy ona z kolezankami nie skarzy sie , ze on tak szybko poszedl do lozka, albo ze ma smieszny pieprzyk pod lewym jajkiem.
                                I - zaprawde - nawet gdyby tak mowily, sadze ze by mu to w najlepszym razie powiewalo i bylby to tak goracy dla niego temat niczym flaga na biegunie polnocnym.
    • gyubal_wahazar Re: Okiem kobiety 09.06.20, 15:43
      Nie żebym miał jakiś pogląd na jakość współczesnych amantów, ale brzmi to trochę, jak damska wersja gorzkich żali Józka.

      Nie twierdzę, że pani zmyśla, ale nie próbuje nawet zauważyć, ile jej koleżanek instrumentalnie traktuje facetów, stąd trudno uważać tą opinię za wyważoną.