Dodaj do ulubionych

Pytanie nieetyczne

01.07.20, 18:55
Powiedzmy ze musicie leciec samolotem ale dostajecie goraczki (albo napisze wprost) dziecko dostaje - powod jest wiadomy jak w zegarku goraczka poszczepienna 7-10 dni. Dajecie paracetamol i fru czy dzieciaka zostawiacie w domu...?
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: Pytanie nieetyczne 01.07.20, 19:01
      w dzisiejszych czasach zostawiam dziecko w domu, na lotniskach maja kamery sprawdzajace temperature, obawialabym sie problemow.
      A poza tym - jesli wiedzialas, ze bedzie goraczkowac po szczepionce, czemu planowalas wyjazd tuz po szczepionce? Jesli to dluzszy wyjazd, to kombinuje zeby w pozniejszym terminie "doslac" dziecko samolotem, bo jak rozumiem zostaje w domu z tata.
        • ichi51e Re: Pytanie nieetyczne 01.07.20, 19:16
          MMR zeby nie bylo. Goraczki nie ma jeszcze ale jak przeczytalam w ulotce „goraczka 7-10 dni po” to mi sie przypomnialo ze zeszlym razem faktycznie jak w zegarku bylo... i to mnie sklonilo do rozwazan co w razie w...?
          • iwoniaw Re: Pytanie nieetyczne 01.07.20, 19:26
            Gorączki poszczepiennej absolutnie nie powinno się zbijać lekami, w każdym razie dopóki nie jest ona na poziomie zagrażającym bezpośrednio życiu (czyli 40+ stopni).
              • iwoniaw Re: Pytanie nieetyczne 01.07.20, 19:43
                kiddy napisała:

                > Naprawdę? Mój młody przy 38 stopniach leje się przez ręce. W takiej sytuacji ni
                > e zbijać?

                Jeśli faktycznie jest tak źle, to pewnie zbijać, ja dostałam radę o niezbijaniu do pewnego (wysokiego) pułapu od lekarza - dziecko gorączkujące kładę do łóżka lekko okryte, chłodne kompresy na kark i skronie, zazwyczaj budzi się jak nowo narodzone. Lekarz Wam nie dawał nigdy porad, czy i kiedy startować z lekami?
                • kiddy Re: Pytanie nieetyczne 01.07.20, 20:40
                  Startuję, jak widzę, że źle się czuje, czyli koło 37,8. Wtedy już widać, że jest w złej formie, jest z nim słabszy kontakt, leży i jest wyraźnie słaby, a to jest niepokojące u tak energicznego i ruchliwego dziecka. Jeśli podam lek za późno, to ciężko jest zbić temperaturę i ona sobie rośnie nawet do 40 stopni, a spada opornie. Z reguły takie przeciąganie kończy się naprzemiennym podawaniem paracetamolu i ibuprofenu oraz okładami na brzuch i nogi.
                  Ja mam podobnie, przy 38 stopniach mam wrażenie, że umieram, dosłownie. Za to u córki ostatnio przeoczyłam wzrost temperatury do ponad 38 stopni, trochę jej się tylko oczy świeciły, były zaszklone, poza tym nic.
                  • iwoniaw Re: Pytanie nieetyczne 01.07.20, 20:46
                    No to chyba dobrze, sama widzisz, że i tak nic nie przebije znajomości reakcji tego konkretnego dziecka. U nas przeważnie jest reakcja jak u Twojej córki, oczy się zaświecą przy 38, nie ma sensu pakować leków, skoro organizm sobie radzi. Gdyby mi dziecko odpływało, też bym pewnie przesunęła granicę reakcji.
              • iwoniaw Re: Pytanie nieetyczne 01.07.20, 20:22
                Ponoć organizm wytwarzając przeciwciała może tej podwyższonej temperatury potrzebować - większość organizmów takie osłabione jak w szczepionce patogeny zlikwiduje (i wytworzy przeciwciała) bez takich efektów, ale niektóre nie i nie należy temu przeszkadzać. Gorączka jest prawidłowym znakiem, że organizm pracuje nad zniszczeniem patogenu, nie należy mu przeszkadzać, dopóki reakcja nie zagraża jemu samemu.
                  • iwoniaw Re: Pytanie nieetyczne 01.07.20, 20:37
                    trillian napisała:

                    > To brzmi jakby gorączka była warunkiem koniecznym dla skuteczności szczepionki.


                    Nie. Po prostu różne organizmy mają różną wrażliwość na dany czynnik. Jeden żeby coś zneutralizować tylko "strzepnie ręką", drugi musi się "zasapać" - temu drugiemu nie należy przeszkadzać, dopóki jego wysiłek daje efekty i nie zagraża jemu samemu.
                • memphis90 Re: Pytanie nieetyczne 01.07.20, 20:58
                  Przeciwciała nie powodują gorączki. Komórki odpornościowe produkują szereg czynników odpornościowych, w tym przeciwciała i cytokiny (np interleukiny), mogące stymulowac ośrodek termoregulacji. Żadna krzywda nie stanie się, jeśli ukrocimy działanie tych cytokin na ośrodek termoregulacji, bo nadal będą one stymulowac limfocyty. Szczególnie, jeśli użyje się paracetamolu, który ma udowodniony brak wpływu na poziom odpowiedzi poszczepiennej. Drobnoustroje szczepionkowe nie mają zdolności wywołania infekcji, więc nie ma zagrożenia, że organizm "nie zlikwiduje" szczepionki.
          • ela.dzi Re: Pytanie nieetyczne 01.07.20, 22:32
            ichi51e napisała:

            > MMR zeby nie bylo. Goraczki nie ma jeszcze ale jak przeczytalam w ulotce „gorac
            > zka 7-10 dni po” to mi sie przypomnialo ze zeszlym razem faktycznie jak w zegar
            > ku bylo... i to mnie sklonilo do rozwazan co w razie w...?
            >

            U mojego syna za pierwszym razem były 2 doby 40 stopni, za drugim razem nie działo się nic.
    • shumari Re: Pytanie nieetyczne 02.07.20, 06:36
      Kiedyś będąc młodą i bardzo niedoświadczoną matką, tak bardzo zależało mi na wyjedzie, ze zabrałam ze sobą gorączkujące dziecko (temp 38stopni dzień przed wyjazdem )
      Na miejscu okazało się ze to jelitówka, temperatura nie spadała , doszły wymioty i biegunka. Wróciliśmy do domu praktycznie na drugi dzień. Stresu od groma, zero przyjemności z wyjazdu, nie wspominając o dyskomforcie dziecka.
      Drugi raz bym sobie tego nie zafundowała.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka