vinca
13.06.20, 09:02
Pare lat temu sprowadzilismy sie do domu, mamy ogród i spoko sasiadow (nikt sie nikomu do niczego nie wtrąca). Nasi sąsiedzi zamieszkali dobrych kilka lat przed nami. Niestety, mimo tego ze mamy duzy ogrod, taras itp, latem wieczorami nie da sie z niego korzystac z powodu gigantycznej ilosci robactwa (jętek, ochotek, jakichs muszek itp). Te robale nie gryzą, ale brzęczą i lgną do swiatla. Wpadaja do jedzenia (jak jesteamy na zewnatrz). Rano taras i parapety mamy usłane zdechlymi owadami. Sasiad ma duzy staw na pol dzialki i podejrzewam, ze to tam sie lęgnie. Sytuacja jest slaba bo wiem na pewno ze on stawu nie zlikwiduje, i nie chce go o to prosic. Jak moge sobie poradzic? Czy jest jakis sposob na odstaszenie takich ogromnych ilosci owadow? Sytuacja powtarza sie co roku...