Dodaj do ulubionych

Po piwku do morza

24.08.20, 22:13
Czy tylko ja taką nadgorliwą idiotką jestem ? Koledzy po wypiciu "małpki" na spółkę i mocnym piwku nie na spółkę, zabrali radośnie swoje sześcioletnie pociechy na zabawę z falami ( woda sięgała dzieciom po pas). Powiedziałam głośno co o tym sądzę, mąż się do mnie nie odzywa, bo narobiłam obciachu, a on też by tak zrobił, ale akurat zapomniał kąpielówek.
Obserwuj wątek
    • lajtova Re: Po piwku do morza 24.08.20, 22:15
      Weź przestań. Wypili tyle co nic. Jakby dziabnęli 0,7 i po 3 strongi to by może coś tam poczuli.
      • karme-lowa Re: Po piwku do morza 24.08.20, 23:23
        lajtova napisał(a):

        > Weź przestań. Wypili tyle co nic. Jakby dziabnęli 0,7 i po 3 strongi to by może
        > coś tam poczuli.
        >
        Aha, dla ciebie korona zabija, ale wchodzenie do wody po alkoholu już nie?
        • chococaffe Re: Po piwku do morza 25.08.20, 06:33
          To chyba był sarkazm (mam nadzieję)
        • stephanie_harper2 Re: Po piwku do morza 25.08.20, 14:02
          Nie każdy jest nawalony po 1 piwie czy nawet dwóch.
          • arwena_11 Re: Po piwku do morza 29.08.20, 14:38
            Ale każdy ma spowolnione reakcje. W wodzie to kwestia sekund czasami.

            Mam zasadę - zero alkoholu jak wchodzę do wody, zero na płynących jachtach. Pamiętam sprzed lat sytuację z jednego z mazurskich portów. Szukano chłopaka - bo nie wrócił na noc na jacht. Znaleziono go rano, jak łodzie odpływały. Wchodząc na jacht stracił równowagę i wpadł pomiędzy dwa jachty. Najprawdopodobniej gdyby był trzeźwy - to by nie wpadł do wody - bo zdążyłby się złapać relingów.
          • chococaffe Re: Po piwku do morza 02.09.20, 10:12
            Uważasz, że ktoś kto "nie jest nawalony" tylko wypije jedno lub dwa piwka powinien do morza wskakiwać? Może też do samochodu?
            • stephanie_harper2 Re: Po piwku do morza 02.09.20, 14:29
              Nie, po prostu mnie dziwi, że na rozmaitych all inach przy open barze nikt nie jest zdziwiony, że ktoś się kąpie po 1 piwie. To jakaś nasza, specyficzna, bałtycka tradycja jest, to czepianie się o pierdoły. I wiesz są kraje gdzie po małym piwie wolno wsiąść za kółko.
              • ib_k Re: Po piwku do morza 02.09.20, 19:09
                Ależ może się pluskać do woli o ile jest sam
                Ale jeżeli ma pod opieką dzieci nie ma prawa pić alkoholu
                Zupełnie nie rozumiem czego ty bronisz???
                • stephanie_harper2 Re: Po piwku do morza 03.09.20, 07:46
                  Rozróżnienia między wypiciem piwa i nawaleniem. I wkurza mnie to czepialstwo innych. Poza tym na all inach to pewnie sami single są a nie stado rodzin z dziećmi. Tam nikt nie ma z tym problemu.
      • hanusinamama Re: Po piwku do morza 25.08.20, 09:11
        Ale corona jest zabójcza...poczytaj ile osob co roku tonie po alkoholu.
        • little_fish Re: Po piwku do morza 25.08.20, 09:27
          W jaki sposób fakt, że cudzy mąż z cudzymi dziećmi włazi do wody po spożyciu alkoholu ma choć minimalny wpływ na zdrowie mojej rodziny?
          • fitfood1664 Re: Po piwku do morza 25.08.20, 09:43
            może mieć, jak twój mąż pobiegnie do wody ratować wstawione towarzystwo i już nie wyjdzie na własnych nogach, jest sporo takich przypadków każdego roku
            • metro_mh Re: Po piwku do morza 25.08.20, 09:53
              dokładnie tak, twój "głupi" mąż będzie miał odruch i skoczy ratować dzieciaki kiedy jego oszołomieni od piwa i słońca rodzice radośnie drzemią za parawanem...
            • sarah_black38 Re: Po piwku do morza 25.08.20, 17:30
              fitfood1664 napisał(a):

              > może mieć, jak twój mąż pobiegnie do wody ratować wstawione towarzystwo i już n
              > ie wyjdzie na własnych nogach, jest sporo takich przypadków każdego roku


              Dokładnie, jak ten policjant co ratował 12-latkę, której nie upilnowali rodzice. Szkoda młodego człowieka, osierocił własne małe dziecko.
          • fragile_f Re: Po piwku do morza 25.08.20, 23:09
            Nizej pisalam o moim kumplu, ktory sie rzucil na pomoc i sam utonal. Nie trawię ludzi, którzy maja pod opieka dziecko, pija a potem ida z nim pływać/wspinac sie/jezdzic na quadach itp. Naprawdę mozna byc trzezwym w ciagu dnia i isc na wino czy piwo po powrocie z plaży.
            • triss_merigold6 Re: Po piwku do morza 26.08.20, 09:39
              Amen. Napatrzyłam się nad morzem przez lata na takie sytuacje, nie akceptuję picia alkoholu nad wodą, gdy pod opieką są dzieci. Żadnego alkoholu.
      • lodomeria Re: Po piwku do morza 02.09.20, 04:38
        No to po co w ogóle to pili? Dla smaku? Z patriotycznego obowiązku odprowadzania akcyzy? Bo mają tak ciasne horyzonty, że plaża=alkohol i inaczej nie wyobrażają sobie odpoczynku?
    • berdebul Re: Po piwku do morza 24.08.20, 23:20
      Nie. Dobrze zrobiłaś. Wchodzenie do wody po alkoholu to głupota.
    • m_incubo Re: Po piwku do morza 25.08.20, 09:08
      Nie wiem czy jesteś idiotką, bo cię nie znam, ale z pewnością masz męża idiotę, współczuję.
      • droch Re: Po piwku do morza 26.08.20, 09:18
        Mąż idiota, ponieważ *nie wszedł* do wody?
        • little_fish Re: Po piwku do morza 26.08.20, 09:37
          Nie wszedł, bo nie miał kąpielówek
          • droch Re: Po piwku do morza 29.08.20, 09:28
            To spekulacje. Fakt jest taki, że nie wszedł do wody.
            • little_fish Re: Po piwku do morza 29.08.20, 09:30
              Ja zrozumiałam, że to małżonek tak skomentował sytuację. Ale może błędnie
              • droch Re: Po piwku do morza 29.08.20, 11:36
                Mógł to powiedzieć złośliwie, w kontrze po interwencji clears. Ale to tylko słowa. Nie wszedł ostatecznie do wody, więc, moim zdaniem, nazwanie go idiotą to gruba przesada.
                • little_fish Re: Po piwku do morza 29.08.20, 11:54
                  Może gruba, ale czy przesada? Jak nazwać kogoś, kto otwarcie popiera idiotyczne i niebezpieczne zachowania?
    • hanusinamama Re: Po piwku do morza 25.08.20, 09:11
      Kolegów miałam bym w doupie. Jak by mi mąz powioedział, ze tez by tak zrobił to bym chyba przemyślała, czy moze sie dziecmi zajmować...
    • metro_mh Re: Po piwku do morza 25.08.20, 09:51
      W takim razie ja tez jestem idiotką, co prawda nie zwracam uwagi obcym ludziom ale zadziwia mnie to chlanie piwska od rana na plaży a dzieci puszczone samopas, kilka razy czyniłam obserwacje socjologiczne, rodzice potrafią wypic po kilka 0.5 l kubków piwa ( matka dla niepoznaki z soczkiem malinowym albo wszystkie słodki redsy itp) dziennie a zaczynają zaraz po przyjściu na plażę, potem zalegają za tymi parawanami a dzieci zajmują się same sobą...
      a potem rozpaczliwe reportaże w TV " ja tylko na chwilkę odwróciłam wzrok"
      to i tak dobrze że przy takim podejściu topi się tak mało dzieci
      • stephanie_harper2 Re: Po piwku do morza 25.08.20, 14:19
        Naprawdę będąc na wakacjach nie masz innych zajęć tylko patrzenie czy ktoś wypił piwo z sokiem. Mnie szczerze mówiąc do głowy by nie przyszło takie zajęcie.
    • gliminstory Re: Po piwku do morza 25.08.20, 14:17
      Byliśmy na wypoczynku w górach, bardzo wielu rodziców mając małe dzieci pod opieką - w schronisku zatrzymuje się by wypić piwo, szczególnie ojcowie. Nie przypuszczałam że to aż taka skala.
      • stephanie_harper2 Re: Po piwku do morza 25.08.20, 14:34
        Wybierz się w słowackie Tatry i poprzyglądaj się miejscowym turystom. My przy nich to małe miki.
      • bywalec.hoteli Re: Po piwku do morza 25.08.20, 18:10
        To w schronisku nie można wypić jednego piwa jak się ma dzieci?
        • stephanie_harper2 Re: Po piwku do morza 26.08.20, 09:11
          To Ty nie wiesz, że jak się ma dzieci to do osiemnastki abstynencjasmile A schroniska mając piwo w ofercie chyba mają świadomość, że owo piwo ktoś zakupi.
          • arwena_11 Re: Po piwku do morza 29.08.20, 14:43
            Schronisko ma w ofercie - turysta nie musi z niej skorzystać.

            Sorry, ale jak dla mnie jeżeli komuś po wypiciu chociaż jednego piwa coś się w górach stanie - to za akcję ratunkową płaci on lub jak nie przeżyje - jego rodzina. Może jak po kieszeni dostaną - to zaczną się pilnować.
            • stephanie_harper2 Re: Po piwku do morza 02.09.20, 09:24
              Jakoś nie słychać o interwencjach TOPR tylko dlatego, że ktoś w schronisku wypił jedno piwo i spadł ze skały. Raczej z powodu bezmyślności, krótkowzroczności, nie brania pod uwagę warunków atmosferycznych pseudo turystów. Zwykle trzeźwych.
              • 12gram Re: Po piwku do morza 02.09.20, 14:47
                czyżby?
                pierwsze z brzegu
                24tp.pl/n/51299

                wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Tatry-Pijany-turysta-nie-mogl-zejsc-ze-szlaku-pijany-byl-tez-woznica.-Policja-ukarala-obu

                gazetakrakowska.pl/tatry-pijany-wedrowiec-prawie-zamarzl-na-szlaku/ar/11465238
                • 12gram Re: Po piwku do morza 02.09.20, 14:48
                  " W nocy w schronisku na Polanie Chochołowskiej doszło do bójki. Jeden z turystów został ranny i miał ciętą ranę, która wymagała szycia. Ratownicy po opatrzeniu rany przetransportowali go do szpitala, a o sprawie zawiadomili TOPR i policję.

                  Z kolei 27 września leśniczy zadzwonił do ratowników, że na szlaku z Palenicy Białczańskiej na Rusinową Polanę leży nieprzytomny mężczyzna, który najprawdopodobniej jest pod wpływem alkoholu i środków odurzających. Gdy na miejsce wyjechali ratownicy okazało się, że turysta nagle oprzytomniał, stwierdził, iż nie potrzebuje pomocy i idzie do domu - podają ratownicy w kronice wypadków TOPR.

                  Podobne zgłoszenie nadeszło w sobotę z drogi do Morskiego Oka, gdzie na drodze leżał nieprzytomny turysta, który również był pod wpływem alkoholu. Nie był to ostatni tego typu przypadek w tym miejscu w sobotę. Na drodze między Palenica Białczańską, a Wodogrzmotami leżał tego dnia jeszcze jeden upojony alkoholem nieprzytomny turysta."
                  • 12gram Re: Po piwku do morza 02.09.20, 14:49
                    "Pobyetm w areszcie policyjnym zakończyła się wycieczka dwóch mieszkańców z Warszawy do Morskiego Oka w Tatrach. Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego zatrzymała 35 i 20-latka jak kompletnie pijani wędrowali szlakiem z dziecięcym wózkiem. Na dodatek ubliżali innym turystom, a także sikali na oczach ludzi. "
                    • 12gram Re: Po piwku do morza 02.09.20, 14:52
                      "Do centrali TOPR zadzwoniła turystka z Czerwonej Przełęczy z informacją, że leży tam turysta, z którym jest utrudniony kontakt - relacjonuje ratownik Adam Marasek.

                      Turystka podejrzewała, że młody człowiek zasłabł lub jest pod wpływem alkoholu. Ratownicy polecieli śmigłowcem.

                      - Po desancie na miejsce zdarzenia zapakowali turystę do noszy francuskich, w których został on windą wciągnięty na pokład śmigłowca i przetransportowany do szpitala - wyjaśnia Marasek. - Tam okazało się po badaniu, że 27-letni turysta z Zielonej Góry miał ponad trzy promile alkoholu.

                      Turystą tym zajęła się zakopiańska policja.

                      - Mężczyzna zaczął się w szpitalu awanturować, więc został przewieziony do wytrzeźwienia do Nowego Targu. Poniesie za to koszty - informuje asp. Joanna Trzebunia z zakopiańskiej policji.

                      pijani zdarzają się w górach coraz częściej.

                      - Tego lata mieliśmy taki przypadek, że dziecko karmiło kaczki pływające po Morskim Oku... kamieniami - opowiada Edward Wlazło, komendant straży parku TPN. - Gdy go zapytaliśmy o rodziców, okazało się, że oboje są pijani. Obecnie na takich popularnych szlakach jak droga do Morskiego Oka, Kościeliska, Chochołowska, Strążyska, widok idących turystów, pijących piwo nie jest niczym dziwnym i rzadkim.

                      Straż parku nie może karać nikogo za to, że przebywa na terenie parku pijany.

                      - Ustawa o ochronie przyrody zabrania palenia papierosów, ale nie spożywania alkoholu. Nie mamy więc żadnych instrumentów prawnych, by karać - mówi komendant Wlazło. "
                      • 12gram Re: Po piwku do morza 02.09.20, 14:52
                        "Mężczyznę, leżącego na szlaku, znalazł w piątek inny wędrowiec i zaalarmował pogotowie górskie. Przyleciał po niego śmigłowiec ratunkowy. Okazało się bowiem, że mężczyzna był mocno wychłodzony. Temperatura ciała była w granicach 31 stopni. Na dodatek 28-latek był kompletnie pijany - miał 2,77 promila alkoholu we krwi. Wędrowiec był w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Gdzie pił alkohol - czy w schronisku, czy w czasie drogi - tego nie wiadomo. Pewne za to jest, że gdyby nie inny turysta i ratownicy, 28-latek nie przeżyłby wyprawy w góry."
                        • 12gram Re: Po piwku do morza 02.09.20, 14:55
                          tu poprzedni weeknd

                          "O godzinie 19 do TOPR zadzwonił turysta z informacją, że ktoś śpi na Suchej Przełęczy, najprawdopodobniej jest pijany. Ratownik dyżurny potwierdził tę wersję wydarzeń i turystę następnie zwieziono kolejką do Kuźnic. Warto wspomnieć, że kolejka została uruchomiona specjalnie dla niego. Na dole mężczyzna był agresywny, więc została wezwana policja."
                          • stephanie_harper2 Re: Po piwku do morza 02.09.20, 14:57
                            Ale mowa nie była o ludziach nawalonych w trzy d.. tylko o wypiciu piwa w schronisku.
                          • 12gram Re: Po piwku do morza 02.09.20, 14:58
                            "ratownicy zostali zawiadomieni przez turystów, którzy zauważyli mężczyznę na szlaku w kierunku Giewontu. Zgłaszający obawiali się, że mężczyzna zrobi sobie krzywdę, ponieważ nie był w stanie iść o własnych siłach. Według ustaleń RMF FM 55-latek sam przyjechał do Zakopanego i chcąc dodać sobie odwagi przed wycieczką w góry, pił wysokoprocentowe trunki.
                            Wszedł na Giewont, ale nie miał już siły z niego zejść. Po pijanego turystę wysłany został śmigłowiec TOPR

                            Po nietrzeźwego 55-latka został wysłany śmigłowiec Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na lądowisku w Zakopanem na nieodpowiedzialnego turystę czekał już patrol policji. Po badaniu alkomatem okazało się, że mężczyzna miał 1,8 promila alkoholu.
                            Mieszkaniec Krakowa został następnie przewieziony na komisariat policji, gdzie ma zostać do wytrzeźwienia. Na chwilę obecną policja nie ma podstaw do ukarania nietrzeźwego "

                            czyli zapłaciliśmy my wszyscy za lot śmigłowca i pracę ratowników bo nawet kary za łażenie po górach po pijaku nikt mu dać nie może
                            Topr zmienia się w taxi dla pijaków i narkomanów.
                            • stephanie_harper2 Re: Po piwku do morza 02.09.20, 15:18
                              przeczytaj mój poprzedni post.
      • droch Re: Po piwku do morza 26.08.20, 09:19
        Urzekła mnie ta historia. A jaki jest jej morał?
    • buldog2 Re: Po piwku do morza 25.08.20, 18:57
      Obciach nie obciach, sam do wody nie wszedłbym, nie poprowadziłbym po piwie łódki. Ale już załogantom, przy dobrej stabilnej pogodzie, to na to pozwalam, bez chwili wahania. Bo wiem, że niczym to nie grozi. Kilkadziesiąt lat prowadzę łódki, wywaliłem się dwa razy w czasie szkolenia, przy dobrej pogodzie (wiała trójka), w opróżnionej łódce. I pewnie nie gorzej, niż twórcy regulaminów wiem, przy jakiej pogodzie można pływać, a przy jakiej nie.
      Oraz to, kto może, a kto nie powinien.
      I wiem, że pływanie przy "szóstce" powinno być standardem dla każdego żeglarza, jak kto tego nie umie, to nie żeglarz. A zakaz pływań przy "piątce" to już mógł wymyślić kretyn, który niewielkie ma pojęcie o żeglarstwie, za to za nic ma ludzi.
      Sam w ogóle nie piłbym alkoholu przy dzieciach (inna sprawa, że praktycznie jestem abstynentem) i potępiam to bardzo ze względów kulturowych. Tylko cham, moim zdaniem, pije przy dzieciach alkohol, ćpanie nie mieści się w jakiejkolwiek skali ocen.

      Ale wtrącać się w to, co kto ma robić, to bym nie śmiał. A jakbym za wtrącanie się dostał w ryj, to słusznie.
      • arwena_11 Re: Po piwku do morza 29.08.20, 14:50
        No jednak nie - jak płyniemy - nikt nie pije. Widziałam jak się łódki kładły. Widziałam położonego "Trenera" przy relatywnie niewielkim wietrze. Widziałam pijanych pajacy wykonujących niebezpieczne manewry - no jednak nie, woda i alkohol mi sie nie składa.
        Egzamin na żeglarza zdawałam przy wietrze 4,5-5 ( 4,5 była granicą, ale jak egzaminator stwierdził - jak już zaczęliśmy to trzeba skończyć ). Teraz chyba przy takim wietrze egzaminy się nie odbywają.
        • buldog2 Re: Po piwku do morza 02.09.20, 03:05
          Napisałem - bezpiecznie. To znaczy, wieje 1, max 2, pogoda pewna, a załoga odpowiedzialna. Nie słyszałem, żeby w takich warunkach ktoś się wywalił, możliwe tylko błędy przy manewrach (kolizje). No i sam nie wypiję żadnej ilości alkoholu. Nie ma mowy, żeby coś się stało.
      • memphis90 Re: Po piwku do morza 29.08.20, 14:58
        >Tylko cham, moim zdaniem, pije przy dzieciach >alkohol,
        Masz jakieś przykre doświadczenia z dzieciństwa czy nigdy nie spotkałeś się ze zjawiskiem kulturalnego picia alkoholu...?
        • buldog2 Re: Po piwku do morza 02.09.20, 03:11
          Nie mam takich doświadczeń z dzieciństwa, w życiu dorosłym widziałem kilku alkoholików.
          Ale to sprawa złożona i niebanalna, chodzi o zachowanie zdolności koncentracji (spróbuj czytać coś z matematyki po piwie - możesz, ale z miejsca czujesz różnicę i to wkurza), a także poczucia bliskości, także w łóżku. A już chuchnąć w nos dziecku alkoholem - wstydziłbym się.
          To dość skomplikowane, spróbuję coś napisać innym razem, teraz późno.
          • 12gram Re: Po piwku do morza 02.09.20, 15:34
            o, ja po alkoholu tracę zdolnośc porozumiewania sie w językach obcych. Nic nie rozumiem jesli to nie j ęzyk polski. A jak mi się nałoży zmęczenie + alkohol , nawet w niewielkiej ilości typu więcej niż jedno piwo, to nic mi w mozgu nie działa, nie moge sobie prostych rzeczy przypomnieć, np nazw ulic w moim mieście czy nazwy zespołu ktory gra itd. Jakieś styki nie działają i już.
            • stephanie_harper2 Re: Po piwku do morza 03.09.20, 07:47
              Bywa ale większość dorosłych ludzi tak nie ma.
    • fragile_f Re: Po piwku do morza 25.08.20, 19:08
      Nie narobiłaś obciachu, obciachem jest wchodzenie do morza po alkoholu. Nie rozumiem tego kultu plazowego piwa jak ma sie pod opieka dzieci, naprawde mozna isc na drinka wieczorem a w ciagu dnia nie pic. Juz pomijam fakt tego, ze tatusiowie przez caly dzien chuchaja na dzieci przetrawionym piwem i wódką, obrzydliwe.
      • bywalec.hoteli Re: Po piwku do morza 25.08.20, 21:20
        Sądzisz, że wszyscy mężowie ematek jak i ematki same na plaży nic nie piją??
        • fragile_f Re: Po piwku do morza 25.08.20, 23:06
          Jesli ida sie kapac w morzu z dzieciakami, to mam naprawde nadzieje, ze nie.

          Moj kolega utonal przez takich debili, wskoczył do morza ratowac dziecko pijanego faceta. Wrócił po ojca ktory tez mial problem z falami i tego już nie przezyl. A mogl uratowac samo dziecko i pozwolic na to, zeby tatus-pijaczek nie przezyl...
          • bywalec.hoteli Re: Po piwku do morza 25.08.20, 23:33
            Szok i smutek. A ten pijany przeżył?
    • abecadlowa1 Re: Po piwku do morza 25.08.20, 20:43
      Czemu jeździsz na wakacje z ludźmi, których zachowanie jest dla Ciebie nieakceptowalne? Czemu spędzasz z nimi swój wolny czas, przeznaczony na relaks i wypoczynek? Teraz jesteś wkurzona, zszokowana, rozżalona. Po co Ci takie emocje na plaży?
      • iwles Re: Po piwku do morza 25.08.20, 23:45

        Myslisz, ze gdyby jej tam nie bylo, to dzielni ojcowie nie wpadliby na ten wspanialy pomysł?
      • inez21 Re: Po piwku do morza 26.08.20, 09:39
        Pewnie byli Polakami i pili piwko na plaży 🤣🤣🤣
        • 1matka-polka Re: Po piwku do morza 26.08.20, 09:44
          Na stowe😌
      • turzyca Re: Po piwku do morza 26.08.20, 10:19
        Wieki temu nauczyłam się przez obserwację, że jak dzieci bawią się w wodzie na dmuchańcach, to dorosły musi być z nimi i stać w wodzie od zawietrznej.
        Byliśmy na plaży, dwa zejścia do wody dalej bawiły się trzy rodziny, dzieci, nastolatki i dorośli w wodzie. Ale jak zawiał wiatr, to małe dziecko na dużym dmuchańcu poleciało w błyskawicznym tempie, trzech młodych wysportowanych facetów rzuciło się w pogoń ostrym kraulem i nie byli w stanie nadążyć, na szczęście kobiety zaczęły krzyczeć, wszyscy na dalszych pomostach rzuciliśmy się do wody całą gromadą i złapaliśmy zabawkę i dziecko, zanim je wywiało na pełne morze. Ale zgroza była, przecież oni mieli je w zasięgu ręki, a nieszczęście było o włos.
    • lodomeria Re: Po piwku do morza 02.09.20, 04:35
      Dzięki tym pisowskim małpkom życie jest takie proste: nie kumpluj się z ludźmi, którzy mają potrzebę picia mocnych alkoholi wszędzie, gdzie się da z kitranych po kieszeniach małpek. Tym bardziej, jeśli mają pod opieką dzieci. Tu nawet nie chodzi o ilość, tylko o sam fakt.
    • kocynder Re: Po piwku do morza 02.09.20, 10:22
      Nie odzywałabym się do męża - idioty. Poza poinformowaniem (głośno, wyraźnie i dobitnie!), że żałuję, że raz się odezwałam, mówiąc "Tak" przed ołtarzem czy tam urzędnikiem USC. I, autentycznie, dobitnie i baaardzo długo separowałabym gnoja bezmyślnego od dzieci (własnych), za każdym razem podkreślając, że nie, nie pojedzie z dzieckiem nad jezioro, bo czort wie czy się nie uwali i nie pójdzie kąpać - a ja mam fanaberię, żeby MOJE dzieci były bezpieczne. A pod opieką buca, który nie widzi nic złego w kąpieli na fleku bezpieczne nie są. I jeśli ma normalnych rodziców - to chętnie przy mamusi, żeby mu narobić jeszcze większego "obciachu"! Aż by kwestii nie przemyślał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka