No i nieśmiertelny klasyk: Szumowina o tym, że maski nie pomagają, na miesiąc przed szwindlem z ich zakupem od kumpla - narciarza:
youtu.be/e2EH2KucTUw?t=334
W obliczu ww przesłanek, ciekaw jestem argumentacji obrońców maskarady.
Bez żadnych złośliwości, po prostu ciekaw jestem, czy chodzi np o szacunek dla władz, chęć podążania z większością, skłonność do lęku, może czy jakieś inne powody
I żeby uniknąć powtórki z kilku poprzednich wątków: rozumiem jak fascynujące dla niektórych pań, są zakamarki mojej jaźni jak i moja predylekcja do bycia incelem, naziolem, przegrywem i faszolem, ale doceniłbym wypowiedzi odnoszące się do meritum wątka.