Dodaj do ulubionych

Jaki macie temperament?

08.07.20, 16:56
W wątku o mężu i zdradzie jest ink do filmu jak się zdradzana żona rozprawia z kochanką i zdradzaczem mężem siedzącym w kawiarni. Generalnie akcja ostra, wytarganie za kudły kochanki, solidne pobicie męża (nie pozostał dłużny), akcja rękoczynów kilku koleżanek na czele z żoną.

Czy wy kiedykolwiek rzuciłyście sę na kogoś z rękoczynami? Albo macie takie koleżanki, które by dla was zrobiły taką akcję? Bo w pojedynkę ta żona pewnie nic by nie ugrała jeśli mąż i kochanka by byli chamscy i z tupetem. Jedynie kochanka typu "zmanipulowana sierotka marysia" by się przejęła atakiem żony.

Kiedys w klubie wdziałam akcję jak facet tańczył z jakąs kobietą a przyszła inna i zaczęła tamtą za kudły szarpać aż się obie na parkiet przewrociły. Ochrona je rozdzielala.
Innym razem tańcząca para potrąciła znajomą, gdy powiedziała do wypindrzonej dziewczyny "uważaj!" to tamta się rzuciła na nią odpychając i wyzywając, po czym znowu zawisła na swoim wytatuowanym facecie.
Mnie szczęka opadła bo normalnie takich ludzi nie spotykam.

Nie wyobrażam sobie takiej reakcji jak na filmie, nie tak mnie wychowano. Ale czasem żałuję że nie umiem ostrzej zareagować na czyjeś chamstwo, czy to w wykonaniu mężczyzny (np wulgarne propozycje) czy kobiety (oj też potrafią się chamsko zachowywać a jak walczą o faceta to jeszcze bardziej po trupach..).
Więc zdarza mi się , że zamiast komus powiedzieć "spierd.." albo dać z miejsca w pysk, ja grzecznie się uśmiecham i co najwyżej się mu z drogi uwuwam.

Jak u was?
Miałyście jakieś hardcorowe akcje gdzie trzeba było zawalczyć "o swoje" i poszłyście drogą Furii a nie Sierotki Marysi?
Obserwuj wątek
    • leann32 Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 17:08
      Furiatka i sierotka sa tak samo żałosne.
      Jedna bo walczy o chłopa
      Druga bo daje sobą pomiatać.
      Prawdziwa kobieta zachowuje twarz i klasę co daje po sobie poznać zachowaniem, rzeczową rozmową i dystansem.
      Ze potem ryczy w poduche to co innego smile .
      Ale z kazdej sytuacji nalezy wychodzić z twarzą i nie robić z siebie pośmiewiska.
    • abecadlowa1 Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 17:33
      Myślę, że niezależnie od temperamentu, gdy ktoś naruszy fundamentalne dla Ciebie wartości, to przypływ adrenaliny może sprawić, że bedziesz walczyć jak Jędrzejczak w oktagonie. Bawi nas lub odbieramy jako żenujące, gdy kobieta walczy tak o faceta (lub o to by nie okazał się niewiernym). Ale kobieta która bedzie walczyć o własne dziecko będzie bohaterką ( np. matka Anaid). Różnie oceniamy gniew i walkę w zależności od tego czy podzielamy wartości fighterki.
    • mysiulek08 Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 17:46
      z piescimi to nie, ale panienke exa za kolnierz wynioslam tongue_out

      z miejsca pracy zeby nie bylo, uprzedzilam, ze zadzwonie na policje jesli zaraz nie wyjdzie, zaczela sie stawiac, a ze przez dluzsza chwile dogryzala to spokojnie wstalam, chwycilam za poly plaszczyka i wynioslam na zewnatrz, troche sie potknela ale grzecznie wsiadla do auta i odjechala, zakomunikowalam exowi, ze jesli panna ma lepsze kwalifikacje zeby mnie zastapic to prosze bardzo, po czym za miesiac wyjechalam do am pld tongue_out

      ps
      panna byla mikra, tzw metrpiec w kapeluszu (nie ujmujac niskim) a ja troche solidniejsza jednak
    • ludzikmichelin4245 Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 17:53
      Mam problemy z okazywaniem złości i niezdrowo ją tłumię (również bardzo źle znoszę czyjś gniew, podniesiony głos). Trochę chyba zazdroszczę tym osobom, które potrafią zrobić awanturę, zamiast schować się pod kołdrą i ryczeć.
    • sumire Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 18:13
      Nie miałam, tzn. częściowo miałam, bo raz, wieki temu, zostałam rzeczywiście napadnięta przez pannę, której się wydawało, że podrywam jej chłopaka. Ale zdążył ją oderwać. Sytuacja imprezowa, pani była mocno pijana.

