gazeta_mi_placi 15.10.09, 08:53 Zostawiłam na blacie masełko czosnkowe do roztopienia. Niestety dobrał się do niego kot (trochę oblizał,było już napoczęte). Czy posmarowalibyście sobie nim kanapkę czy nie? Proszę o szczere odpowiedzi. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
puszysta_gimnazjalistka Re: Poranny dylemat 15.10.09, 09:39 Zagłosowałem na tak, mój kot jest czysty, po za tym i tak liże wszystko co może jak tylko nie patrzę. Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: Poranny dylemat 15.10.09, 09:43 Aaaaa... 50/50 a już głodna się zrobiłam :/ Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Poranny dylemat 15.10.09, 10:09 Najgorzej, że kol wylizuje sobie też tyłek :)))) Odpowiedz Link
funny_game Re: Poranny dylemat 15.10.09, 10:15 Ktoś na FK w temacie robienia loda twierdzi, że na języku i w gardle mamy tyle bakterii, gronkowców, paciorkowców i innych badziewi, że nie powinniśmy uprawiać orala. Może w ogóle powinniśmy się w słoikach zakręcić i starać się nie oddychać roztoczami z powietrza? :) Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: Poranny dylemat 15.10.09, 12:27 Jak się z kimś kitłasi w jednym łóżku i często dotyka to bakterie ze wszystkich zakamarków ciała wymienia się regularnie między sobą, lizanie tyłka nie ma większego znaczenia :) Odpowiedz Link
justysialek Re: Poranny dylemat 15.10.09, 14:08 No właśnie już chciałam zapytać co za róznica czy się liże bezpośrednio czy np najpierw dotyką ręką a potem się ją liże? Jakbym tak w trakcie seksu miała cały czas uważać na to co liże, gdzie to coś wcześniej było i czego dotykało... to bym się zmęczyła szybko. A poza tym taka wymiana bakterii właśnie dobra jest i człowiek się uodparnia naturalnie. Odpowiedz Link
conena Re: Poranny dylemat 15.10.09, 09:44 rozwiązanie jest prostsze niż ci się wydaje. aby zdezynfekować masełko nasikaj na nie. aby zneutralizować zapach moczu sikaj przez spodnie. możesz także każdego wieczora sikać kotu do paszczy aby zdezynfekować jej wnętrze. kot będzie mógł lizać co popadnie a ty spokojnie konsumować. Odpowiedz Link
funny_game Re: Poranny dylemat 15.10.09, 09:55 To nie jest żaden dylemat. Oczywiście, że posmarowałabym. Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: Poranny dylemat 15.10.09, 10:20 Tak też zrobiłam. Powiem więcej-na moment zostawiłam na blacie także jajko na twardo i kot już brał się do oblizania (może nawet oblizał). Zjadłam ze smakiem (i majonezem) jedno i drugie :-) Odpowiedz Link
funny_game Re: Poranny dylemat 15.10.09, 10:23 No i dobrze. Tylko załóż czapkę i szalik, jak będziesz szła (Ty naprawdę ona jesteś?) na dwór. W Krakowie mówią "na pole". Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: Poranny dylemat 15.10.09, 10:35 Bo mówi się "na pole" -tylko Wy Warszawiacy macie dziwną manierę mówienia "na dwór" (jaki dwór? pole!) oraz nazywania fliziarza posadzkarzem :P Odpowiedz Link
funny_game Re: Poranny dylemat 15.10.09, 10:39 gazeta_mi_placi napisała: > Bo mówi się "na pole" -tylko Wy Warszawiacy macie dziwną manierę mówienia "na d > wór" (jaki dwór? pole!) oraz nazywania fliziarza posadzkarzem :P Nie jestem Warszawianką. Pochodzę z północy, mieszkam, yyyy, na środkowym zachodzie. I mówię "dwór". Na pole, czyli na wsi mieszkasz, tak? :F Kto??? Fliziarz? Czy on flizia? Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: Poranny dylemat 15.10.09, 10:45 Fliziarz-fachowiec kładący flizy! Pole czyli to co na zewnątrz. A w ogóle jaki dwór? Za wikipedią: "Dwór – szlachecki, wiejski dom mieszkalny" Buhahahahaha!!!! Odpowiedz Link
funny_game Re: Poranny dylemat 15.10.09, 10:54 gazeta_mi_placi napisała: > Fliziarz-fachowiec kładący flizy! Co to są flizy??? I z jakiego języka to słowo? Bo "posadzka" czy "kafelki" to z naszego rodzimego. > Pole czyli to co na zewnątrz. > A w ogóle jaki dwór? A zastanawiałaś się, dlaczego w książkach bohaterowie wychodzą na dwór (nie Z dworu), dzieci się bawią na dworze (nie WE dworze), a nigdy na polu? > > Za wikipedią: > > "Dwór – szlachecki, wiejski dom mieszkalny" > > Buhahahahaha!!!! Za wikipedią: "Pole - obszar ziemi przeznaczony pod uprawę roślin, najczęściej obsiany lub obsadzony jedną rośliną, np. żytem, kukurydzą, ziemniakami". Dodałabym buraki jeszcze. Błehehehehehe! Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: Poranny dylemat 15.10.09, 11:03 Flizy -płyty z kamienia, terakoty, szkła często zdobione dekoracją rytą, odciskaną lub malowaną. Flizy stosowane są już od II w. p.n.e. do wykładania posadzek i ścian. Posadzka to nie to samo co flizy,gdyż równie dobrze posadzka może być panelami,a nie flizami :-) Flizy mogą stanowić posadzkę,ale nie każda posadzka to flizy (to chyba nawet Warszawiak powinien zrozumieć). A kafelki? Co to takiego? Nawet na wikipedii nie ma . Odpowiedz Link
funny_game Re: Poranny dylemat 15.10.09, 11:12 A jak czegoś nie ma w wiki, to tego nie ma? :) Po to się uczymy języka polskiego, i nie tylko, żeby m. in. potrafić bez problemu zdrobnić słowo to czo owo :F pl.wikipedia.org/wiki/Kafel Zrozum, że nie jestem Warszawianką. Pisałam o tym przed chwilą i to nie odręcznie, bo to by mogło trochę wyjaśniać. Masz jakiś problem z rozumieniem prostych przekazów? ;))) O, tu fajne gadki-szmatki o dworze i polu są. www.google.pl/search?hl=pl&source=hp&q=na+pole+czy+na+dw%C3%B3r&btnG=Szukaj+w+Google&lr=&aq=f&oq= A za "flizy" dzięks, nie znałam tego słowa. Odpowiedz Link
funny_game Re: Poranny dylemat 15.10.09, 11:22 Oczywiście dałam dupy z tym, że kafel to z polskiego. Odpowiedz Link
conena Re: Poranny dylemat 15.10.09, 11:29 > Ty naprawdę ona > jesteś? on sprzedał swój login jakiejś dziwnej facetce. bo w tak wysublimowane poczucie humeru nie uwierzę, choćby i ktoś krwawym kawałkiem serca w twarz mi zwymiotował. Odpowiedz Link
funny_game Re: Poranny dylemat 15.10.09, 11:34 conena napisała: > choćby i ktoś krwawym kawałkiem serca w twarz mi zwymiotował. > > Przechodzisz dziś wszelkie pojęcie :DDDDDDDDD Odpowiedz Link
funny_game Re: no pacz pani 15.10.09, 10:35 Masełko lubią. Tak bardzo, niektóre, że ten czosnek ominą :) Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: no pacz pani 15.10.09, 12:30 Tłuszcz lubią, koty to cholesterolowi narkomani. Ilość cholesterolu jaką mają koty we krwi jest w stanie zabić średniej wielkości słonia. Odpowiedz Link