ola_fatyga
24.08.20, 13:02
Robicie już zapasy?
"Piotr Patkowski, wiceminister finansów nie wyklucza drugiego lockdownu w Polsce. - Wielkie zamykanie gospodarki jesienią może powrócić - ostrzegł."
"Patkowski zaznaczył jednak, że bardziej prawdopodobny jest inny scenariusz polegający na "punktowym wyłączaniu sektorów gospodarki"."
Czyli punktowo ludzie zostaną pozbawieni możliwości zarabiania na chleb- w najlepszym przypadku - z powodu wirusa albo dzięki wirusowi, którego istnienia nawet nikt by nie zauważył, gdyby nie rozdmuchanie sprawy medialnie.
Jak sądzicie, wyjdą ludzie na ulice przeciwko rządowi, czy może potulnie przyjmą to nieszczenie gospodarki?