      Rękoczyny to raczej ostatnia rzecz, jaka byłaby w moim stylu. Ale - znałam kiedyś kobietę, która biła się dość regularnie z mężem, wbrew pozorom nie była to patologia (no, przynajmniej nie patologia w rozumieniu menele). Mieli taki styl rozwiązywania konfliktów...
    • majenkir Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 18:18
      12gram napisała:
      > Czy wy kiedykolwiek rzuciłyście sę na kogoś z rękoczynami? Albo macie takie ko
      > leżanki, które by dla was zrobiły taką akcję?



      Nigdy! I nie wyobrazam sobie, ze ktos z moich znajomych moglby sie tak zachowac..
      Poza tym nigdy w moim dlugim juz zyciu nie mialam powodu. Nie pamietam nawet kiedy sie z kims poklocilam...
    • anahera Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 18:24
      Zdzielilam z piesci mezczyzne ktory uderzyl mojego 8mio latka. Na zdradzajacego meza pewnie bym nie leciala z rekoczynami, raczej bym to uznala za licencje do tez pouzywania sobie na boku. Mam kolezanke ktora targala sie za kudly na ulicy z byla zona swojego partnera, dla mnie straszna zenada.
        • anahera Re: Jaki macie temperament? 09.07.20, 15:11
          To bylo w Tajlandii, w hotelu na Koh Samui, agresor byl starszym francuzem. Jak go zdzielilam to sie zreflektowalam ze teraz juz nie moge wezwac policji bo ja rowniez uderzylam, i to przy wielu swiadkach. Dzwonilam za to do swojej ambasady po porade, z ambasady dzwonili do dyrekcji hotelu, i pan zostal eksmitowany. Pozniej sie dowiedzialam od kolezanki ktora od kilku dekad mieszka we Francji ze tam to norma ze dziecko obrywa od obcego, czesto z liscia. Ale ja to mialam gdzies jakie oni maja normy. Temu czlowiekowi przeszkadzala sama obecnosc dzieci, w calym hotelu byla ich raptem 4ka, i nasze i 2 pozostale bardzo pilnowane przez rodzicow, naprawde nie robily nic zlego, a on na nie pokrzykiwal gdy tylko zjawialy sie przy basenie. Kilka razy byl upominany przez personel bo krzyczal ze to francuski hotel i nie spodziewal sie bekartow 😮. Syna uderzyl piescia w ramie gdy ten podszedl do baru obok basenu poprosic o milkshake.
    • lilia-anna Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 18:26
      Jestem melancholiczna introwertyczka i trudno mnie wkurzyc, za to doprowadzona do ostateczności ujawniam rys ciężko choleryczny big_grin Dostaje piany, wścieku i czerwonej mgły przed oczami. Myślę, że w obronie dzieci byłabym w stanie zabić. Szarpania się z baba za kudly o faceta w ogóle sobie nie wyobrażam. Gdyby coś mężowi odwalilo i zechciał odejść do pięknej i młodej, to cóż... Myślę, że miłość szybko by mi przeszla. Ale to wszystko teoria, wiadomo.
      • leanne_paul_piper Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 20:55
        lilia-anna napisała:

        > Jestem melancholiczna introwertyczka i trudno mnie wkurzyc, za to doprowadzona
        > do ostateczności ujawniam rys ciężko choleryczny big_grin Dostaje piany, wścieku i cz
        > erwonej mgły przed oczami.

        U mnie tak samo. Zaatakowana nie popuszczę, aż nie poleje się krew. I jadę wtedy na adrenalinie.
        A tak w ogóle to jestem bardzo spokojnym człowiekiem.
          • 12gram Re: Jaki macie temperament? 09.07.20, 16:01
            W sporej części ci niewinni misiowie "biorą" kochanki manipulacją, kłamstwem i nawijaniem makaronu na uszy. Wielu oszukuje nie przyznając się, że ma żonę, wielu twierdzi że żona mega zła i oni już właściwie się wyprowadzają i składają o rozwód ale tak strasznie im dzieci szkoda że jeszcze musza chwilkę tam z tą żoną-harpią pomieszkać bo ona by im nie pozwoli się z dziećmi widywać.. , jak mają dzieci to zawsze z żoną są "tylko ze względu na dzieci" i "z żoną mnie już nic nie łączy". itd

            Są też kochanki-harpie, same z popapranym życiorysem mężatki albo po rozwodach z przemocowcami, które zaczynają z wyrachowaniem romans z żonatym który ma poukładane życie lub ma zasoby majątkowe - żeby przeprowadzić wrogie przejęcie "kąska" .
            Znam historię gdzie pani rzuciła męża dla bardziej obiecującego pana, pani bardzo się zaangażowała i zawalczyła, pobrali się, a ten po 20 latach zgodnego małżeństwa poprosił o rozwód bo .. się zakochał w koleżance z pracy...(koleżanka wcale z panem się nie związała, traktowała jak przyjaciela, odradzała mu odejście od żony tłumacząc że sama z nim nie zostania, pan jednak na fali miłości uznał że chce być wolny bo uczucie do żony się wypaliło). Oj żona mu przy rozwodzie pokazała co to znaczy od niej śmieć odchodzić... oskubała z kasy, dzieci poszczuła przeciw niemu że nie chciały się z nim widywac, nazakładała spraw w sądach,.. Oddał jej wszystko byle mu święty spokój dała ale i tak mu nie dała tak go znienawidziła.
            Tak czy siak, to facet ma żonę i on łamie przysięgi wobec żony a nie kochanka. A żony to nie są niewinne lelije. Bo narracja niektórych emam brzmi tak, jakby bycie żoną było rownoznaczne z uczciwością, szlachetnością, moralnością - a tylko te niezamężne to jakieś zdziry.
            Mój znajomy się puszcza , jak ja to nazywam, temperamentny jest i jak był żonaty to zdradzał. Z tego co opowiadał- najczęściej zdradzał z mężatkami. Panie nie miały skrupułów, seksiły się z żonatym dla "bezpiecznego" seksu, bo w takim układzie każdy na drugiego ma "haka" w postaci małżonka..
    • piataziuta Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 21:44
      rzucam się do bicia na śmierć i życie, z całą furią świata, gdy ktoś z moich najbliższych jest osaczony i istnieje ryzyko, że stanie mu się krzywda

      nie ma znaczenia, że mam metr sześćdziesiąt i jestem drobna, a przeciwnik jest np. koksem

      podobnie reaguję, gdy ktoś mnie próbuje zastraszyć - myślę, że stać mnie wtedy na prawie wszystko
    • trampki-w-kwiatki Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 21:56
      Wiesz, ja na codzień jestem do rany przyłóż. Generalnie schodzę ludziom z drogi, unikam eskalacji konfliktów. W życiu na udry chodziłam tylko z dwiema osobami, czyli moją matką i moim mężem byłym. Mieli bowiem ten sam alodyktyczny rys, który doprowadza mnie do furii.

      Skrzywdzona zmieniam się w furiatkę. Gdy romans męża wyszedł na jaw rzuciłam się na niego z pięściami. Robiłam to za każdym razem, gdy wychodziły na jaw kolejne okoliczności, o to tak przez kilka tygodni. Nie zrobiłam mu krzywdy, bo to wielki chłop i zatrzymywał moje pieści. Ale chciałam. Wtedy tak bardzo chciałam zrobić mu krzywdę. Więc w rozpaczy jestem zdolna do wszystkiego.
    • daniela34 Re: Jaki macie temperament? 08.07.20, 22:02
      Temperament? Jestem spokojna, dość pogodna i zrównoważona. Do czasu. I to ma swoje plusy, bo jak już komuś uda się mnie naprawdę wkurzyć tak, żebym wybuchła, to na moją korzyść działa element zaskoczenia. Zresztą to samo jest z płaczem- ponieważ praktycznie w ogóle nie płaczę, to jak już się komuś uda doprowadzić mnie do łez, to najczęściej popada w stan szoku, wykazuje natychmiastową skruchę i przez minimum miesiąc chodzi wokół mnie na palcach.
      Nigdy nie biłabym się z rywalką, natomiast w czasach nastoletnich zdarzyło mi się oddać kiedy zostałam uderzona i zdarzyło mi się, że na groźbę odpowiedziałam groźbą, nie ustąpiłam ani na krok.
      Złość widać po mnie natychmiast - robią mi się "wężowe" oczy (to jest zresztą dziedziczne w rodzinie mojego ojca- w złości jesteśmy wszyscy do siebie bardzo podobni). Na pewno nie włącza mi się tryb Sierotki.
    • przepio Re: Jaki macie temperament? 09.07.20, 09:08
      Nigdy nie miałam nawet ochoty, by kogoś uderzyć. Głośnej awantury tez nie zrobiłam, chociaż tu już chęć może i miałam. Nawet celne riposty znajduje zwykle po czasie.
      Byłam natomiast świadkiem, gdy żona, która odeszła od męża i miała dwójkę dzieci z następcą po wielu latach zjawiła się u nowej kobiety owego męża i zrobiła dziką awanturę, że ta odbiera ojca dzieciom. Najciekawsze, że ów pozostawiony mąż sam przez lata zajmował się dziećmi, które w międzyczasie stały się pelnoletnie, a pani na nie nie łożyła i nie interesowała się nimi. Awantura odbyła się na klatce schodowej i była szokiem dla mnie. Następny szok przeżyłam, gdy opowiadałam o tym teściowej i ta stwierdziła, że tak samo by walczyła o swoje.
    • lucky80 Re: Jaki macie temperament? 09.07.20, 09:10
      z kobietą sobie nie wyobrażam przemocy, też jestem w szoku jak widzę jakie kobiety potrafią być wulgarne.
      Ale byłego narzeczonego pobiłam torebką i podrapałam bo nie mogłam doskoczyć, bo wysoki..
      Ale mieliśmy straszne między sobą przejścia..zupełnie mnie nerwowo wykończył. Nie byłam dumna. z siebie po tym wszystkim, wręcz przeciwnie. NIgdy więcej mam nadzieję.
    • m_incubo Re: Jaki macie temperament? 09.07.20, 09:23
      Nie wiem czy się liczy, bo byłam bardzo młoda, miałam chyba z 14 lat, zbiłam koleżankę z klasy. Od dłuższego czasu mi dogryzała, a pewnego dnia postanowiła obrazić moją mamę.
      Po prostu jej przywaliłam raz, drugi, piętnasty, może i dwudziesty, bo zwyczajnie krew mnie zalała. Myślę, że bym ją połamała, gdyby nas ktoś nie rozdzielił. Skończyło się standardowo, dyrektor, rodzice w szkole, przeprosiny.
      Później już nigdy nikt mnie tak nie wpienil, żeby mieć ochotę na rękoczyny, a mam krótki lont.
    • m_incubo Re: Jaki macie temperament? 09.07.20, 09:31
      O faceta nie "walczyłam" nigdy, bo jakoś tak okazuje się, że facet, o którego trzeba by walczyć nijak na to nie zasługuje. Jak mi nerwy puszczają raczej oznacza to wielką awanturę, bo wrzeszczę.
    • aguha Re: Jaki macie temperament? 09.07.20, 10:10
      Nie mój temperament. Jestem raczej zrównoważona. Akcje w rodzaju "targanie za kudły", to dla mnie jakiś kosmos. W jakim celu o kogoś takiego walczyć?! Poza tym żaden facet nie jest wart zrobienia z siebie kretynki.

      Same zachowania chamskie, agresywne mnie przerażają. Zazwyczaj w takich sytuacjach mnie paraliżuje. Niestety dopiero po czasie przychodzą mi do głowy cięte riposty 🙄.


    • emmi-nika Re: Jaki macie temperament? 09.07.20, 10:41
      O, fajne smile
      Ja nie wiem, jak bym sie zachowała, ale jesli kogos brałabym za kudły, to raczej męza, nie zdzirę ;P
      Ale tak ogolnie to pewnie powsciekałabym sie w samotnosci, a potem podjęła kroki. Radykalne.
    • bialy_piasek Re: Jaki macie temperament? 09.07.20, 11:33
      Ja jestem raczej choleryczką, ale nigdy nikogo nie biłam i raczej się na to nie zanosi, bo z wiekiem mój temperament nabiera więcej cech melancholika.
      W podobnej sytuacji zrobiłabym raczej awanturę typu wrzaski i wymachiwanie rękami. Mogłabym jeszcze na odchodne rzucić talerzem o ziemię dla lepszego efektu dramatycznego....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka