esperantza
18.08.20, 05:12
Mam nadzieje, ze dzięki Wam jakiś dotrwam do niedzieli .
Dzisiaj mój młody (17 lat) jedzie z 6 kolegami pod namiot nad morze. To pierwszy taki wyjazd bez żadnej osoby dorosłej w pobliżu, Nie martwię się o pierdoły typu jedzenie (jak kupi/zrobi) to będzie miał tylko o skale ewentualnych głupich pomysłów , które takiej ekipie mogą przyjść do głowy .
Wiem, ze to naturalna kolej rzeczy, ale jak przerwać i nie zwariować ?
Drugi młodzieniec wprawdzie teoretycznie w domu, ale znika na całe dnie bo zaczął spotykać się z dziewczyną. I wcale nie czuje się spokojniejsza w tym przypadku...,
Ciężkie to dorastanie .