Dodaj do ulubionych

Maseczki w szkole

26.08.20, 18:27
Dziś przyszła informacja ze szkoły, że od 2 września dzieci mają przychodzić od szkoły w maseczkach. Czy gdzieś jest takie zalecenie z ministerstwa lub z kuratorium, że dzieci mają mieć na lekcjach maseczki? Czytałam ostatnio, że maseczki na lekcjach właśnie nie będą obowiązywały, a tu taka informacja.
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 18:35
      Ministerstwo dało "zalecenia"; a jak dyrektorzy je zinterpretują i jak zrealizują postulat zachowania bezpieczeństwa- to już inna sprawa.
      O nauczycielach w maseczkach też coś było?
    • jagoda2 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 18:41
      Czytałam dzisiaj, że jutro lub w piątek odbędzie się konferencja prasowa, na której Piontkowski przedstawi rekomendacje dot. noszenia maseczek w szkole (rzekomo trwają konsultacje).
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 19:20
      Będą dzieci omdlewać setkami dziennie to szybko pozbędą się durnych pomysłów. Zresztą trzeba jakoś poznaczyć te maseczki młodszym bo będą się mylić a szczególnie w jednorazówkach identycznie wygladających.
    • zazou1980 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 19:43
      U nas 1 wrzesnia maja miec maseczki. Bede musiala jutro pojsc gdzies zakupic, bo na chwile obecna moje nie mialy i nie nosily. Mam nadzieje, ze szybko ta wariacja 😷 sie skonczy...
      • jagoda2 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 19:45
        zazou1980 napisała:

        > U nas 1 wrzesnia maja miec maseczki. Bede musiala jutro pojsc gdzies zakupic, b
        > o na chwile obecna moje nie mialy i nie nosily.

        ??? Dlaczego?
        • zazou1980 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 19:52
          Bo nie chcialy, ja tez nie jestem zwolenniczka maskowania i nosze program minimum. Dzieci uzywaly chust wielofunkcyjnych jak juz nie mialy wyboru. 5latka wszedzie lazi bez, jakby co ma mowic ze ma 4 lata. Jak na razie nikt sie nie czepial mimo iz codziennie od maja popylala tramwajem do przedszkola. Nie chwale sie, ani nie zale, ale koniecznosc duszenia sie przez cale lato w maseczkach przez zdrowe osoby uwazam za szczyt glupoty...
          • jagoda2 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 19:55
            zazou1980 napisała:

            > Bo nie chcialy, ja tez nie jestem zwolenniczka maskowania i nosze program minim
            > um. Dzieci uzywaly chust wielofunkcyjnych jak juz nie mialy wyboru. 5latka wsze
            > dzie lazi bez, jakby co ma mowic ze ma 4 lata. Jak na razie nikt sie nie czepia
            > l mimo iz codziennie od maja popylala tramwajem do przedszkola. Nie chwale sie,
            > ani nie zale, ale koniecznosc duszenia sie przez cale lato w maseczkach przez
            > zdrowe osoby uwazam za szczyt glupoty...

            Wybacz, ale to jest szczyt skrajnego egoizmu. Nosząc maseczkę chronisz innych przed ew. zakażeniem, nie siebie.
            • sol_13 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 22:24
              jagoda2 napisała:

              > Wybacz, ale to jest szczyt skrajnego egoizmu. Nosząc maseczkę chronisz innych p
              > rzed ew. zakażeniem, nie siebie.

              Też mam pięciolatkę, z komunikacji wprawdzie nie korzystamy, ale zakładam jej maseczke w markecie /galerii. Po chwili ma ja pod nosem, po kolejnej chwili na brodzie. Bez przerwy przy niej gmera. Zakładam jej z obowiązku, ale jest to totalnie bez sensu.
              • jagoda2 Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 08:34
                sol_13 napisała:

                > Też mam pięciolatkę, z komunikacji wprawdzie nie korzystamy, ale zakładam jej m
                > aseczke w markecie /galerii. Po chwili ma ja pod nosem, po kolejnej chwili na b
                > rodzie. Bez przerwy przy niej gmera. Zakładam jej z obowiązku, ale jest to tota
                > lnie bez sensu.

                Nie, to nie jest bez sensu, bo wdrukowujesz jej, że maseczki są ważne i uczysz odpowiedzialności.
                Wiadomo, że to małe dziecko, ale z czasem załapie o co w maseczkach chodzi i będzie coraz poprawniej ją nosić. Jeżeli z góry przyjmiemy, że dzieci/młodzież źle nosi maseczki i nic z tym nie robimy, to trudno się dziwić, że ludzie chodzą bez maseczek i pukają się w czoło na widok tych w maseczkach. To jest niestety trudna rola edukacyjna: poprawiać, powtarzać, zwracać uwagę, przypominać, ale kto ma to robić w przypadku dzieci, jeśli nie rodzice? Obcy ludzie mają zwracać im uwagę, często w niewybredny sposób?
                  • madami Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 10:26
                    podroze.onet.pl/ciekawe/dlaczego-japonczycy-chodza-w-maskach-chirurgicznych/1xnkks0

                    Produkt Unicharm sprawił, że Japończycy zaczęli nosić maski nie tylko po to, by nie zarażać, ale też po to, by nie zostać zarażonym. Ich sprzedaż wzrosła ponad trzykrotnie w ciągu ostatniej dekady, odnotowując szczególnie duże skoki w okresie epidemii grypy w 2009 roku oraz na fali strachu po katastrofie nuklearnej w Fukushimie w 2011 roku.

                    Wraz z sukcesem nowego typu masek widok noszących je na ulicach ludzi stał się powszechny. Jednak troska o zdrowie swoje i innych nie jest jedyną przyczyną ich popularności. Wielu młodych ludzi zakłada maski chirurgiczne, aby odizolować się od otoczenia.

                    "Moja córka zakłada maskę i słuchawki na uszy po to, by nikt nie zakłócał jej spokoju. W ten sposób sprawia, że dużo trudniej jest ją zaczepić" - powiedziała 46-letnia matka pewnej licealistki.
                  • jagoda2 Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 10:40
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Nie mam zamiaru wdrukowywac dzieciom głupot, nie pochodzą z kultury, w której n
                    > oszenie szmaty na twarzy jest normą.

                    Ja nie wiem, z jakiej kultury pochodzisz, ale jesteś tak beznadziejna, a Twoje komentarze są często tak odstręczające, że aż żal mi ludzi, którzy muszą przebywać w Twoim otoczeniu.
    • ga-ti Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 20:00
      U nas jest info (na stronie gminy, zalecenia dla wszystkich szkół), że mają wejść w maseczkach, na korytarzach w maseczkach, wejść do klasy w maseczkach,usiąść w ławce i zdjąć maseczkę. Po dzwonku na przerwę założyć maseczkę, wyjść na przerwę. Czyli w klasie bez maseczki, w przestrzeni wspólnej (korytarze, toalety, szatnia) w maseczce.
      • jagoda2 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 20:04
        ga-ti napisała:

        > U nas jest info (na stronie gminy, zalecenia dla wszystkich szkół), że mają wej
        > ść w maseczkach, na korytarzach w maseczkach, wejść do klasy w maseczkach,usiąś
        > ć w ławce i zdjąć maseczkę. Po dzwonku na przerwę założyć maseczkę, wyjść na pr
        > zerwę. Czyli w klasie bez maseczki, w przestrzeni wspólnej (korytarze, toalety,
        > szatnia) w maseczce.

        I to jest absurd - czym bowiem różni się przebywanie w klasie od przebywania na korytarzu, w środkach komunikacji miejskiej, czy sklepie? Wszędzie tam wymagane są maseczki.
        • rb_111222333 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 20:21
          Nie powiedziałabym, że absurd, raczej kompromis albo minimalizacja ryzyka. Ciężko by było wprowadzić wymóg noszenia maseczek przez cały czas, na zajęciach lekcyjnych. Natomiast jeśli dzieci będą nosić maseczki na przerwach, to jest duża szansa, że zarażony Jaś z 1c nie zarazi dzieci z innych klas, bo na przerwach, kiedy dzieci będą się stykały, będą nosiły maseczki. A o to w tym wszystkim chodzi -o uniemożliwienie swobodnego rozprzestrzeniania się wirusa.
            • anika772 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 20:30
              triss_merigold6 napisała:

              > Przecież dzieci (dorośli też) będą nosili tę samą jednorazową maseczkę, co od 2
              > miesięcy.

              Proszę nie robić ze mnie, e-matki, jakiejś flei. Swoją "jednorazową" maseczkę wyrzucam po około tygodniu, a nie po 2 miesiącachbig_grin
          • runny.babbit Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 20:28
            A to nie szło jakoś tak że żeby maseczki działały powinno się je zakładać i zdejmować w sterylnych warunkach, za każdym razem na czystą? Dzieciaki oczywiście nie będą tak robić, więc kolejne udawanie że coś robimy....
            • rb_111222333 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 21:00
              Nie wychodzi. Załóżmy, że chory Jaś zarazi całą swoją klasę, ale nie zarazi Marysi z 1d, Zosi z 3d, a one nie zarażą pozostałych dzieci z ich klas - ile to dzieci i ich rodzin bez choroby czy chociaż konieczności kwarantanny. W tym modelu słabym punktem są nauczyciele, ale zakładam, że jeśli u Jasia wykryją chorobę, a on zarazi nauczycieli, to tychże nauczycieli wyślą na kwarantannę zanim oni zaczną zarażać innych. Oczywiście ten model ma słabe strony, np jeśli pierwszy chory będzie nauczyciel, ale jest lepszy niż zarażenie wszystkich.
              • jagoda2 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 21:13
                rb_111222333 napisał(a):

                > Nie wychodzi. Załóżmy, że chory Jaś zarazi całą swoją klasę, ale nie zarazi Mar
                > ysi z 1d, Zosi z 3d, a one nie zarażą pozostałych dzieci z ich klas - ile to dz
                > ieci i ich rodzin bez choroby czy chociaż konieczności kwarantanny. W tym model
                > u słabym punktem są nauczyciele, ale zakładam, że jeśli u Jasia wykryją chorobę
                > , a on zarazi nauczycieli, to tychże nauczycieli wyślą na kwarantannę zanim
                > oni zaczną zarażać innych. Oczywiście ten model ma słabe strony, np jeśli pierw
                > szy chory będzie nauczyciel, ale jest lepszy niż zarażenie wszystkich.

                Ten (potencjalnie) zarażony nauczyciel będzie przybywał w pokoju nauczycielskim z innymi nauczycielami, więc cała szkoła z automatu ląduje na kwarantannie.
                • rb_111222333 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 21:51
                  Nie, o ile wiem to dopóki u nauczyciela nie wyjdzie pozytywny test, jego koledzy z pracy nie będą testowani ani wysyłani na kwarantannę. Zresztą na jestem pewna czy nauczyciele i uczniowie będą masowo testowani.
                  • ga-ti Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 23:30
                    Mnie się wydaje, że raczej nie będą testowani wink No chyba, że już ktoś faktycznie będzie miał masę objawów. Inaczej będzie paraliż szkół i sanepidów wink
                    A nauczyciel też musi w maseczce w przestrzeniach wspólnych, w pokoju nauczycielskim chyba też, no tak na chłopski rozum to tam najbardziej będą przenosić.
                    • little_fish Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 23:37
                      U nas w procedurach jest polecenie noszenia wszędzie poza klasą. A w pokoju nauczycielskim ograniczono pobyt - mamy wejść po potrzebne rzeczy, bez grupowych przesiadywanek i pogaduszek. Przerwy nauczyciele spędzają w klasie lub na boisku z uczniami. Tyle zaleceń, zobaczymy jak z praktyką
              • alicia033 Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 15:27
                rb_111222333 napisał(a):

                > ale zakładam, że jeśli u Jasia wykryją chorobę, a on zarazi nauczycieli, to tychże nauczycieli wyślą na kwarantannę zanim oni zaczną zarażać innych.

                ROTFL
          • ela.dzi Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 20:59
            rb_111222333 napisał(a):

            > Nie powiedziałabym, że absurd, raczej kompromis albo minimalizacja ryzyka. Cięż
            > ko by było wprowadzić wymóg noszenia maseczek przez cały czas, na zajęciach lek
            > cyjnych. Natomiast jeśli dzieci będą nosić maseczki na przerwach, to jest duża
            > szansa, że zarażony Jaś z 1c nie zarazi dzieci z innych klas, bo na przerwach,
            > kiedy dzieci będą się stykały, będą nosiły maseczki. A o to w tym wszystkim cho
            > dzi -o uniemożliwienie swobodnego rozprzestrzeniania się wirusa.

            Jaś z I c może swobodnie spotkać się poza szkołą z kolegami z I a, b, d ... smile Ba może spotkać się na świetlicy, stołówce czy zajęciach dodatkowych.
            • rb_111222333 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 21:12
              Może, ale zazwyczaj w szkole dzieci utrzymują największy kontakt z kolegami ze swojej klasy. Konieczność noszenia maseczek na przerwach nie eliminuje ryzyka zakażenia, ale jednak je zmniejsza. Jeśli Jaś zarazi kolegę z 1b, i u Jasia pierwszego wystąpią objawy, to kolega z 1b pójdzie na kwarantannę zanim sam zacznie zarażać i w ten sposób nie zarazi swojej koleżanki z 1b, Marysi, która ma obniżoną odporność i z tego powodu nie spotyka się z nikim w zamkniętych pomieszczeniach, ale do szkoły chodzić musi. To minimalizacja ryzyka, a nie jego usunięcie, ale dobre i to
              • ela.dzi Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 06:19
                rb_111222333 napisał(a):

                > Może, ale zazwyczaj w szkole dzieci utrzymują największy kontakt z kolegami ze
                > swojej klasy. Konieczność noszenia maseczek na przerwach nie eliminuje ryzyka z
                > akażenia, ale jednak je zmniejsza. Jeśli Jaś zarazi kolegę z 1b, i u Jasia pier
                > wszego wystąpią objawy, to kolega z 1b pójdzie na kwarantannę zanim sam zacznie
                > zarażać i w ten sposób nie zarazi swojej koleżanki z 1b, Marysi, która ma obni
                > żoną odporność i z tego powodu nie spotyka się z nikim w zamkniętych pomieszcze
                > niach, ale do szkoły chodzić musi. To minimalizacja ryzyka, a nie jego usunięci
                > e, ale dobre i to

                Jeśli Jaś ma rozsiać swoje zarazki, to i tak je rozsieje i do Marysi z I b też dojdzie. Choroby często przenoszą się wtedy, gdy nie widać jeszcze objawów.
              • alicia033 Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 15:24
                rb_111222333 napisał(a):

                > Może, ale zazwyczaj w szkole dzieci utrzymują największy kontakt z kolegami ze swojej klasy.

                i wcale nie mają starszego lub młodszego rodzeństwa...
            • jagoda2 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 21:15
              eveeveeve napisała:

              > I już widzę jak będą prawidłowo założone... Po co to?

              To już akurat rola rodziców, żeby nauczyć dzieci prawidłowo zakładać maseczki. Chyba, że rodzice też mają to gdzieś, a takich jest wielu, niestety.
              • b.bujak Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 21:32
                jagoda2 napisała:

                > eveeveeve napisała:
                >
                > > I już widzę jak będą prawidłowo założone... Po co to?
                >
                > To już akurat rola rodziców, żeby nauczyć dzieci prawidłowo zakładać maseczki.
                > Chyba, że rodzice też mają to gdzieś, a takich jest wielu, niestety.

                ekhm.... to ja zgłaszam swoją porażkę rodzicielską w tym temacie - to, co mój syn wyprawia ze swoją maseczką stanowi dla niego większe zagrożenie, niż jej brak;
                wyjaśniam niniejszym, że nie mam tego gdzieś,
                • jagoda2 Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 21:39
                  b.bujak napisała:

                  > jagoda2 napisała:
                  >
                  > > eveeveeve napisała:
                  > >
                  > > > I już widzę jak będą prawidłowo założone... Po co to?
                  > >
                  > > To już akurat rola rodziców, żeby nauczyć dzieci prawidłowo zakładać mase
                  > czki.
                  > > Chyba, że rodzice też mają to gdzieś, a takich jest wielu, niestety.
                  >
                  > ekhm.... to ja zgłaszam swoją porażkę rodzicielską w tym temacie - to, co mój s
                  > yn wyprawia ze swoją maseczką stanowi dla niego większe zagrożenie, niż jej bra
                  > k;
                  > wyjaśniam niniejszym, że nie mam tego gdzieś,
                  >

                  No to masz jeszcze kilka dni, żeby młodego uświadomić i z nim potrenować dla dobra ogółu. Nie poddawaj się wink
                  Najprościej powiedzieć: "poniosłam porażkę rodzicielską" i uznać temat za zamknięty. Dla mnie jest to równoznaczne z "mieniem gdzieś".
                  • b.bujak Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 22:00
                    tak go wyćwiczę, że nie będzie w tej szkole robił nic innego, tylko dezynfekcja rąk, ściągnięcie maseczki za gumeczki, bez dotykania, wyrzucanie po każdym użyciu, dezynfekcja rąk, wyciągnięcie nowej maseczki, założenie na twarz, dezynfekcja rąk, ściągnięcie maseczki bez dotykania tkaniny, wyrzucanie, dezynfekcja rąk....
                    a jak się zagada, zapomni, dotknie tkaniny, nie zdezynfekuje rąk, położy maseczkę na ławce, wsadzi do kieszeni - biada mu!
                    przecież jego koledzy wyćwiczeni wzorcowo przez lepsze matki nie będą tak robić i zagrażać sobie i innym [i nauczycielom!], mój też nie będzie odstawał! tak postanawiam!
                    • jagoda2 Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 08:37
                      b.bujak napisała:

                      > tak go wyćwiczę, że nie będzie w tej szkole robił nic innego, tylko dezynfekcja
                      > rąk, ściągnięcie maseczki za gumeczki, bez dotykania, wyrzucanie po każdym uży
                      > ciu, dezynfekcja rąk, wyciągnięcie nowej maseczki, założenie na twarz, dezynfek
                      > cja rąk, ściągnięcie maseczki bez dotykania tkaniny, wyrzucanie, dezynfekcja rą
                      > k....
                      > a jak się zagada, zapomni, dotknie tkaniny, nie zdezynfekuje rąk, położy masecz
                      > kę na ławce, wsadzi do kieszeni - biada mu!
                      > przecież jego koledzy wyćwiczeni wzorcowo przez lepsze matki nie będą tak robić
                      > i zagrażać sobie i innym [i nauczycielom!], mój też nie będzie odstawał! tak p
                      > ostanawiam!
                      >
                      Tak zrób big_grin
        • little_fish Re: Maseczki w szkole 26.08.20, 21:19
          Ależ nikt nie zabrania uszyć/kupić dziecku maseczek w ilości odpowiadającej liczbie przerw +2, włożyć do woreczka/pudełka i niech sobie co przerwę bierze świeżą, a zużytą wkłada do innego woreczka. Po powrocie wyprać i już
    • afro.ninja Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 07:57
      Maseczki powinny byc jednorazowego uzycia. Czyli ile przerw, tyle maseczek. Nikt tak nie bedzie robil, dzieci beda nakladaly tyl na przod, doslownie beda sobie te wirusy na twarzy i w buzi. Jak one te maseczki beda przechowywać? Nie sadze by większość prala te maseczki (piszę o bawełnianych) po jednym dniu. Dlaczego ci eksperci nie biorą tego pod uwagę. Ile sie gadalo o tej higinie, teraz tylko noś maseczkę, ale to szkola, a nie gabinet dentysty.
    • kropkacom Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 09:54
      Odchodząc od pytania ze startowego wątku, to maseczki jakiś sens mają. Tak na logikę ograniczają przenoszenie wirusów czy bakterii droga kropelkową. Kwestia, ze trzeba je używać tak aby potem to co jest na maseczce nie przenosić na ręce lub ręce za każdym razem po dotknięciu maseczki dezynfekować. W szkole, w opcji ciągłego zakładania i zdejmowania, tego nie widzę zupełnie. Większy sens ma zwiększona higiena i nie przychodzenie z objawami do szkoły.
      • madami Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 10:02
        kropkacom napisała:

        > Odchodząc od pytania ze startowego wątku, to maseczki jakiś sens mają. Tak na l
        > ogikę ograniczają przenoszenie wirusów czy bakterii droga kropelkową. Kwestia,
        > ze trzeba je używać tak aby potem to co jest na maseczce nie przenosić na ręce
        > lub ręce za każdym razem po dotknięciu maseczki dezynfekować. W szkole, w opcji
        > ciągłego zakładania i zdejmowania, tego nie widzę zupełnie. Większy sens ma zw
        > iększona higiena i nie przychodzenie z objawami do szkoły.

        Dokładnie, kupić więcej mydła, porozstawiać dozowniki z żelami, robić regularne pogadanki higieniczne, osoby objawowe bezwzględnie do domu. Ustanawianie martwego i niemożliwego do zrealizowania nakazu ( noszenie masek) jest absurdalne, nawet jeżeli jakiś ekspert uzna, że jest słuszny. Nie wszystko da się społecznie zrealizować.
        >
        • kropkacom Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 10:14
          > osoby objawowe bezwzględnie do domu.

          Zaraz się odezwą alergicy czy ludzie kaszlący non stop. Mój syn ma alergie i sam z siebie przy katarze przez ostanie miesiące zakładał maseczkę na twarz na przykład w komunikacji. Z czego akurat w komunikacji publicznej widzę sens w maseczkach. Wracając jednak do szkoły i do prostej logiki (objawowi zarażają bardziej), przy kaszlu jest sens maseczki ale znowu nie w opcji ciągłej załóż-zdejmij.
        • jagoda2 Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 10:47
          madami napisała:

          > Dokładnie, kupić więcej mydła, porozstawiać dozowniki z żelami, robić regularne
          > pogadanki higieniczne, osoby objawowe bezwzględnie do domu.

          Zwiększenie ilości mydła nic nie da, bo wirus przenoszony jest drogą kropelkową.
          Jedynym sensownym rozwiązaniem jest posyłanie WYŁĄCZNIE zdrowych dzieci do szkoły, co z góry wiadomo, że jest utopią, bo już tutaj na forum e-matki chwaliły się, jak to będą zabraniać przyznawać się dzieciom do czegokolwiek przed nauczycielami. Więc liczenie na uczciwość, odpowiedzialność i zdrowy rozsądek rodziców, jest naprawdę jedną wielką mrzonką.
          • kropkacom Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 11:44
            Zakładanie maseczki odpowiednie takoż. Z czego potem te wszystkie wirusy lądują bezpośrednio na rękach a dalej wszędzie. To już lepiej aby dzieciaki trzymały ręce daleko od maseczek chyba.
        • saszanasza Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 12:07
          Dla mnie to paranoją jest dzisiejszy pomysł ministra, żeby dzieci używały maseczek podczas przerw....a kuźwa jeść będą oczami. Może jeszcze wprowadzić taki wymóg na stołówkach😂🙈
    • nowakowskipoland4 Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 16:43
      U syna w szkole dzieciaki z klas 1-3 nie mają obowiązku chodzenia w maseczkach, starsi uczniowie niestety muszą. W szkole będą wydzielone strefy, nauka w jednej klasie (poza informatyką), szatnia będzie zamknięta - będą trzymać buty i ubrania przed wejściem do klasy, przerwy o różnych godzinach żeby dzieciaki się ze sobą "nie mieszały". Staram się nie denerwować, ale średnio mi to wychodzi. Na jesieni już nie będzie gryp i przeziębień, tylko covid. Baseny w szkołach odwołane. Ja rozumiem, że trzeba wzmacniać odporność dziecka (np. naturtalny Engystol), ale nic poza tym.
      ps. w przedszkolu jest jeszcze lepiej, mianowicie w szatni trzeba całkowicie przebierać dziecko w inne ubrania niż te w których przyszło big_grin
    • julita165 Re: Maseczki w szkole 27.08.20, 16:54
      Ile z was probowalo nosic maseczke przez kilka godzin non stop ? Ja rzadko ale musze, sa wymagane w sadzie podczas rozpraw. Zwykle rozprawy nie trwaja po kilka godzin ale np dzis po 2h zarzadzono przerwe 10 minut aby wszyscy mogli wyjsc z sadu i zdjac na chwile to swinstwo bo bylo widac, ze nikt nie moze w tym wytrzymac tyle czasu. Noszenie tego kilka godzin non stop to tortury. To zupelnie cos innego niz wpasc do sklepu na 15 minut. Nie wierze ze ktos serio kaze dzieciom siedziec na lekcjach w maseczkach..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka