Dodaj do ulubionych

Wirus! Jaki wirus?

06.07.20, 08:42
Od marca pracuję zdanie, ostatnio bywam w biurze 2-3razy w tygodniu. Przemieszczam się dom-praca-dzialka samochodem, na rowery jeżdżę do lasu. Generalnie w tzw. centrum miasta nie bywam aż do wczoraj. Wybrałam się na wycieczkę rowerową na warszawskie bulwary wiślane. A tu życie towarzyskie w pełnym rozkwicie. W knajpach pełno ludzi, o dystansie nie ma mowy, stoliki i leżaki zajęte, w maseczkach niektórzy z obslugi.

Nie powiem poczułam ulgę, taką fajną normalnością🙂

Ps.
Nad moją działką znów latają samoloty i mimo, że ja nigdzie w tym roku nie polecę, widząc te samoloty odczuwam ekscytację jak przed własnym wyjazdem....I pomyśleć że kiedyś te samoloty "na moim niebie" mnie denerwowały 🙂
Obserwuj wątek
      • clio_yaga Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 13:42
        manala napisała:

        > Mam podobne odczucia. Wczoraj na lokalnych terenach rekreacyjnych tłumy. Dzieci
        > aki się kąpią, jedzą lody, frytki i inne takie tam

        Na moim "terenie rekreacyjnym" był wczoraj Trzaskowski, akurat nie wiedziałam i przejeżdżałam rowerem, próbując się przecisnąć przez dziki tłum. O żadnym dystansie społecznym, maseczkach itp nie było mowy.
        • trillian Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 17:57
          clio_yaga napisała:

          > manala napisała:
          >
          > > Mam podobne odczucia. Wczoraj na lokalnych terenach rekreacyjnych tłumy.
          > Dzieci
          > > aki się kąpią, jedzą lody, frytki i inne takie tam
          >
          > Na moim "terenie rekreacyjnym" był wczoraj Trzaskowski, akurat nie wiedziałam i
          > przejeżdżałam rowerem, próbując się przecisnąć przez dziki tłum. O żadnym dyst
          > ansie społecznym, maseczkach itp nie było mowy.
          >
          >
          Widocznie wyborcy posłuchali premiera który odwołał epidemię
      • madami Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:30
        Według celebrytów epidemiologów już powinniśmy padać grupowo trupami, generalnie od maja, mamy już lipiec i jakoś mimo nietrzymania się obostrzeń przez większość skala zakażeń jest ciągle na tym samym poziomie Czy siedziemy w domach i walą mandaty za wstęp do parku czy grupujemy się bliziutko na wiecach wyborczych ( bo na koncerty oczywiście nie można, koncert zabija, wiec nieeee) i tak jest codziennie parę zakażonych, o przepraszam - parę dodatkich testów. Nie wiemy co to znaczy wiemy za to, że masowo chorujemy i nie chorujemy jednocześnie bo bezobjawowo wink
    • cauliflowerpl Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 13:07
      Szkoda, że o wirusie nie wiedziano od początku tyle, ile wiadomo teraz.
      Wczoraj byłam na plaży, ludzi sporo ale bez przesady, przez megafony apelują, żeby utrzymywać dystans... 1 m big_grin

      W Hiszpanii są, owszem, kolejne ogniska, ale jeszcze nie było słychać, żeby źródłem był basen, plaża, grupowa wycieczka w góry.
      88% hospitalizowanych z powodu Covid 19 w szpitalu w Manresie miało nadwagę (50% otyłość).

      Nic dziwnego, że silni i zdrowi ludzie zaczynają mieć koronahisterię w nosie i prowadzić w miarę normalne życie. Tylko stawanie w kolejce dobry metr za poprzednikiem mogłoby im zostać na zawsze.
    • just_shelly Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 13:36
      Właśnie mi uświadomiłaś ze wczoraj kelnerzy nie mieli maseczek.
      A w temacie - no tez mam takie spostrzeżenia. Ludzie wyluzowali.
      I w sumie dobrze. Niech tylko wyższy poziom higieny pozostanie ludziom w nawykach.
    • runny.babbit Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 13:45
      Wystarczyłoby żeby ludzie chorzy zostawali w domu, a wszyscy myli ręce, ale obawiam się że przy rosnącym bezrobociu ludzie będą unikać zwolnień lekarskich, a co do mycia rąk to Polsce jakoś się nie przyjęło.
      A tak w ogóle to jak widać większość tych obostrzeń była kompletnie zbednauncertain tzn pod kątem epidemii, bo politycznie to ten wirus spadł rządowi z nieba.
      • cauliflowerpl Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 13:55
        A tak w ogóle to jak widać większość tych obostrzeń była kompletnie zbedna

        Zgadza się. Tylko kto to wtedy wiedział...

        wirus spadł rządowi z nieba
        I "dziennikarzom". Normalnie byłaby pełnia sezonu ogórkowego, a tak zawsze można poteoretyzować, czy da się się zarazić dotykając przycisku plażowego prysznica. I myk, pół godziny czasu antenowego zleciało. Ciekawe do kiedy będą tę szopkę ciągnąć.
    • bergamotka77 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:15
      Jestem nad morzem i tu tez zycie toczy sie normalnie. Prawie zapomniałam o tym wirusie. Sa Niemcy i Czesi, wszyscy po prostu korzystają z wakacji. Bardzo potrzebowałam takiej normalności. Choc pogoda srednia to cieszy mnie ta wakacyjna normalna atmosfera.
    • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:16
      Nie rozumiem jak można pisać, że obostrzenia czy zakazy były głupie, skoro w ogóle nie było wiadomo z czym mamy do czynienia, a śmiertelność była wysoka (chyba nadal jest). Po fakcie to każdy jest mądry.
          • szeptucha.z.malucha Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:41
            Niektórzy pracowali nieprzerwanie a dzieci od lat 8 do 18 w areszcie.
            Zresztą wyprowadzić 17 na spacer to ciekawe doznanie.
            I policja, która zatrzymywała się przy każdym spacerującym na moim osiedlu.
            Szczekaczki jeżdżące po ulicach.
            Nikt mi nie wmówi, że to było niezbędne.
            • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:45
              Ja "wyprowadzałam" swoją 17-latkę na spacer, jak byłaś uprzejma to ująć i nic nam nie ubyło.
              Ot, sytuacja wyjątkowa, pandemie nie zdarzają się codziennie.
                  • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 15:26
                    >Podaj linka do danych, albo wklej.

                    Nie dotyczy tylko dzieci. Skala będzie znana pod koniec roku. W jednej z warszawskich poradnii psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży liczba nowych pacjentów do 18 roku życia wzrosła o 400 % w ciągu ostatnich 3 m-cy.
                    www.politykazdrowotna.com/56730,prof-janusz-heitzman-o-wplywie-epidemii-na-zdrowie-psychiczne
                    lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,25963247,samobojstwa.html
                    • regego Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 15:44
                      nikki30 napisała:

                      > >Podaj linka do danych, albo wklej.
                      >
                      > Nie dotyczy tylko dzieci. Skala będzie znana pod koniec roku. W jednej z warsza
                      > wskich poradnii psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży liczba nowych pacjentó
                      > w do 18 roku życia wzrosła o 400 % w ciągu ostatnich 3 m-cy.
                      > www.politykazdrowotna.com/56730,prof-janusz-heitzman-o-wplywie-epidemii-na-zdrowie-psychiczne
                      > lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,25963247,samobojstwa.html


                      A może ma to związek z tym że ci szalenie wspaniali rodzice w końcu mogli zająć się swoimi dziećmi i na własne oczy zobaczyć że są zanurzone... Bo wiadomo szkoła nie ma racji A w domu prze pół godziny jak się widzieliśmy dziecko zachowywało się normalnie
                      • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 16:00

                        >A może ma to związek z tym że ci szalenie wspaniali rodzice w końcu mogli zająć się >swoimi dziećmi i na własne oczy zobaczyć że są zanurzone.

                        No tak na pewno to to...
                        I jeszcze na wyciągnięcie ręki mieli dostęp do wszelkich przychodni medycznych.
                        Sama znam dwójkę dzieci, które podczas pandemii w oczekiwaniu na decyzję kiedy będzie matura psychicznie wysiadły. I nie nie miały takich zaburzeń wcześniej. Bagatelizujesz temat.
                        • lily_evans11 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 10:43
                          Też oczekiwałam, czy matura będzie. Mało tego, szłam na nią i było mówione, że nie będzie. Polonistka nam szepnęła tylko, że ona się wyłamie z takiego strajku, super kobieta.
                          Nie mieliśmy zaburzeń okołomaturalnych. Po prostu nikomu nie wpadło do głowy, żeby ewentualne nieodbycie się matur demonizować, no to i my też umiarkowanie przezywalismy.
                          Słabą sytuację to mają dzieci z dysfunkcyjnych rodzin. Albo tych, które nie dały rady edukacyjnie, kiedy szkoła na nie przerzucila nauczanie.
                    • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 16:19
                      nikki30 napisała:

                      > >Podaj linka do danych, albo wklej.
                      >
                      > Nie dotyczy tylko dzieci. Skala będzie znana pod koniec roku. W jednej z warsza
                      > wskich poradnii psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży liczba nowych pacjentó
                      > w do 18 roku życia wzrosła o 400 % w ciągu ostatnich 3 m-cy.
                      > www.politykazdrowotna.com/56730,prof-janusz-heitzman-o-wplywie-epidemii-na-zdrowie-psychiczne
                      > lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,25963247,samobojstwa.html

                      Jest różnica między oświadczeniem, że 70% dzieci jest zaburzonych, a wzrostem pacjentów o 400% czy nie ma?
                      • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 16:47
                        .Jest różnica między oświadczeniem, że 70% dzieci jest zaburzonych

                        Poniżej Szeptucha wkleiła badania:
                        trudności z koncentracją (77 proc),
                        drażliwość (39 proc.),
                        niepokój (39 proc.),
                        nerwowość (38 proc.). 
                        Dzieci skarżyły się też na poczucie samotności (31 proc.)

                        No więc nie jest prawdą co piszesz...
                        • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 16:55
                          Nie jest prawdą to, co Ty piszesz. Szeptucha napisała "70% dzieci jest zaburzonych". Co to w ogóle oznacza? 70% dzieci, nastolatków? Jaką grupę wiekową miała na myśli? I co to znaczy zaburzone?? Bo sorry, ale trudności z koncentracją to nie jest oznaka choroby psychicznej.
                          Tak samo jak drażliwość czy niepokój. KAŻDY człowiek czasem tak się właśnie czuje. To nie jest od razu oznaka zaburzeń i to u 70% dzieci? Na świecie??? Czy w Hiszpanii? A może w Polsce?
                          Sorry, ale takie dane trzeba umieć czytać, zanim się zacznie nimi posługiwać i wyciągać daleko idące wnioski.
                          • szeptucha.z.malucha Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 17:01
                            Badania prowadzono we Włoszech i w Polsce. Zaburzenia emocjonalne i behawioralne zauważono u 60% przedszkolaków i 70% uczniów. Zapewne w większości przypadków dzieci się zregenerują, o ile okres zamknięcia i konsekwencji choćby gospodarczych dla rodzin nie będzie się przedłużał. Z częścią te trudności pozostaną na dłużej. Podobnie jak po każdym zawirowaniu historycznym.
                            Gdyby jednak dzieci nie zamknięto (czemu sprzeciwiałam się od początku), można by tego uniknąć.
                              • szeptucha.z.malucha Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 17:13
                                Mam linka do artykułu, gdzie wypowiada się Paolo Petraria, prowadzący badania:
                                www.repubblica.it/salute/medicina-e-ricerca/2020/06/16/news/coronavirus_studio_gaslini_irritabilita_insonnia_e_paura_per_il_70_di_bambini_e_adolescenti-259366474/?refresh_ce
                                • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 17:39
                                  To są badania z Włoch! (jak tam wyglądała pandemia nie trzeba nikomu tłumaczyć) na 3200 rodzinach posiadających dzieci na utrzymaniu. Dzieci przejawiały różne symptomy niepokoju, owszem, ale nikt nie napisał, że są zaburzone!
                                  Czyli artykuł nie potwierdza Twojej teorii.
                                  A badania z Polski?
                                  • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 17:55
                                    Może wsadzę kija w mrowisko, ale uważam, że wzrost zaburzeń psychicznych na świecie i zapadalności na choroby cywilizacyjne jest ściśle związana z rozwojem technologii i dostępem do dóbr wszelakich. Czyli ludzie ludziom.
                                    Nasz mózg jest stary, nie nadąża za zmianami, które w ostatnim czasie się dzieją. Człowiek nie jest stworzony do pracy na siedząco, przez kilka godzin, nie daj boże w ołpen spejsie, do ciągłego pościgu za czasem, stania w korkach i odpoczynku przed niebieskimi ekranami. Nie, żeby był jakąś istotą wyższąbig_grin po prostu ewolucja nie nadąża za rewolucją.
                                    Jak do tego dodać jedzenie dostępne na wyciągnięcie ręki (cały czas mowa o krajach rozwiniętych), złodziei uwagi i czasu, przewagę rodzin nuklearnych, postępującą samotność wśród ludzi, to nic dziwnego, że coraz więcej osób jest otyła (wiem, wiem, wystarczy tylko nie jeść dużo i się ruszać), cierpi na cukrzyce czy inne cywilizacyjne choroby, albo ma zaburzenia psychiczne.
                                    Pandemia to tylko wyostrzyła. Pokazała jak przez szkło powiększające.
                                  • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 19:55
                                    W Polsce nikt dziećmi z chorobami psychiczny mi się nie zajmuje. Stan psychiatrii w Polsce jest ogólnie znany.
                                    A tylko w samej Warszawie z systemu szkolnego w czasie pandemii zniknęło 600 dzieci...www.se.pl/zdrowie/warszawa/szok-ponad-600-dzieci-zniknelo-w-warszawie-w-czasie-epidemii-aa-vBP4-adow-nTmf.html
                                    Tak jakby 1,5 szkoły mojego dziecka nagle przestało chodzić do szkoły.
                                    No ale co tam przecież to jest z korzyścią dla dzieci!
                                    • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 19:59
                                      nikki30 napisała:

                                      > W Polsce nikt dziećmi z chorobami psychiczny mi się nie zajmuje. Stan psychiatr
                                      > ii w Polsce jest ogólnie znany.
                                      > A tylko w samej Warszawie z systemu szkolnego w czasie pandemii zniknęło 600 dzieci...www.se.pl/zdrowie/warszawa/szok-ponad-600-dzieci-zniknelo-w-warszawie-w-czasie-epidemii-aa-vBP4-adow-nTmf.html
                                      > Tak jakby 1,5 szkoły mojego dziecka nagle przestało chodzić do szkoły.
                                      > No ale co tam przecież to jest z korzyścią dla dzieci!
                                      >

                                      I pandemia jest tego przyczyną? Czy może obnażyła coś, co do tej pory nie było widoczne?
                                      To, ze u nas psychiatria leży i kwiczy jest wiadome od dawna.
                                      • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 20:16
                                        A napisałam, że jest przyczyną? Gdzie? Znów odnosisz się tylko do tego co Ci pasuje? Pandemia zaostrzy tylko sytuację, bo skoro do jednej tylko przychodni prywatnej chce się zapisać 400 % więcej pacjentów to wolę sobie nie wyobrażać co dzieje się w państwowych placówkach.

                                        >To, ze u nas psychiatria leży i kwiczy jest wiadome od dawna.

                                        To napisała powyżej.
                            • madami Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 17:35
                              szeptucha.z.malucha napisała:

                              > Badania prowadzono we Włoszech i w Polsce. Zaburzenia emocjonalne i behawioraln
                              > e zauważono u 60% przedszkolaków i 70% uczniów. Zapewne w większości przypadków
                              > dzieci się zregenerują, o ile okres zamknięcia i konsekwencji choćby gospodarc
                              > zych dla rodzin nie będzie się przedłużał. Z częścią te trudności pozostaną na
                              > dłużej. Podobnie jak po każdym zawirowaniu historycznym.
                              > Gdyby jednak dzieci nie zamknięto (czemu sprzeciwiałam się od początku), można
                              > by tego uniknąć.

                              a skutki gospodarcze dopiero nadejdą, na razie Polska dośc dobrze sobie radzi ale część branż zostało pogrążonych durną wybiórczą polityką luzowania, czyli jednym wolno innym nie, systematycznie rośnie liczba klinetów lombardów, rośnie liczba mieszkań na rynku wtórnych i samochodów - ludzie wyprzedają to co mogą by przeżyć wbrew dumnej pieśni TVPis jak to władzunia pomaga przedsiębiorcom, banki ledwo kwiczą, motoryzacja ledwo kwiczy, restauratorzy wcale nie mają szturmu klientów, podobnie jak fryzjerzy
                              ale przewiduje się że nawet budowlanka dostanie obuchem pewnie na jesieni
                          • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 19:40
                            >Nie jest prawdą to, co Ty piszesz. Szeptucha napisała "70% dzieci jest zaburzonych".

                            A zaburzenia koncentracji to nie są zaburzenia? To jest norma?
                            Jak dziecko z zaburzeniem koncentracji ma pracować w szkole?

                            > Co to w ogóle oznacza? 70% dzieci, nastolatków? Jaką grupę wiekową miała na >myśli?

                            Nie wiesz kim są dzieci? Konwencji o Prawach Dziecka mówi, że jeśli mamy na myśli dziecko to należy mieć na względzie kryterium małoletności, a więc mamy dzieci do ukończenia 18 roku życia...Brak podstawowej wiedzy się kłaniasmile
                            >I co to znaczy zaburzone?


                            Naprawdę nie wiesz co to zaburzenie?To wszytko co odbiega od normy!

                            > Bo sorry, ale trudności z koncentracją to nie jest oznaka choroby psychicznej.

                            No nie skądże...
                            www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zdrowie-psychiczne/add-zaburzenia-koncentracji-uwagi-objawy-i-leczenie-aa-DZP4-1q85-8aoZ.html

                            I jako pierwszy objaw wielu chorób:
                            www.mp.pl/pacjent/psychiatria/lista/105922,leczenie-zaburzen-pamieci-uwagi-i-koncentracji
                            No ale co tam dla Ciebie to pikuśsmile
                            >Sorry, ale takie dane trzeba umieć czytać, zanim się zacznie nimi posługiwać i >wyciągać daleko idące wnioski.

                            Sorry ale potrafisz czytać ale nie rozumiesz tego co czytaszsad
                            • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 19:57
                              "Sorry ale potrafisz czytać ale nie rozumiesz tego co czytasz"
                              To samo myślałam o Tobie, ale teraz już wiem, że po prostu manipulujesz.
                              I dla twojej wiadomości, w szkołach jest mnóstwo dzieci z add, jakoś sobie radzą (w tym moje). Radziłabym też doczytać o przyczynach add. A nuż znajdziesz powiązanie z pandemią i dostaniesz Nobla?
                              • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 20:24
                                >I dla twojej wiadomości, w szkołach jest mnóstwo dzieci z add, jakoś sobie radzą (w >tym moje).

                                Masz dziecko z ADD i piszesz rzeczy w stylu, że to jest nie jest objaw zaburzenia ? A ja sprawdziłam i :"ADD to zaburzenia psychiczne polegające na różnych problemach z koncentracją uwagi"
                                kobieta.onet.pl/zdrowie/psychologia/zdrowie-psychiczne/add-czyli-attention-deficit-disorder-jak-walczyc-z-zaburzeniami-koncentracji/m10fv4e
                                Nie mam więcej pytań. Nie wiesz co piszesz.

                                Nigdzie nie napisałam, że na rozwój ADD ma wpływ pandemia. Wskazałam Ci po prostu, że to forma zaburzeń psychicznych.

                                >jakoś sobie radzą

                                Tu nie chodzi, aby jakoś sobie radziły. No ale widać masz inne oczekiwania co do tych dzieci. Inne oczekiwania od instytucji publicznych.
                                • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 22:38
                                  Kobieto! Kobieto, która nie potrafi się wypowiedzieć bez wklejania linków, przestań w końcu manipulować. Odnosiłam się do wypowiedzi Szeptuchy, która na podstawie artykułu, w którym wymieniono u dzieci problemy z koncentracją uznała, że 70% dzieci jest zaburzona psychicznie!
                                  Ty to poparłaś i zaczęłaś mi udowadniać, że skoro ktoś ma, przejściowe być może, problemy z koncentracją, to znaczy, że jest zaburzony, bo nie jest w normie. Albo odczuwa niepokój (naturalny!!! w tej sytuacji) też jest zaburzony.
                                  To ja mam w takim razie zaburzenia pamięci, bo czasem zdarza mi się o czymś zapomnieć. A Ty zaburzenia psychiczne, bo manipulujesz.
                                  Sorry, tak wynika z Twojego nielogicznego rozumowania.
                                  Wątek jest o pandemii. Szeptucha twierdzi, że te wymyślone przez nią 70% zaburzeń (we Włoszech) ma z nią związek.
                                  I Ty czytając to wszystko, idziesz w zaparte i wklejasz mi jakieś artykuły z onetubig_grin
                                  To już się robi żałosne...
                            • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 10:35
                              >A któż pisze o zaburzeniach psychicznych? Emocjonalne wystarczą.

                              Nie wytłumaczysz...I to pisze matka z dzieckiem z ADD.
                              No ale dla większość matek to, że dzieci "jakoś" sobie radą jest ok.
                              A słowo manipulacja w kontekście wczorajszej debaty nabrało nowego znaczeniabig_grin
                              • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 12:06
                                Szeptucha niczego nie tłumaczy, bo po prostu nie potrafi, nie ma danych. Coś wyczytała, zrozumiała jak jej pasowało i tyle. Jest matką autystycznego dziecka, które w wyniku "kwarantanny" straciło możliwość rehabilitacji. Ja jej nerwy i histerię rozumiem. I współczuję.
                                Natomiast Twojej wzmożonej działalności na forum w okresie pandemii, bezustannego wklejania linków i manipulacji nie rozumiem. I nie chcę rozumieć.
                                Matka dziecka z ADD wie, że trudności z koncentracją, które mogą być przejściowe i zwykle są po ustąpieniu źródła stresu, mają się nijak do deficytu uwagi, który towarzyszy człowiekowi całe życie.
                                Piszesz do mnie takie głupoty, że głowa mała. Że też Ci nie wstyd.
                                To tak, jakbyś pokazała swój skaleczony palec człowiekowi bez ręki i twierdziła, że masz wielki uszczerbek na zdrowiu.
                                Nie odpowiadaj mi już. Nie chce mi się z Tobą gadać.
                                • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 13:14
                                  >Natomiast Twojej wzmożonej działalności na forum w okresie pandemii, >bezustannego wklejania linków i manipulacji nie rozumiem. I nie chcę rozumieć.

                                  Jeszcze raz powtórz słowo manipulacja, w kontekście Twojej niewiedzy to cię porównam do szanownie nam panującego prezydentasmile
                                  Moja aktywność w kontekście koronawirusa wynika z tego, że po pierwsze przeszłam go i jestem królikiem doświadczalnym w jednym z badań klinicznych właśnie nad Covidem, po to aby takie osoby jak Ty nie musiały siedzieć 2 lata na narodowej kwarantannie i pisać przy okazji takich pierdół jak wyżej wymienione. Po to, aby dzieci i ich rodziny nie musiały "jakoś" sobie radzić. Po drugie moja wiedza i przede wszystkim dostęp do niej w kontekście koronawirusa jest dużo szerszy niż Twój (no bo taki mam biznes). Z tej perspektywy kwestie lockdownów i ich skutków wyglądają zupełnie inaczej. Ty patrzysz tylko i wyłącznie z jednej perspektywy - ratujmy z powodu Covida a z resztą "jakoś" to będzie. No nie...Dlatego z największą irytację reaguję na tego typu wypowiedzi!
                                  A ja nie bardzo rozumiem co ci przeszkadzają linki do artykułów? Wiem trochę obalają Twoją tezę, więc może sobie załóż portal jedynej słusznej wiedzy?Jak Ci wkleję linki do badań do których mam dostęp to się tam po prostu nie zalogujesz.
                                  >Nie chce mi się z Tobą gadać.
                                  I mam nadzieję, że dotrzymasz słowa i już mi nie odpowieszsmile
                                  Na powyższe jednak musiałam odpowiedzieć.
                                  • ola5488 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 15:28
                                    nikki30 napisała:

                                    > Po drugie moja wied
                                    > za i przede wszystkim dostęp do niej w kontekście koronawirusa jest dużo szersz
                                    > y niż Twój (no bo taki mam biznes). Z tej perspektywy kwestie lockdownów i ich
                                    > skutków wyglądają zupełnie inaczej. Ty patrzysz tylko i wyłącznie z jednej pers
                                    > pektywy - ratujmy z powodu Covida a z resztą "jakoś" to będzie. No nie...Dlateg
                                    > o z największą irytację reaguję na tego typu wypowiedzi!
                                    > A ja nie bardzo rozumiem co ci przeszkadzają linki do artykułów? Wiem trochę o
                                    > balają Twoją tezę, więc może sobie załóż portal jedynej słusznej wiedzy?Jak Ci
                                    > wkleję linki do badań do których mam dostęp to się tam po prostu nie zalogujesz

                                    Link do serwisu informacyjnego nie jest żadnym dowodem/odniesieniem - równie dobrze można nic nie wklejać, bo jest to czysty spam w temacie, gdzie opieramy się na nauce. Równie dobrze mogę podrzucić tu linki do ,,artykułów" grupy płaskoziemców. Przekonują Cię?

                                    Eksperci w temacie Covid akurat bardzo rzadko wypowiadają się na tego typu forach - za dużo nawiedzonych, a kwestie weryfikowalności schodzą tu na dalszy plan.
                                    • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 16:02

                                      >Link do serwisu informacyjnego nie jest żadnym dowodem/odniesieniem - równie >dobrze można nic nie wklejać, bo jest to czysty spam w temacie, gdzie opieramy się >na nauce.
                                      Nie no oczywiściesmile Linki, które wkleiłam mają swoje odniesienie do badań, wywiadów itp., są z wiarygodnych źródeł. Można je łatwo zweryfikować. Są napisane prostym językiem, który trafia do ogółu. Badania, do których dostęp ma zespół naszych specjalistów rozumieją tylko oni.I dobrze, że powstają tego typu artykuły.
                                      >Eksperci w temacie Covid akurat bardzo rzadko wypowiadają się na tego typu forach

                                      Tego nie wiesz. Nasz zespół podczytuje. Forum jest raczej znane.A moje życie od 4 mcy w zasadzie toczy się wokół Covida i specjalistów z nim związanych.
                                      • ola5488 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 16:05
                                        nikki30 napisała:

                                        > Nie no oczywiściesmile Linki, które wkleiłam mają swoje odniesienie do badań, wywi
                                        > adów itp., są z wiarygodnych źródeł. Można je łatwo zweryfikować. Są napisane
                                        > prostym językiem, który trafia do ogółu. Badania, do których dostęp ma zespół n
                                        > aszych specjalistów rozumieją tylko oni.I dobrze, że powstają tego typu artykuł
                                        > y.

                                        Po tym można poznać, że ma się do czynienia z laikiem.

                                        > Tego nie wiesz. Nasz zespół podczytuje. Forum jest raczej znane.A moje życie od
                                        > 4 mcy w zasadzie toczy się wokół Covida i specjalistów z nim związanych.

                                        Nie skomentuję, ,,nasz zespół" nie podczytuje ematki big_grin big_grin big_grin big_grin
                                        • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 16:50
                                          >Nie skomentuję, ,,nasz zespół" nie podczytuje ematki

                                          Czyli nie macie w swoim zespole matek?
                                          Ty jako część "swojego zespołu" (tak wynika z tego co napisałaś) to co robisz na ematce? big_grinbig_grin
                                          • ola5488 Re: Wirus! Jaki wirus? 08.07.20, 14:01
                                            nikki30 napisała:

                                            > Czyli nie macie w swoim zespole matek?
                                            > Ty jako część "swojego zespołu" (tak wynika z tego co napisałaś) to co robisz n
                                            > a ematce? big_grinbig_grin

                                            Ja nie jestem żadnym ekspertem od Covid-19. Ekspert to wirusolog, biolog molekularny zajmujący się wirusami etc. Te specjalizacje są wąskie i dobrze zdefiniowane. W nauce bycie ekspertem oznacza bardzo wąską specjalizację, której poświęca się lata pracy naukowej i publikacje.

                                            Natomiast przeważnie (nie zawsze, są wyjątki wink) jest tak, że eksperci z danego tematu nie czują potrzeby, aby wypisywać długie posty na tego typu forach, przekonywać pieniaczy/oszołomów/ignorantów w internecie ani dodawać sobie ,,prestiżu" popisywaniem się wiedzą przed laikami. Szkoda czasu - brutalne ale prawdziwe.
        • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:41
          A ta najbardziej narażona grupa to zwykle ludzie starsi, często samotni. Trudno, żeby w ogóle nie wychodzili z domu, skoro takie wyjście trzymało ich przy życiu (psychicznie).
          Skończ już Hanusina najeżdżać na starszych ludzi, sama taka wkrótce będziesz, Ty, Twój mąż, a kiedyś Twoje dzieci.
          • szeptucha.z.malucha Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:46
            A wiesz ile dzieci z niepełnosprawnościami zregresowało i nic im już nie pomoże w odzyskaniu szans na dłuższe i sprawniejsze życie? Zamknięcie dzieci i szczucie na nie to byŁa najgorsza decyzja, podobnie jak nieotwieranie szkół do końca roku.
            • regego Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:50
              szeptucha.z.malucha napisała:

              > A wiesz ile dzieci z niepełnosprawnościami zregresowało i nic im już nie pomoże
              > w odzyskaniu szans na dłuższe i sprawniejsze życie? Zamknięcie dzieci i szczuc
              > ie na nie to byŁa najgorsza decyzja, podobnie jak nieotwieranie szkół do końca
              > roku.

              Może poczekajmy na jakieś statystyki bo "ile" mnie nie przekonuje, być może jakiś promil takich dzieci jest jednak nie dramatyzowałabym.
            • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:51
              Szczucie na dzieci (i na staruszków) to tylko na tym forum.
              W realu ludzie mają więcej empatii i zdrowego rozsądku.
              A co do niepełnosprawnych dzieci... To bardzo przykre, ale nikt im tego na złość nie zrobił.
              Gdyby niczego nie zamknięto i umarłoby dużo więcej ludzi, pisałabyś tu zupełnie co innego.
              Jednak prawdziwe jest powiedzenie, że ludziom się nigdy nie dogodzi.
              • bi_scotti Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 15:40
                pade napisała:

                > Gdyby niczego nie zamknięto i umarłoby dużo więcej ludzi, pisałabyś tu zupełnie
                > co innego.

                Exactly. Zaraz na poczatku restrictions, jeszcze w marcu, moj lokalny Chief Medical Officer, ktory mial rowniez decyzyjna role w czasie SARS w 2003 roku, powiedzial publicznie, ze woli byc kiedys tam oskarzany o overreaction niz doswiadczyc i/lub obserwowac skutki underreaction.
                W marcu swiat nie wiedzial o Covid-19 wlasciwie nic. Wszystko, co wiemy, to wylacznie kwestia ostatniego pol roku crazy pracy w tysiacach labs wszedzie po swiecie. A i tak, jak przyznaje co jakis czas wielu researchers, wiedza na temat tego akurat virus wciaz jest niewielka.
                Z osobistych refleksji, pozostaje sceptyczna wobec obietnic odnosnie szczepionki, ktora mialaby sie pojawic juz za chwile, juz za moment … Poza tym mam rosnace poczucie namacalnego doswiadczania naszego "privilege" zycia w "lepszym swiecie". Tysiace ludzi w ubogich krajach umieraja "od zawsze" na choroby typu malaria, dysentery, yellow fever, pneumonia … i nobody cares uncertain Gdy zaczeli umierac starzy Wlosi, swiat stanal.
                Jesli chodzi o ograniczenia, wiem ze dzieki nim moj Sredni z highly compromised immune system zyje, pracuje (z domu!), ma sie dobrze i dopoki trzeba bedzie, cala rodzina obostrzen bedzie przestrzegac, bo facet fajny jest i chcemy go miec na tym swiecie jak najdluzej smile Takich rodzin jak moja jest pewnie sporo wiec tez i wielu ludzi jest sklonnych nosic maseczki, kontynuowac prace z domu, nie zblizac sie innych etc. z mysla o tych, ktorzy w ich rodzinach sa najbardziej vulnerable.
                Mysle tez, ze na bilans, taki uczciwy bilans co mialo sens a co nie, jest jeszcze definitely za wczesnie. W obliczu tego, jakie liczby podawane sa przez moich sasiadow na poludniu tudziez w Rosji, Brazylii, Indiach, kolejnych krajach Afryki … to (chyba sad) jeszcze nie koniec tego dance macabre. Moge miec tylko nadzieje, ze sie myle. Life.
                • kosmos_pierzasty_x Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 16:33
                  To jest pułapka, o której mówią, skuteczne działania skutkujące negowaniem niebezpieczeństwa. Są ludzie, których zdolności kognitywne zawodzą i to jest fakt. Nie można im zarzucić złej woli, bo nie są w stanie ogarnąć. Należy myśleć za nich. W działaniach uwzględniając ich chec6do buntu. Ale do tego potrzeba mądrej władzy w państwie, która potrafi współpracować z mediami.
                    • kosmos_pierzasty_x Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 16:54
                      Były nadmierne, ale to lepsze niż miałyby być niewystarczające. Serio po naszej władzy kto kół wiek oczekiwał mądrego rozegrania tej faktycznie trudnej sytuacji? No nie wierzę. Wolę jednak PiS wychodzący przed orkiestrę niż np. Bolsanero negującego sens masek...
                        • kosmos_pierzasty_x Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 17:42
                          Hmmm.. Czytaj, zdobywaj wiedzę, to jeszcze nie jest zakazane u nas, jak np. w Hongkongu ostatnio. Korzystaj. Bo jakby naukowcy domagają się, by WHO przyznało, że korona przenosi się też przez powietrze. Umiesz obsłużyć Google, prawda?

                          Jedenz komentatorów Washington Post powiedział, że ludzie dzielą się na tych, którzy chcą wiedzieć, bo uznają wiedzęza kluczową i tych którzy chcą usłyszeć to, czego pragną. W pełni się z nim zgadzam.
                        • rb_111222333 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 17:54
                          ferra napisała:

                          > Sens masek : wiadomosci.wp.pl/przelomowy-wyrok-sad-odmawia-ukarania-mezczyzny-ktory-jechal-rowerem-bez-maseczki-6528455840695937a

                          To jest manipulacja. W linku nikt nie poddawał w wątpliwość sensu noszenia masek, tylko stwierdzono, że maski i inne ograniczenia zostały wprowadzone bezprawnie
                          • ferra Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 19:48
                            Manipulacja jest na dużo większą skalę - pytanie czy jesteś w stanie ją mentalnie i emocjonalnie udźwignąć?
                            Jak na razie 3 lekarzy (Anna Martynowska zapoczątkowała) w Polsce wyłamało się z systemu i pozwało Szumowskiego o ściemę pandemiczno emidemiczną.

                            Prof. Michel Chossudovsky (oryginalny film naturalnie został usuniety z youtube) , kopia z tłumaczeniem na polski www.youtube.com/watch?v=XP2rivYkx7s&t=19s
                    • regego Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 17:43
                      szeptucha.z.malucha napisała:

                      > Pozwolę sobie nie zgodzić się. Działania były niewspółmierne do zagrożenia.
                      > Owszem, należało podjąć środki zaradcze ale nie rzucamy w intruza we własnym do
                      > mu granatem.
                      Brednie kolejne.
                      • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 20:01
                        Widzisz mój zespół był na tej samej konferencji co Ty i w kuluarach a także na forum naukowcy mówili wprost ze lockdown był wprowadzony za późno, że przykłady krajów, w których dzieci poszły już do szkoły (m.in Dania) nie wskazują na wzrost zachorowań...
                        • sylwiastka Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 22:07
                          Dane z Niemiec pokazane ma konfie ilustowaly wzrost proporcji dzieci i modziezy wsrod nowych zakazonych. Dane z Holandii pokazywaly wzrost zachorowania wsrod nauczycieli po otwarciu szkol (dzieci nie badano). Dane z Francji z podzialem na regiony pokazywaly, ze w wiekszosci byl wprowadzony w szczycie zachorowan, ale w niektorych regionach przed i tam pozytywne skutki byly najwieksze.
                    • myelegans Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 23:29
                      kazdy jest madry jak patrzy w lusterko wsteczne... i to jest paradoks, trudno wymierzyc srodki ostroznosci i obostrzenia wobec nowej epidemii... za malo? za duzo? w sam raz? taki Goldenlocks dylemat

            • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:56
              Sądzę, że większą traumą dla dziecka jest jednak pobyt w szpitalu, albo śmierć starszego członka rodziny (bądź schorowanego) niż siedzenie w domu.
              I podkreślam ponownie, kilka miesięcy temu nie było takiej wiedzy jaka jest teraz!
              • te_de_ka Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 15:23
                No i jednak lekarze w tym epidemiolodzy zgodnie twierdzą, że mamy teraz taką a nie inną sytuację epidemiczną to właśnie dzięki wprowadzeniu dość szybko dość ostrych obostrzeń. Nie słyszałam jakiegokolwiek lekarza epidemiologa, który potwierdzałby ematkową teorię, że samo w sobie wprowadzenie obostrzeń to był błąd, choć oczywiście nawet lekarze podnoszą, że zakaz wstępu do lasu nie miał uzasadnienia medycznego. Ja bym się jeszcze tak bardzo nie cieszyła, bo na razie ze względu na wybory mamy w kraju igrzyska, obydwaj kandydaci zachowują się tak, jakby wirusa w ogóle nie było, rząd obwieszcza same sukcesy "w walce z pandemią" ale zobaczmy, jak krzywe zachorowań będą wyglądały jesienią i wtedy się okaże, czy dzieciaki pięć dni w tygodniu będą mogły spędzać w placówkach oświatowych.
                • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 15:36
                  >No i jednak lekarze w tym epidemiolodzy zgodnie twierdzą, że mamy teraz taką a nie inną >sytuację epidemiczną to właśnie dzięki wprowadzeniu dość szybko dość ostrych obostrzeń

                  Problem w tym, że obostrzenia wprowadzono kilka tygodni a nawet miesięcy za późno...
                  www.dziennikwschodni.pl/zdrowie/wirus-atakuje-w-kolejnej-szkole-tym-razem-w-lublinie-60-proc-uczniow-nie-przyszlo-na-lekcje,n,1000259840.html
                  Od razu nadmienię, że kolejne badania nie potwierdziły grypy ani żadnego z wcześniej znanych wirusów.

                  Są już doniesienia, że w Hiszpanii w ściekach wirus był obecny w marcu 2019 roku...Tak ten sam Covid - 19smile
                  www.gazetaprawna.pl/artykuly/1484608,koronawirus-marzec-2019-barcelona.html

                  O jakim, więc skutecznym lockdownie mówisz?smile
                  • bananananas Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 21:33
                    nikki30 napisała:


                    > Problem w tym, że obostrzenia wprowadzono kilka tygodni a nawet miesięcy za pó
                    > źno...
                    > www.dziennikwschodni.pl/zdrowie/wirus-atakuje-w-kolejnej-szkole-tym-razem-w-lublinie-60-proc-uczniow-nie-przyszlo-na-lekcje,n,1000259840.html
                    > Od razu nadmienię, że kolejne badania nie potwierdziły grypy ani żadnego z wcze
                    > śniej znanych wirusów.
                    Opis nie pasuje do koronawirusa - 60% dzieci z klas 1-3 chorowało, a przecież głównie bezobjawowo powinny przechodzic, w dodatku wyraźnie częsciej chorowały niż starsze dzieci.

                    Co do sensu obostrzeń.
                    Obecnie w całej Europie jest wyraźny spadek dziennej liczby przypadków śmiertelnych, mimo rozluźnienia, prowadzącego do rozprzestrzeniania się wirusa, co dotyczy to też krajów najbardziej dotkniętych epidemią. Można wnioskować, że ludzie są o tej porze roku dużo bardziej odporni na koronę niż byli zimą i wczesną wiosną. Jeśli tak, to dzięki obostrzeniom przeczekaliśmy niebezpieczny czas i uratowaliśmy wielu ludzi od powikłań i śmierci.
                    • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 10:30
                      > dużo bardziej odporni na koronę niż byli zimą i wczesną wiosną.

                      Tak dużo bardziej odporni, bo większość z nas to już przeszła. Wirus po prostu wyhamowuje w populacjach gdzie już się "wysyci".
                      I nie pisz mi proszę, że badania przeciwciał na to nie wskazują, bo ostatnie badania pokazują, że możesz mieć negatywny wynik na obecność przeciwciał ale masz wysoki poziom specyficznych limfocytów T, których się po prostu zwyczajowo nie bada ( taka możliwość ma tylko kilka laboratoriów w Polsce). U mnie już przeciwciała spadają (3 mc od choroby) ale mam specyficzne limfocyty T, które w jakimś tam stopni będą mnie chronić przed kolejnym zachorowaniem.
                      Ta pora roku nie ma żadnego wpływu na rozprzestrzenianie się wirusa. Wirus ma się świetnie w ciepłym klimacie Brazylii , Kalifornii, Florydy, Izraela.
                      W rejonach, gdzie zachorowało ponad 60 % mieszkańców (Bergamo) w tej chwili masz już pojedyncze przypadki zachorowań a wskaźnik R na poziomie chyba 0,6? Tylko Włosi przetestowali te osoby. W przypadkach negatywnych przeciwciał badano limfocyty T. Podobnie już robią Szwedzi. W kolejce czeka GB.

                      >Jeśli tak, to dzięki obostrzeniom przeczekaliśmy niebezpieczny czas i uratowaliśmy >wielu ludzi od powikłań i śmierci.

                      Problem w tym, że większość osób przechodziła to przed 12 marca ( w tym ja i cała moja rodzina).
                      • bananananas Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 14:11
                        nikki30 napisała:


                        > Tak dużo bardziej odporni, bo większość z nas to już przeszła.

                        Masz dowody na to?

                        > Ta pora roku nie ma żadnego wpływu na rozprzestrzenianie się wirusa. Wirus ma s
                        > ię świetnie w ciepłym klimacie Brazylii , Kalifornii, Florydy, Izraela.

                        Pisałam o Europie, w której występuje wyraźna sezonowość pewnych chorób. Większa odporność latem nie jest moim wymysłem (patrz np. dzisiejszy tekst pani Ćwiek w Rzeczpospolitej: "Słowami premiera zdziwieni byli lekarze zakaźnicy, którzy choć przyznają, że latem choroba ma zwykle lżejszy przebieg (pod respiratorami leży obecnie 76 osób), to są przekonani, że do końca epidemii daleko." Jest natomiast moją hipotezą, że nie docenia się skali różnic międzuysezonami w tym zakresie i może obecna epidemia przyczyni się do badań w tej kwestii, bo jest zbierane dużo materiału.

                        > W rejonach, gdzie zachorowało ponad 60 % mieszkańców (Bergamo) w tej chwili mas
                        > z już pojedyncze przypadki zachorowań a wskaźnik R na poziomie chyba 0,6?

                        Tyle że np. w Neapolu nie było nigdy wysokiej fali epidemii, w kwietniu "wylegli na ulice", a też mało osób obecnie choruje ciężko i umiera. Jak to skomentujesz?
                        • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 16:33
                          >Masz dowody na to?


                          Popatrz tylko na górników i zakłady pracy. Ile chorowało 30- 40 % z przetestowanych (ok. 300 tys osób objęto obowiązkowymi testami)? Zdecydowana większość bezobjawowo (wśród górników 95 %). Dzisiejsze zakażenia to znów rodziny górników, wesele i też przypadki w zasadzie bezobjawowe. Większość chorych w Polsce jest wyłapywana przypadkowo!Ludzie chodzą i roznoszą nie mając świadomości zarażenia.Uważasz, że mało z nas złapało wirusa? No ja złapałam jeszcze w lutymsmile

                          SARS- COV2 nie ma charakteru obecnie sezonowego (szacuje się że będzie tak za kilka lat). Gdzie dziś wprowadzono lockdown? No w Izraelu, częściowy w Hiszpanii, gdzie masz obecnie temperaturę w okolicy 30 stopni. Czy tam ludzie mają niższą odporność? Nie.
                          Mniej zakażeń teraz wynika z tego, że częściej przebywamy na świeżym powietrzu, a rzadziej w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie wirus łatwiej się przenosi. Dlatego zakaźnicy tak krytykowali zakaz spacerów podczas pandemii.

                          >Tyle że np. w Neapolu nie było nigdy wysokiej fali epidemii, w kwietniu "wylegli na >ulice", a też mało osób obecnie choruje ciężko i umiera. Jak to skomentujesz?

                          Zgadza się, że neapolitańczycy od początku nie trzymali kwarantanny ale na ich odporność nie ma wpływu pogodasmileWe Włoszech podczas pandemii było praktycznie cały czas ciepło i słonecznie. Akurat we Włoszech trafił im się wyjątkowo zakaźny szczep G wirusa. I był w populacji przynajmniej od grudnia. Przetestowano jednak tylko mieszkańców Bergamo i okolic. I tam zrobiono bardzo porządne testy nie tylko przeciwciała, ale też sprawdzano limfocyty T. Nie wiem czy Włosi będą mieć pieniądze na dalsze testowanie? Tam chyba recesja będzie największa w Europie?
                          • bananananas Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 17:14
                            nikki30 napisała:


                            > SARS- COV2 nie ma charakteru obecnie sezonowego (szacuje się że będzie tak za k
                            > ilka lat). Gdzie dziś wprowadzono lockdown? No w Izraelu, częściowy w Hiszpanii
                            > , gdzie masz obecnie temperaturę w okolicy 30 stopni. Czy tam ludzie mają niższ
                            > ą odporność? Nie.
                            > Mniej zakażeń teraz wynika z tego, że częściej przebywamy na świeżym powietrzu,
                            > a rzadziej w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie wirus łatwiej się przenosi. Dl
                            > atego zakaźnicy tak krytykowali zakaz spacerów podczas pandemii.

                            Ciągle mylisz działanie odporność organizmu w róznych porach roku z rozprzestrzenianiem sie wirusa w określonych temperaturach
                            >
                            > >Tyle że np. w Neapolu nie było nigdy wysokiej fali epidemii, w kwietniu "w
                            > ylegli na >ulice", a też mało osób obecnie choruje ciężko i umiera. Jak to
                            > skomentujesz?
                            >
                            > Zgadza się, że neapolitańczycy od początku nie trzymali kwarantanny ale na ich
                            > odporność nie ma wpływu pogodasmileWe Włoszech podczas pandemii było praktycznie c
                            > ały czas ciepło i słonecznie. Akurat we Włoszech trafił im się wyjątkowo zakaźn
                            > y szczep G wirusa. I był w populacji przynajmniej od grudnia. Przetestowano jed
                            > nak tylko mieszkańców Bergamo i okolic. I tam zrobiono bardzo porządne testy ni
                            > e tylko przeciwciała, ale też sprawdzano limfocyty T. Nie wiem czy Włosi będą m
                            > ieć pieniądze na dalsze testowanie? Tam chyba recesja będzie największa w Europ
                            > ie?

                            To ma być wyjaśnienie faktu, że ludzie masowo umierali w Bergamo, a nie umierali w Neapolu? Wcięło Ci akapit?

                            • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 17:31
                              >Ciągle mylisz działanie odporność organizmu w róznych porach roku z >rozprzestrzenianiem sie wirusa w określonych temperaturach

                              Według mnie nie ma czegoś takiego jak sezonowa odporność. Odporność albo masz albo jej nie masz. To że w sezonie jesienno- zimowym chorujesz jest wynikiem wielu czynników (m.in.wilgotności, temperatury, nieprzebywania na świeżym powietrzu).Trudno mówić o odporności na nowy patogen. Teraz choruje na koronę nadal spora ilość osób, także w krajach gdzie ze względu na pogodę odporność sezonowa według Ciebie powinna być wyższa (bo słońce , bo woda itp.). To ty raczej nie rozumiesz w czym rzecz.
                              >To ma być wyjaśnienie faktu, że ludzie masowo umierali w Bergamo, a nie umierali w >Neapolu? Wcięło Ci akapit?
                              Czego nie rozumiesz? Mam Ci odpowiedzieć dlaczego nie umierali? Skąd wiesz? Może umierali tak jak w Polsce ale inny kod choroby wpisywano w kartę zgonu?
                          • cauliflowerpl Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 17:22
                            W Hiszpanii NIE MA ŻADNEGO LOCKDOWNU.
                            W Hiszpanii wrócono do II fazy, czyli ODIZOLOWANO dwa regiony sanitarne, co oznacza, że nie można do nich wjechać ani z nich wyjechać. W środku można się poruszać, spotykać, siedzieć w barach i prowadzić względnie normalne życie.
                              • cauliflowerpl Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 17:41
                                Wszyscy tego używają wink Dziennikarze też uparcie "confinamiento". Do szału już mnie to doprowadza, człowiek włączy telewizor i włos dęba staje jak zerknie na napisy, a za chwile się okazuje, że w Lleida, między innymi, zabronili spotkań powyżej 10 osób. Gdzie Rzym, gdzie Krym?

                                Nie narzekam, wolę tak niż całkowite zamknięcie, ale ten sensacjonalizm wykończy ludziom psychikę bardziej, niż prawdziwy, dwumiesięczny "lockdown" uncertain
                                • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 17:52
                                  Rozumiem, że mieszkasz w tym zamkniętym regionie?

                                  >Nie narzekam, wolę tak niż całkowite zamknięcie, ale ten sensacjonalizm wykończy >ludziom psychikę bardziej, niż prawdziwy, dwumiesięczny "lockdown

                                  Tutaj się zgodzę.
                                  • cauliflowerpl Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 18:20
                                    Nie, na szczęście nie wink Moje "nie narzekam" odnosiło się do generalnej sytuacji w Hiszpanii i przewidywań co do ewentualnych posunięć lokalnych władz, jeśli w moim regionie wirus wymknie się spod kontroli.
                • runny.babbit Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 15:39
                  Jedyne w czym się zgadzają lekarze to w tym że jakieś obostrzenia były potrzebne, ale już co szczegółów zgody nie ma, chociażby co do tego kto ma nosić maseczki. A w tych właśnie szczegółach tkwi diabeł
                • madami Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 17:38
                  Epidemiolodzy pro rządowi będą zgodnym chórem twierdzić, że obostrzenia były najlepsze na świecie i uratowały miliony

                  Epidemiolodzy anty rządowi będą cały czas twierdzić, że wszystko co zrobił rząd było niewystarczające

                  big_grin
        • regego Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:47
          hanusinamama napisała:

          > Były głipue. Najbardziej zagrożona grupa mogła sobie łazić gdzie chciała ile ch
          > ciała. Dzieci pozamykanow domach na 2 mce..bo roznoszą.
          >
          Słuchaj macie duży problem w rodzinie jak ci się izolacja nadmiernie na dzieciach odbiła. Moje dziecko dramy nie miało i dobrze przystosowało się do tego co się dzieje, bez problemu daliśmy radę.
            • regego Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:53
              Moje autystyczne dziecko zniosło super i co kto ma rację? A gdyby się zaraziło (wtedy nie wiedzieliśmy jak to wszystko wygląda) i miesiąc w izolacji w szpitalu spędziło to by na 100 wyszło mu na dobre.
              • szeptucha.z.malucha Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:58
                Dla wielu osób izolacja w szpitalu była zbędna.
                Moje jedno dziecko trafiło przed pierwszym pacjentem koronowym do szpitala z objawami. Grypę wykluczono, wypuścili i doszło do siebie, jak i my wszyscy przy tej infekcji.
                • regego Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 15:02
                  Gdyby trafiło w czasie ogłoszenia pandemii to by nie było tak kolorowo bo by dziecko 2 tygodnie w izolatce spędziło i co wtedy ?? Myślisz że psychicznie wyszło by z tego lepiej niż siedząc w domu ??? Bo ja wątpię. Moja babcia trafiła do szpitala z zapaleniem płuc na początku kwietnia zanim przyszedł wynik (negatywny, 3 dni czekaliśmy) psychicznie była wrakiem, 5.05 zmarła...
          • runny.babbit Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:55
            Nie trzeba mieć dzieci autystycznych żeby mieć problem, mnóstwo ludzi dorosłych, pozornie zdrowych wpadło w lęki i depresje. To samo z dziećmi i nastolatkami. Zrobione z nich kozła ofiarnego, zupełnie niepotrzebnie
      • madami Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:38
        Nie jestesmy w stanie obliczyć prawdziwej śmiertelności.
        Owszem śmiertelność u wąskiej grupy osób z objawami i z grup ryzyka ( głównie wiem + choroby cywilizacyjne) jest wysoka. Tylko dziwnym trafem śmiertelność u osób 70+ zawsze będzie większa co chyba nie jest dziwne ani nienormalne? Podobnie śmiertelność w skupisku osób 70+ zawsze będzie wyższa niż śmiertelność w skupisku osób 40 -50 czy skupisku osób 18-25
        • pade Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 14:43
          Mnie wystarczą dane ze szpitala w moim mieście. Codziennie umiera kilka osób. I dość często są to 50-latkowie, 60-latkowie.
          Wiem na czym polega intelektualizacja, racjonalizacjasmile, ale fakty są takie, jakie są.
                  • nikki30 Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 20:32
                    6500 ludzi rocznie umiera z powodu grypy w czasach szczepionek. To jest dopiero liczba!
                    www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,na-grype-w-polsce-moze-umierac-100-razy-wiecej-osob--niz-wedlug-oficjalnych-danych,artykul,25197508.html
                    • gazdzina Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 18:53
                      W Polsce w zeszłym sezonie na grypę zmarły 143 osoby. W poprzednich sezonach znacznie mniej (około 40). I porównujemy tu wyłącznie oficjalne dane, zarówno dotyczące grypy, jak i COVID-19. O nieoficjalnych możemy tylko spekulować, zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie.
                  • madami Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 20:51
                    I tak sobie wybieramy, które śmierci są lepsze, covidowe oczywiście
                    reszta się nie liczy, nie liczy się utrudniony dostęp do służby zdrowia, inne choroby

                    w ciągu 4 miesięcy byłam na 4 pogrzebach, rodzice znajomych padają jak muchy, serce, wylew, rak - mało istotne śmierci, o nich nie mówi się w każdych wydaniach wiadomości, nie krzyczy się czerwonym nagłówkiem na onecie czy innej interii - ci byli po prostu starzy i schorowani to umarli, nie to co starzy i schorowani ale najważniejsze - z covidem!
                    • runny.babbit Re: Wirus! Jaki wirus? 06.07.20, 22:18
                      To jakoś umyka, że na jednej szali mamy zachorowania na covid, ale ma drugiej inne choroby, zdrowie psychiczne, gospodarkę itp. Dlatego bez sensu słuchać tylko epidemiologów,bo trzeba mieć na uwadze cały obraz sytuacji a nie tylko wycinek
                    • jdylag75 Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 09:14
                      To chciałam napisać. Służba zdrowia mentalnie zakovidowana, poczawszy od leczenia ropiejącej zmiany na powiece przez telefon - 4 tygodnie bólu i eksperymentowania, próby płukania uszu przez telefon, po grube sprawy jak czwarty zawał u mojego teścia, lekarz wprost mu wczoraj powiedział, że gdyby rutynowa konserwacja i zabiegi w kwietniu nie były odwołane to do zawału by nie doszło. Ratownicy, którzy przyjechali po dogorywającego teścia nie chcieli go zabrać bez nałożonej maseczki - kolejne cenne minuty stracone na szukanie maski przez teściową szlag trafił. Ciotka moja umierająca na nowotwór bo onkolog odmówił jej prowadzenia z powodu epidemii, bola ja nogi i ręce, ani ortopeda ani chirurg nie wypisują leków, bo jest pacjentką onkologiczną. Wujek zmarł w szpitalu bo przedawkowali mu leki nasenne bo był "psychiczny" itd., kareketka która nie chciała przyjechać do 15-latka, z ostrym bólem brzucha.
                      • glanaber Re: Wirus! Jaki wirus? 07.07.20, 10:45
                        Kuzynka dostała zaproszenie na mammografię w ramach badań przesiewowych z NFZ. Zadzwoniła pod podany nr, umówiła wizytę na drugą połowę czerwca, nawet się pozytywnie zdziwiła, że koronahisteria nie jest przeszkodą... i tydzień przed wizytą dostała SMS, że Minister Zdrowia nie odmroził profilaktycznych badań mammograficznych, wizyta odwołana, proszę się w d... pocałować. Ile osób w ten sposób traci szansę na wczesne wykrycie nowotworu? Ile lat może potrwać zanim odmrożą profilaktykę?